Podwyżki cen jedzenia zszokowały Polaków - a „to dopiero początek”! Co jeszcze podrożeje?
Adobe Stock
Newsy

Podwyżki cen jedzenia zszokowały Polaków - a „to dopiero początek”! Co jeszcze podrożeje?

Ceny żywności stale rosną. Eksperci twierdzą jednak, że to jeszcze nie koniec podwyżek. Czy niedługo przestanie nam wystarczać na jedzenie?

Indeks cen żywności w poprzednim miesiącu wzrósł o prawie 6 proc. Tendencja wzrostowa utrzymuje już od kilku miesięcy, jednak obecne wartości są najwyższe od sezonu 2010/2011. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ceny jedzenia będą tylko rosnąć

Zdolność kształtowania cen jest dla przedsiębiorstw kluczowym czynnikiem umożliwiającym wyjście z kryzysu wywołanego pandemią Covid-19, zwłaszcza w obecnej sytuacji rosnących kosztów środków produkcji i ożywienia gospodarczego. Możliwość podnoszenia cen przez przedsiębiorstwa jest w gruncie rzeczy niezbędna, aby zwiększyć obroty i marże – twierdzą eksperci odpowiedzialni za raport na temat kształtowania cen w strefie euro. 

Chociaż Polska nie należy jeszcze do strefy euro, eksperci przeanalizowali także specyfikę naszego rodzimego rynku.

Zobacz także
Pracownik sklepu covid

Związkowcy najpopularniejszej sieci sklepów chcą wysokiej podwyżki dla swoich pracowników. Wszystko przez pandemię

wzrost cen 2021

Eksperci nie mają wątpliwości. Niedługo czekają nas podwyżki cen 2 najpopularniejszych produktów spożywczych

Odrębnym przypadkiem jest sektor spożywczy, przynajmniej nie tak jednoznacznym jak na rynkach strefy euro, mającym w Polsce pewną zdolność do kształtowania cen, ale niewystarczającą. Pomimo dużej skali produkcji jak i popytu (także eksportowego) oraz – co ważne stosunkowo wysokiego wzrostu cen w skali roku, nie oznacza to iż ceny są adekwatne do wzrostu kosztów i pozwalają je zrekompensować – informują eksperci.

Co będzie drożało?

Powyższe analizy wskazują na to, że podwyżki cen żywności są nadal niewystarczające, aby polski sektor spożywczy mógł odbić straty związane z pandemią. Chociaż zrozumiałe jest to, że pandemia wpłynęła na utrudnienie importu i eksportu, a co za tym idzie – m.in. na podwyżki cen operacyjnych dla producentów, zarobki Polaków nie rosną proporcjonalnie do wzrostu cen.

Regularnie piszemy o grupach produktów, które notują stałe wzrosty cen: drożeje między innymi mleko, ziemniaki czy napoje gazowane. Niektórzy twierdzą także, że to nowy program Polski Ład przyczyni się do wzrostu cen żywności. Które produkty mogą podrożeć jeszcze bardziej? Na pewno te pochodzące z hodowli: warzywa, owoce, mięso czy nabiał, a także te, które do wyprodukowania bądź dystrybucji, wymagają kosztownego importu.

Czy Polaków zaraz nie będzie stać na jedzenie?

Źródło: dlahandlu.pl

Czytaj także:

To będą najdroższe Święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?
Adobe Stock
Newsy
To będą najdroższe święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?
Wystarczy wyjść do sklepu, żeby zobaczyć, że ceny stają się coraz bardziej niepokojące. Czy w ogóle będzie nas stać w tym roku na święta?

We wrześniu tego toku, gdy GUS ogłaszał poziom inflacji, wszyscy łapali się za głowy. Ceny wzrosły o 5,4% w stosunku do poprzedniego roku i oznaczało to, że inflacja jest najwyższa od dwóch dekad. Październikowy wzrost cen wyniósł już 6,8%, a prognozy ekspertów są jeszcze bardziej pesymistyczne. Jedni mówią, że do końca roku inflacja wzrośnie do 8%, a inni przebąkują, że może być nawet wyższa. Czy dojdziemy do 10% wzrostu cen i co to oznacza dla zwykłych ludzi? Ceny rosną nierównomiernie, jednak inflacyjna spirala cały czas się nakręca. W październiku, w stosunku do października zeszłego roku, żywność zdrożała o 5%, benzyna o ponad 30%, a energia o 10%. Także w samej branży spożywczej produkty posezonowe, np. owoce i warzywa, z racji krótkiego i suchego lata, są droższe niż pozostała żywność. W dłuższej perspektywie fakt, że drożenie energia i paliwa, przekłada się z racji kosztów produkcji i kosztów transportu, na kolejne wzrosty cen żywności. Tak nakręca się spirala rosnących cen, którą można było hamować na początku, a coraz trudniej zatrzymywać, gdy już przyspieszy. Jeszcze we wrześniu ekonomiści prognozowali, że inflacja do końca roku nie przekroczy 7%, dziś nie są już tacy pewni: Zgodnie z moją prognozą w listopadzie inflacja może wynieść powyżej 7 proc., a w grudniu 8 proc. Pytanie, czy nie przebijemy tej granicy. Nie ma gwarancji, że nie zbliżymy się do 10 proc., nie możemy teraz niczego wykluczyć – mówi dla portalu wyborcza.pl Monika Kurtek, ekonomistka Banku Pocztowego. Dlaczego rząd i RPP nie podejmują interwencji? Z tego powodu rząd i Rada Polityki Pieniężnej powinny podejmować działania, hamujące rozpędzającą się inflację. Bank centralny ma do tego narzędzia, od czysto werbalnych – czasem wystarczy zapowiedzieć podwyżki...

