Pietruszka tylko dla bogaczy? Podrożała o ponad 10 zł za kg. O co chodzi z ceną tego warzywa?
Adobe Stock
Newsy

Pietruszka tylko dla bogaczy? Podrożała o ponad 10 zł za kg. O co chodzi z ceną tego warzywa?

Zanosi się na to, że czeka nas powtórka z 2019 roku. Ceny pietruszki wzrosły już do niebotycznych rozmiarów. Co dalej?

Problem z cenami pietruszki na polskich targach, bazarach i w warzywniakach wraca jak bumerang. Wszystko wskazuje na to, że znów te białe, aromatyczne korzenie znów będą kosztowały nas wszystkich krocie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ile kosztowała pietruszka w ostatnich latach i ile kosztuje dziś?

O pietruszce głośno zrobiło się 2 lata temu. Na horyzoncie nie było jeszcze groźby kryzysu finansowego, obecnej inflacji. Nikomu nie przeszło jeszcze wówczas przez głowę, że światowe finanse przetrzebi pandemia koronawirusa.

Tym niemniej na pewno pamiętacie doniesienia medialne o cenach pietruszki przekraczających ceny mięsa i to niekiedy nawet dwukrotnie. Zdarzało się, ze w niektórych sklepach za to warzywo klienci zmuszeni byli płacić nawet ponad 20 zł za kilogram.

Rok później, czyli w 2020 roku sytuacja na rynku pietruszki o dziwo uległa poprawie. Ceny się unormowały i nie wpłynęło na to nawet zawirowanie wywołane epidemią COVID-19. Koszt 1 kg tych jarzyn wahał się latem 2020 wokół 2-5 zł za kilogram w zależności od konkretnego miesiąca.

W tym roku fani dużej ilości włoszczyzny w rosole znów będą musieli chyba obejść się smakiem. Ceny pietruszki po raz kolejny w ostatnich latach poszybowały ostro do góry. W tej chwili ceny korzenia pietruszki na targach sięgają nawet 12 zł.

Dlaczego ceny pietruszki tak mocno się wahają?

Co znowu spowodowało taki skok cen? Eksperci tłumaczą, że mamy do czynienia z tak zwanym efektem świńskiego dołka bądź świńskiego cyklu. Podobne cenowe huśtawki dotyczyły w przeszłości także rynku wieprzowiny.

Na czym polega „wieprzowy paradoks”? Chodzi o kwestię podaży. Kiedy na rynku pojawia się dużo danego produktu, jego cena automatycznie spada. Dlaczego? Popyt, czyli zapotrzebowanie klientów na dany towar, nie rośnie w proporcjonalny sposób.

Producenci wieprzowiny – a w omawianym przez nas przypadku rolnicy uprawiający pietruszkę – po zaobserwowaniu spadku cen rezygnują w kolejnym roku po prostu z hodowli trzody, bądź uprawy pietruszki, którą uznają za nieopłacalną.

Efekt takiej sytuacji jest łatwy do przewidzenia. Ceny deficytowego produktu zaczynają znowu gwałtownie rosnąć, co w kolejnym sezonie przekłada się z kolei na znów większą ochotę producentów do wytwarzania danego dobra…

I tak w koło Macieju… Wygląda na to, że nam – konsumentom – pozostaje chyba po prostu przywyknąć do tej nietypowej sytuacji na rynku spożywczym i przyjąć do wiadomości, że tak naprawdę sezon na tanią pietruszkę będzie zdarzał się raz na 2 lata.

Inną opcją, jest zwiększenie uprawy pietruszki we własnym zakresie, choćby na przydomowym ogródku lub na działce.

Źródło: money.pl

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

Jak wybrać mięso
Christophe Fouquin/Adobe Stock
Newsy
Mięso króluje na naszych stołach. Jak wybrać najlepsze w sklepie? Podpowiadamy
Na śniadanie kanapki z szynką. Na obiad kotlety mielone albo schabowe. Na kolację maleńki plasterek boczku albo kawałek kiełbasy. Mięsa jemy dość dużo. Warto wybierać to najbardziej wartościowe.

Organizm człowieka został przystosowany w drodze ewolucji do spożywania mięsa, warzyw i roślin. Od czasów prehistorycznego łowcy-zbieracza upłynęło sporo lat, ale miłość do wieprzowiny, drobiu i innych gatunków mięs nie przeminęła. Człowiek-mięsożerca? Taki, a nie inny rodowód człowieka jest jednak dość mylący. Wbrew pozorom, tradycja diety tak obfitej w mięso nie jest zbyt długa. Nie wracajmy już do prapoczątków gatunku ludzkiego. Nawet nasi dziadowie jedli znikome ilości mięsa w porównaniu do nas. Przyczyną była oczywiście bieda. Na ucztę złożoną z pieczystego i innych mięs mogli sobie pozwolić przez długie lata tylko bogaci ludzie. Polskie społeczeństwo, które w swojej ogromnej masie wywodzi się z ubogiego chłopstwa, dopiero w ostatnich latach dostąpiło możliwości jedzenia mięsa niemalże w nieograniczonych ilościach. Echem tych dziejowych zawirowań jest historia kotleta schabowego. Cienko rozbity placek miał imitować sznycla wiedeńskiego. W ten sposób w PRL-u władze chciały dać ludowi namiastkę luksusu. Dzisiaj to już codzienność, a regularne jedzenie schabu przestało być już symbolem wysokiego statusu społecznego. Sytuacja zmieniła się nawet do tego stopnia, że coraz bardziej popularna staje się dieta bezmięsna, czyli wegetariańska, a nawet wegańska, czyli taka, w której w ogóle unika się spożywania produktów odzwierzęcych. Na to wszystko wpływ ma coraz większa troska człowieka o los zwierząt. Zmieńmy nasze przyzwyczajenia Nie dajmy pogrążyć się jednak w poczuciu winy – zamiast rezygnować z mięsa, zacznijmy kupować je po prostu z większą rozwagą. Zrównoważone spożycie mięsa pomoże nie tylko przyrodzie, ale także i naszym organizmom. Oto kilka praktycznych rad, jak kupować mięso. Dokładnie sprawdzajmy daty ważności na...

