Po co smarujemy chleb masłem? Historycy dowodzą, że to sprytny pomysł… Mikołaja Kopernika
Adobe Stock
Newsy

Po co smarujemy chleb masłem? Historycy dowodzą, że to sprytny pomysł… Mikołaja Kopernika

Jeśli lubicie chleb z masłem, to pomyślcie tylko co byście jedli, gdyby Mikołaj Kopernik w 1521 r. podczas oblężenia zamku w Olsztynie, nie wymyślił tego przysmaku.

Jeśli uważacie, że chleb z masłem to genialny wynalazek, to macie rację: odkrył go geniusz. Amerykańscy historycy medycyny, szperając w europejskich archiwach, wpadli na sensacyjny trop sugerujący, że na pomysł smarowania chleba masłem wpadł sam Mikołaj Kopernik. Jak do tego doszło?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Mikołaj Kopernik nie tylko wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię. Posmarował też chleb 

Dwóch amerykańskich badaczy - dr Samuel Hand i dr Arthur  Kunin z Uniwersytetu w Vermont, odkryli w niemieckim archiwum zapiski pochodzące z 1521 r. dotyczące wybitnego polskiego astronoma.

Historia wydarzyła się w Olsztynie, mieście, w którym obowiązki administratora zamku pełnił Mikołaj Kopernik. Działo się to w czasie oblężenia zamku przez zakon krzyżacki.

W czasie obrony zamku, kolejni żołnierze zapadali na nieznaną chorobę atakującą przewód pokarmowy, a objawiającą się między innymi bólem brzucha. Mikołaj Kopernik, który nie tylko był astronomem, ale też lekarzem i znawcą medycyny, zaczął obserwować wojaków i zauważył, że chorują tylko ci, którzy jedzą chleb.

Z archiwalnych zapisków wynika, że wojacy, pełniący kilkunastogodzinne warty na murach zamku, dostawali do jedzenia pajdy chleba, na które rzucali się nie zważając, że chleb wcześniej leżał na ziemi i był brudny. Kopernik wpadł na pomysł, żeby dostarczane żołnierzom pajdy smarować masłem. Dzięki temu brud był widoczny na kromce.

Ta historia każe przypuszczać, że uczony, w czasach, w których nie wykryto jeszcze bakterii i drobnoustrojów zauważył, że pieczywo, które upadło na ziemię, jest skażone i może być przyczyną choroby. Masło co prawda nie chroniło przed zabrudzeniem, ale ułatwiło wykrycie skażonych kawałków.

Zobacz także
Masło nie tylko jest droższe, ale też mniejsze. Sprawdźcie, jak nie dać się oszukać

Masło nie tylko jest droższe, ale też mniejsze. Sprawdźcie, jak nie dać się oszukać w sklepie

Nie łączcie ziemniaków z masłem. (tytuł - druga część w trakcie pisania)

Jecie ziemniaki z masłem? O tym koniecznie powinni wiedzieć cukrzycy

Zasada 5 sekund, czyli czy jeśli leżało krótko, to można jeść?

Jeśli myślicie, że kromka chleba, która upadła na podłogę nadal jest zdatna do jedzenia, jeśli nie leżała długo, to się mylicie.

Amerykańscy naukowcy, autorzy książki „Czy to właśnie zjadłeś?” udowodnili, że nie ma znaczenia jak długo jedzenie leży na ziemi. Co prawda im dłużej leży, tym więcej dostaje się do niego drobnoustrojów, jednak nawet, gdy leży krócej niż 1 sekundę, jest już pełne bakterii. Nie jest więc prawdą to, co znamy z powiedzenia, że jeśli leżało krócej niż 5 sekund, to nadal można jeść.

Dodatkową trudnością w przypadku kromki chleba posmarowanej masłem, która upadła na ziemię jest to, że chleb zawsze spada posmarowaną stroną do dołu i wtedy niezależnie od wszystkiego, nie nadaje się już do jedzenia.

Źródło: Wprost.pl

Upadło i nie leżało długo więc można zjeść? Naukowcy sprawdzili czy zasada 5 sekund działa
Adobe Stock
Newsy
Upadło i nie leżało długo, więc można zjeść? Naukowcy sprawdzili, czy zasada 5 sekund działa
Zjadacie kanapkę, która upadła na podłogę czy od razu ją wyrzucacie? Zdradzamy co powinno się z taką żywnością zrobić.

