otwarte restauracje 2021
AdobeStock
Newsy

Polski restaurator idzie na całość. Mimo 30 tysięcy złotych kary, nadal otwiera lokal. Popieracie?

Pomimo nałożonej wysokiej kary, ten przedsiębiorca nie zamierza zawieszać swojej działalności. Co o tym myślicie?

Przedłużający się lockdown popycha wielu przedsiębiorców na skraj desperacji. Niektórzy pomimo obowiązujących obostrzeń i widma kary w postaci aż 30 tysięcy złotych do zapłacenia, otwierają swoje lokale. Tak właśnie zrobił pan Dawid Zmyślony z Ostrowa Wielkopolskiego, który jest właścicielem restauracji Black Dave Restaurant. Co więcej, przedsiębiorca podkreśla, że nie ma zamiaru zamykać swojego lokalu i będzie nadal przyjmował gości. Przeczytajcie ten artykuł, by dowiedzieć się więcej!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zamknięcie restauracji

Obowiązujący od 28 grudnia całkowity lockdown miał potrwać do 17 stycznia, jednak rządzący wydłużyli ten czas do 31 stycznia. To nie uspokoiło w ogóle przedsiębiorców, ponieważ zabrakło konkretnych informacji na temat tego jak długo ta sytuacja jeszcze potrwa i które branże będą mogły wznowić działalność po 31 stycznia. Restauratorzy już od dłuższego czasu mają utrudnioną sytuację, ponieważ nie mogą przyjmować gości w lokalach – dozwolona jest tylko sprzedaż jedzenia na wynos oraz z dowozem. Lokale, które dotychczas zarabiały dużo na dostawach (np. pizzerie) jakoś sobie radzą. Gorzej jest z tymi restauracjami, które zarabiały przede wszystkim na gościach przyjmowanych w lokalu. Dotyczy to chociażby klimatycznych restauracji na miejskich starówkach.

Zobacz także
Godziny dla seniorów

Nowe obostrzenia od 1 lutego. Godziny dla seniorów zostały zniesione. Co o tym sądzicie? 

gotowanie makaronu

Makaron gotujecie w garnku? Robicie duży błąd. Marnujecie bez sensu wodę i swój cenny czas

Restauracje na skraju bankructwa

Nie można też zapominać o kosztach prowadzenia restauracji. Właściciel musi co miesiąc płacić wysoki czynsz, opłacać dostawy produktów, pensje pracowników oraz wynajem maszyn używanych w kuchni. To są ogromne koszty każdego miesiąca i dla wielu restauracji kara 30 tysięcy złotych, nie jest tak wielkim ciosem, jak całkowity brak przychodów przy stałych, wysokich opłatach. Z tego powodu wielu przedsiębiorców zapowiedziało, że po 17 stycznia (wtedy miał się skończyć lockdown) otwierają swoje lokale pomimo obowiązujących obostrzeń. Tak też zrobił Dawid Zmyślony, właściciel Black Dave Restaurant w Ostrowie Wielkopolskim.

Niepokorny restaurator

Już dwa dni po otwarciu, restaurację odwiedziła kontrola Sanepidu i nałożyła na pana Dawida najwyższą karę w wysokości 30 tysięcy złotych. Przedsiębiorca powiedział, że kontrolerzy przyszli tylko raz i już więcej się nie pojawili. Twierdzi, że pracownicy Sanepidu dobrze wiedzą, że nakładane przez ich kary nie są zgodne z prawem. Zmyślony podkreśla, że działa legalnie, ponieważ nie można w Polsce zakazać prowadzenia działalności. We współpracy z prawnikiem, restaurator już złożył odwołanie do sądu. Mówi też, że ma bardzo wielu gości – pewnie dlatego, że jego lokal jest jedynym, który się otworzył w liczącym 71 tysięcy mieszkańców Ostrowie Wielkopolskim. Dawid Zmyślony podkreśla, że nie zamierza zamykać swojej restauracji. Otworzył ją zaledwie rok temu, dlatego nie należy mu się obiecana przez rząd pomoc dla przedsiębiorców. Dostał zaledwie 5 tysięcy złotych, które nie wystarczyły mu nawet na tygodniowe opłaty.

 

Uważacie, że otwieranie restauracji pomimo obostrzeń to dobry pomysł?

które restauracje są otwarte
AdobeStock
Newsy
W Polsce otwarto już... nawet 20 tysięcy restauracji? Wiceminister rozwoju Olga Semeniuk nie przebierała w słowach
Mimo obowiązujących obostrzeń, aż 20 tysięcy restauracji normalnie działa. Przedstawicielka rządu zabrała głos.

