Emmanuel Macron
ONS
Newsy

Polski rząd wydaje miliony na catering. Emmanuel Macron też lubi zjeść, ale większość pieniędzy przepuszcza na...

Emmanuel Macron nie ma łatwego życia. Aż chciałoby się powiedzieć, że drugie imię prezydenta Francji to „kłopoty”.
Hubert Rój
styczeń 12, 2021

Zaczęło się niewinnie. Od żartów z różnicy wieku między prezydentem, a prezydentową, panią Brigitte Macron.

Szybko we francuskiej polityce doszło do poważnego trzęsienia ziemi. Ruch „żółtych kamizelek” mocno wstrząsnął pozycją prezydenta republiki.

Jakby tego było mało, na Francję, tak jak na inne państwa świata, spadła oczywiście pandemia koronawirusa.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

„Zaciskanie” pasa według Macrona

Wydawałoby się, że w obliczu poważnego kryzysu ekonomicznego, rządy wszystkich krajów zaczną politykę zaciskania pasów.

Nic bardziej mylnego. Pisaliśmy już o tym, ile w dobie COVID-19 na catering wydaje rząd Mateusza Morawieckiego.

Tamte liczby robią wrażenie. Przepiórcze jaja, szynki, wołowina, jagnięcina, dziczyzna. Razem 17 ton. Przypomnijcie sobie tamtą historię. Wystarczy kliknąć w ten link: KLIK!

Emmanuel Macron i jego żona Brigitte także lubią dobrze zjeść. Wydaje się jednak, że bardziej od ucztowania wolą... kwiatki!

Kiedy popatrzymy na wydatki prezydenta Francji, zakupy naszego rządu przestają już tak szokować. Macron i jego żona na same kwiaty wydali w zeszłym roku równowartość 2,7 mln zł. Szok!

„Oszczędni” poprzednicy

Francuzi są oburzeni. Kiedy w kraju wcale się już nie przelewa, a państwo jest trawione przez kryzys za kryzysem, prezydencka para kupiła bukiety za 400 tys euro.

Na pozostałą część „budżetu kwiatowego” składają się także inne rośliny ozdobne, np. storczyki.

Co ciekawe, poprzednicy 43-letniej głowy państwa francuskiego, byli pod tym względem o wiele skromniejsi. Francois Hollande i Nicolas Sarkozy wydawali na kwiatki niemal trzy razy mniej.

Komentarze
Brigitte Macron
ons.pl
Newsy To dzięki temu Brigitte Macron ma taką szczupłą talię. Żona prezydenta Francji od lat nie je...
Jak ona to robi? To pytanie zadają sobie wszyscy, gdy patrzą na 67-letnią żonę prezydenta Francji. Pierwsza dama zachwyca formą dzięki właściwym nawykom żywieniowym.
Hubert Rój
grudzień 29, 2020

Kiedy Emmanuel Macron został wybrany przez Francuzów na prezydenta ich kraju, świat wpadł w zachwyt. Młody, elokwentny, z dobrą prezencją. Więcej kontrowersji wywoływała za to jego małżonka. Pani  Brigitte jest starsza od swojego męża aż o 24 lata! Media w całej Europie rozpisywały się na temat historii tej miłości. Cała opowieść zaczyna się w 1992 roku, kiedy to 15-letni Emmanuel, uczeń jezuickiego liceum w Amiens, natknął się na 39-letnią nauczycielkę. Strzała amora była silniejsza niż konwenanse i staromodne zwyczaje. Para zaczęła romansować, nie za bardzo przejmując się faktem, że pani Brigitte miała wówczas męża i była matką trojga dzieci. Emmanuel ożenił się z kobietą niemalże w wieku swoich rodziców w 2007 roku. Sprawa nabrała większego rozgłosu dopiero w momencie, gdy młody urzędnik zaczął piąć się w państwowej hierarchii. Pani Brigitte zadaje szyku Mimo niewybrednych komentarzy internautów i złośliwców innej maści, pani Brigitte z powagą i klasą wypełnia obowiązki pierwszej damy Republiki Francuskiej. Mało tego, 67-latka robi furorę podczas spotkań z głowami innych państw. Piękne, dystyngowane kreacje, nieschodzący z twarzy uśmiech, modna fryzura. To wszystko, a także nienaganna sylwetka i talia, o jakiej marzą zazdrosne Francuzki – taka jest lista wyłącznie powierzchownych atrybutów dziarskiej eks-nauczycielki. Pani Brigitte przestała uczyć już w 2015 roku. Wtedy postanowiła, że poświęci się dla kariery politycznej swojego męża. I nie było w tych słowach cienia przesady. Macron nie raz podkreślał zasługi swojej żony, o której mówi się, że jest w Pałacu Elizejskim prawdziwą szarą eminencją. A jak Brigitte Macron utrzymuje się w tak doskonałej formie? Bądź co bądź, nie należy już do młodych kobiet, ale z utrzymaniem...

Przeczytaj
donald trump ciekawostki
AdobeStock
Gwiazdy Oto, co Donald Trump zwykle jada w ciągu dnia! Przetrzesz oczy, gdy poznasz prawdę!
Zastanawialiście się kiedyś co je były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump? Możecie się mocno zdziwić!
Katarzyna Wyborska
listopad 10, 2020

Jeśli myślicie, że miliarder i odchodzący prezydent USA na co dzień jada najwykwintniejsze dania, to srogo się zdziwicie! Sprawdźcie, z czego składa się codzienne menu Donalda Trumpa! Trump i zdrowa żywność? Prawdopodobnie jedyną osobą w Białym Domu, która dba o zdrową dietę i nazywa się Trump jest żona Donalda, Melania. Prezydent bowiem jest prawdziwym miłośnikiem amerykańskiej kuchni! Uwielbia frytki i hamburgery – szczególnie z McDonald’s i KFC. Zdradził kiedyś, że jego ulubiona kanapka z najpopularniejszej amerykańskiej sieci fast food to rybny hamburger. Trump nie wyobraża też sobie życia bez steków. Jego idealny stek musi być dobrze wysmażony i koniecznie oblany tłustym sosem. Na liście przysmaków Donalda Trumpa znajduje się również pizza. Jednak, co ciekawe, podobno były prezydent je tylko ser z dodatkami, a ciasto zostawia. Uwielbia także kanapki z mięsem i lody wiśniowo-waniliowe. Tego się nie spodziewaliście! Co ciekawe, mimo zamiłowania Trumpa do pełnego niezdrowych tłuszczów jedzenia, pije on Colę zero. Podobno wypija aż kilkanaście puszek tego napoju dziennie! Co prawda nie zawiera on cukru, ale jest bogaty w kofeinę, która w takiej dawce może powodować poważne problemy z nadciśnieniem. Odnosimy jednak wrażenie, że Trump szczególnie się tym nie przejmuje. Miliarder nie pije także alkoholu. Podobno to dlatego, że jego brat zmarł w wieku 41 lat z powodu alkoholizmu. A czego Trump nie je? Nietrudno się domyślić, że fan burgerów i steków nie będzie miłośnikiem zdrowej kuchni. Trump wyznał w ostrych słowach, że nie wyobraża sobie jak można jeść surową rybę i z tego powodu nigdy nie tknie sushi. Żywi też trudno wytłumaczalny wstręt do warzyw. Mówi się, że kiedyś Donald Trump listownie błagał burmistrza Nowego Jorku, aby „coś...

Przeczytaj