Polacy coraz częściej jedzą poza domem. Czy wiecie ile napiwku wypada zostawić kelnerowi?
Adobe Stock
Newsy

Polacy coraz częściej jedzą poza domem. Czy wiecie ile napiwku wypada zostawić kelnerowi?

Jak zachowywać się w restauracji i co warto wiedzieć o napiwkach? Tych rzeczy nigdy nie róbcie, gdy jecie na mieście.

Idąc do restauracji mamy zazwyczaj nadzieję zjeść coś dobrego w miłym otoczeniu i towarzystwie. Niechętnie przyjmujemy zbyt głośne zachowanie przy sąsiednim stoliku, bieganie dzieci po sali czy bycie ignorowanym przez kelnera. Także zimne czy niesmaczne jedzenie oraz długie oczekiwanie na posiłek mogą spowodować, że wyrazimy swoje niezadowolenie z wizyty w lokalu i… nie zostawimy napiwku.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy napiwek zawsze trzeba zostawiać w restauracji i ile powinien wynosić?

Napiwek, to wyraz zadowolenia klienta. Jest dodatkową gratyfikacją za obsługę, wręczaną niezależnie od zapłaty za posiłek. Z reguły jest dobrowolną częścią rachunku, choć są kraje lub sytuacje, w których zostaje doliczony do rachunku i nie można go nie zapłacić, nawet jeśli obsługa czy posiłek nie były idealne.

W Polsce napiwki bywają doliczone do paragonu w niektórych miejscach w weekendy oraz przy rezerwacjach obejmujących powyżej 10 osób. Z kolei we Włoszech, są stałą pozycją na rachunku. Tzw. coperto znajdziecie więc w cenie zawsze, gdy jadacie na mieście. Ta opłata nie jest doliczana tylko wówczas, gdy zatrzymujecie się na szybką kawę i pijecie ją nie siadając przy stoliku.

Zastanawialiście się ile powinien wynosić napiwek? Z reguły w restauracjach na całym świecie jego wysokość waha się pomiędzy 5% a 25% wartości rachunku. W Europie z reguły wynosi 10%, choć specjaliści od restauracyjnej etykiety uważają, że powinien wynosić nawet około 20%.

Napiwek może też być wyższy, gdy chcecie podkreślić swoje zadowolenie z obsługi czy posiłku. Patricia Rossi, ekspertka od savoir-vivre'u i autorka książki „Everyday Etiquette„ uważa, że napiwek powinien wynosić 20%:

- W wielu lokalach pracownicy nie są należycie wynagradzani. Napiwki są zatem ich źródłem utrzymania. Często są też dzielone między kelnerów, barmanów i innych pracowników. Optymalna wysokość napiwku to 20 proc. kwoty zamówienia.

Zobacz także
Ile kosztuje schabowy u Magdy Gessler? Trzeba za niego zapłacić majątek

Ceny potraw na wynos z restauracji Magdy Gessler zwalają z nóg. Ile życzy sobie za schabowego?

Polskie restauracje wspierają Ukrainę. Przekazują swój dochód z tłustego czwartku

Te polskie restauracje wspierają Ukrainę. Przekazują swój dochód z tłustego czwartku

Czego nie wypada robić w restauracjach?

Inna ekspertka od restauracyjnego savoir-vivre, Jodi R.R. Smith, prezeska „Mannersmith Etiquette Consulting” zwraca uwagę, że wyjście do restauracji to nie tylko posiłek, ale też część życia społecznego. Należy się więc zachowywać tak, żeby nie przeszkadzać innym: 

- Jedzenie jest jedyną biologiczną koniecznością, która pełni niekiedy funkcję społeczną. Musimy jeść, aby pozostać przy życiu. Ale powinniśmy jeść w sposób, który poprawia wrażenia kulinarne innych gości, zamiast ich rozpraszać.