Już w Imperium Chińskim mówiono, że jeśli jedzenie upadło na ziemię, ale nie leży wystarczająco długo, to spokojnie można je nadal jeść. Dokładnie twierdzić tak miał ponoć w XIII w. chiński cesarz...  Według monarchy zza Wielkiego Muru jedzenie, które przygotowano dla niego, mogło leżeć na ziemi nawet przez 5 godzin. My dziś mówimy o 5 sekundach. Wydaje wam się, że w tym czasie bakterie nie zdążą przenieść się na żywność? A co sądzą na ten temat naukowcy? Ile jedzenie może leżeć na ziemi, żeby nadal można je było jeść? Naukowcy od dawna próbują obalić lub potwierdzić tezę 5 minut i przeprowadzili kilka eksperymentów na ten temat. Jedno z nich, amerykańscy naukowcy opisali w książce „Czy to właśnie zjadłeś?” Badacze ustalili, że faktycznie czas, gdy pożywienie leży na podłodze lub ziemi ma znaczenie. Im jest dłuższy, tym więcej mikroorganizmów może się do niego dostać. Nie jest to jednak kwestia „wskoczenia” bakterii na kanapkę, tylko przyciągania ich w zależności od powierzchni podłoża (suche wilgotne) oraz właściwości żywności (wilgotność, zawartość tłuszczu). Jeden z autorów opracowania, Brian Sheldon wyjaśnia to w plastyczny sposób: - Jeśli dany drobnoustrój kocha wodę w pożywieniu lub jej nienawidzi, będzie to miało znaczenie. Inni badacze sprawdzili jak przenoszą się mikroorganizmy w zależności od rodzaju żywności i powierzchni podłoża. Wybrali różne produkty: arbuza, zwykły biały chleb, biały chleb posmarowany masłem oraz żelki typu robaki. Rzucali je na różne powierzchnie: stal nierdzewną, płytki ceramiczne, drewno oraz wykładzinę dywanową. Na koniec stwierdzili, że liczba bakterii, które przeniosły się na każdy z pokarmów, różniła się w zależności...

Multimiliarder Bill Gates dostarcza ziemniaki do McDonald’s. Od informatyka do rolnika?
Adobe Stock/ONS.pl
Newsy
Multimiliarder Bill Gates dostarcza ziemniaki do McDonald’s. Od informatyka do rolnika?
Świat lotem błyskawicy obiegła następująca informacja – słynny założyciel Microsoftu, multimiliarder Bill Gates stał się jednym z ważniejszych dostawców ziemniaków do barów szybkiej obsługi McDonalds.

Jak to się stało, że programista i informatyk, który przez lata trząsł branżą komputerową całego świata, teraz wszedł w biznes spożywczy i zamiast rządzenia informatyczną korporacją, dostarcza kartofle na stoły milionów Amerykanów? Cóż, niestety nie jest to romantyczna historia zmęczonego życiem rekina biznesu, który na stare lata postanowił posmakować życia w zgodzie z naturą. Gates nie zamienił biurka i marynarki na gumofilce i kopaczkę do ziemniaków… Majątek Gatesa sięga oszałamiającej kwoty 130 miliardów dolarów. Zwykłemu zjadaczowi chleba trudno w ogóle wyobrazić sobie skalę bogactwa Amerykanina. Wyliczono, że gdyby założyciel Microsoftu dał po 15 dolarów każdej osobie na ziemi, dalej miałby na koncie 28 miliardów dolarów…  Ile ziemi rolnej ma Bill Gates? Fortunę krezusa „uszczupli nieco” co prawda teraz rozwód z żoną Melindą, z którą Gates wychował troje dzieci. Dość już jednak o pieniądzach. Wśród licznych aktywów należących do imperium Gatesa znajduje się także ziemia rolna, w którą 65-latek zaczął lokować kapitał. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Bill Gates w krótkim czasie stał się największym prywatnym posiadaczem ziemskim w Stanach Zjednoczonych. Czwarty najbogatszy człowiek na świecie może się pochwalić areałem szacowanym na prawie 100 tys. hektarów ziemi. Tak zdecydowana i olbrzymia inwestycja w ziemię robi wrażenie. Jednak Gates nie robi tego jako pierwszy. W ramach różnych spółek i koncernów ziemię skupiają w swoich rękach inni amerykańscy biznesmeni. Wypada także dodać, że tego typu zjawisko nie należy do nowości – Maurycy Zamoyski w 1922 roku posiadał w Polsce ponad 190 tys. ha majątków...

Często słyszymy "Bez chleba się nie najesz". Czy jadacie zupy z chlebem?
Adobe Stock
Newsy
„Bez chleba się nie najesz”. To zdanie słyszeli wszyscy. Czy powinno się jadać zupy z chlebem?
Do jakich zup podawać chleb, do jakich nie? A jeśli zupa jest podana w chlebie, to czy wypada go jeść? Podpowiadamy jak obchodzić się z chlebem do zupy.

