Pamiętacie święto 22 lipca? Tego dnia władze PRL-u chciały zadbać o podniebienia obywateli
Wikipedia Commons
Newsy

Pamiętacie święto 22 lipca? Tego dnia władze PRL-u chciały zadbać o podniebienia obywateli

Pikniki, stragany, kramy, a na nich towary, których w normalne dni nie można było uświadczyć na sklepowych półkach. Tak przez lata wyglądały obchody święta 22 lipca. Pamiętacie ten czas?

Wspomnienia świąt państwowych z okresu PRL-u często kończą się na symbolicznym święcie pracy. 1 maja kontrastował ze zniesionym przez komunistyczne władze Świętem Konstytucji 3 Maja, przez co do dzisiaj jest przez ludzi lepiej pamiętany.

Przez cały okres trwania tzw. Polski Ludowej temu świętu towarzyszyło jeszcze jedno, równie ważne święto państwowe, czyli Narodowe Święto Odrodzenia Polski, które władze zresztą określały otwarcie najważniejszym świętem państwowym PRL.

Zostało ono ustanowione na pamiątkę ogłoszenia w 1944 r. w Chełmie Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Oficjalna propaganda przemilczała oczywiście fakt, że dokument tak naprawdę powstał w Moskwie i to nie 22 lipca, a dwa dni wcześniej…

Tego typu szczegóły nie miały jednak dla władzy większego znaczenia. Liczył się wymiar symboliczny – ten dzień miał być pamiątką odnowy państwa polskiego pod egidą nowej władzy, którą według oficjalnej legendy miał wyłonić wreszcie sam naród.

Magda Gessler odpowiada na pytania

W jaki sposób władza i naród obchodzili święto 22 lipca?

Po transformacji ustrojowej większość dzisiaj zdaje już sobie sprawę, z czyjego nadania władzę w Polsce sprawowała przez niemal pół wieku partia komunistyczna. Nie oznacza to jednak, że Polacy żyli w tamtym czasie zupełnie odwróceni od tej władzy plecami.

Jednym z elementów zbliżenia ludu i władzy ludowej miały być właśnie takie święta jak obchody państwowe 22 lipca. Tego dnia otwierano mosty, budynki użyteczności publicznej, stadiony – w ten sposób podkreślano wagę uroczystości.

Hasło „22 lipca” starano się przemycać do ludzkiej świadomości na wszystkie sposoby. Takie „imię” dostała na przykład znacjonalizowana, czyli przejęta po II wojnie światowej przez państwo, fabryka czekolady E.Wedel.

W społeczeństwie nie brakowało przekornych żartów z tego typu posunięć Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, która wówczas miała „przewodzić narodowi”.  22 lipca dla żartu nazywano nieraz świętem czekolady i kpiono ze sztucznych zarządzeń władzy w taki oto sposób: „Niech żyje 22 lipca… dawniej E.Wedel”.

Zobacz także
To przysmak z PRL, którego młodzi się brzydzą. Lubicie?

To przysmak z PRL, którego młodzi się brzydzą. Lubicie?

Przepis na zupę „nic”. Pamiętacie ten słodki przebój epoki PRL-u?

Przepis na zupę „nic”. Ten słodki przebój epoki PRL-u będzie pożywniejszy z dodatkiem 1 produktu

Czym władza karmiła obywateli w czasie święta 22 lipca?

Władza ludowa wiedziała też, w jaki sposób przemawiać do zwykłych ludzi. Ze względu na niezbyt fortunny termin obchodów święta – środek wakacji – starano się przyciągać ludzi na place za pomocą kramów, stoisk i straganów ze smakołykami niedostępnymi na co dzień w realiach gospodarki niedoboru.

W zależności od okresu, a także od miejsca obchodów święta, lokalne władze starały się trafić „przez żołądek do serca” obywateli za pomocą takich frykasów jak np. słodycze, na Śląsku krupnioki, a w niektórych miejscach kraju rzadko widziane w sklepach konserwy rybne.

A jak wy wspominacie coraz bardziej zapomniane już Narodowe Święto Odrodzenia Polski? Czy w waszych miastach rząd i partia także starały się wtedy zadbać o podniebienia obywateli choćby odrobinę lepiej niż w pozostałe dni?

Do Polski trafia towar gorszej jakości – różni się smakiem i składem. Szokujące wyniki badań
Pixabay
Newsy
Które sklepy będą otwarte 3 maja? Sprawdźcie
Czy sklepy będą otwarte 3 maja? Dla wielu osób ta kwestia pozostaje niejasna. Rozwiewamy więc wszystkie wątpliwości!

