monster wycofany
Pixabay
Newsy

Polacy zaczęli masowo pić to podczas pandemii. Imponujący wzrost. Nie chodzi o alkohol

Pandemia zmieniła bardzo wiele zwyczajów Polaków – nie tylko w zakresie kontaktów międzyludzkich czy pracy, ale także wyborów żywieniowych. 

Pandemia koronawirusa sprawiła, że Polacy zaczęli żyć w zupełnie inny sposób niż wcześniej. Dotyczy to nie tylko spotkań towarzyskich, które przez długi czas trzeba było ograniczyć, ale również diety - ta dieta może zrujnować wasze zdrowie, samopoczucia i codziennych zwyczajów. Eksperci rynkowi przeanalizowali, jak pandemia wpłynęła na sprzedaż różnych napojów takich jak:

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pandemia a sprzedaż napojów

Analiza wykazała, że bodźcem do kupowania słodkich napojów były spotkania towarzyskie czy rodzinne obiady. Mowa tu o napojach takich jak soki, oranżady czy Coca Cola - Cola zmieni swój smak? Kiedy spotkania zostały ograniczone, spadła również sprzedaż tych produktów. 

Lekki wzrost zauważono jednak w sprzedaży kawy i herbaty. Polacy, którzy w dużej mierze musieli przenieść swoją pracę do domów, nie spożywali już tego typu napojów w biurach czy innych miejscach pracy. Musieli więc często ze swoich pieniędzy zaopatrzyć się w nie na własną rękę.

Polacy zaczęli pić więcej energetyków

W zeszłym roku znacząco wzrosły statystyki sprzedaży napojów energetyzujących – aż o 9,4% wartościowo oraz 6,5% w ujęciu ilościowym. Kategoria tego typu produktów stanowi obecnie aż 11% całego rynku. Dla wielu osób energetyk stanowi zamiennik kawy, który ma na celu poprawienie wydolności organizmu oraz zniwelowanie zmęczenia psychicznego i fizycznego. Niektórzy jednak piją energetyki dzień w dzień, co może mieć tragiczne skutki dla zdrowia, dlatego warto sięgać po tego typu napoje w wyjątkowo skrajnych przypadkach. Niedawno głośno było także o sytuacjach, w których popularne energetyki zostały wycofane ze sprzedaży z uwagi na bardzo duże stężenie glikolu.

Kawa na zimno – nowy trend?

Okazuje się, że rodacy zaczęli także znacznie częściej sięgać po kawy na zimno. Podczas pierwszego lockdownu wielkim hitem okazała się być puszysta kawa Dalgona, na którą moda przyszła do nas z Włoch. To właśnie mieszkańcy tego kraju poczuli się najbardziej dotknięci zamknięciem kawiarni, w których bywali niemal każdego dnia.

Kategoria kaw na zimno urosła aż o 14,7%. Przemysł kaw mrożonych i na zimno wynosi obecnie nawet 82 mln zł. Sprzedaż sklepowa kaw na zimno miała być odpowiedzią na ograniczenie funkcjonowania kawiarni. Osoby, które wcześniej regularnie bywały w tego typu miejscach, nagle musiały ratować się domowymi przepisami na ulubione napoje. 

Zobacz także

Producenci wychodzą więc naprzeciw potrzebom konsumentów i wypuszczają coraz to nowsze mieszanki kaw, także w kooperacji z popularnymi sieciami kawiarnianymi takimi jak Costa, Starbucks czy Green Caffè Nero. Arla Foods już wprowadziła do sprzedaży limitowaną edycję kaw na zimno o smaku orzechów laskowych z linii Starbucks Hazelnut Macchiato. Napoje będą dostępne w Żabce aż do września tego roku.

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Czytaj także:

Komentarze
Jaką kawę piją Polacy
bnenin/Adobe Stock
Newsy Oto ulubiona kawa Polaków. To wcale nie espresso
Kawę pijemy w domu, kawę pijemy u znajomych, kawę pijemy coraz częściej na mieście. Jaką wybieramy najczęściej?
Hubert Rój
listopad 26, 2020

O kawie na polskich stołach pisał na kartach „Pana Tadeusza” już Adam Mickiewicz. Według słów naszego narodowego wieszcza, w dobrych szlacheckich domach kawę przygotowywała jaśnie państwu specjalnie wykwalifikowana pracownica, zwana kawiarką (nie mylić ze współczesnym przyrządem do zaparzania tego napoju…). Cenna zdobycz Od czasów Jacka Soplicy do XXI wieku upłynęło już nieco wody w Wiśle. Początki kawy w Polsce rzeczywiście były całkiem chwalebne. Niektóre źródła podają, że jedną z pierwszych kawiarni w Europie założył Polak. Był to niejaki Jerzy Franciszek Kulczycki, żołnierz króla Jana III Sobieskiego spod Wiednia. Jak do tego doszło? W czasie wiedeńskiej wiktorii w polskie ręce wpadły cenne łupy. Wśród drogich ubiorów, kosztowności i różnego rodzaju broni, polskie wojska znalazły także worki z czarnym ziarnem. Kulczycki, zasłużony człowiek Sobieskiego, „zaopiekował” się łupem i jako pierwszy parzył kawę dla mieszczan Wiednia. Kawa dla zwykłych Polaków W tamtym czasie kawa pozostawała napojem ludzi bogatych. W XX wieku Polacy powszechnie i chętnie pili za to kawę zbożową, która popularna jest zresztą do dziś. W okresach niedoborów, takich jak wojny i inne dziejowe zawieruchy, musieliśmy zadowalać się tzw. namiastkami kawy. Dzisiaj, na szczęście, nie mamy tego typu dylematów. Półki w sklepach uginają się od ciężaru wszelkiego gatunku kaw – od mielonych, po te ziarniste. Coraz chętniej pijemy także kawę poza domem – oprócz kawiarni, które powstają w dużych miastach jak grzyby po deszczu, kawa weszła także do obowiązkowego wyposażenia chociażby stacji benzynowych. Jaką gotową kawę kupujemy najczęściej? Według badań kilku niezależnych od siebie ośrodków, Polacy zdecydowanie...