Chleb dodawany do każdej niemal zupy to pozostałość po biednej kuchni staropolskiej. Coś więc było, w powiedzeniu, że zupą bez chleba nie można się najeść. Chleb jedzony był do zup, szczególnie tych cienkich, w okresach biedy czy na przednówku. Kromka pieczywa sprawiała, że obiad był bardziej sycący i kaloryczny. Dziś niektórzy do kapuśniaku, krupniku czy grochówki, jedzą nawet chleb posmarowany masłem. Robią tak nie tylko dlatego, że lubią chleb z masłem do zupy, ale także pod to, żeby się bardziej nasycić. Które zupy podawać z chlebem? Warto podawać do zupy chleb zwłaszcza wtedy, gdy uznajemy gęstą, esencjonalną i sycącą zupę, jako danie jednogarnkowe i nie podajemy po niej drugiego dania. W takim przypadku chleb nie tylko poprawi smak, ale sprawi, że zupa stanie się pełnowartościowym daniem obiadowym. Z kolei jeśli po zupie przystąpicie do jedzenia drugiego dania czy nawet deseru, warto ograniczyć objętość i kaloryczność tego pierwszego. Wówczas podajcie symboliczną ilość chleba, tylko dla smaku i zostawcie miejsce na kolejne potrawy. Zupy, do których warto podawać chleb: Żurek Kapuśniak Grochowa Fasolowa Ogórkowa Krupnik Koperkowa Ziemniaczana Flaki Gulaszowa Nie podawajcie z kolei pieczywa do zup owocowych, rosołu, zupy pomidorowej. Jakie inne pieczywo można podawać do zup? Są takie zupy, do których można i warto podawać inne pieczywo niż chleb. W zakresie podawania chleba do zupy zdania są podzielone wtedy, gdy mówimy o zupach kremach. Tu proponujemy zastosować następujące rozróżnienie: Jeśli zupy mają dodatek przypraw egzotycznych, curry, imbiru, kurkumy, można dodać do nich egzotyczne pieczywo w formie placków indyjskich, albo tureckich lub coraz popularniejszych gruzińskich...

Myjecie mięso po przyniesieniu do domu? Wszystkie drobnoustroje usuniecie tylko w 1 sposób 
Adobe Stock
Newsy
Myjecie mięso po przyniesieniu do domu? Wszystkie drobnoustroje usuniecie tylko w 1 sposób 
Myć czy nie myć? To dylemat, który długo pozostawał nierozstrzygnięty. Sprawdzamy co na ten temat mówią specjaliści.

Nigdy nie wiecie czy mięso przyniesione z zakupów do domu, powinno się myć czy nie ? Opinie na ten temat krążą różne, każdy mówi co innego. Słyszeliście pewnie zarówno argumenty przemawiające za tym, że surową żywność przyniesioną do domu zawsze trzeba umyć, jak i takie, że podczas mycia rozprzestrzeniacie tylko bakterie znajdujące się na mięsie. Jak w końcu jest naprawdę. Myć czy nie myć? Czy myć mięso po przyniesieniu ze sklepu do domu? Odpowiedź brzmi krótko: nie, nie myć! Nawet jeśli wydaje wam się, że mięsa dotykało wiele osób, leżało w lodówce, której czystości do końca nie znacie, było ważone na nie wiadomo jak brudnej wadze, to umycie go w domu, przed włożeniem do lodówki nic nie da. Bakterie chorobotwórcze, które znajdują się na jego powierzchni, nie zostaną do końca zmyte, te które są w środku, także w nim pozostaną. Jedyna metoda pozbycia się drobnoustrojów z mięsa, to jego ugotowanie. Są dwa powody, dla których nie należy myć mięsa, po przyniesieniu ze sklepu, przed włożeniem do lodówki: Zakażenie krzyżowe. Polega na tym, że podczas mycia mięsa, bakterie wraz z woda rozpryskują się na wszystkie strony. W rezultacie zakażamy wszystko wokół. Zamiast usuwać drobnoustroje, tylko je rozprzestrzeniamy. Namnażanie się bakterii w mokrym środowisku. Jeśli nie wykorzystujecie kupionego mięsa od razu, tylko chcecie je umyć, a potem zamrozić lub włożyć do lodówki, umycie mięsa spowoduje tylko tyle, że dostarczycie bakteriom życiodajnej wody. Należy pamiętać, że woda jest pożywką dla bakterii. Dzięki niej będą się szybciej namnażały i w rezultacie będzie ich więcej. Czy myć mięso bezpośrednio przed przyrządzeniem? Specjaliści na to pytanie także odpowiadają przecząco....