podatek cukrowy
AdobeStock
Newsy

Podatek cukrowy stał się faktem. Nie uwierzycie, ile kosztuje butelka Coli

Nadchodzi podatek cukrowy! Lepiej uwzględnijcie go w swoim domowym budżecie, bo wzrost cen jest zatrważający.

Większość Polaków z westchnieniem ulgi pożegnała rok 2020 i z nadzieją patrzy w przyszłość. W końcu już wszyscy czekają na to, aż wprowadzone zostaną powszechne szczepienia na koronawirusa i będzie można powrócić do normalności. Wiele osób liczy na to, że rozpoczynający się rok 2021 przyniesie same dobre rzeczy. W końcu już gorzej być nie może! A jednak – rządzący przygotowali dla Polaków niemiłą niespodziankę już na Nowy Rok. Złapcie się za portfele!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ekspresowe podwyżki

Z dniem 1 styczna 2021 roku zaczął obowiązywać podatek cukrowy. Rząd od dłuższego czasu zapowiadał wprowadzenie dodatkowych opłat za napoje. Oficjalnie podatek został nałożony w trosce o zdrowie Polaków, którzy są zbyt otyli i spożywają stanowczo za dużo cukru. Podatek jednak głównie przysłuży się finansom państwa, które są w opłakanym stanie. Niezależnie od używanej argumentacji podatek już funkcjonuje i konsumentom ani trochę się to nie podoba. Ceny dramatycznie podskoczyły do góry!

Jeszcze w sylwestra można było kupić w Biedronce Coca-Colę w butelce o pojemności 1,75 l za 4,35 zł. Jednak dziś kosztuje ona już 6,29 zł! Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie w jednym sklepie można kupić dokładnie ten sam produkt w dwóch różnych cenach. Powodem jest fakt, że tańsze produkty zostały dostarczone do sklepu przed Nowym Rokiem, a droższe pochodzą z tegorocznej dostawy i zostały już opodatkowane.

Podatek cukrowy

Obowiązujący od stycznia tego roku podatek został nałożony na wszystkie słodkie napoje. Co ciekawe, obejmuje on także tzw. napoje „zero”, które nie zawierają w ogóle cukru i mają 0 kalorii. Pomysłodawcy tego podatku uznali najwyraźniej, że dla zdrowia Polaków słodziki również powinny zostać objęte dodatkową opłatą. Wobec tego za 1 l napoju trzeba teraz zapłacić nawet o 1,20 zł więcej! Ceny gazowanych napojów i smakowej wody podskoczyły średnio o 40 procent.

Sprzedaż tych produktów spożywczych spadła aż o 14%. To akurat dobra wiadomość
Pixabay
Newsy
Sprzedaż tych produktów spożywczych spadła aż o 14%. To akurat dobra wiadomość!
Z dniem 1 stycznia 2021 roku zaczął obowiązywać podatek cukrowy. Już widać jego pozytywne efekty. Sprzedaż produktów objętych podatkiem cukrowym spadła aż o 14%. Co to dla nas oznacza?

W dniu 1 styczna 2021 roku w Polsce zaczął obowiązywać długo zapowiadany przez rząd, podatek cukrowy . Podatek ten nie tylko miał się przysłużyć finansom państwa, ale też został wprowadzony z myślą o zdrowiu Polaków, którzy są otyli i spożywają stanowczo za dużo cukru . Słodkie napoje kosztują drożej Ceny napojów zawierających cukier dramatycznie poszły w górę. Szczególnie widać to na przykładzie Coca-Coli . Jeszcze w grudniu można było kupić ją w Biedronce w butelce o pojemności 1,75 l za 4,35 zł. Teraz za tę samą Coca-Colę trzeba już zapłacić 6,29 zł! Wprowadzenie podatku cukrowego przyniosło wiele dobrego. Jak mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, po krótkim czasie obowiązywania opłaty cukrowej w Polsce widzimy już efekty - sprzedaż objętych nią produktów spadła o 14 proc. a do kasy NFZ wpłynęło dotychczas ponad 283 mln zł z tytułu opłaty cukrowej. Tzw. podatek cukrowy jest szeroko rozumianą interwencją fiskalną, która ma na celu po pierwsze modyfikowanie nawyków żywieniowych Polaków tak, aby sprzyjały one naszej kondycji zdrowotnej - powiedziała dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego podczas Forum Ekspertów ds. Cukrzycy. Z drugiej strony ma zagwarantować przychody do szeroko rozumianego budżetu przeznaczonego na zdrowie, którego dysponentem jest NFZ, by za pomocą tych pieniędzy można było zintensyfikować działania nakierowane na profilaktykę, diagnostykę i leczenie chorób cywilizacyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem nadwagi i otyłości – dodała Gałązka-Sobotka. Pandemia tylko nasiliła ten problem Pandemia koronawirusa i wielomiesięczny lockdown, wymusiły na Polakach pozostanie w domu. Zamknięte siłownie i kluby fitness tylko pogorszyły sprawę – Polacy zaczęli więcej pić...