Zapowiedziany pod koniec grudnia lockdown miał potrwać do 17 stycznia. Zakładał on całkowity zakaz działalności, w tym galerii handlowych i restauracji. Z jednym tylko wyjątkiem – restauracje mogą realizować zamówienia wydawane na wynos. Jednak takie rozwiązanie nie ratuje wielu lokali. Restauratorzy czekali na zniesienie obostrzeń, jednak lockdown postanowiono przedłużyć co najmniej do 31 stycznia i brakuje jasnych informacji co do tego, kiedy restauracje będą mogły znów się otworzyć. Mówi się nawet o przełomie marca i kwietnia, ale przedsiębiorcy nie mogą aż tyle czekać. Bunt restauratorów Właściciele restauracji zaczęli się więc buntować. Na pewno zachęciły ich do tego kolejne wyroki sądów w sprawie otwartych w trakcie lockdownu działalności. Uznano, że zakaz działalności wydany rozporządzeniem, nie jest ważny w świetle prawa i lokale mogą normalnie funkcjonować. Dlatego coraz więcej restauracji się otwiera. Restauratorzy mówią wprost – albo zapłacą karę od Sanepidu i będą pracować, albo zbankrutują siedząc z założonymi rękami. W dodatku mówi się, że w mniejszych miejscowościach służby sanitarne nie wydają tak chętnie mandatów. Niepewność rządu Zdaje się, że rządzący nie wiedzą, jak zachować się w tej sytuacji. Nie potępiają głośno działań niepokornych przedsiębiorców, ponieważ w rządzie mówi się o tym, że większość Polaków (nawet zwolennicy partii rządzącej) nie popiera tak długiego lockdownu. Politycy niechętnie komentują bunt restauratorów. Ostatnio mówiło się o 80 otwartych restauracjach, podczas gdy w rzeczywistości w całym kraju może być otwartych aż 20 tysięcy lokali!   W końcu głos zabrała wiceminister rozwoju Olga Semeniuk. Zapowiedziała pomoc dla przedsiębiorców, którzy w akcie desperacji...

Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci
Adobe Stock
Newsy
Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci
Pandemia koronawirusa spowodowała dramatyczną sytuację na rynku gastronomicznym. Na przestrzeni ostatniego roku, właściciele restauracji mieli możliwość gościć klientów jedynie w sezonie letnim. Obecnie możliwa jest jedynie sprzedaż na wynos, ale niektóre lokale postanowiły złamać te obostrzenia…

Według obecnych zaleceń premiera i Ministra Zdrowia, wszelkie obiekty gastronomiczne mogą prowadzić sprzedaż na wynos. Coraz częściej słychać jednak dramatyczne apele restauracji, które nie otrzymują wsparcia rządowego i są na skraju bankructwa. Spowodowało to masowe łamanie obostrzeń przez restauratorów – niektórzy z nich postanowili otworzyć swoje lokale pomimo zakazu. Otwarta restauracja w Puławach Restauracja Central Park Bistro w Puławach to pierwszy lokal w mieście, który zdecydował się na otwarcie na przekór rządzącym. Właściciele otworzyli restaurację już w lutym i goszczą klientów w formie stacjonarnej. Transmitowane były także mecze, które gromadziły większą ilość gości.  Chociaż lokal regularnie odwiedzany jest przez policjantów i pracowników sanitarnych, nadal pozostaje otwarty. Pierwsza wizyta spowodowana łamaniem obostrzeń zakończyła się mandatem w wysokości 10 tysięcy złotych. Niedawno odbyła się także kolejna kontrola, w wyniku której najprawdopodobniej zostaną zastosowane podobne środki. O pomoc w opłaceniu kar restauracja poprosiła jednak… klientów! Zrzutka na karę za łamanie obostrzeń Chociaż powiat puławski zmaga się z natarciem trzeciej fali koronawirusa, mieszkańcy miasta rozumieją decyzje restauratorów, dla których nielegalne otwarcie jest jedyną szansą na zachowanie biznesu – nawet po otrzymaniu kary. Właściciele Central Park Bistro opublikowali zrzutkę na opłacenie kar Sanepidu. Do wtorku udało się uzbierać już ponad 5,5 tysiąca złotych. W zamian za pomoc restauracja oferuje bony na zamówienia ze swojego menu. Menedżer lokalu podkreśla, że kary, które otrzymuje restauracja są niezgodne z Konstytucją, a placówka jest regularnie dezynfekowana i utrzymywana w rygorze sanitarnym. Liczba gości...