3 maja to dzień wolny, podczas którego wszelkie lokale usługowe, a także większość sklepów pozostaje zamknięta. Wielu klientów zastanawia się więc gdzie zrobimy zakupy w majówkę . Dni wolne dotyczą z pewnością wszystkich fryzjerów, kosmetyczek, sklepów w galeriach handlowych, a także supermarketów. Jako że święto to wypada w tym roku i tak w niedzielę, większość konsumentów nie odczuje różnicy pomiędzy tradycyjną niedzielą niehandlową, a tą świąteczną. Które sklepy będą zamknięte 3 maja? Zdecydowana większość sklepów będzie zamknięta 3 maja – w Święto Konstytucji. Duże sieci takie jak Biedronka, Lidl, Carrefour, Auchan, L. Eclerc czy Kaufland, pozostaną zamknięte.  Święto Narodowe Trzeciego Maja to polskie święto państwowe obchodzone 3 maja. W 2021 roku wypada ono w niedzielę. Święto Konstytucji 3 Maja w Polsce obchodzone jest od 1919 roku, jednak w okresie PRL-u zostało zniesione i następnie, w 1990 roku, przywrócone. Uchwalenie Konstytucji 3 maja zostało uznane za święto już 5 maja 1791. 3 maja - jak już wspominaliśmy powyżej - jest dniem wolnym od pracy.   Które sklepy będą otwarte 3 maja? Na szczęście dla wszystkich zapominalskich, którzy nie zrobili zrobić zakupów albo zabrakło im niektórych produktów, na pewno znajdą się także otwarte sklepy. Największe szanse na zrobienie zakupów macie w sklepach osiedlowych, Żabkach, Lewiatanach, Freshmarketach czy Globi. Chociaż duża ilość tych placówek z pewnością będzie otwarta, ostateczna decyzja dotycząca godzin i dni otwarcia zależy od właściciela konkretnego sklepu, czyli franczyzobiorcy.  Czytaj też: Otwarte sklepy, czynne restauracje. Gowin: „Obostrzenia powinny całkowicie zniknąć” Sprytna sztuczka...

Każdy mieszkaniec USA dostanie od prezydenta butelkę piwa. W zamian muszą zrobić tę rzecz dla kraju
Adobe Stock
Newsy
Każdy mieszkaniec USA dostanie od prezydenta butelkę piwa. W zamian muszą zrobić tę rzecz dla kraju
Prezydent Biden oferuje swoim obywatelom darmowe piwo. Muszą jednak spełnić jeden warunek.

Administracja prezydenta Bidena zaplanowała, że do święta 4 lipca 70 proc. Amerykanów będzie już po pierwszej dawce szczepionki przeciwko COVID-19. Jak się okazało, cel ten jest bardzo ambitny, a tempo szczepień spada, dlatego prezydent postanowił zachęcić obywateli do przyjęcia szczepienia. Darmowe piwo dla każdego obywatela USA – jest tylko jeden warunek 4 lipca Amerykanie obchodzą Święto Niepodległości. Dzień ten jest hucznie celebrowany na ulicach, które zalewają tłumy ludzi uczestniczących w paradach. Święto to często spędza się w gronie rodzinnym przy tradycyjnym obiedzie. Z powyższych powodów, administracja nowego prezydenta USA postawiła sobie za cel zaszczepienie 70 proc. społeczeństwa – przynajmniej pierwszą dawką. Okazuje się jednak, że Amerykanie popierający szczepionki, w większości przyjęli już swoje dawki, a tempo szczepień obecnie znacząco spadło. Pod koniec maja Stany Zjednoczone mogły jednak pochwalić się już wynikiem 50 proc. wszystkich dorosłych obywateli zaszczepionych dwiema dawkami szczepionki przeciw COVID-19 .         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez President Joe Biden (@potus) Prezydent postanowił więc zachęcić niezdecydowanych (podobną strategię zastosował także polski rząd oferujący zaszczepionym udział w loterii z nagrodami). Jak powiedział kiedyś John F. Kennedy: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla swojego kraju”. W myśl tej sentencji, Joe Biden postanowił wynagrodzić wszystkich obywateli, dla których priorytetem jest jak najszybsze pokonanie...

Walczą nie tylko o jakość owoców i warzyw. Agrounia chce być partią
Instagram/MichalKolodziejczak
Newsy
Michał Kołodziejczak z AgroUnii walczy nie tylko o polskie owoce i warzywa. Teraz zakłada partię
Michał Kołodziejczak złożył wniosek o rejestrację AgroUnii jako partii politycznej. „Nam brakuje ludzi, którzy nas reprezentują” - mówi.

