Pierwsze tegoroczne śliwki już w sprzedaży. 300 zł za kilogram czy to nie za dużo?
Adobe Stock
Newsy

Pierwsze tegoroczne śliwki już w sprzedaży. Cena? 300 zł za kilogram

Dlaczego owoce potrafią być aż takie drogie? Wyjaśniamy jak zmieniają się ceny owoców i warzyw w ciągu roku.

Już ostatnie lata przygotowały nas do tego, że pierwsze owoce i warzywa potrafią mocno uderzyć po kieszeni. Jednak są pewne granice. Czy wydalibyście 300 zł na kilogram śliwek? Takie pojawiły się ostatnio na rynku. Nie ma jednak powodu do przesadnej paniki. To unikatowy gatunek.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Śliwki szklarniowe z Turcji. Te owoce kosztują majątek

Pierwsze tegoroczne śliwki, jakie pojawiły się w sprzedaży pochodzą z Turcji. Wyhodowano jedynie 1200 kg tych owoców i mają być sprzedane w przeliczeniu za ok. 300 tys. zł. Osiągają zawrotne ceny, ponieważ nie mają praktycznie żadnej konkurencji. Kosztują ok. od 230 do 290 zł za 1 kg.

Cena śliwek jest tak wysoka także dlatego, że wysoki jest koszt ich wyhodowania. Rosną w szklarniach, na południu Turcji nad Morzem Śródziemnym. Plantacja składa się jedynie z 39 drzew. Pomimo tego, że klimat w tych regionach jest łagodny, żeby śliwki zimą wyrosły, szklarnie musiały być przez cały sezon dogrzewane. Czy znajdą się amatorzy na tak drogie owoce?

Zobacz także
Deser Roberta Makłowicza z suską sechlońską. Znacie ten certyfikowany produkt z Małopolski?

Deser Roberta Makłowicza z suską sechlońską. Znacie ten certyfikowany produkt z Małopolski?

Prosty jabłecznik na kruchym cieście. Smakuje jak za dawnych lat

Prosty jabłecznik na kruchym cieście. Smakuje jak wypieki mam i babć z dawnych lat

Dlaczego owoce zimą i wiosną są tak drogie, a ceny zmieniają się z dnia na dzień?

Na początku każdego sezonu owoce i warzywa są bardzo drogie. Wynika to z tego, że zaczynają dojrzewać jedynie pierwsze, wczesne odmiany. Nie jest ich dużo i ta niewielka podaż pozwala rolnikom i dystrybutorom dyktować wysokie ceny.

Dopiero gdy sezon jest w pełni na rynek trafia duża ilość zwykłych odmian. Wraz z nią ceny normalizują się i dochodzą do poziomu akceptowalnego przez większość klientów. Zdarza się jednak, że  w trakcie trwania sezonu ceny ulegają wahaniom i choć już zaczęły spadać, nagle znowu idą w górę. Jednego dnia truskawki kosztują już 6-7 zł, a kolejnego znowu skaczą do 10 zł?

Powodem tego jest zmienność natury. Różna pogoda, nadmiar lub niedobór deszczu, niewystarczające nasłonecznienie. To wszystko wpływa na wegetację roślin i od razu odbija się na ich cenie.

Są też takie przypadki, gdy wysokie ceny charakterystyczne dla początku sezonu danego gatunku, wcale z biegiem czasu nie spadają. Dzieje się tak np. wtedy, gdy wiosną gdy wielu dniach ciepłych i rozpoczętym kwitnieniu kwiatów owocowych, pojawiają się nagle przymrozki i zmrażają część drzew. Tak było na wiosnę zeszłego roku, gdy wymarzły plantacje wiśni, owoców tego roku było mało i w związku z tym przez cały sezon były drogie.

Jeśli nie pojawiają się anomalia pogodowe, naturalne jest opadanie cen produktów. Najrozsądniej jest więc zawsze kupować owoce w środku sezonu. Tak z pewnością też stanie się z cenami śliwek. Wystarczy poczekać na śliwkowy sezon.

Źródło: sad24.pl

Ceny malin szybują w górę. Niektórzy rolnicy muszą patrolować plantacje przed złodziejami
Adobe Stock
Newsy
Ceny malin szybują w górę. Niektórzy rolnicy muszą patrolować plantacje przed złodziejami
Po truskawkach i czereśniach przyszedł czas na zamieszanie na rynku malin. Jest tak drogo, że producenci muszą chronić swoje cenne owoce już na plantacjach!

