Pamiętacie "gruźliczankę"? Przypominamy napój sprzedawany w PRL-u z wózków, na ulicach miast
Wikipedia Commons
Newsy

Pamiętacie saturatory z PRL-u? Przypominamy, dlaczego napój z wózków nazywano „gruźliczanką”

Uliczne wózki z wodą sodową to symbol ulicy z czasów PRL-u. Czy jeszcze je pamiętacie?

W latach 50-tych XX w. na ulicach polskich miast stanęły saturatory z wodą sodową. Metalowe wózki, często pomalowane na biało i sprzedawczynie w białych fartuchach oferujący przechodniom „czystą” lub „z sokiem”.... Takie obrazki na wiele lat wpisały się w miejski polski krajobraz.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak działał saturator z wodą sodową?

To dwukołowy wózek, z kołami od motoru „Komar” i parasolką czy daszkiem chroniącym urządzenie przed słońcem. Był wyposażony w duży baniak na wodę, zbiornik na dwutlenek węgla i pojemnik na suchy lód. Niektóre, nowsze wózki były wyposażone w gumowy wąż, którym obsługa podłączała saturator do miejskiego hydrantu.

Przechowywany dwutlenek węgla pozwalał wzbogacać wodę o gaz, a suchy lód schładzał napój. Dzięki temu w upalne dni przechodnie mogli sięgnąć po szklankę gazowanej wody, schłodzonej nawet do 6 st. Celsjusza. W tamtych czasach, gdy sklepów „Żabka” nie było na każdym rogu, a napoje sprzedawane w sklepach spożywczych były przechowywane w skrzynkach, a nie w lodówkach, łyk gazowanego, zimnego napoju był prawdziwym luksusem.

Zobacz także
W PRL-u sprzedawano mleko w folii. To obowiązkowe pytanie, zanim je kupicie

W PRL-u sprzedawano mleko w folii. Przed jego zakupem padało 1 obowiązkowe pytanie. Pamiętacie jakie?

Pamiętacie "oranżadówki"? W PRL-u nic się nie marnowało, takie było drugie życie butelek po oranżadzie

Pamiętacie „oranżadówki”? W PRL-u nic się nie marnowało. Tak wyglądało 2 życie butelek po oranżadzie

Dlaczego wodę sodową nazywano „gruźliczanką”?

Napoje sprzedawane z ulicznych wózków, oferowały wodę z miejskiego wodociągu, która nie była wodą pitną jak dziś reklamowana przez samorządy „kranówka”. Można było kupić czystą wodę gazowaną, zwaną wodą sodową lub z dodatkiem soku, najczęściej wiśniowego lub malinowego. Szklanka czystej wody sodowej kosztowała 50 groszy, tej z sokiem 1 zł.

Napój podawany był klientom w kilku szklankach stojących na wózku. Nigdy nie było ich więcej niż 5 czy 6 sztuk. Dlatego gdy przy saturatorze ustawiła się kolejka, chętni cierpliwie czekali w ogonku, aż ci przed mini dostaną swój napój, wypiją go i oddadzą szklanką ekspedientce. Sprzedawczyni pomiędzy jednym, a drugim klientem opłukiwała ją wodą i przygotowywała kolejną szklankę gazowanego napoju.

Użyta szklanka nie była myta w dzisiejszym rozumieniu higieny naczyń wielokrotnego użytku. Nie używano do mycia żadnego detergentu, a ilość wody, jaką skrapiano szklankę pomiędzy klientami, była symboliczna. To z powodu niezachowania minimalnych zasad higieny, woda sodowa z saturatorów była nazywana właśnie „gruźliczanką”.

Stara i nowa historia saturatorów

Pierwsza saturatory pojawiły się w Polsce w latach 50., a wózki, z których sprzedawano wodę sodową, przywożono do Polski ze Związku Radzieckiego. Z czasem wózki zaczęła produkować stołeczna spółdzielnia Pracy Mechaników. Saturatory, pod koniec lat 70. zaczęły znikać w polskich miast. Pojawiły się ponownie w 2007 roku na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. I choć ich powrót wiązał się z wielką dyskusją zwolenników saturatorów, z ich przeciwnikami, tłumaczącymi, że uliczne wózki pozbawią łódzką Piotrkowską reprezentacyjnego charakteru, to na jakiś czas jednak wróciły.

Źródło: Onet.pl, Wikipedia

co zamiast coli
AdobeStock
Triki kulinarne
Lubisz napoje gazowane, ale martwisz się o stan swoich zębów? TEN NAPÓJ to świetna alternatywa!
Co można pić zamiast coli? Jeśli nie potrafisz odmówić sobie słodkich napojów, przeczytaj ten artykuł o klasycznym amerykańskim napitku. Jego receptura sięga czasów sprzed odkrycia Ameryki!

Nie wyobrażasz sobie dnia bez wypicia napoju gazowanego? Jeśli nie przekonuje cię szybki przyrost wagi spowodowany konsumpcją takich produktów, to powinien ci dać do myślenia fakt, że osoby pijące napoje gazowane zdecydowanie częściej chorują na próchnicę. Czy istnieją jakieś alternatywy? „Ale ja nie lubię pić wody!” To bardzo częsty argument stosowany przez osoby, które codziennie piją słodkie napoje. Twierdzą, że zwykła woda im nie smakuje. I to broń Boże niegazowana! Dosłownie wzdrygają się ze wstrętem. Zatem co zrobić? Dobrą alternatywą jest domowej roboty woda smakowa. Wystarczy dodać do niej pokrojone plastry cytryny, ogórka, truskawki, maliny i inne owoce. Jednak jeżeli i ten pomysł was nie przekonuje, spróbujcie tego przepisu na tradycyjny amerykański napój! Korzenny przysmak Amerykanów U nas ten napój jest mało popularny, za to w Ameryce każdy go zna – piwo korzenne to przysmak w USA! Otrzymuje się je z kory korzennej sasafrasu - rośliny występującej w Ameryce Północnej. To jemu piwo korzennie zawdzięcza swój intensywny kolor. Co prawda zawiera sporo kalorii (40 kcal/100g), jednak jest zdrowszą alternatywą dla np. Coca-Coli, ponieważ nie zawiera kofeiny. Jest też całkowicie bezalkoholowe i mogą je pić dzieci.   Źródło: Mashed.com