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

żywność wzrost cen
AdobeStock
Newsy
Płaca minimalna w 2022 roku mocno w górę. Czy podwyższy to znowu ceny żywności?
Czy czekają nas kolejne podwyżki cen żywności? Przecież już jest i tak drogo!

12 maja poznacie dokładną kwotę podwyżki płacy minimalnej. Będzie to co najmniej 103,70 zł, albo 184,70zł. Kwota ta zależy od wysokości przeciętnego wynagrodzenia w pierwszym kwartale roku 2021. GUS poda tę informację do wiadomości właśnie 12 maja. Jeśli okaże się, że kwota będzie mniejsza niż 5600 zł, według przepisów wzrost płacy będzie mniejszy, czyli płaca minimalna osiągnie wartość 2903,70zł. Jeśli kwota podana przez GUS będzie większa niż 5600 zł, wzrost płacy minimalnej będzie wyższy i jeszcze mocniej zbliży się do 3 tys. zł (2984,70 zł). Wartości te są zagwarantowane przepisami prawa. Ostateczną kwotę ustala jednak rząd. Nie może być ona jednak niższa niż ta przewidziana w ustawie. Podwyżka płacy minimalnej – co oznacza? Według Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, najlepsza opcją byłoby utrzymanie wzrostu pensji minimalnej jedynie na poziomie gwarantowanym ustawą. Konieczna jest ostrożność dla gospodarki, by nie pogłębić negatywnych skutków pandemii. Podwyżka płacy minimalnej oznacza oczywiście, że pracodawcy będą musieli dostosować się do nowych wymogów. To znacząca sprawa dla mocno dotkniętego pandemią sektora gastronomii. To właśnie tam często pracownicy otrzymują minimalne wynagrodzenia. Handel, hotelarstwo i gastronomia to branże, które najdłużej były objęte tragicznym w skutkach lockdownem. Przedsiębiorcy dopiero wychodzą z kryzysu, a już niedługo będą musieli dostosować się do nowych stawek. W przypadku gastronomii oznacza to prawdopodobnie po prostu podwyżki cen dla klientów. Spodziewajcie się zatem wzrostu cen w restauracjach i lokalach w 2022 roku. Ceny żywności a podwyżka płacy minimalnej Ekonomiści są zgodni: podwyżka płacy minimalnej napędza także inflację, która w Polsce jest już...

Jest drogo, będzie jeszcze drożej. "Zapowiada się ostre przyspieszenie tempa wzrostu cen żywności"
AdobeStock
Newsy
Jest drogo, będzie jeszcze drożej. ‚‚Zapowiada się ostre przyspieszenie tempa wzrostu cen żywności”
Coraz wyższe ceny żywności są już mocno odczuwalne dla większości Polaków, a będzie jeszcze gorzej.

Łapcie się za portfele, ponieważ ceny nie zamierzają spadać. Z najnowszych danych opublikowanych przez PKO Bank Polski wynika, że ceny żywności będą coraz wyższe. Czy jest się czego bać? Sprawdźcie. Droższe podstawowe produkty spożywcze Główny Urząd Statystyczny podał dane dotyczące cen skupu podstawowych produktów rolnych. Wynika z niego, że ceny cały czas wzrastają z miesiąca na miesiąc, a w porównaniu z tym samym okresem w poprzednim roku są o wiele wyższe!  Zapowiada się ostre przyspieszenie tempa wzrostu cen żywności… pic.twitter.com/mhoSCPnwgn — PKO Research (@PKO_Research) June 21, 2021 Ogólny wzrost cen skupu produktów rolnych wzrósł o 1,3% w porównaniu z poprzednim miesiącem i są aż o 16% wyższe, niż rok temu! Średnie podwyżki poszczególnych produktów spożywczych wahają się więc od 2 do nawet 30%. Tańsze są tylko ziemniaki i owies – o około 6%. Więcej zapłacimy za chleb Możliwe, że już niedługo pieczywo stanie się towarem bardzo pożądanym lub po prostu wielu Polaków spróbuje swoich sił w pieczeniu chleba . Albo całkowicie z niego zrezygnują! W maju za pszenicę w skupie trzeba było zapłacić 95,93 zł za 100 kg. To o 1,4% więcej, niż w kwietniu i o 17,6% więcej, niż rok temu w tym samym okresie. Droższe jest także żyto – o 1% w stosunku do poprzedniego miesiąca i aż o 27,2% w porównaniu z zeszłym rokiem! Wygląda więc na to, że kto chce oszczędzić, ten zamiast chleba powinien zacząć jeść ziemniaki . Warzywa te są bowiem tańsze o 5,7% niż rok temu. Mocno podrożała także wołowina (wzrost o 16,6% w porównaniu z poprzednim rokiem), drób (wzrost o 27%) i mleko (wzrost o 15,7%). Wydaje się, że nieco tańsza jest wieprzowina, ponieważ jej ceny spadają. Jednak gdy porówna się je ze...