adwent
AdobeStock
Newsy

Ostrzegamy: kalendarze adwentowe zawierają szkodliwy składnik. Lepiej nie kupuj ich swoim dzieciom

Podarowujesz dziecku co roku kalendarz adwentowy, by osłodzić mu czas czekania na Boże Narodzenie? Uważaj - może być bardzo niebezpieczny!

Tradycja adwentu wciąż jest kultywowana w wielu polskich domach. Szczególnie w formie kalendarzy z okienkami, w których znajdują się czekoladki. Ale czy zwracasz uwagę na to, jakiej jakości jest czekolada sprzedawana w takich kalendarzach? Złapiesz się za głowę!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Słodka tradycja

Odliczanie dni do świąt Bożego Narodzenia jest jeszcze przyjemniejsze, jeśli skusimy się na kalendarz adwentowy. Najpopularniejszy ma formę otwieranych okienek na każdy dzień, gdzie w środku znajduje się czekoladka. Takie kalendarze bardzo lubią dzieci, jednak wiele firm wymyśliło swoje wersje kalendarzy „dla dorosłych”, które zamiast czekoladek zawierają kosmetyki i inne upominki. Jednak kupując dziecku taki prezent na adwent zastanawiałaś się czasem z czego są zrobione znajdujące się w nim czekoladki?

Niebezpieczny składnik

Przeprowadzono analizę czekoladek, które sprzedawane są wraz z kalendarzami adwentowymi. Okazało się, że te sprzedawane w popularnych supermarketach są niezwykle szkodliwe dla naszego zdrowia! Najczęściej czekolada znajdująca się w kalendarzach jest niskiej jakości i produkuje się ją z tanich składników. Wszystkie poddane badaniu czekoladki zawierały szkodliwy tłuszcz palmowy oraz bardzo niebezpieczny składnik E476! Dzieci absolutnie nie powinny go jeść i o ile nic się nie stanie, jeśli od wielkiego dzwonu zjedzą jedną czekoladkę z takim składem, to kategorycznie nie powinno im się dawać ich regularnie – a przecież otwierając codziennie okienka w kalendarzu adwentowym jedzą taką czekoladę przez miesiąc!

Jaki kalendarz wybrać?

Wobec tego możesz zacząć się zastanawiać, czy kupowanie kalendarza adwentowego ze słodyczami ma w ogóle sens. Oczywiście, że tak! Najważniejsze jednak to kupić kalendarz ze sprawdzonego źródła tak, by mieć pewność co do jego zawartości. Najlepiej po prostu sprawdzić dokładnie skład czekolady podany na opakowaniu oraz dowiedzieć się, czy okoliczne sklepy ze zdrową żywnością sprzedają kalendarze z czekoladkami ze zdrowym składem. Dla absolutnej pewności możesz ostatecznie sama zrobić taki kalendarz!

ptasie mleczko
AdobeStock
Triki kulinarne
To prawdziwy HIT czasów PRL! Kiedy jesz ptasie mleczko nie zapominaj o jednej rzeczy!
Ptasie mleczko - klasyka polskiego cukiernictwa! Czy wy też jedliście te słodycze w pewien charakterystyczny sposób?

