Pokazał, ile kosztuje na wsi zwykły, biały chleb. Zgroza?
AdobeStock
Newsy

Pokazał, ile kosztuje na wsi półkilogramowy, zwykły, krojony chleb. Zgroza?

Szokują was rosnące ceny chleba? Zobaczcie, ile zapłacił za najtańszy jak dotąd chleb, jeden z polityków Młodej Lewicy.

Rosnące ceny prądu, gazu, mąki oraz innych surowców, bardzo się odbiły na cenach pieczywa. Żeby przetrwać piekarze byli zmuszeni podnieść ceny chleba i innych wypieków. Już mówi się o tym, że wkrótce kilogram lepszego gatunku chleba może nawet kosztować 40 złotych. Czy chleb stanie się towarem luksusowym?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Chleb staje się coraz droższy

Obecnie nawet za najtańszy, biały chleb krojony musimy już zapłacić sporo więcej niż do tej pory Przekonał się o tym polityk Młodej Lewicy, Adam Boch, który odwiedził niedawno niewielką piekarnię we wsi Chobienice w woj. wielkopolskim. Cena chleba, jaką tam zobaczył, przyprawiła go o zawrót głowy. Ile zapłacił za zwykły, krojony bochenek białego chleba?

Pokazał, ile kosztuje na wsi zwykły, biały chleb

Adam Boch - sekretarz zarządu z partii Młoda Lewica, opublikował na swoim Twitterze zdjęcie paragonu z niewielkiej, wiejskiej piekarni. Cena chleba, jaką zobaczył na rachunku, wprowadziła go w osłupienie. Młody polityk nie spodziewał się, że tyle może kosztować zwykły, biały krojony chleb. Boch zapłacił za niego aż 6,49 zł:

- Paragon z piekarni w Chobienicach, wsi w powiecie wolsztyńskim. Zwykły, biały chleb krojony. Cena? 6,49 zł - napisał w sieci. 

Zobacz także
Chleb nawet za… 40 zł? Właściciele piekarni mówią, że inaczej nie przetrwają podwyżek cen gazu

Chleb nawet za… 40 zł? Właściciele piekarni mówią, że inaczej nie przetrwają podwyżek cen gazu

Pokazał cenę tego samego chleba w grudniu i styczniu. „Drożyzna PiS nas wykończy"

Pokazał cenę tego samego chleba w grudniu i styczniu. „Drożyzna PiS nas wykończy"

Piekarnie podniosą ceny albo nie przetrwają?

W obliczu szalejącej inflacji i rosnących cen gazu, piekarnie mają tylko jedno wyjście - podnieść ceny swoich produktów. Inaczej nie przetrwają.

Magdalena Małyszka-Waszak, współwłaścicielka tradycyjnej piekarni w Szczecinie uważa, że rosnące ceny gazu wykończą niewielkie piekarnie:

- Ceny mediów po prostu wykończą małe piekarnie, które działają jak manufaktury. Ceny są nie do przyjęcia dla małych firm, rzemieślników. My nie robimy dużych ilości pieczywa. Jedyną rzeczą, w którą możemy wliczyć wzrost kosztów, jest pieczywo. Ceny byłyby wówczas zatrważające.

Źródło: Radio ZET, o2.pl, Twitter

Rachunki zżerają piekarnie. „Ja już mam dosyć, oddam piekarnię za darmo”- żali się właściciel
Adobe Stock
Newsy
Rachunki zżerają piekarnie. „Ja już mam dosyć, oddam piekarnię za darmo”- żali się właściciel
Szalejące ceny prądu, gazu i podstawowych surowców, dosłownie zżerają niewielkie biznesy, takie jak lokalne piekarnie czy restauracje. Jak te placówki sobie z nimi poradzą?

