sprzedaż alkoholu w czasie pandemii
Adobe Stock
Newsy

Podczas pandemii ten produkt zdrożał o niemal 40%. Kupujecie go regularnie?

Pandemia koronawirusa wpłynęła na wybory Polaków w sklepach spożywczych. Dość mocno zmieniły się także ceny niektórych produktów.

Informowaliśmy już o jednym z dość ciekawych skutków zamknięcia Polaków w domach w czasie pandemii COVID-19.

Polacy szturmem ruszyli przed rokiem do sklepów i na gwałt wykupili nie tylko papier toaletowy, ale także produkty niezbędne do pieczenia ciast i chlebów.

Pisaliśmy o tym tutaj: Nieoczekiwany skutek pandemii. Te produkty żywnościowe są prawdziwym hitem sprzedaży

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co jeszcze Polacy chętniej kupowali w dobie pandemii koronawirusa?

Jeszcze innym produktem, który stał się hitem „ery koronawirusa”, jest gorzka czekolada. Skąd nagły wzrost sprzedaży tego rodzaju łakoci?

Tutaj historia ze wzrostem popularności pieczenia ciast w domu łączy się z większym popytem na gorzką czekoladę – gospodynie potrzebowały jej po prostu więcej do wyrobu słodkich pyszności!

Więcej przeczytacie o tym klikając w ten link: Nie makaron i nie papier toaletowy. Podczas pandemii Polacy na potęgę wykupują jeden produkt

Jak koronawirus wpłynął na sprzedaż alkoholi?

A jak pandemia koronawirusa wpłynęła na sprzedaż alkoholu?  W 2020 roku Polacy wydali na trunki blisko 40 milardów dolarów.

Ta kwota może wywołać  niemały szok. Kwota wydana przez Polaków na napoje wyskokowe wzrosła o 7% w stosunku do poprzedniego roku.

Co ciekawe, nie miało to bezpośredniego przełożenia na ilość kupionych butelek z alkoholem. Dlaczego? Polacy po prostu więcej wydali na wódki, whisky i inne mocne trunki.

Spadła sprzedaż piwa.  Branżowi eksperci tłumaczą to faktem, ze sprzedaży i konsumpcji piwa sprzyjają konkretne sytuacje i spotkania.

Chodzi m.in.o rozgrywki sportowe do wspólnego oglądania, spotkania w plenerze – a tych w zeszłym roku przecież zabrakło.

Czy w 2021 roku alkohole znowu podrożeją?

Jak wyglądał będzie rynek alkoholi w Polsce w tym roku? Jest to o tyle ciekawe, że podczas pandemii COVID-19 odnotowano wzrost cen alkoholi w sklepach o średnio 40%.

Ten wynik mocno zawyżyły podwyżki w hipermarketach i małych sklepach, gdyż ceny w dyskontach wykazały nawet pewien spadek w stosunku do zeszłego roku.

Niestety wzrostowy trend cen alkoholu wydaje się nie do odwrócenia w najbliższym czasie. Wszystko przez wzrost cen energii, paliw, a także nowe podatki.

Nowa danina już zdążyła uderzyć w rynek tak zwanych małpek, czyli mocnych alkoholi sprzedawanych w małych butelkach.

Pisaliśmy o tym w tym miejscu: Cena tego produktu tak wzrosła, że ludzie przestali go kupować. Wy też?

A czy wy nadal kupujecie alkohol w takich samych ilościach jak przed wybuchem pandemii? Czy jednak koronawirus zmienił wasze konsumenckie przyzwyczajenia?

Godziny dla seniorów
Adobe Stock
Newsy
Nieoczekiwany skutek pandemii. Te produkty żywnościowe są prawdziwym hitem sprzedaży
Piekliście chleb w czasie lockdownu? W zeszłym roku sklepy sprzedały rekordowe ilości produktów do pieczenia.