Galaretki, wuzetka i ptasie mleczko to niekwestionowane hity PRLu. W tamtym czasie trudno było dostać jakiekolwiek słodycze, dlatego kupno jednego z tych klasyków było niesamowitym szczęściem! Zwłaszcza ptasie mleczko jest uwielbiane przez wszystkie pokolenia Polaków. Delikatna, piankowa masa oblana pyszną, mleczną czekoladą. Palce lizać! Każdy miał swój sposób jedzenia tych łakoci – jaki był wasz? Ptasie mleczko – król polskich słodyczy Historia tych wyjątkowych łakoci sięga lat 30. ubiegłego wieku. W 1936 roku Jan Wedel opatentował nowy rodzaj czekoladek pod nazwą „Ptasie Mleko”, który powszechnie przyjął się jako ptasie mleczko. Po dwudziestu latach patent wygasł i wielu cukierników produkowało własne rodzaje ptasiego mleczka, a nazwa ta na stałe weszła do branżowej nomenklatury. W końcu kilka lat temu nazwę ponownie zastrzeżono i jedynie firma Wedel może nazywać swoje produkty „Ptasie mleczko”. Jednak nie zmienia to faktu, że te słodycze są tak popularne, że właśnie w ten sposób określamy wszystkie czekoladki w postaci miękkiej pianki oblanej czekoladą. A jak ty jesz ptasie mleczko? Chyba większość z nas jako dzieci miała własne sposoby jedzenia różnych słodyczy. Rodzice pozwalali nam jeść je od czasu do czasu, więc każdy starał się delektować nimi jak najdłużej. Dlatego niektórym do dziś został zwyczaj jedzenia ptasiego mleczka, który może i nie jest zbyt elegancki, ale pozwala cieszyć się jedzeniem czekoladek jak najdłużej! Mianowicie sporo dzieci (i dorosłych) je ptasie mleczko obgryzając najpierw cienką warstwę czekolady, a dopiero na końcu zjadają waniliową piankę. Czy tak wypada? Nie! A czy dzięki temu ptasie mleczko smakuje lepiej? Jeszcze jak!

GIS wycofuje olej, który zawiera niedozwolony ekstrakt. Nie spożywajcie go
Newsy
GIS ostrzega: wycofano partię czekoladek ze względu na obecność alergenu
W wegańskich czekoladkach wykryto popularny alergen. Nie tylko alergicy nie powinni ich spożywać.

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące partii czekoladek (trufli) z powodu wykrycia w nich obecności popularnego alergenu. Poznajcie szczegóły. Alergen w wegańskich czekoladkach Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, alergen w postaci mleka został wykryty w wegańskich czekoladkach Keats London Wegańskie trufle o smaku Irish Cream 140g. Poniżej wszystkie informacje dotyczące wadliwej partii produktu: Nazwa produktu: Keats London Wegańskie trufle o smaku Irish Cream 140g Numer partii: 16673332100 Data minimalnej trwałości: 29.11.2023 Dystrybutor: TJX Poland Sp. z o.o., ul. Chmielna 19, 00-021 Warszawa Czekoladki z wadliwej partii można było kupić w sklepach sieci TK Maxx.  Podjęte działania i zalecenia dla konsumentów Zdecydowano o natychmiastowym wycofaniu wadliwej partii czekoladek ze sprzedaży. Ponadto, w sklepach sieci TK Maxx oraz na stronie internetowej producenta znalazła się informacja o możliwości zwrotu dla osób, które kupiły wycofane czekoladki.  Zaleca się, by osoby z alergią oraz nietolerancją na mleko nie spożywały tego produktu, ponieważ mogłoby to wywołać reakcję alergiczną. Mleko a dieta wegańska Informacja o tym alergenie znajdującym się w czekoladkach jest niezwykle istotna nie tylko dla osób z nietolerancją i alergią na mleko, ale też dla wegan. W końcu produkt ten jest wegański, a to oznacza, że nie powinny się w nim znajdować składniki pochodzenia zwierzęcego - w tym mleko.  Weganie w ogóle nie piją mleka oraz nie jedzą żadnych przetworów mlecznych. Zamiast tego, wybierają „mleka” roślinne, na przykład migdałowe, ryżowe czy sojowe. W diecie wegańskiej nie jada się bowiem mięsa (tak samo, jak w diecie wegetariańskiej) oraz produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak: mleko jogurty kefiry sery...

kakao z kinder jajka
Adobe Stock
Przepisy
Twoje dzieci kochają Kinder jajka? Zrób im wyjątkową niespodziankę
Kinder jajko to jeden z ulubionych słodyczy wielu milusińskich. W tej kategorii nie gorzej wypada kakao. Połączenie wspomnianych przysmaków to istna bomba! Ten pomysł z pewnością skradnie serca twoich dzieci!