Kaufland bony
Pixabay, Adobe Stock
Newsy
Kaufland rozdał pracownikom świąteczne bony. To całkiem spory zastrzyk gotówki
Zbliżają się święta. Kaufland, a także inny firmy, rozdają swoim pracownikom tradycyjne prezenty. Wśród nich paczki, bony i premie...

Okres świąteczny to chyba ulubiona pora wszystkich pracowników. Zasłużony wypoczynek z rodziną, święta przy suto zastawionym stole, a wcześniej zasłużona premia od pracodawcy. Nie inaczej jest w przypadku osób zatrudnionych w sklepach spożywczych. Największe sieci, jak co roku postanowiły wynagrodzić zatrudnionych. Nie tylko bony Każdy pracownik sieci Kaufland otrzymuje od firmy na święta Bożego Narodzenia i na święta wielkanocne bony zakupowe. Takie vouchery pracownicy mogą zrealizować wyłącznie w sklepach tej sieci. Jak to wygląda w praktyce? Kasjerzy i magazynierzy otrzymują w prezencie na święta coś w rodzaju karty prepaid (karta płatnicza zasilona środkami). Kartę mogą wykorzystywać aż cztery lata od jej trzymania. Ile w tym roku otrzymają pracownicy Kauflandu? W podziękowaniu za trudny rok 2020, kiedy to kasjerzy byli wystawieni na ciężką, koronawirusową próbę, władze sieci postanowiły uhonorować wysiłek swoich ludzi kwotą 700 zł. Oprócz tego w ręce pracowników Kauflandu trafią specjalne kosze podarunkowe z takimi produktami jak słodycze, wędliny, kawa i herbata. Co z Lidlem i Biedronką? Upominki trafią lub już trafiły do ponad 16 tys. osób zatrudnionych w sieci sklepów.  Łącznie w Polsce funkcjonuje ponad 200 placówek tej marki. A jak sytuacja z premiami wygląda w przypadku innych supermarketów? W Lidlu będzie podobnie jak w Kauflandzie – to za sprawą tego samego właściciela obydwu marek. W Biedronce kwota premii będzie zależała od wysokości dochodów danego pracownika. Z kolei w Tesco kasjerzy i kasjerki mają dostać aż 1050 zł w bonach, a do tego zniżki na produkty  w ich sklepie i specjalne paczki upominkowe.    

cena karpia
Adobe Stock
Newsy
Ile zapłacimy w tym roku za karpia? Będziecie zaskoczeni
Choć do Bożego Narodzenia jeszcze ponad 2 tygodnie, mnóstwo sklepów już rozpoczęło sprzedaż świątecznych produktów z karpiem na czele. W tym roku w większości z nich nie kupimy jednak żywych ryb, co sprawia, że o niższą cenę będzie o wiele trudniej.

Karp to typowo świąteczna ryba, której nie powinno zabraknąć na żadnym wigilijnym stole. Mimo że do produktu mamy dostęp przez cały rok, to jednak najchętniej kupujemy go właśnie pod koniec grudnia. Wtedy też przedsiębiorcy podnoszą jego cenę. Czy tak będzie również i tym razem? Jak zmieniały się ceny karpia? W 2019 roku za kilogram żywego karpia w sklepie rybnym trzeba było zapłacić 18–24 złote, z kolei w markecie lub dyskoncie nieco mniej, 15–16 złotych. W tym roku przed świętami żywe karpie sprzedawano zazwyczaj po 18 złotych za kilogram. Można więc powiedzieć, że cena trzymała się raczej dolnej granicy, czego powodem z pewnością była pandemia. Gospodarstwa rybackie podały już świąteczne ceny Na święta ceny karpia zawsze nieznacznie rosły o około 1 złotówkę. W tym roku okazuje się jednak, że sytuacja jest zupełnie odwrotna. Choć póki co trudno oszacować średnią cenę świątecznej ryby w marketach, gospodarstwa rybackie podały już swoje kwoty. Te wahają się od 12 do 16 złotych za kilogram żywego karpia.  W większości marketów nie będzie żywego karpia Choć w marketach zawsze jest taniej, w tym roku wiele z nich wycofało się ze sprzedaży żywego karpia. Do tej grupy zalicza się między innymi Auchan, Lildl, Aldi, Biedronka oraz Selgros. W ich ofercie znajdziemy tylko świeżego karpia, po obróbce. Jednak takie mięso potrafi kosztować niemało. Ile za kilogram świeżego karpia? W Auchan, za kilogram tuszy karpia zapłacimy bowiem 24 złote , z kolei za filety ze skórą już 35 złotych . Najtańszą opcją okazuje się karp patroszony. Jego cena wynosi 19 złotych za kilogram. W Kauflandzie kwoty również są wywindowane. Bowiem za 100 gramów świeżego karpia w tuszach zapłacimy tam aż 2,69 zł  co w przeliczeniu daje 26,90 zł/kg....