W ostatnim czasie coraz głośniej jest o działaniach AgroUnii . Lider polskiego ruchu rolniczego - Michał Kołodziejczak – ma nawet w planach założenie partii politycznej. Jak powstała i czym się zajmuje AgroUnia? Czym jest AgroUnia? AgroUnia to ruch rolniczy oraz organizacja, która stanowi obecnie jedno z najważniejszych środowisk rolniczych w Polsce. Jej prezesem jest 33-letni Michał Kołodziejczak, który postawił sobie za cel walkę o dobro polskich rolników . Na początku sierpnia Kołodziejczak i członkowie jego związku zablokowali drogę krajową nr 12 w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego. Jak sami twierdzą, protestowali, ponieważ mają już dość i wyraźnie sprzeciwiają się polityce rolnej prowadzonej przez polski rząd i ministra rolnictwa Grzegorza Pudę. Kołodziejczak z tego właśnie względu chce pójść o krok dalej i założyć w Polsce nową partię o nazwie AgroUnia. W ubiegłym miesiącu złożył już nawet odpowiednie dokumenty w sądzie.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez AGROunia (@agrounia) AgroUnia będzie partią? Michał Kołodziejczak chce, żeby prowadzona przez niego organizacja mogła działać jak partia polityczna. Nam brakuje ludzi, którzy nas reprezentują i upominają się o tych, którzy ciężko pracują, o klasę pracowniczą, tych, którzy w większości wypracowują PKB. Myślę tutaj nie tylko o rolnikach - to są także kobiety, które siedzą na kasach w supermarketach, układają towar na półkach; to są także pielęgniarki i ratownicy medyczni, którzy ostatnio, podczas kolejnej...

Sylwester w PRL-u to bale jak i prywatki,  a na nich śledziki, jajeczka i "żabie oczka" Pamiętacie co jadano  w ostatni dzień roku?
wikipedia commons, Adobe Stock
Newsy
Sylwester w PRL-u to bale i prywatki. Na nich jadano śledzika, jajeczka i „żabie oczka”. Pamiętacie?
Władze komunistyczne pozwalały na huczne z zabawy w PRL-u. Przypominamy jak się wówczas bawiono i co podczas Sylwestra stawiano na stołach.

W głębokim PRL-u ludziom nie było specjalnie do śmiechu. W sklepach pustki, w telewizji tylko dwa rządowe kanały i takie samo reżimowe radio. Gdy obywatele chcieli posłuchać dobrej muzyki, musieli polować na płyty czy pocztówki dźwiękowe, które czasem można było dostać w klubach Międzynarodowej Prasy i Książki (dzisiejszy Empik). Chcąc usłyszeć co się dzieje w kraju, próbowali nasłuchiwać radia Wolna Europa. A chcąc kupić kawałek mięsa, musieli stać w długich kolejkach. W takich realiach, gdy już rodziny przebrnęły przez trudne przygotowania do Bożego Narodzenia, ignorowanego przez komunistyczną, a przy tym świecką władzę, wszyscy z ulgą szykowali się do przywitania nowego roku. Jak witano nowy rok w PRL-u? Władza ludowa tworzyła własną sylwestrową tradycję Sylwester był neutralnym, nowym świętem, które rządzący mogli bezpiecznie celebrować. Pozwalali więc hucznie bawić się Polakom. Magazyn Polityka tak wspominał tamte Sylwestry: - Władza komunistyczna przywiązywała wielką wagę do symboli. Minimalizowała Boże Narodzenie, akcentowała Sylwestra. Tworzyła własne tradycje. Miejscem zabaw stała się aula Politechniki Warszawskiej. Polacy bawili się na balach, spotykali się w kawiarniach i w domach na prywatkach. Każdy ostatni dzień starego roku żegnano uroczyście, a nadchodzący nowy rok zawsze był nadzieją na nadchodzący, lepszy czas. Sale balowe były przystrajane papierowymi ozdobami i balonami, a w czasie toastu zamiast fajerwerków rozrzucano papierowe serpentyny i zapalano zimne ognie. Pamiętacie je? Co jadano podczas zabaw sylwestrowych w czasach PRL-u? Oczywiście sylwestrowy jadłospis różnił się na przestrzeni lat. Polityka pisała o balu w Filharmonii w 1958 roku: - Co było na stole? Kanapki, napoje w butelkach i tajemniczych karafkach oraz papierosy....