Polscy pracownicy uwięzieni na niemieckiej farmie "króla szparagów". Interweniował konsul
AdobeStock
Newsy

Polscy pracownicy uwięzieni na niemieckiej farmie „króla szparagów”. Interweniował konsul

Przymusowa kwarantanna, pracownicy pilnowani przez ochroniarzy i niepewność związana z powrotem do domu. Polscy pracownicy przeżyli horror na niemieckiej farmie szparagów.

Co roku do pracy w Niemczech wyjeżdżają pracownicy z Polski – często sezonowi, którzy za zachodnią granicą zajmują się zbieraniem warzyw i owoców na polach uprawnych. Choć w tym roku praca za granicą była utrudniona przez pandemię koronawirusa, to i tak części osób udało się wyjechać w celach zarobkowych. Niestety, i tam dopadł ich koronawirus, ale tego, co wydarzyło się później, nikt się nie spodziewał.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kwarantanna na farmie szparagów

Bulwersujące wydarzenia mają miejsce na dużej farmie Thiermann w Kirchdorfie, której właściciel, Heinrich Thiermann, nazywany jest „królem szparagów”. Wiele zatrudnionych tam osób to Polacy, którzy pracują na farmie jako pracownicy sezonowi przy zbiorach warzyw.

Na farmie pojawiło się ognisko koronawirusa, w związku z czym na wszystkie przebywające tam osoby nałożono 30 kwietnia kwarantannę. Jednak sposób egzekwowania kwarantanny jest oburzający, o czym opowiedzieli pracujący tam Polacy portalowi dw.com. Pani Agnieszka zatrudniona na farmie mówi:

Jesteśmy jak niewolnicy. Naszą grupę pilnuje dwóch ochroniarzy i przewożą nas tylko z domu do pracy i z powrotem

Zobacz także
„Córka chowała przede mną czekoladę”. Trudne chwile Justyny Pochanke po odejściu z TVN

„Córka chowała przede mną czekoladę”. Trudne chwile Justyny Pochanke po odejściu z TVN

Sadownicy chcą sprzedawać "jabłka po gradzie". Kupilibyście nieidealne owoce?

Sadownicy chcą sprzedawać „gradowe jabłka”. Wciąż pyszne, lecz nie wyglądają najlepiej

Z kolei pani Ilona nie zgadza się na pracę w zakładzie, ponieważ boi się zakażenia. Postanowiła więc czekać w swoim pokoju na zakończenie kwarantanny i jak najszybciej wrócić do Polski. W związku z odmową pracy firma zarządzająca farmą każdego dnia potrąca kobiecie z wynagrodzenia opłatę za kwaterunek. Tak skomentowała całą sytuację:

Gdybym wiedziała, że tak będzie, to bym nie przyjechała.

Epidemia na farmie „króla szparagów”

Obecnie na farmie Thiermman pracuje 1011 osób, a z nich 412 to Polacy. Pod koniec kwietnia oficjalnie na farmie zarażonych koronawirusem było 47 osób. Po dwóch tygodniach jest to już 130 osób.

30 kwietnia urząd sanitarny podjął decyzję o zbiorowej kwarantannie dla pracowników, na okres dwóch tygodni. Rzecznik powiatu Diepholz, Mareike Rein, tak tłumaczy tę decyzję:

Ze względu na rozproszone występowanie infekcji w firmie nie było możliwe jednoznaczne określenie osób, które miały bliski kontakt z zakażonymi

Na farmie Thiermann zastosowano ścisłe kontrole. Nawet małżonkowie pracujący w tym miejscu nie mogli się ze sobą spotykać, jeśli pracowali w różnych częściach zakładu. Okazuje się, że ten system był dość dziurawy. Pani Marzena pracująca na farmie mówi, że choć w zakładzie pilnowano odstępów między pracownikami i dzielono ich na grupy, to w momencie gdy wracali oni do swoich kwater, nikt już nie pilnował podziałów:

Gdy przychodzimy 50-osobową grupą do pracy, dzielą nas po dwanaście osób na jedną maszynę. Ale nie zwracają uwagi na to, kto mieszka razem. Zdarza się też, że rano jesteś w jednej grupie, a po obiedzie idziesz na inną halę i pracujesz z innymi ludźmi

Interwencja konsula

Pracownikom w powrocie do Polski pomógł Paweł Jaworski, konsul generalny RP w Hamburgu. Jaworski spotkał się zarówno z przedstawicielami urzędu ds. zdrowia, jak i samym „królem szparagów” Heinrichem Thiermannem:

Na tę chwilę wydaje się, że pewien punkt zapalny jest zgaszony i mam nadzieję, że tak zostanie

Źródło: dw.com

Czytaj także:

Polacy na niemieckiej farmie szparagów
Adobe Stock
Newsy
Uwięzieni na niemieckiej farmie Polacy są już wolni. Chcą zapomnieć o koszmarze i pozwą farmera
Kilkuset Polaków pracujących na farmie szparagów w Niemczech zapowiadają walkę o zaległe wypłaty. Powodem koronawirus i złe traktowanie.