Ten rok obfituje w zawirowania na rynku owoców. Zaczęło się od truskawek. Głośno było o truskawkach droższych od egzotycznego mango , czy o kiepskiej jakości towarze importowanym z południa Europy. Kłopoty z owocami sezonowymi na polskim rynku Ostatnio z kolei jesteśmy wszyscy świadkami sagi z czereśniami w roli głównej. Podczas gdy na bazarach i targach warzywnych gniją polskie owoce , nasz rynek jest zalewany przez czereśnie z upraw z dalekiej Turcji. Z tego właśnie powodu doszło do publicznej wymiany zdań i stanowisk rolniczego związku AgroUnia z wielką siecią spożywczą, czyli Biedronką. Związkowcy zarzucają Biedronce brak patriotyzmu gospodarczego , sklep tłumaczy się, że swoimi działaniami odpowiada na potrzeby klientów. Po tych owocowych incydentach przyszedł czas na maliny. Zadecydowała o tym oczywiście pora roku. Sezon na te miękkie i słodkie owoce właśnie wchodzi w decydującą fazę. Tymczasem maliny, zamiast tanieć, drożeją… Klienci i konsumenci przychodzą na owocowo-warzywne rynki  i z niedowierzania łapią się za głowę. Cena 1 kilograma tych owoców według doniesień z różnych części kraju dochodzi nawet do wysokości 35 zł. Dlaczego maliny są tak drogie w tym roku? Co sprawiło, że maliny w tym roku są tak drogie? Zeszłoroczny sezon obfitował w stosunkowo tanie owoce, nawet pomimo trudności na rynku pracy. Te były spowodowane oczywiście przez pandemię koronawirusa. W tym roku rąk do pracy nie brakuje już tak bardzo jak wówczas, ale problemów i tak nie brakuje. Pierwszym jest oczywiście pogoda – polskie zagłębia malinowe zostały przetrzebione przez burze, gradobicia, a także inne kaprysy przyrody. Na wysoką cenę malin wpływa także postępująca wciąż inflacja . Rolnicy i plantatorzy więcej muszą płacić pracownikom zbierającym ich płody...

AdobeStock
Newsy
Za 1 kg czereśni zapłacicie tyle, co za bak paliwa. Nie uwierzycie w tę cenę! A inne owoce?
Wygląda na to, że w tym roku do grona tak luksusowych dań jak kawior i trufle dołączy placek z czereśniami, ponieważ ceny tych owoców są po prostu niewyobrażalne. Sprawdźcie sami!

W tym roku ceny owoców sezonowych są tak wysokie, że niektórzy przecierają oczy ze zdumienia i wciąż nie mogą uwierzyć w to, ile trzeba zapłacić za kilogram truskawek. Jednak ceny czereśni sprzedawanych w jednej z podwrocławskich miejscowości rozłożą was na łopatki. Drożej chyba nigdy nie było! Rekordowe ceny czereśni Internet zaczynają obiegać zdjęcia ze straganów z owocami, gdzie truskawki, czereśnie czy szparagi są sprzedawane po skandalicznie wysokich cenach. Nikogo już nie dziwi 30 złotych za kilogram truskawek, jednak cena czereśni w podwrocławskim Wilkszynie to gruba przesada. Na straganie w tej miejscowości można kupić kilogram czereśni za jedyne… 163,99 zł za kilogram! Raczej mało kto może sobie pozwolić na zakup tych smacznych owoców po tak wysokich cenach. Czyżby czereśnie dołączyły właśnie do grupy towarów luksusowych? Nie lepiej jest z truskawkami. Poniższe zdjęcie przedstawia warzywniak w Warszawie, gdzie za kilogram truskawek trzeba zapłacić aż 39 złotych. Marne zbiory i wysokie ceny owoców Dlaczego owoce w tym roku są tak drogie? Wynika to z kilku czynników. Plantator z Mazowsza, pan Jacek Wysocki tłumaczy, że pogoda w tym roku była wyjątkowo niesprzyjająca, przez co zbiory są marne, a owoce drogie: Musieliśmy przykrywać truskawki dwiema warstwami osłon, aby przetrwały ostatnie przymrozki. Chłodna pogoda uszkodzi owoce na wielu plantacjach, w efekcie część zbiorów może być słabej jakości. Z niepokojem patrzę w prognozy, nie widać ocieplenia Innym problemem jest brak rąk do pracy. W tym roku do pracy przy zbiorach zgłosiło się o wiele mniej osób niż zwykle, prawdopodobnie przez pandemię koronawirusa: Truskawek może nawet brakować na rynku. Sporo plantacji jest zapuszczonych po epidemii COVID, gdy w ubiegłym roku brakowało...

Nowalijki w zastraszających cenach. Nawet 68 zł za kilogram!
Pixabay
Newsy
Nowalijki w zastraszających cenach. Nawet 68 zł za kilogram fasolki szparagowej!
Wysokie ceny nowalijek to przede wszystkim kwestia przedłużającej się zimy – nie tylko w Polsce. Ile trzeba zapłacić za pierwszą fasolkę szparagową czy truskawki?