Etykieta, soki owocowe
Gotujmy.pl/Aleksandra Jaworska
Newsy
Producenci słodkich napojów dopuszczają się nieuczciwych taktyk? Zobaczcie, co piszą na opakowaniach swoich produktów
Podatek cukrowy namieszał na rynku napojów słodzonych. Niektóre ceny poszybowały znacząco w górę, co z kolei odbiło się na kieszeni przeciętnego konsumenta.

Fani napojów z zawartością cukru mogą czuć się zawiedzeni. Za butelkę coli trzeba obecnie zapłacić znacznie więcej. Jakie zmiany zaszły jeszcze w słodkich napojach? Podatek cukrowy obowiązuje od stycznia 2021 roku Podatek cukrowy sprawił, że Pepsi lub Coca-Cola potrafią kosztować na stacjach benzynowych nawet ponad 10 zł za 1,5 l. Podobna zmiana dotyczy ceny popularnych małpek z alkoholem i napojów energetycznych. Na pewno zauważyliście różnicę w kupnie.  Oprócz wymienionych i opodatkowanych produktów słodzonych są jednak napoje, których ceny mimo podatku się nie zmieniły. Zmiany widać za to w etykietach. Wystarczy sprawdzić treść na odwrocie i możecie poczuć się zdziwieni. Podatek cukrowy oburzył konsumentów Sprawdziły się obawy, że ciężar podatku zostanie przerzucony na klientów. Sytuacja trwa od początku stycznia. Za napoje słodzone płacicie znacznie więcej. Nie w każdej sytuacji tak się jednak stało. O ile ceny od razu rzuciły się w oczy, o tyle umknąć wam mogło, że w niektórych przypadkach zmienił się skład. Jeden z bardziej wyrazistych przykładów do napój w kartoniku Riviva dla dzieci. Kupicie go w każdym sklepie sieci Biedronka. Zmiany, jakie zaszły w składzie Rivivy przed i po podatku cukrowym, są wręcz kolosalne.  Nie zmieniła się jedynie cena. Za stary i nowy sok Biedronka inkasuje tyle samo. W napoju zmalała ilość cukru, praktycznie o połowę. Analogicznie spadła też ilość węglowodanów, także o połowę. Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Jeśli w napoju ilość soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego, jest większa niż 20%, nie jest on objęty opłatą stałą. Kartonik Riviva zawiera 25%. Mniej cukru, ta sama cena Cena wspomnianego napoju w kartoniku nie zmieniła się. Cukier został zredukowany, a klient ostatecznie...

Zakupy spożywcze, regały sklepowe
Pixabay/Tariq Abro
Newsy
Od 1 stycznia wchodzi nowy podatek. Ceny popularnych produktów zdrożeją nawet o 40 procent 
Rząd planuje zmiany podatków w branży spożywczej. Wraz z początkiem nowego roku zapłacimy więcej m.in. za napoje.

