Polskie czereśnie gniją na straganach. Nikt nie chce ich kupować
AdobeStock
Newsy

Polskie czereśnie gniją na straganach. Nikt nie chce ich kupować

Pomimo coraz niższych cen, polskie czereśnie nie cieszą się wzięciem. Część owoców może się zmarnować.

Pamiętacie, jak pisaliśmy o rekordowych cenach czereśni w Polsce? Trudno się dziwić, że były wówczas mało popularnym towarem. Teraz jednak to sprzedawcy narzekają na niski popyt na czereśnie i to pomimo znacznie atrakcyjniejszych cen. Z czego to wynika?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niskie ceny nie oznaczają lepszej sprzedaży

O tym, że obniżenie cen nie zawsze przełoży się na zwiększony popyt, boleśnie przekonali się rolnicy uprawiający czereśnie. Obecnie w hurtowniach ceny tych owoców wahają się od 3 zł za kilogram czereśni najniższej jakości (odmiana Poznańska) do 6-7 zł za najlepsze czereśnie.

Bardzo źle jest na rynku owoców w Sandomierzu, gdzie czereśnie praktycznie się nie sprzedają, pomimo bardzo niskich cen, których wartość jest już poniżej kosztów produkcji. Część owoców prawdopodobnie się zmarnuje, ponieważ nikt nie kupuje ich nawet dla przetwórstwa!

Rolnicy nie robią sobie nadziei, że sytuacja nagle się poprawi. Możliwe, że sprzedaż czereśni zwiększy się dopiero na sam koniec zbiorów, gdy dojrzeją ostatnie, późne odmiany.

Nie lepiej jest na rynkach detalicznych – tam ceny czereśni nie spadają tak szybko, jak w hurcie. A to oznacza, że zwykli konsumenci rezygnują z kupna tych owoców ze względu na ceny.

Zobacz także
Puste półki w sklepach i coraz droższa żywność. Kryzys w Wielkiej Brytanii

Puste półki w sklepach i coraz droższa żywność. Kryzys w Wielkiej Brytanii?

Jest zdrowsza niż wiśnie i czereśnie. Chroni przed miażdżycą, rakiem i chorobami serca

Jest zdrowsza niż wiśnie i czereśnie. Chroni przed miażdżycą, rakiem i chorobami serca

Tureckie czereśnie lepsze od polskich?

Zaskakujący może być dla wielu fakt, że sprzedawane w supermarketach czereśnie często… wcale nie pochodzą z Polski. Choć ceny w hurcie są niskie, handlowcy decydują się na sprowadzanie czereśni z Turcji.

Dostajemy informacje od sadowników, że pośrednicy nie są zainteresowani kupowaniem czereśni. Wiecie dlaczego? Właśnie tutaj macie odpowiedź. Największa sieć sklepów zaopatrująca Polaków nie jest zainteresowana kupowaniem polskich czereśni. W Polsce więcej jest czereśni z Turcji niż krajowych – napisali na Twitterze rolnicy z Agro Unii.

Kaczyński obiecuje rolnikom pieniądze w ramach „Polskiego Ładu”

Trudną sytuację rolników postanowiła wykorzystać partia rządząca. Wicepremier Jarosław Kaczyński w niedzielę przy okazji wizyty w Mławie zapowiedział, że rolnicy będą mogli liczyć na miliardy złotych w ramach wsparcia. Podkreślił, że „Polskę na to stać”:

Rolnik najbardziej boi się, że jego praca pójdzie na marne, bo albo coś się stanie, przyjdzie klęska żywiołowa, albo nagle cena produktu gwałtownie spadnie. To ubezpieczenie jest w opracowaniu, to trudne zagadnienie, bardzo drogie, trzeba na to miliardów złotych, ale uznaliśmy, że Polskę na to stać, aby polscy rolnicy mogli prowadzić swoją produkcję pewni swego.

Źródło: money.pl, sad24.pl

AgroUnia zarzuca Biedronce sprzedaż czereśni zza granicy. Sieć odpowiada
AdobeStock
Newsy
AgroUnia zarzuca Biedronce sprzedaż czereśni zza granicy. Sieć odpowiada
Lider AgroUnii pokazuje, jakie czereśnie sprzedawane są w sklepach Biedronki. Sieć w oficjalnym komunikacie odpowiada na zarzuty.