Ceny podstawowych produktów spożywczych w Polsce rosną w zastraszającym tempie. Drożeje wszystko – masło, oliwa, nabiał, a nawet chleb. Już mówi się o tym, że jeśli tak dalej będzie, to ceny chleba mogą nawet wzrosnąć do 40 zł za kilogram. Piekarz ze Szczecina: Chleb to nie luksus O swoich problemach głośno zaczynają mówić piekarze. Oto mocna relacja Andrzeja Wojciechowskiego, właściciela piekarni w Szczecinie: - Mamy wielkie problemy żeby przetrwać. 7 stycznia mąka była droższa o 85 proc. w stosunku do roku 2021, a teraz jest to już 105 proc. Ceny gazu to problem piekarzy w całej Polsce, rozdzwaniają się telefony, piekarze mobilizują się do działania i rządzący muszą usłyszeć nasz głos. Właściciel szczecińskiej piekarni głośno zastanawia się nad hipotetycznym scenariuszem, w którym ceny chleba skoczą w naprawdę radykalny sposób: - Możemy skalkulować wzrost cen gazu o 400 procent. Ale kto ode mnie wtedy kupi chleb? On musiałby kosztować 40 złotych za kilogram. To byłby już produkt delikatesowy, a chleb nie może być luksusem, to jest podstawa naszej diety. Nie może to iść w taką stronę – powiedział dla serwisu wiadomoscihandlowe.pl Andrzej Wojciechowski, właściciel piekarni Wojciechowski. Podniesienie cen to jedyny sposób na przetrwanie dla wielu piekarni, które stanęły ostatnio w obliczu drastycznych podwyżek cen prądu i gazu. Czy uda im się w ogóle przetrwać ten trudny czas? Rachunki za energię zżerają piekarnie Właściciele niewielkich biznesów, takich jak osiedlowe piekarnie, z przerażeniem oczekują kolejnych rachunków za gaz. Ten podrożał w ostatnim czasie aż o kilkaset procent. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Przedsiębiorcy znaleźli się w punkcie, w którym jedynym ratunkiem jest podniesienie cen pieczywa....

Chleb nawet za… 40 zł? Właściciele piekarni mówią, że inaczej nie przetrwają podwyżek cen gazu
Pixabay
Newsy
Chleb nawet za… 40 zł? Właściciele piekarni mówią, że inaczej nie przetrwają podwyżek cen gazu
Czy ceny chleba wzrosną już wkrótce do 40 złotych za kilogram? Właściciele piekarni ostrzegają.

Tematem numer jeden w Polsce są obecnie szalejące ceny gazu. Szczególnie dotkną one właścicieli restauracji i niewielkich piekarni. Ci drudzy już mówią o rekordowych podwyżkach cen gazu, które mogą poskutkować tym, że nie będzie ich stać na prowadzenie swojego biznesu. Jedynym wyjściem z tej sytuacji byłoby podniesienie cen wypieków. Kilka dni temu mówiono, że chleb może wkrótce kosztować nawet 12 złotych. Prognozy te były jednak bardzo optymistyczne, bo dziś mowa jest już nawet o 40 zł za kilogram chleba. Albo drastyczne podwyżki cen wyrobów, albo zakończenie działalności – tak wygląda obecnie rzeczywistość wielu polskich piekarni. Chleb będzie kosztować 40 złotych? Ceny gazu wzrosły w ostatnim czasie nawet o kilkaset procent. Szczególnie dotkną one tych, którzy prowadzą własne biznesy, w których jednym z podstawowych surowców jest gaz. Są to m.in. piekarnie, w których gazu używa się m.in. do ogrzewania pieców. Właściciele piekarni z przerażeniem myślą o kolejnych rachunkach za gaz. Te mogą wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej niż dotychczas. Piekarnie mogłyby się utrzymać tylko w jeden sposób – drastycznie podnosząc ceny swoich wypieków. Czy ktoś się jednak skusi na chleb, który kosztuje 40 złotych? - Mamy wielkie problemy żeby przetrwać. 7 stycznia mąka była droższa o 85 proc. w stosunku do roku 2021, a teraz jest to już 105 proc. Ceny gazu to problem piekarzy w całej Polsce, rozdzwaniają się telefony, piekarze mobilizują się do działania i rządzący muszą usłyszeć nasz głos. Możemy skalkulować wzrost cen gazu o 400 procent. Ale kto ode mnie wtedy kupi chleb? On musiałby kosztować 40 złotych za kilogram. To byłby już produkt delikatesowy, a chleb nie może być luksusem, to jest podstawa naszej diety. Nie...

Poszła do piekarni i kupiła 1 chleb wiejski. „Nie chcę siać propagandy, ale byliśmy w szoku”
AdobeStock/Twitter
Newsy
Poszła do piekarni i kupiła 1 chleb wiejski: „Nie chcę siać propagandy, ale byliśmy w szoku”
Niepokoją was rosnące ceny chleba? Zobaczcie, ile zapłaciła za niego pewna mieszkanka Chorzowa.