Nowe prawo ma dotyczyć głównie słodzonych napojów. Podatek od cukru może podnieść ceny popularnych marek. Podatek cukrowy Dodatkowa opłata ma dotyczyć każdego litra słodzonego napoju. Na pewno zdrożeje wszystkim dobrze znana Coca-Cola, a także jej pozbawiony cukru odpowiednik czyli Coca-Cola Zero. Pierwsze prognozy szacują, że cena podobnych produktów może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Efekty wzrostu cen odbiją się przede wszystkim na klientach. Marka produkująca sławny, ciemny napój ubolewa nad takim obrotem spraw. Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy przygotowanej przez ministra zdrowia. Zakłada ona nałożenie dodatkowego podatku na napoje zawierające cukier. Małe małpki, duża cena Oprócz napojów z zawartością cukru, których cena ma wzrosnąć nawet o 1,2 zł, podrożeją też „małpki”. Kupowane przez Polaków mini alkohole mogą być od stycznia droższe o prawie 2 zł na sztuce. W przypadku marek najtańszych wzrost cen może osiągnąć nawet 100%. Opłata będzie naliczana na poziomie 50 groszy od każdego litra plus 5 groszy na każde 100 ml, jeśli będzie w nich więcej niż 5 gramów cukru. Przykładowo oznacza to, że zamiast 4,99 zł zapłacimy za Coca-Colę aż 6,79 zł. Oczywiście cena zależy także od regionu kraju, choć podwyżka dotknie wszystkich. Słodzone słodzikiem Podatek cukrowy dotyczy również napojów słodzonych słodzikiem. Przewidywany wzrost ceny wyniesie 1,20 zł, tak więc za dwulitrową butelkę zapłacimy 6,19 zł. Podrożeją również napoje w mniejszych butelkach. Za mniejsze butelki 0,33 l zapłacimy 30 groszy więcej. Ostatnim rodzajem napojów, których nie ominie styczniowy podatek, są napoje energetyczne. Głównie ze względu na dodatek substancji aktywnej, takiej jak kofeina czy tauryna....

policja coca cola kradną
Adobe Stock
Newsy
Policja ostrzega: nie zostawiajcie coli i innych napojów w aucie. Możecie tego gorzko pożałować
Takiej historii jeszcze nie słyszeliście. Okazuje się, że po wyjściu z samochodu powinno zabierać się nie tylko kosztowności i dokumenty…

Od kiedy stróże prawa zaczęli martwić się o colę i inne słodkie napoje obywateli?  Uważajcie – zaraz zrobi się trochę śmieszno, trochę straszno. Wrocław. Kierowca ciężarówki Iveco zaparkował swój samochód na jednej z uliczek Starego Miasta i odszedł na kilkadziesiąt minut. Po powrocie przecierał oczy ze zdumienia. Zobaczył wybitą szybę, a dalszego ciągu wydarzeń mógł się już tylko domyślać. Czego nie powinno zostawiać się w zamkniętym samochodzie? Doszło do kradzieży kosztowności o wartości około 350 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na liście strat widnieje także butelka z coca-colą… Jak do tej pory nie udało znaleźć się spragnionego włamywacza. Funkcjonariusze podjęli w tym celu odpowiednie czynności. Wrocławscy stróże prawa nie mieli więc wyjścia i wystosowali kolejny już apel do kierowców o zachowanie ostrożności przy wysiadaniu z auta. Przypomnijmy więc: w pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy w samochodzie zostały jakieś drogie przedmioty, czyli portfele, telefony, biżuteria itd. Do tej wyliczanki policjanci dodali także… słodkie napoje. Tak, to nie żart. Policja wliczyła gazowane napitki do listy drogocennych przedmiotów, których nie powinno się zostawiać na widoku. Dlaczego coca-cola stała się tak droga? Czy 2-litrowa butelka może okazać się skuteczną przynętą dla złodzieja? Niestety, ale od 2021 roku wiele wskazuje na to, że już tak. Wszystko oczywiście przez nagły wzrost cen coca-coli, fanty, czy mirindy po wprowadzeniu niesławnego podatku cukrowego. W jego wyniku ceny słodkich napojów poszybowały w górę nawet o 40%. Szczególnie widoczne jest to na stacjach benzynowych. Wprowadzenie podatku cukrowego wywołało odpowiednie reakcje polskiego społeczeństwa. Długo nie trzeba...