Aż kilkuset Polaków zrezygnowało z pracy u „króla szparagów” – Heinricha Thiermanna. Pracownicy tłumaczą, że atmosfera na farmie była wysoce nieprzyjemna, a szef stale naciskał, aby zostali dłużej. W wyniku niejasności w umowach, a także pandemii, przez jakiś czas  polscy pracownicy byli uwięzieni na niemieckiej farmie . Na jednej z farm w Dolnej Saksonii stwierdzono zakażenie koronawirusem u 130 pracowników – reszta z nich, czyli aż 870 osób, przebywała na kwarantannie. Koronawirus na farmie szparagów Chociaż pierwsze przypadki koronawirusa wśród pracowników farmy stwierdzono już 18 kwietnia, kwarantanna została nałożona na resztę pracowników dopiero 30 kwietnia. Oznacza to, że wirus mógł krążyć wśród wszystkich pracowników przez prawie 2 tygodnie. Masowe testy przeprowadzono z kolei dopiero w maju.  Firma Thiermanna nie odpowiedziała na pytania o ubezpieczenie pracowników, a także o dokładną liczbę chorych pracujących na farmach. W oficjalnej informacji właściciel firmy podkreśla, że jego przedsiębiorstwo trzyma się planu sanitarnego – obejmuje on zasadę, że osoby, które mieszkają razem, także pracują razem. Thiermann twierdzi, że pracownicy byli testowani pod kątem koronawirusa dwa razy w tygodniu, a także podlegali kontrolom zapobiegającym przemieszczaniu się i roznoszeniu choroby. Pozew o zarobki na farmie szparagów Pracownicy jednak skarżyli się nie tylko na warunki podczas pandemii, ale także na mało przejrzyste warunki wynagrodzenia przy zatrudnianiu. „Kiedy wyjeżdżaliśmy do pracy, obiecywano nam 100-120 euro dniówki. Ale pracy było po prostu za mało, więc wychodziło nam nawet 40 euro, z czego prawie 10 euro trzeba płacić za hotel i wyżywienie” – powiedziała jedna z pracownic....

Szparagi
Radomil/Wikipedia Commons
Newsy
Białe szparagi kontra zielone: polscy rolnicy jednych z nich unikają jak ognia. Dlaczego?
Jeden rodzaj szparagów okazuje się być znacznie cięższy w wyprodukowaniu niż drugi, a klienci wcale nie kupują go tak chętnie.

Hodowcy szparagów ujawniają, że tegoroczne zbiory szparagów opóźniły się aż o trzy tygodnie. Ostatni raz tego typu sytuacja miała miejsce 20 lat temu, co sprawia, że sezon na te warzywa będzie znacznie krótszy, a także droższy dla klientów.  Czym różnią się zielone szparagi od białych? Konsumenci nadal kupują chętniej delikatniejsze, cieńsze i łatwiejsze w przygotowaniu zielone szparagi. Grube i wymagające obierania białe szparagi stanowią zaledwie 5 proc. tego rynku. Jak się okazuje, na terenie całego województwa świętokrzyskiego tylko jeden rolnik masowo sadzi zielone szparagi, jednak powodem nie jest wcale tylko mały popyt. O co więc chodzi? Które szparagi trudniej wyhodować? Na terenach uprawnych państwa Suchodajów z województwa szparagi zajmują aż 20 hektarów. Niemalże w całości są to szparagi zielone. Hodowcy podkreślają, że wyhodowanie białej odmiany jest znacznie bardziej kosztowne i wymagające, a nie ma na nią takiego popytu. Różnica pomiędzy odmianami polega na sposobie zbierania ich: białe szparagi rosną w ziemi, a do pracy nad wykopywaniem ich trzeba zatrudnić znacznie więcej osób. Chociaż niektórzy hodowcy twierdzą, że zysk wynagradza im trudy i poniesione koszty, wielu nadal wybiera szparagi zielone, które rosną nad ziemią i wymagają jedynie ścięcia. Z jednego hektara terenu można wyprodukować w sezonie aż 2-3 tony szparagów. Gdzie w Polsce rosną szparagi? Świętokrzyskie jest wyjątkowym województwem, w którym funkcjonuje wyjątkowo mało hodowli szparagów. Najwięcej upraw tego warzywa znajduje się w Wielkopolsce. Rolnicy z tamtych regionów podkreślają, że sezon na szparagi, choć krótki, jest wyjątkowo rentowny. Szparagi to rośliny wieloletnie, które stale odrastają. Zbiory...