Pandemia zmieniła życie Polaków tak mocno, jak mało które wydarzenie w niedawnej przeszłości. Koronawirus swoje piętno odcisnął nie tylko na organizmach osób, które przechorowały wirusową chorobę. Kultura, kwestie społeczne, ekonomiczne, gospodarcze, a nawet kulinaria – w czasach COVID-19 Polacy musieli zmienić swoje nawyki żywieniowe. Wzrosty do przewidzenia Najbardziej odczuwalną odmianą było zamknięcie restauracji w ostatnim okresie, z krótką przerwą na letnie „okno” bez obostrzeń. Zmianie uległy także preferencje mieszkańców Polski, jeśli chodzi o zakupy w sklepach spożywczych. Przyjrzeliśmy się danym statystycznym za ten okres. Nie będzie zaskoczeniem  to, że w 2020 r. o prawie 6% wzrosła sprzedaż tzw. produktów szybko zbywalnych, czyli artykułów spożywczych i domowej chemii. Produkty sypkie w modzie Pamiętacie na pewno marzec i kwiecień zeszłego roku, kiedy z półek sklepowych w locie błyskawicy znikały rolki papieru toaletowego, a także kasza i ryż. Polacy przypomnieli sobie w zeszłym roku o robieniu zapasów. W wózkach klientów robiących duże zakupy szczególnie dużo było produktów sypkich. Oprócz wspomnianej kaszy we wszelkich możliwych wariantach i ryżu, w zeszłym roku szczególny popyt był na mąkę. Polacy znów piekli chleb W czasie pandemii docenione zostały produkty o dłuższej przydatności do spożycia. Obawiając się najgorszego, klienci kupowali produkty, które mogli spożyć w późniejszym okresie. Twarde dane nie kłamią. Polacy w czasie pandemii zaczęli chętniej używać swoich piekarników do różnego rodzaju wypieków. Oprócz wzrostu sprzedaży mąki (o 27%) w 2020 r. wzrosła sprzedaż takich produktów jak mleko (o 14%) czy...

Od 15 maja bez maseczek na wolnym powietrzu. Co z targami i bazarami?
Adobe Stock
Newsy
Od 15 maja bez maseczek na wolnym powietrzu. Co z targami i bazarami?
Koniec z maseczkami na świeżym powietrzu. Tyle dobrych informacji. Usta i nos dalej będzie trzeba zakrywać w niektórych sytuacjach na wolnej przestrzeni. Czy cofnięcie nakazu dotyczy zakupów na targowiskach?

Mówi się, ze ludzie są w stanie przyzwyczaić do wszystkiego. Zwłaszcza wtedy, gdy gra idzie o tak wysoką stawkę, jak ich własne zdrowie. Nie inaczej było z maseczkami. Polacy noszą je bez przerwy w przestrzeni publicznej już od 10 października. Obowiązkowe maseczki na świeżym powietrzu pojawiły się już wcześniej, jednak po zeszłorocznej, wiosennej fali koronawirusa, w lecie można było cieszyć się krótkim „odpoczynkiem” od pandemii, w czasie którego na chwilę Ministerstwo Zdrowia wycofało swój nakaz. 15 maja cofnięty zostanie nakaz noszenia maseczek na wolnym powietrzu O samym obowiązku noszenia maseczek chroniących przed transmisją koronawirusa powiedziano już wszystko. Jedni psioczyli i utyskiwali na brak komfortu, innym parowały okulary, a inni zaciskali zęby i nosili je zawsze i niemal wszędzie. Niezależnie od poglądów na temat maseczek, w sprawie których zdanie zmieniał nawet sam były minister zdrowia Łukasz Szumowski, mamy dla was przyjemną informację. 15 maja rząd zniesie wreszcie obowiązek zasłaniania nosa i ust na wolnym powietrzu. Teraz to już pewne. Rząd opublikował specjalne rozporządzenie w Dzienniku Ustaw. Rada Ministrów w swoim akcie prawnym nadal zobowiązuje jednak Polaków do właściwego zachowania stosownie do panującej pandemii. Co to oznacza? Pomimo braku obowiązku noszenia maseczek na wolnym powietrzu: Nadal trzeba będzie zachowywać niezbędny dystans 1,5 m między osobami Maseczki ciągle będą obowiązkowe we wszystkich zamkniętych miejscach publicznych Oprócz tego, obowiązek zakrywania maseczek będzie  nadal obowiązywał we wszystkich miejscach ogólnodostępnych Czy będzie można zrobić zakupy na bazarze i targowisku bez maseczki? Zapisy w rozporządzeniu mówią niestety wyraźnie o tym, że o beztroskich zakupach na świeżym...

Ten napój stał się hitem eksportowym Polski. Jego sprzedaż rośnie w rekordowym tempie
AdobeStock
Newsy
Ten napój stał się hitem eksportowym Polski. Jego sprzedaż rośnie w rekordowym tempie
Polska ma kilka hitów eksportowych – głównie alkohol. Pomimo pandemii branża alkoholowa ma powody do radości.