Ceny chleba rosną w zastraszającym tempie. Nikt się jednak nie spodziewał, że zwykły bochenek chleba może kosztować aż tak drogo. Zobaczcie, ile zapłaciła za niego pewna mieszkanka Chorzowa. Czy to już aby nie przesada? Poszła do piekarni i kupiła 1 chleb wiejski Pani Ewa ze Śląska poszła po chleb do całodobowej piekarni w Chorzowie. Włożyła do koszyka tylko jeden produkt - bochenek chleba wiejskiego. Kobieta nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyła rachunek. Zdjęcie paragonu szybko obiegło sieć. Pani Ewa wprost zdębiała, gdy zobaczyła na rachunku kwotę - 10,90 zł. Czy to w tym momencie już normalne ze chleb kosztuje aż tak drogo? - Nie chcę siać propagandy, ale dzisiaj kupowaliśmy z mężem duży chleb w piekarni czynnej 24/h i zapłaciliśmy 10,90 zł. Mamy paragon. Piekarnia mieści się w Chorzowie, w jednej z bocznych ulic. Byliśmy w szoku! - napisała na Twitterze. Pod postem pojawiły się komentarze od internautów. Jeden z nich zwrócił uwagę na to, że też kupił ostatnio w tej cenie chleb. Dodał, że był to duży, 2-kilogramowy bochenek: - Też kupiliśmy taki w czwartek, też 10zł z groszami. Na 4 osoby poszło na razie pół, czyli do poniedziałku, łącznie z kanapkami do pracy i szkoły styknie (4 dni, czyli po 2,50 na dzień - na 4 osoby). Zapomniałem dodać, taki chleb to ponad 2 kg i na dwa razy ledwo się w chlebaku mieści, a syty w cholerę (pisownia oryginalna - przyp. red.) - napisał. Nie chcę siać propagandy, ale dzisiaj kupowaliśmy z mężem ,duży chleb, w piekarni czynnej 24/h i zapłaciliśmy 10,90 zł.Mamy paragon.Piekarnia mieści się w Chorzowie, w jednej z bocznych ulic.Byliśmy w szoku! pic.twitter.com/gYK0TgYv2N — Ewa#BabiesLiviesMatter.#Stopaborcji (@EwaEwulkaEwunia) April 2, 2022 Dlaczego chleb jest taki drogi? Na szalejące ceny chleba ma wpływ wiele...

Chleb za 12 zł? Dramatyczna sytuacja polskich piekarni. Nie uwierzycie o ile wzrosły rachunki
Flickr
Newsy
Chleb za 12 zł? Dramatyczna sytuacja polskich piekarni. Nie uwierzycie, o ile wzrosły rachunki
Na naszych oczach rozgrywają się dramaty wielu polskich piekarni. Niektóre z nich mogą nie dotrwać do przyszłego roku. Stoją często przed następującym wyborem: chleb za kilkanaście złotych albo bankructwo.

O problemach tej branży jest głośno już od jakiegoś czasu. Jej przedstawiciele apelują do władz, jednak na razie bez odzewu. Wasze ulubione rzemieślnicze piekarnie, ale także cukiernie mogą być już wkrótce jedynie wspomnieniem. Rachunki je zabijają...  Rachunki wzrosły prawie o prawie 1000 procent przez pół roku  Gigantyczne podwyżki prądu i gazu dotykają tę branżę, jak mało którą. Niekończący się wzrost cen surowców i odpływ klientów są przysłowiowym gwoździem do trumny piekarni i cukierni.  Tak o całej sytuacji na portalspozywczy.pl mówi Wiesław Żelek, właściciel piekarni:  - Od maja wzrosła cena gazu o 760%. W sierpniu kolejne ciosy. Wzrost w porównaniu z marcem do 947%. To są niewyobrażalne koszty. Ile musiałaby kosztować bułka, drożdżówka czy chleb? 10 złotych? 12 złotych? Przerzucenie się z gazu na olej opałowy to inwestycja w miliony złotych, bo nie da się tego zrobić z dnia na dzień. Znaleźliśmy się w katastroficznej sytuacji, a na horyzoncie nie ma panaceum na naszą sytuację. Jesteśmy chyba poza przemysłem najbardziej energochłonną branżą  - żali się piekarz. Jak można uratować branżę piekarską? Piekarze są zaskoczeni i przerażeni obecną sytuacją. Liczą straty i rozważają zamknięcie swoich interesów. Bo kto kupi chleb za kilkanaście złotych? Warto dodać, że wiele zagrożonych piekarni to nieraz tradycyjne, wielopokoleniowe biznesy.  Czy można rozwiązać ten problem? Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie w rozmowie z Portal Spożywczy podaje możliwe wyjście z tej sytuacji:   - Apelujemy o szybkie działanie. Piekarze mają apel, by uczynić ich zawód pracą chronioną. Pozwoliłoby to na zatrzymanie galopady cen mediów w ich firmach, a co za tym idzie na przetrwanie. Patowa sytuacja piekarni...