Jedząc w towarzystwie innych pamiętajcie o tych zasadach:

  • Odbieranie telefonu. Jeśli zadzwoni telefon, powinniście odebrać i odejść od stolika, a najlepiej wyjść na zewnątrz, żeby kontynuować rozmowę. Niegrzecznie jest rozmawiać przy stoliku, a szczególnie rozmawiać nie przerywając jedzenia
  • Machanie czy pstrykanie na kelnera. Nie róbcie tego, to obraźliwe zachowania w stosunku do drugiej osoby. Zamiast tego nawiążcie kontakt wzrokowy, uśmiechnijcie się lub skińcie głową
  • Mlaskanie i siorbanie jest wyrazem złego wychowania:

- Pamiętaj, by jeść z zamkniętymi ustami. Nie rozmawiaj i nie żuj jednocześnie. Nie bierz gigantycznych kęsów jedzenia. W niektórych kulturach (mlaskanie – przyp. redakcji) jest dopuszczalne, a nawet pożądane. W naszym kręgu kulturowym uchodzi jednak za niesmaczne i zwyczajnie irytujące – przypomina Jodi Smith.

  • Brak kontroli nad swoimi dziećmi. Ogromną zmorą niektórych miejsc jest to, że rodzice nie zwracają uwagi na to, co robią ich dzieci. Te czują się więc swobodnie i biegają, tupią, a nawet szarpią za krzesła osób siedzących przy sąsiednich stolikach. Taki brak reakcji skutkuje tym, że niektóre restauracje zaczęły wprowadzać zakazy przychodzenia do lokalu z dziećmi

Źródło: onet.pl

Największe wpadki Polaków w restauracji. Aż wstyd głośno się do tego przyznać
AdobeStock
Newsy
Największe wpadki Polaków w restauracji. Aż wstyd głośno się do tego przyznać
Zachowanie niektórych Polaków w restauracji pozostawia niestety wiele do życzenia. Kelnerzy wymienili nasze największe wpadki. Powinno nam być wstyd?

Zbyt głośne mówienie, mało śmieszne żarty i komentarze, siorbanie... Obsługiwanie osoby, która zachowuje się w ten sposób w restauracji , może być prawdziwym koszmarem. Kelnerzy wymienili największe błędy popełniane przez Polaków w restauracji. Jest tego trochę. Mylenie nazwy espresso z ekspresso Polakom często się zdarza niepoprawnie wymawiać w restauracji nazwę kawy – espresso . Wielu z nich wymawia ją błędnie – jako ekspresso (czyżby od „ekspresu” do kawy?). Jeśli kelner przyniesie nam kawę i szklankę wody, nie powinno to budzić naszego zdziwienia. Właśnie tak prawidłowo podaje się mocną czarną kawę. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny. Otóż przepłukanie ust czystą wodą oczyszcza kubki smakowe, dzięki czemu możemy lepiej delektować się kawą i docenić jej wyrazisty smak. Klient, który chce sam się obsłużyć Zdarza się, że klient zamawia w restauracji piwo , ale sam chce je otworzyć własnym otwieraczem, który ma w kieszeni. Niestety, nie jest to szczytem elegancji i savoir-vivre. Klienci, którzy jedzą dania zamówione w innym lokalu Bywają też sytuacje, że przy stoliku siedzi kilka osób, ale tylko jedna z nich składa zamówienie z karty menu, a pozostałe konsumują np. kebaby zakupione u konkurencji. To złamanie podstawowej zasady, jaka obowiązuje w restauracji. Nie wnosimy do niej ani swojego jedzenia, ani swoich napojów. Zamawiając stolik w restauracji, płacimy nie tylko za jedzenie, ale również za pełną obsługę. Polacy napiwków nie dają Ile powinien wynieść napiwek? To 10% od kwoty, która widnieje na naszym rachunku. Niestety, Polacy bardzo rzadko dają w restauracjach napiwki, co wytknęła nam jakiś czas temu Magda Gessler . Polacy nie umieją dawać napiwków. Jak są pijani, to czasami dają,...