Picie wody z cytryną
fizkes/Adobe Stock
Zdrowie
Odchudza, poprawia trawienie, wzmacnia odporność. Pijcie na czczo, szybko zobaczycie efekty
Wielu z nas wciąż szuka metod na poprawę stanu swojego zdrowia. Ta będzie prosta, tania i całkiem smaczna. Wystarczy kilka kropel soku z tego owocu i szklanka wody.

Poranna rutyna wielu osób ogranicza się do kawy na „szybszy rozruch”. Warto poprzedzić picie czarnego napoju czymś nieco zdrowszym. Proponujemy więc szklankę wody z dodatkiem soku cytryny. Picie takiej mieszanki przekroczy wasze najśmielsze oczekiwania. Wystarczy zaopatrzyć się w zapas cytrusów i codziennie rano przygotowywać sobie małą dawkę mikstury. Pijmy wodę z cytryną codziennie Co daje codzienne picie wody z sokiem cytrynowym? Plusów takiego nawyku jest niezwykle dużo. Zacznijmy od tego, że sok z cytryny zawiera w swoim składzie przeciwutleniacze. Te z kolei chronią komórki naszego DNA przed uszkodzeniem przez wolne rodniki. Po drugie, regularne picie soku z cytryny z wodą pozwala na skuteczną walkę z kamieniami nerkowymi . Kwas cytrynowy utrudnia wiązanie się związków wapnia i w ten sposób zapobiega powstawaniu nowych kamieni nerkowych i pomaga w rozpuszczaniu tych już istniejących. Picie wody z cytryną to także dobry sposób na nawadnianie organizmu . Dotyczy to zwłaszcza osób starszych, które często zapominają o regularnym dostarczeniu organizmowi odpowiedniej ilości płynów. Picie lemoniady będzie znacznie przyjemniejsze dla wielu, niż spożywanie czystej wody. Kolejną zaletą soku z cytryny rozcieńczonego w wodzie, są jego ogromne plusy w walce z otyłością. Picie takiej mieszanki zapewnia w pewnym stopniu uczucie sytości i chroni nas przed niepotrzebnym sięganiem do lodówki w momencie, kiedy wcale nie jesteśmy głodni. Nie oszczędzajmy! Woda z cytryną pozwala także na oczyszczanie organizmu z toksyn i na lepszą pracę układu trawiennego. Pite w dużych ilościach płyny pomagają w posuwaniu naprzód treści jelitowej. Ponadto, kwas cytrynowy wspomaga trawienie tłuszczów. Co tu dużo mówić – pijmy codziennie rano szklankę wody...

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

Zakupy spożywcze, regały sklepowe
Pixabay/Tariq Abro
Newsy
Od 1 stycznia wchodzi nowy podatek. Ceny popularnych produktów zdrożeją nawet o 40 procent 
Rząd planuje zmiany podatków w branży spożywczej. Wraz z początkiem nowego roku zapłacimy więcej m.in. za napoje.

Nowe prawo ma dotyczyć głównie słodzonych napojów. Podatek od cukru może podnieść ceny popularnych marek. Podatek cukrowy Dodatkowa opłata ma dotyczyć każdego litra słodzonego napoju. Na pewno zdrożeje wszystkim dobrze znana Coca-Cola, a także jej pozbawiony cukru odpowiednik czyli Coca-Cola Zero. Pierwsze prognozy szacują, że cena podobnych produktów może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Efekty wzrostu cen odbiją się przede wszystkim na klientach. Marka produkująca sławny, ciemny napój ubolewa nad takim obrotem spraw. Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy przygotowanej przez ministra zdrowia. Zakłada ona nałożenie dodatkowego podatku na napoje zawierające cukier. Małe małpki, duża cena Oprócz napojów z zawartością cukru, których cena ma wzrosnąć nawet o 1,2 zł, podrożeją też „małpki”. Kupowane przez Polaków mini alkohole mogą być od stycznia droższe o prawie 2 zł na sztuce. W przypadku marek najtańszych wzrost cen może osiągnąć nawet 100%. Opłata będzie naliczana na poziomie 50 groszy od każdego litra plus 5 groszy na każde 100 ml, jeśli będzie w nich więcej niż 5 gramów cukru. Przykładowo oznacza to, że zamiast 4,99 zł zapłacimy za Coca-Colę aż 6,79 zł. Oczywiście cena zależy także od regionu kraju, choć podwyżka dotknie wszystkich. Słodzone słodzikiem Podatek cukrowy dotyczy również napojów słodzonych słodzikiem. Przewidywany wzrost ceny wyniesie 1,20 zł, tak więc za dwulitrową butelkę zapłacimy 6,19 zł. Podrożeją również napoje w mniejszych butelkach. Za mniejsze butelki 0,33 l zapłacimy 30 groszy więcej. Ostatnim rodzajem napojów, których nie ominie styczniowy podatek, są napoje energetyczne. Głównie ze względu na dodatek substancji aktywnej, takiej jak kofeina czy tauryna....