Czym różnią się zielone szparagi od białych? Powinniście przyrządzać je w zupełnie inny sposób
flickr
Newsy
Czym różnią się zielone szparagi od białych? Powinniście przyrządzać je w zupełnie inny sposób
Polacy jedzą coraz więcej szparagów. Czym różnią się oba rodzaje tego warzywa? Jak je przygotowywać?

Wiosna to sezon na szparagi. Te warzywa już powoli zaczynają pojawiać się na sklepowych półkach i targowiskach, ale najsmaczniejsze będą te z maja. Szparagi są nie tylko smaczne, ale też niezwykle zdrowie. W tym artykule postaramy się zachęcić was do ich kupowania i jedzenia. Czym różnią się różnokolorowe szparagi? Mimo fundamentalnej  różnicy w wyglądzie białych i zielonych szparagów tak naprawdę stanowią one jeden gatunek. Różnica w ich barwie jest prozaiczna i leży w sposobie ich uprawiania. Zielone szparagi, to te, których pędy wyrastają ponad ziemię i dzięki temu zawierają zielony barwnik, chlorofil. Z kolei szparagi białe uprawiane są pod ziemią. W związku z tym istnieje niewielka różnica pod względem zawartych w nich składników odżywczych. Ostatecznie jednak nie ulega wątpliwości fakt, że szparagi w dowolnej postaci są niezwykle zdrowe i korzystne dla ludzkiego organizmu. Dlaczego warto jeść szparagi? Zawierają saponiny i flawonoidy – kwercetynę i rutynę, które są cennymi substancjami przeciwzapalnymi, niezbędnymi dla osób z astmą lub artretyzmem Zawierają sporo witaminy C  i E W ich składzie znajduje się kwas foliowy Są niskokaloryczne, ale równocześnie pożywne i sycące Mają właściwości antyoksydacyjne, oczyszczają organizm z toksyn, zapobiegają rozwojowi komórek nowotworowych Mają właściwości moczopędne, dzięki asparaginie wspomagają pracę nerek Jak przygotowywać białe i zielone szparagi? Najważniejsza różnica w przygotowaniu białych i zielonych szparagów to czas gotowania: Białe szparagi należy gotować do miękkości ok. 15 min, najlepiej na parze Zielone szparagi powinno się gotować ok. 3 min Z czym podawać szparagi? Świetnie będą smakowały w...

Jak obrać szparagi? Karol Okrasa radzi
ONS/Pixabay
Newsy
Jak obrać szparagi? Karol Okrasa ma genialny sposób
Kupiliście szparagi, ale nie wiecie, jak je obrać? Skorzystajcie ze wskazówek Karola Okrasy. Dzięki nim obieranie szparagów będzie dla was dziecinnie proste!

Obieranie szparagów może nastręczać pewnych trudności. Zaczynając od dylematu, czy szparagi się obiera , czy nie, po techniczne niuanse: lepiej nożem czy obieraczką? Obieramy całość, czy tylko doły? Zielone szparagi obiera się tak jak białe? Przeczytajcie, jak obrać szparagi i nie błądźcie dłużej. Jak obrać szparagi? Białe i fioletowe szparagi wymagają obierania. Najlepsza jest do tego obieraczka do warzyw. Młodych i cienkich zielonych szparagów obierać nie trzeba, wystarczy tylko ułamać zdrewniałe końcówki. Jeśli kupiliście szparagi i nie wiecie, jak je obrać, zapoznajcie się ze wskazówkami Karola Okrasy. Jak szybko obrać szparagi? Metoda Karola Okrasy Karol Okrasa obiera też zielone szparagi i ma świetny patent na ich obieranie. Kucharz radzi, by nigdy nie kłaść szparagów na desce do krojenia, tylko na szklanym naczynku ustawionym dnem do góry (powinno mieć proste dno). Na naczyniu kładziemy szparag i obieramy go przy użyciu zwykłej obieraczki do warzyw. Następnie ścinamy z niego cieniutko skórkę z każdej strony, jednocześnie obracając szparag wokół własnej osi. Zobaczcie na filmie, jak robi to Karol Okrasa: Wskazówka! Nie obieramy nigdy całego szparaga – zostawiamy główkę o długości 5-6 cm. Nigdy nie wyrzucajcie też obierków ze szparagów – posłużą wam do przygotowania wywaru lub zupy. Korzyści zdrowotne szparagów W połowie kwietnia ruszył sezon na szparagi, który potrwa do czerwca. Czy wiecie, że warzywo to ma mnóstwo właściwości prozdrowotnych? Szparagi zawierają duże ilości witaminy K. Ta rozpuszczalna w tłuszczu witamina, bierze udział w zapobieganiu krzepnięciu krwi oraz poprawia stan zdrowia kości i serca. Szparagi są też doskonałym źródłem kwasu foliowego, zapobiegają wzdęciom,...