Były kucharz zdradził ile zarabiał u Magdy Gessler. Kwota zwala z nóg
ONS
Newsy
Były kucharz zdradził, ile zarabiał u Magdy Gessler. Kwota zwala z nóg
Chociaż restauracje Magdy Gessler słyną z wysokich cen, zyski z lokali wędrują w większości do kieszeni właścicieli, a nie pracowników… Jeden z byłych kucharzy ujawnił swoje zarobki w lokalu gwiazdy – są przerażająco niskie jak na tak luksusowe miejsca!

W swoich programach Magda Gessler regularnie krytykuje właścicieli restauracji, którzy nie doceniają lub źle traktują swoich pracowników. Restauratorka wielokrotnie wyrażała swoje oburzenie zbyt niskimi pensjami lub wieloletnią pracą na umowie-zlecenie. Gwiazda podkreśla, że komfort i poczucie bezpieczeństwa pracownika mają ogromny wpływ na jakość usług, które oferuje restauracja, a co za tym idzie – na zyski właścicieli. Jak się okazuje, sama nie oferuje własnym pracownikom komfortowych warunków pracy… Ile zarabiał kucharz w restauracji Gessler? Jeden z byłych pracowników lokalu spod szyldu Magdy Gessler ujawnił, ile wynosiła jego miesięczna pensja. Marcin Kowalski, dawniej kucharz w restauracji Gessler, wyznał prawdę o swoich zarobkach na łamach niemieckiego magazynu „Die Welt”. Niestety, jego ciężka praca w znanym, dość drogim i „renomowanym” miejscu została wyceniona zaledwie na 2700 zł miesięcznie. Chociaż cała branża restauracyjna, włącznie z lokalami Gessler, znacząco ucierpiały w pandemii, największe cięcia odczuwają szeregowi pracownicy – zwłaszcza znanych lokali, których właściciele są dobrze sytuowani.  Napiwki, które otrzymują kelnerzy, tylko w niektórych lokalach dzielone są również pomiędzy kucharzy, chociaż to smak dania najczęściej ma wpływ na pozytywne lub negatywne wrażenia klienta z wizyty w restauracji. Krytyk kulinarny Maciej Nowak jakiś czas temu podzielił się swoim zdaniem na temat warunków pracy w lokalach Magdy Gessler. Wyraził swoje oburzenie faktem, że miejsca sygnowane słynnym nazwiskiem restauratorki zatrudniają wiele osób na umowy śmieciowe bądź zupełnie nielegalnie („na czarno”). Ich podstawowe pensje również pozostawiają wiele do życzenia, a kelnerzy czy kucharze pozostawieni są na...

Głodowe zarobki w restauracjach Magdy Gessler. Można za tyle przeżyć?
AdobeStock
Newsy
Głodowe zarobki w restauracjach Magdy Gessler. Można za tyle przeżyć?
Umowy śmieciowe i poleganie na napiwkach. Jak się pracuje w restauracjach Magdy Gessler?

