sprzedaż alkoholu w czasie pandemii
Adobe Stock
Newsy

Podczas pandemii ten produkt zdrożał o niemal 40%. Kupujecie go regularnie?

Pandemia koronawirusa wpłynęła na wybory Polaków w sklepach spożywczych. Dość mocno zmieniły się także ceny niektórych produktów.
Hubert Rój
marzec 23, 2021

Informowaliśmy już o jednym z dość ciekawych skutków zamknięcia Polaków w domach w czasie pandemii COVID-19.

Polacy szturmem ruszyli przed rokiem do sklepów i na gwałt wykupili nie tylko papier toaletowy, ale także produkty niezbędne do pieczenia ciast i chlebów.

Pisaliśmy o tym tutaj: Nieoczekiwany skutek pandemii. Te produkty żywnościowe są prawdziwym hitem sprzedaży

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co jeszcze Polacy chętniej kupowali w dobie pandemii koronawirusa?

Jeszcze innym produktem, który stał się hitem „ery koronawirusa”, jest gorzka czekolada. Skąd nagły wzrost sprzedaży tego rodzaju łakoci?

Tutaj historia ze wzrostem popularności pieczenia ciast w domu łączy się z większym popytem na gorzką czekoladę – gospodynie potrzebowały jej po prostu więcej do wyrobu słodkich pyszności!

Więcej przeczytacie o tym klikając w ten link: Nie makaron i nie papier toaletowy. Podczas pandemii Polacy na potęgę wykupują jeden produkt

Jak koronawirus wpłynął na sprzedaż alkoholi?

A jak pandemia koronawirusa wpłynęła na sprzedaż alkoholu?  W 2020 roku Polacy wydali na trunki blisko 40 milardów dolarów.

Ta kwota może wywołać  niemały szok. Kwota wydana przez Polaków na napoje wyskokowe wzrosła o 7% w stosunku do poprzedniego roku.

Co ciekawe, nie miało to bezpośredniego przełożenia na ilość kupionych butelek z alkoholem. Dlaczego? Polacy po prostu więcej wydali na wódki, whisky i inne mocne trunki.

Spadła sprzedaż piwa.  Branżowi eksperci tłumaczą to faktem, ze sprzedaży i konsumpcji piwa sprzyjają konkretne sytuacje i spotkania.

Chodzi m.in.o rozgrywki sportowe do wspólnego oglądania, spotkania w plenerze – a tych w zeszłym roku przecież zabrakło.

Czy w 2021 roku alkohole znowu podrożeją?

Jak wyglądał będzie rynek alkoholi w Polsce w tym roku? Jest to o tyle ciekawe, że podczas pandemii COVID-19 odnotowano wzrost cen alkoholi w sklepach o średnio 40%.

Ten wynik mocno zawyżyły podwyżki w hipermarketach i małych sklepach, gdyż ceny w dyskontach wykazały nawet pewien spadek w stosunku do zeszłego roku.

Niestety wzrostowy trend cen alkoholu wydaje się nie do odwrócenia w najbliższym czasie. Wszystko przez wzrost cen energii, paliw, a także nowe podatki.

Nowa danina już zdążyła uderzyć w rynek tak zwanych małpek, czyli mocnych alkoholi sprzedawanych w małych butelkach.

Pisaliśmy o tym w tym miejscu: Cena tego produktu tak wzrosła, że ludzie przestali go kupować. Wy też?

A czy wy nadal kupujecie alkohol w takich samych ilościach jak przed wybuchem pandemii? Czy jednak koronawirus zmienił wasze konsumenckie przyzwyczajenia?

Komentarze
Puste półki sklepowe
Pixabay/jbarsky0
Newsy Nie makaron i nie papier toaletowy. Podczas pandemii Polacy na potęgę wykupują jeden produkt
Pandemia, która zdominowała rok 2020, przyzwyczaiła nas do zmiany wielu nawyków. W kwestii zakupów, zmieniliśmy się wręcz nie do poznania.
Aleksandra Jaworska
grudzień 22, 2020

COVID-19 nie daje za wygraną. Od początku roku zmusza społeczeństwa wielu krajów do zmian w różnych obszarach. Spotkania towarzyskie, kultura i długie wakacje poszły w odstawkę. Jak Polacy zareagowali na wybuch pandemii? Początkowo do kraju dochodziły szczątkowe, ale przerażające informacje dotyczące Francji czy Hiszpanii. Liczba chorych na koronawirusa u sąsiadów również nie napawała optymizmem. Jedyny o czym myślał przeciętny obywatel, to zrobienie odpowiedniej ilości zapasów. W mediach głośno mówiono o towarach znikających ze sklepowych półek. Za to za zakupami ustawiały się wieloosobowe kolejki. Na niektóre produkty czy wejście do sklepu trzeb było czekać nawet kilka godzin. Polacy na początku zaopatrywali się w artykuły higieniczne, apteczne i spożywcze. Paraliż służby zdrowia spowodowany COVID-19 Polacy zostali dotknięci przez koronawirusa w wielu obszarach. Niektóre sektory gospodarki ucierpiały na pandemii najbardziej. Branża restauracyjna i turystyczna to tylko przykłady. Kilka miesięcy po wybuchu pandemii służba zdrowia też nie miewa się najlepiej.  Na potrzeby przyjmowania chorych utworzono w całej Polsce szpitale tymczasowe. Jeden z większych znajduje się na Stadionie Narodowym. Jak długo potrwa ta trudna sytuacja? Tego nie wie nikt, jednak aktualny stan COVID-19 nie napawa na razie optymizmem. Co znika ze sklepowych półek w dobie pandemii? Oprócz problemów wielu handlarzy, zupełnie równolegle obserwuje się wzrost popytu na niektóre produkty spożywcze. Jak się okazuje, Polacy rzucili się na gorzką czekoladę! Cieszy się ona szczególną popularnością. Zaraz za papierem toaletowym, makaronem i drożdżami. Jak donoszą portale internetowe, dyrektor zarządzający LOTTE Wedel, chwali sprzedaż gorzkiej czekolady. Podobno w czasie...

Przeczytaj