Wczoraj pisaliśmy o dramacie na rynku czereśni w Polsce . Ceny tych owoców są teraz bardzo niskie, ale chętnych do zakupu brak. Sprawa dotyczy czereśni w hurcie, którymi nie są zainteresowane nawet zakłady produkujące przetwory! Popyt na czereśnie jest dość niski ze względu na wciąż wysokie ceny tych owoców w detalu, podczas gdy czereśnie sprzedawane przez rolników na rynku gniją, ponieważ nikt ich nie kupuje. Zarzut AgroUnii wobec Biedronki O sprawie zrobiło się głośno dzięki działaczom rolniczego ruchu AgroUnia. Twierdzą oni bowiem, że za dramat na rynku czereśni jest odpowiedzialna m.in. Biedronka, która sprowadza te owoce zza granicy, zamiast kupować polskie czereśnie. Na Twitterze pojawił się film, gdzie lider AgroUnii Michał Kołodziejczak mówi o dramatycznej sytuacji sadowników i pokazuje, skąd pochodzą owoce sprzedawane w Biedronce: Jest potężny problem ze sprzedażą czereśni. Dochodzi do tego, że ludzie jadą na giełdę z zerwanymi owocami, wracają do domu i muszą je wyrzucić, bo się nie sprzedały (…). Ukazał się ostatnio w internecie film, jak ktoś wyrzucił do tzw. dziury za stodołą kilka ton czereśni. Wiecie jaka jest tego przyczyna? Kołodziejczak następnie pokazał, co jest napisane na kartonach, w których sprzedawane są czereśnie w Biedronce. Na każdym z nich widnieje napis „Kraj pochodzenia: Turcja”. Wzburzony podkreślał, że owoce gniją i są niskiej jakości: Tutaj nie chodzi kompletnie o jakość tych czereśni. Przecież widać, że one nie są świeże. Tu zgniła, kolejna zgniła. To się wszystko psuje, bo przecież przywóz trwa, to nie powinno być na półkach sklepowych. Dostajemy informacje od sadowników, że pośrednicy nie są zainteresowani kupowaniem czereśni. Wiecie dlaczego? Właśnie tutaj macie odpowiedź. Największa sieć...

Egzotyczne mango tańsze od polskich truskawek. Co się dzieje z cenami?
AdobeStock
Newsy
Egzotyczne mango tańsze od polskich truskawek. Co się dzieje z cenami?
W tym roku wysoka cena truskawek utrzymuje się rekordowo długo. Dlaczego?

W tym roku ceny podstawowych produktów spożywczych, zwłaszcza owoców, zdecydowanie szokują. Jeszcze niedawno ceny czereśni były tak rekordowe, że raczej mało kto decydował się je kupić. Drogie są także truskawki. Teraz ceny tych owoców spadły i można kupić kilogram truskawek za 14-20 złotych, w zależności od miasta i miejsca, w którym są sprzedawane. Wciąż jednak nie są to niskie ceny. Co więcej, obecnie kilogram polskich truskawek kosztuje więcej, niż na przykład kilogram mango, egzotycznych owoców sprowadzanych z ciepłych krajów! Dla porównania, cena kilograma mango to zaledwie 7 złotych. Dlaczego w tym roku panuje taka drożyzna na rynku owoców i warzyw? Dlaczego truskawki są drogie? Jednym z powodów wysokich cen truskawek zdaniem eksperta jest stosunkowo chłodna wiosna. Podaż jest bardzo skromna. Dziś około 7 rano zabrakło już truskawki na rynku. Układ pogodowy nie pomaga roślinom nadgonić wiosennego opóźnienia w wegetacji, szczególnie zimnych nocy. Objawia się to nadal wysokimi cenami – powiedział Maciej Kmera, ekspert rynkowy z warszawskich Broniszy Dziś średnia cena truskawek w hurcie to 11 złotych, podczas gdy rok temu była ona o wiele niższa i wynosiła 7,50 zł, w tym samym okresie. „To, co się dzieje z tymi cenami, to chore” Jednak okazuje się, że chłodna wiosna to nie jedyna przyczyna wysokich cen truskawek w tym roku. Dyktują je także kupcy, którzy chcą jak najwięcej zarobić. Jacek Witkowski, właściciel plantacji Grodziec w gminie Czerwińsk nad Wisłą, mówi o tym, jak sprzedawcy truskawek windują ceny. Nie są one bowiem tak drogie w hurcie – to kupcy sprzedają je po bardzo wysokich cenach. Wczoraj kupcy kupowali truskawki po 7-5 zł za kilogram, a dziś ten sam kilogram oferują swoim klientom za 17 czy nawet 20 zł. Z pewnych...

Ceny masła sięgają juz x zł a będą jeszcze wyższe . Wiemy dlaczego ten tłuszcz jest aż tak drogi.
Adobe Stock
Newsy
Ceny masła sięgają już nawet 8 zł, a będą jeszcze wyższe. Oto dlaczego jest aż tak drogo
Żeby kupić kostkę masła, już dziś musimy głęboko sięgnąć do kieszeni. Czy ten wzrost wreszcie wyhamuje? Prognozy nie są optymistyczne.