Pierwsze sezonowe warzywa i owoce zawsze uzależnione są od pogody, a ta w tym roku nie dopisała. Nie tylko polscy hodowcy musieli zmierzyć się z przymrozkami i brakiem słońca – chłodniej niż zwykle było w tym roku także w Hiszpanii czy w Holandii, skąd często importowane są nowalijki, zanim dojrzeją te polskie. Dlaczego nowalijki są takie drogie? „Z Hiszpanii już przyjeżdżają ładniejsze warzywa, ale tam też było długo zimno. Nie ma się jednak co oszukiwać. W zeszłym roku 25 kwietnia już sprzedawałem polskie truskawki. Teraz pierwsze pojawiają się gdzieś ze szklarni w okolicach Warszawy. Sezon na nowalijki ewidentnie się przesunął o 2-3 tygodnie” – powiedział portalowi Money.pl pan Łukasz, który jest właścicielem sklepu warzywnego we Wrocławiu.  Z tego właśnie powodu pierwsza fasolka szparagowa w tym roku kosztowała u pana Łukasza aż… 68 zł za kilogram! Dlaczego? Sprzedawca tłumaczy, że jego marża wcale nie uległa zmianie i jest taka sama, jak w sytuacji, kiedy warzywa są tańsze. Niestety klienci stale dopytują o nowalijki, dlatego skupuje je od hodowców po wysokich cenach. Kiedy nowalijki będą tańsze? Macie szczególną ochotę na truskawki czy szparagi? Wstrzymajcie się jeszcze kilka tygodni. Już wkrótce będą nie tylko znacznie tańsze, ale i lepsze. „Szparagi sprzedaję teraz za 17-18 zł. Już po pierwszym wysypie w zeszłym roku kosztowały 8 zł. Jeśli ktoś jest bardzo spragniony warzyw po zimie, to zapraszam, ale oczywiście za kilka tygodni ceny będą dużo niższe. Zauważyłem, że często klienci się na te pierwsze rzucają, a potem nasyceni nie kupują lepszych i tańszych” – wyjaśnił pan Łukasz. Źródło: money.pl Czytaj też: Truskawki szklarniowe są znacznie droższe niż przed rokiem. Cena? Lepiej nie pytajcie! Ile...

Truskawki szklarniowe są znacznie droższe niż przed rokiem. Cena? Lepiej nie pytajcie!
Pixabay
Newsy
Truskawki szklarniowe są znacznie droższe niż przed rokiem. Cena? Lepiej nie pytajcie!
Kochacie truskawki? Nie mamy dla was dobrych wieści. Za pierwsze słodkie polskie owoce zapłacicie krocie. Wygląda na to, że lepiej poczekać z dużymi zakupami do pełni sezonu.

Pomału można przymierzać się do rozglądania się za pierwszymi polskimi truskawkami. Te powoli trafiają na bazary, targowiska i do warzywniaków. Jako pierwsze w punktach sprzedaży pojawiają się owoce ze szklarni. Jak oszukują sprzedawcy truskawek? Niestety początek sezonu truskawkowego ma to do siebie, że za takie owoce trzeba płacić jak za zboże. Amatorów truskawek jednak nie brakuje. Tęsknota za soczystymi i słodkimi czerwonymi owocami jest u wielu zbyt silna. Miłość Polaków do truskawek jest powszechnie znana, stąd też rosnąca z roku na rok popularność truskawek importowanych, które przybywają nad Wisłę ze słonecznej Hiszpanii na długo przed przełomem maja i czerwca. Eksperci ostrzegają jednak, by nie dać nabić się w butelkę. Częstą praktyką jest oszukiwanie przez sprzedawców i importerów klientów. Robią to w prosty sposób – zagraniczne truskawki gorszej jakości starają się sprzedać jako te polskie. Jak wygląda sytuacja na rynku truskawek w 2021 roku? W tym roku tego rodzaju „kombinatorstwo” szczególnie da się we znaki klientom, którzy długo jeszcze będą dostawali kiepski produkt za wysoką cenę. Dlaczego? Swoje zrobiła pogoda, która płatała figle przez cały kwiecień. Plantatorzy skarżą się, że na truskawkowych polach po prostu brakowało ciepła. Na truskawkowych polach w Polsce pojawiły się już kwiaty, które mogą nie przetrwać wciąż pojawiających się przymrozków i zimnych nocy. Chłodna pogoda w naturalny sposób także wydłuży czas oczekiwania na zalew truskawkami polskich ryneczków. Taka, a nie inna sytuacja pogodowa ma także ogromny wpływ na ceny owoców. Niestety, w tej chwili ceny truskawek szklarniowych sięgają astronomicznych wysokości. Zdarza się, że za kilogram czerwonych owoców trzeba zapłacić...