Nie ma co ukrywać, że w Polsce alkohol jest jednym z najchętniej spożywanych napojów. Z jednej strony to powód do zmartwień, ponieważ częste spożywanie alkoholu jest wyniszczające dla organizmu i prowadzi do uzależnienia. Z drugiej jednak powody do radości mają polscy producenci trunków, ponieważ alkohol z Polski cieszy się ogromnym wzięciem za granicą. Wzrost sprzedaży alkoholu Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa donosi, że w ostatnim czasie w Polsce eksport alkoholu zwiększył się o 19% w porównaniu z danymi z zeszłego roku, a wartość sprzedanego alkoholu to aż 600 milionów euro! Dużą popularnością cieszy się piwo – wielkość sprzedaży tego trunku wynosi 406,7 mln litrów w porównaniu z 391,8 mln litrów w poprzednim roku. Radości nie kryje dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, Bartłomiej Morzycki: Od dłuższego czasu obserwujemy rosnący eksport polskiego piwa, który już pięciokrotnie przewyższa import piw do Polski. Pandemia tego trendu nie zakłóciła Morzycki zwrócił uwagę na to, dlaczego pandemia nie wpłynęła na sprzedaż piwa – za granicą piwo importowane z innych krajów sprzedawane jest głównie w sklepach, a nie restauracjach i pubach, które w trakcie pandemii są zamknięte. Hit polskiego eksportu Świetnie radzą sobie także producenci mocnych alkoholi. Według GUSu eksport mocnych trunków zanotował wzrost z 56,6 mln litrów do 69,9 mln. Oczywiście nadal absolutnym hitem jest polska wódka, która sprzedaje się za granicą najlepiej. Jednak polscy producenci alkoholi nie są pełni optymizmu. Choć eksport stale się zwiększa, to jedynie 20% produkowanych w Polsce napojów alkoholowych sprzedaje się za granicę. Ryszard Woronowicz ze Związku Pracodawców...

Ekonomista: " Obecnie ceny żywności rosną wolno". Będą podwyżki po pandemii?
Adobe Stock
Newsy
Ekonomista: "Ceny żywności rosną wolno". Portfele temu przeczą. Po pandemii będzie jeszcze drożej?
Koronawirus nikomu nie sprzyja, przez co stale można obserwować wzrost cen produktów. Wiele osób obawia się gwałtownych podwyżek żywności po zakończeniu pandemii. Ekonomista odpowiada na obawy Polaków.

Trwająca pandemia wpłynęła nie tylko na życie towarzyskie Polaków i możliwość swobodnego podróżowanie, ale też - przede wszystkim - na sytuację polskiej gospodarki.  Odczuwamy ją też w naszych portfelach - stale rosnące ceny materiałów i surowców, przyczyniają się do wzrostu cen gotowych produktów. Tylko w ubiegłym miesiącu koszty produkcji polskiego przemysłu wzrosły o 3,9% rok do roku. To najwyższy wynik od czterech lat.  Wzrost cen Wzrosła również inflacja. W marcu koszty dóbr oraz usług podniosły się o 3,2%. Według ekspertów, śledzących rynek na bieżąco, inflacja już w kwietniu może wynieść aż 4%. Taka sytuacja ma się utrzymać przez kolejnych kilka miesięcy. Ta perspektywa niepokoi wielu Polaków. Czy słusznie? Kiedy będzie taniej?  Specjaliści uspokajają, że sytuacja z rosnącymi kosztami produktów i surowców jest przejściowa. Wszystko powinno uspokoić się w drugiej połowie roku, wtedy też część cen nieco spadnie. To optymistyczna myśl, która powinna uspokoić niepewnych przyszłości Polaków.  Według ekonomistów, zmiany zachodzące na rynku są dość powolne i nie powinny w większym stopniu odcisnąć się na sytuacji Polaków. Podkreślają, że aktualny wzrost cen jest chwilowy i sytuacja unormuje się w kolejnych miesiącach.  Ekonomista uspokaja Ogólnopolski dziennik, „Rzeczpospolita” przytacza słowa głównego ekonomisty Credit Agricole Bank Polska, Jakuba Borowskiego, według którego ceny żywności po zakończeniu pandemii nie wzrosną drastycznie. „Kluczowe jest obecnie to, czy pojawią się tzw. efekty drugiej rundy, czyli presja na wzrost płac, spowodowana wzrostem oczekiwań inflacyjnych konsumentów i próbą obrony siły nabywczej płac. Oczekiwania inflacyjne...