Według Głównego Urzędu Statystycznego cena skupu mleka w III kwartale 2021 była o ponad 13 proc. wyższa, niż w tym samym okresie zeszłego roku. To podstawowy, ale nie jedyny powód, dla którego ten tłuszcz tak bardzo drożenie. Są jeszcze dwie inne przyczyny. Ale najgorsze, że według rzeczoznawców ceny masła jeszcze się nie zatrzymały. Ogromny wzrost cen masła w 2021 roku Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Banku Pekao SA, komentuje dla Portalu Spożywczego bieżące ceny masła:  - Biorąc pod uwagę, że ceny detaliczne masła już w październiku rosły o 7 proc. rok do roku, nie można wykluczyć, że do końca roku ich dynamika osiągnie dwucyfrowy poziom. W hurcie, od początku roku ceny masła poszły w górę o prawie 44%. Ten wzrost obserwowany jest w całej Europie, jednak u nas, inaczej niż w Europie, w najbliższych tygodniach spodziewane są kolejne podwyżki. - Mimo że średnia unijna cena masła zgodnie z przewidywaniami analityków ma już nie rosnąć, to póki co, nic nie wskazuje, by ceny hurtowe, a zwłaszcza detaliczne w Polsce miały podążyć za europejskimi trendami. – mówi Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka. Dlaczego masło tak bardzo drożeje? Jedną z przyczyn gwałtownego wzrostu cen, jaki obecnie obserwujemy jest to, że przez długi czas pomimo rosnących cen komponentów wykorzystywanych do produkcji mleka, cena samego mleka się nie zwiększała. To spowodowało, że zaczęła być zbyt niska w stosunku do kosztów, jakie ponoszą rolnicy. Spadła rentowność produkcji mleka, a to spowodowało, że skala produkcji tego surowca zaczęła w Polsce i Europie maleć. Z kolei gdy mleka zaczęto produkować mniej, spadająca podaż i utrzymujący się popyt  doprowadziły do podniesienia cen... Dyrektor ds....

Powstał „Tinder dla rolników”, czyli jak poznać drugą połowę na zbiorach owoców?
Pixabay
Newsy
Marzy Wam się zebranie owoców i warzyw prosto z pola lub sadu? Nic prostszego!
Mirosław Biedroń jest założycielem portalu MyZbieramy.pl. W serwisie tym rolnicy mogą publikować ogłoszenia oraz poszukiwać osób, które są chętne na tzw. samozbiory owoców i warzyw. Czy może to być okazją do poznania drugiej połowy? Kto wie.

Czy braliście kiedyś udział w tzw. samozbiorach owoców i warzyw ? Jest to opcja umożliwiająca samodzielny zbiór owoców i warzyw na czyimś polu lub plantacji. Mirosław Biedroń postanowił założyć portal, w którym rolnicy będą mogli publikować swoje ogłoszenia oraz poszukiwać chętnych do udziału w samozbiorach. Jak wpadł na ten pomysł? Impulsem była dla niego rozmowa z kolegą z Kanady. Portal został stworzony na podstawie tego, co podpatrzyłem na przykładzie Kanady. Mam kolegę z czasów szkoły podstawowej, który mieszka właśnie za oceanem. Któregoś roku miałem bardzo słabe zbiory ze swojego ogródka działkowego. Rozmawialiśmy o tym. Wtedy właśnie powiedział mi, że nie trzeba mieć nawet własnego ogródka, żeby cieszyć się zbiorami. W miejscowości nieopodal miejsca jego zamieszkania znajduje się pole, gdzie, z całą rodziną można przyjechać, by zbierać płody ziemi. Takie coś funkcjonowało w Kanadzie już od kilku lat - mówi Biedroń. „Tinder dla rolników" Kiedy mężczyzna dowiedział się z mediów, że polskie warzywa i owoce gniją na plantacjach, ponieważ nie ma komu ich zbierać, wpadł na pomysł, by otworzyć własny biznes, który nazywa „Tinderem dla rolników”. Wystarczyło zatem połączyć kropki. A będąc bardziej precyzyjnym - rolników z osobami chętnymi do zbiorów. Zasadą portalu jest to, że dla osób posiadających uprawy jest on bezpłatny. Niektórzy śmieją się, że to taki Tinder dla rolników - śmieje się Biedroń. Dlaczego warto wziąć udział w samozbiorach? Uczestnicy samozbiorów nie tylko mają możliwość kupienia tańszych owoców czy warzyw , ale także mają okazję do spotkania się z innymi ludźmi i spędzenia z nimi wolnego czasu. Kto wie, może...