Magda Gesslerwielokrotnie podkreśla, że za wysoką jakością idą wysokie ceny. W ten sposób tłumaczy dlaczego w jej restauracjach trzeba tak dużo zapłacić za różne potrawy. Jednak wygląda na to, że ta zasada wcale nie dotyczy osób pracujących w lokalach Magdy Gessler, ponieważ ich stawki są bardzo skromne. Da się w ogóle godnie żyć za taką wypłatę? Praca na czarno albo „umowy śmieciowe” Krytyk kulinarny Maciej Nowak zwrócił uwagę na nieprawidłowości w restauracjach Magdy Gessler, o czym napisał na swoim profilu na Facebooku: Zatrudniacie kelnerów na czarno, za grosze, w najlepszym wypadku na umowach śmieciowych. Napiwki to podstawa ich wynagrodzenia za ciężką i niewdzięczną pracę. Zaś doliczanie serwisu do rachunku to kolejne ograbianie pracownika i nigdy się z tym nie pogodzę. Wara wam od tych pieniędzy! Niestety, często tylko dzięki napiwkom kelnerzy mogą liczyć na godziwy zarobek w restauracji. Wydawałoby się, że w lokalach Magdy Gessler, która dba o najwyższą jakość, jest inaczej. Niestety, również u znanej restauratorki kelnerzy i kucharze zarabiają grosze. W rozmowie z niemieckim magazynem „Die Welt” głos zabrał Marcin Kowalski, który pracował w jednej z restauracji Gessler jako kucharz: Po kilku miesiącach dostałem umowę na pół roku z pensją 11 zł za godzinę. Czas pracy nienormowany, ale do tego napiwki. Miesięcznie miałem zarabiać 2700 zł. Potem przyszły ciężkie czasy, szefowa obcięła pensje, a jak komuś to nie pasuje „rynek jest szeroki i głęboki”. Sytuacja w gastronomii w trakcie pandemii Czy pracownicy restauracji Magdy Gessler zawsze byli tak kiepsko traktowani pod względen wynagrodzenia? Trudno powiedzieć – być może niskie stawki w jej lokalach wynikają z trudnej sytuacji, jaka dotknęła całą branżę...

Ile można zarobić w gastronomii? Restauracje kuszą wysokimi zarobkami
AdobeStock
Newsy
Ile można zarobić w gastronomii? Restauracje kuszą wysokimi zarobkami
Restauracje prześcigają się w ofertach pracy dla kucharzy i kelnerów. Brakuje tylko rąk do pracy!

Po wielu miesiącach lockdownu i surowych obostrzeń, restauracje nareszcie mogą się otworzyć dla swoich gości – choć pod warunkiem zachowania reżimu sanitarnego. Początek wakacji to czas bardzo intensywnej pracy w gastronomii oraz poszukiwania pracowników. Tych obecnie na rynku brakuje, dlatego restauracje zachęcają ich naprawdę wysokimi pensjami. Sprawdźcie, ile można zarobić dziś jako kelner lub kucharz. Brakuje rąk do pracy Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, jak pracownicy gastronomii poradzili sobie podczas pandemii . Część z nich całkowicie zmieniła branżę i wcale nie zamierzają wracać do pracy w kuchni. To duży problem dla restauratorów, którzy obecnie na gwałt szukają pracowników do swoich lokali. W serwisach z ogłoszeniami o pracę można znaleźć bardzo wiele ofert dotyczących gastronomii. Lokale poszukują osób do pracy na stanowisku kelnera, kucharza i barmana. Na portalu ogłoszeniowym OLX aż 5 tysięcy ogłoszeń dotyczy ofert pracy dla kucharza! Nieco mniej poszukiwani są kelnerzy i barmani, jednak i dla nich pracy nie brakuje. W porównaniu z poprzednim rokiem, na portalu OLX znajduje się o 11 tysięcy więcej ofert pracy, niż rok temu w tym samym okresie. Najwięcej wakatów jest w województwie mazowieckim (ok. 1000 ofert) oraz dolnośląskim i śląskim (ok. 600 ofert pracy w gastronomii). Ile można zarobić w gastronomii? By zachęcić kucharzy i kelnerów do pracy, restauracje oferują bardzo atrakcyjne warunki pracy. W zależności od lokalu, wynagrodzenie kelnera waha się od 17 zł do nawet 25 zł brutto za godzinę. W jeszcze lepszej sytuacji są kucharze, których zachęca się kwotą w wysokości 6 tysięcy złotych brutto za pracę w restauracji. Z kolei szef kuchni w Warszawie może liczyć na 8,5 tysiąca złotych brutto wynagrodzenia. Do tych kwot należy jeszcze doliczyć napiwki,...