Przeczytaj
Kawa z mlekiem
Pixabay/Gabe Raggio
Newsy Pijesz kawę z mlekiem? To duży błąd, który źle wpływa na twoje zdrowie
Pod żadnym pozorem nie dolewaj mleka do kawy. Pozornie niewinny nawyk może ci zaszkodzić. Wyjaśniamy dlaczego.
Aleksandra Jaworska
grudzień 07, 2020

Każdego dnia na świecie ludzie wypijają ponad trzy miliardy filiżanek kawy. Największe spożycie w przeliczeniu na jednego mieszkańca odnotowuje się w Skandynawii. W Polsce konsumpcja oceniana jest na poziomie 1-1,5 filiżanki dziennie. Oznacza to, że spożywamy nawet do 3 kg kawy rocznie. Więcej kofeiny Większość wypijanej kawy pochodzi z odmian Robusta lub Arabica. Aż 70% światowej produkcji przypada na odmianę Arabica, aromatyczną i łagodną w smaku. Robusta pochodzi z Azji południowo-wschodniej oraz Brazylii, ma nieco gorzkawy smak i zawiera ok. 50% więcej kofeiny niż Arabica. Kawa z wyższej półki Najdroższa kawa na świecie wydobywana jest z odchodów Łaskunów. Kawa kopi luwak kosztuje około tysiąca euro za kilogram! W polskich kawiarniach za filiżankę tego napoju zapłacimy 100 złotych. Znajdziemy ją w kilku miejscach na mapie świata. Każdorazowo będziemy musieli za nią słono zapłacić. Biała klasyczna Lubicie smak latte czy cappucciono? Nie dziwimy się, klasycznej białej kawie zwyczajnie trudno się oprzeć. Najlepiej smakuje ze spienionym mlekiem i odrobiną cynamonu. To proste przyzwyczajenie wiąże się jednak z nieprzyjemnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Co prawda o kofeinie wciąż mówi się dobrze, przypisując jej pobudzanie układu nerwowego, wpływanie na koncentrację, usprawnianie mózgu, poprawianie pamięci długotrwałej i zmniejszenie ryzyka zachorowania na Alzheimera. W końcu kofeina ma wiele zalet, m.in. stymuluje produkcję serotoniny.  Niekorzystne połączenie Łączenie niektórych produktów, nawet z reguły zdrowych, może się okazać fiaskiem. Tego typu miksturą jest dodawanie mleka do codziennej porcji kawy. Najlepiej przyzwyczajenie porzucić. Ciekawi dlaczego? Kawa z mlekiem przede wszystkim tuczy. Gorący napój w postaci kawy lub herbaty ma dokładnie zero kalorii. Dodanie do...

Przeczytaj
piekarnia
Adobe Stock
Newsy W tym sklepie kupisz pieczywo omijając godziny dla seniorów. Świetny pomysł dla głodnych w godzinach 10-12  
W chlebaku ani okrucha, a kiszki marsza grają? W czasie obowiązywania godzin dla seniorów taki scenariusz lubi się powtarzać.
Hubert Rój
grudzień 22, 2020

Pandemia koronawirusa wywróciła nasze życie do góry nogami. Ograniczenia w handlu, rygorystyczne normy higieniczne. Zmieniła się także sprzedaż pieczywa. Początkowo swoje zrobiła panika wywołana przez zagrożenie COVID-19. Ludzie znacznie chętniej zaczęli używać rękawiczek ochronnych do wybierania bułek w sklepie. Z czasem wprowadzono godziny dla seniorów. W ten sposób ograniczony został także dostęp do piekarni i ich sklepików firmowych. Szczecińscy pionierzy Kolejki do piekarni przed wejściem stały się normą. Potrzeba jest jednak matką wynalazków. W Szczecinie piekarnia Asprod wprowadziła nowy sposób dystrybucji pieczywa. Spójrzcie na to zdjęcie:  O co chodzi? Szczecinianie mogą od jakiegoś już czasu kupować bułki w ten sam sposób jak fast foody w McDonalds’s. Wystarczy podjechać samochodem pod okienko i poprosić o wydanie towaru. Szybka obsługa, płatność kartą i odjazd! Tak szybko pieczywa nie kupowaliśmy jeszcze nigdy. Czy mobilny trend z Pomorza Zachodniego przyjmie się w całym kraju? Tego jeszcze nie wiemy. Piekarnia Asprod nie przypadkowo jednak otwiera już drugi sklep typu drive-thru. Kupowanie pieczywa bez wysiadania z samochodu także w czasie godzin dla seniorów spodobało się Szczecinianom. Po chleb "bez wysiadki" Nieprzypadkowo drugi tego typu punkt firma otworzyła właśnie w okresie przedświątecznym. To właśnie teraz, tuż przed świętami zapotrzebowanie na chleb mocno wzrasta. Sklepy piekarnicze szczecińskiego Asprodu to nie tylko kupowanie pieczywa jak w iście amerykańskim stylu. Z drugiej strony punktu klienci będą mogli zrobić zakupy w tradycyjnym stylu. A czy  wam przypadł do gustu tego typu sposób sprzedaży pieczywa? Wolicie tradycyjne zakupy czy szybkie zamówienie przy okienku bez "wysiadki"?

Przeczytaj