Surowe obostrzenia dla gastronomii
Adobe Stock
Newsy
Restauratorzy otwierają lokale z jedzeniem mimo obostrzeń. Magda Gessler ostro skrytykowała działania rządu
Branża gastronomiczna ma już naprawdę dosyć obowiązujących obostrzeń. Głos w tej sprawie zabrała także Magda Gessler!

Przez trwającą pandemię koronawirusa restauratorzy naprawdę nie mają lekko. Od marca 2020 roku bardzo utrudniono im działalność. Na początku pandemii wszystkie lokale musiały być zamknięte i dostępna była tylko opcja dowożenia zamówień na wynos. Ludzie byli jednak bardzo ostrożni i woleli nie zamawiać jedzenia w lokalach. Sytuacja mocno poprawiła się latem, gdy praktycznie zniesiono większość obostrzeń. Niestety, jesienią powróciły ograniczenia i teraz restauratorzy ratują się zamówieniami na wynos, ponieważ jedzenie w lokalach jest zakazane. Bunt restauratorów Rozpoczęty 28 grudnia 2020 roku lockdown miał potrwać do 17 stycznia 2021. Jednak rząd postanowił przedłużyć ten czas do końca stycznia. Nie udzielił też jasnej informacji co do tego, kiedy różne branże będą mogły wznowić działalność. Nieoficjalnie mówi się o tym, że obowiązujące obecnie zakazy potrwają aż do kwietnia! Trudno się więc dziwić, że restauratorzy mówią „dość!” i coraz więcej lokali ogłasza, że otwierają się dla klientów pomimo obostrzeń. Sytuacja jest bardzo trudna i wielu przedsiębiorców ma wybór – albo zbankrutują z powodu braku dochodów, albo zaczną obsługiwać klientów licząc się z możliwymi mandatami. Wiele jednak wskazuje na to, że nikt ukarany nie będzie – kierowane do sądów kary za nieprzestrzeganie obostrzeń są anulowane ze względu na niezgodność z przepisami. Rząd bowiem może zakazać działalności tylko wtedy, gdy w kraju obowiązuje stan wyjątkowy, a ten w Polsce nie został wprowadzony. W tej sprawie głos zabrała sama Magda Gessler, jedna z najbardziej rozpoznawalnych restauratorek w Polsce. Gwiazda została zapytana o to, co sądzi na temat restauracji otwieranych pomimo obostrzeń. Gessler przyznała, że doskonale rozumie zdesperowanych przedsiębiorców,...

kiedy otwarcie restauracji
AdobeStock
Newsy
Otwarcie restauracji możliwe dopiero w... maju? Wypowiedź prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju wstrząsnęła Polakami
Czy restauratorzy będą musieli czekać jeszcze 3 miesiące na wznowienie działalności? Wiele na to wskazuje...

Pandemia koronawirusa mocno już daje wszystkim w kość. Od marca 2020 roku, z pewnymi przerwami, większość sklepów, restauracji i miejsc rozrywkowych została zamknięta. Niektóre branże mogą działać tylko częściowo – na przykład sklepy w galeriach handlowych, które mogą wydawać towary zamówione w internecie. Restauracje mogą sprzedawać posiłki na wynos lub dowożone przez obsługę. Jednak części usług nie da się zrealizować w ten sposób i od początku pandemii siłownie i kina stoją puste. Przerwą od obostrzeń były wakacje, gdy praktycznie wszystko było otwarte i można było na chwilę zapomnieć o pandemii. Niecierpliwość przedsiębiorców Miesiąc temu, 28 grudnia 2020 roku, nałożono w Polsce lockdown obowiązujący większość branż z powodu wielu zakażeń koronawirusem w kraju. Obostrzenia miały być zniesione 17 stycznia, jednak rząd przedłużył je aż do końca tego miesiąca. Nadal jednak nie ma pewności co do tego, czy po 31 stycznia wszystko będzie znów otwarte. Niewiele na to wskazuje, a rządzący niechętnie udzielają szczegółowych informacji na ten temat. Nie dziwi więc rosnące napięcie wśród przedsiębiorców. Chcą konkretnych komunikatów – kiedy będą mogli wznowić działalność? Kiedy otwarcie restauracji? Rząd udziela bardzo niejasnych informacji w kwestii otwarcia poszczególnych branż. Wcześniej mówiono o tym, że restauracje prawdopodobnie będą mogły znów normalnie funkcjonować dopiero na przełomie marca i kwietnia. Rząd jednak ponownie zmienił zdanie i teraz mówi się o tym, że restauracje wznowią działalność dopiero… w maju! W środę prezes Polskiego Funduszu Rozwojowego - Paweł Borys - udzielił wywiadu w popularnej stacji radiowej. Został zapytany o to, kiedy rząd zamierza otworzyć restauracje, ponieważ...