Kiedy na dworze jest coraz zimniej, atmosfera w domu znacznie się podnosi i to nie tylko za sprawą włączonych kaloryferów i nerwów związanych z przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia. Polacy są fanami picia rozgrzewających napojów. Zimą, jak nigdy, hektolitrami pochłaniają herbaty, grzańce oraz kakao, będące przysmakiem zarówno dzieci, jak i dorosłych!  Wyjątkowa niespodzianka z Kinder jajek Tradycyjne kakao jest dziecinnie proste w przygotowaniu. W końcu wystarczy zalać sproszkowane ziarna gorącym mlekiem i gotowe. Jednak istnieje pewna receptura, która sprawia, że napój nabiera zupełnie nowego smaku. Niepowtarzalności dodaje mu Kinder jajko! Wnętrze tej czekoladowej niespodzianki kryje w sobie niewielkie plastikowe zabawki. Niewielu jednak wie, że bardzo łatwo jest je wypełnić czym zupełnie innym. W słodyczach możesz ukryć na przykład niewielką kartkę z napisem „Kocham Cię” lub kieszonkowe. Tego typu jajko może się jednak przydać również do przygotowania kakao w zupełnie nowej odsłonie. Przepis na kakao z Kinder jajka Kinder jajko otwór bardzo ostrożnie. Musisz uważać, żeby czekolada się nie ukruszyła, a tym bardziej nie połamała.  Następnie wyjmij z jajka ukrytą w nim zabawkę, a w zamian wsyp do środka dwie łyżeczki ulubionego kakao oraz mini pianki marshmallow. Te możesz kupić w każdym większym markecie spożywczym.  Tak przygotowane jajko musisz ponownie skleić w całość. Ten proces jest dziecinnie prosty. Wystarczy, że polejesz nóż kuchenny wrzątkiem, a następnie przejedziesz nim po krawędziach przysmaku. Pod wpływem temperatury czekolada nieco się roztopi. Wtedy szybko i sprawnie złącz ze sobą dwie połówki, tak aby zawartość jajka się nie wysypała, a czekolada nie ukruszyła.  Tak przygotowane jajko możesz na chwilę włożyć...

AdobeStock
Newsy
Zapychają tętnice i podnoszą poziom cholesterolu. Polacy jedzą je na śniadanie myśląc, że są zdrowe
Lubicie jeść na śniadanie parówki i serdelki? Dobrze się zastanówcie, zanim włożycie je następnym razem do ust...

Śniadanie jest często nazywane najważniejszym posiłkiem dnia i nie bez powodu. Śniadanie nie tylko uzupełnia zapas glukozy, zwiększając nasz poziom energii i czujność, ale także dostarcza nam wielu składników odżywczych niezbędnych dla utrzymania dobrego samopoczucia i zdrowia. Gdy przygotowujecie rano śniadanie pamiętajcie, żeby było ono nie tylko smaczne, ale też zdrowe i odpowiednio zbilansowane. I dlatego lepiej nie sięgajcie po parówki. Dlaczego lepiej wykluczyć je ze swojej diety? Dlaczego lepiej nie jeść parówek? Parówki to jedna z najgorszych rzeczy, jakie możecie włożyć do swoich ust. Niskiej jakości parówki zawierają MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie. Co to dokładnie jest? Są to tak naprawdę wszystkie odpady z rozbioru kurcząt czy świń. W parówkach znajdziemy rozdrobione kości, ścięgna, chrząstki, tłuszcz i błony. Szczególnie niebezpieczny jest znajdujący się w nich tłuszcz, który przyczynia się do podniesienia poziomu cholesterolu, co z kolei prowadzi do powolnego zapychania tętnic. Ale to nie wszystko. W parówkach znajdziemy też mnóstwo szkodliwych związków, takich jak wzmacniacze smaku, polepszacze, spulchniacze i wiele innych zbędnych dodatków. Przyjrzyjcie się opakowaniom parówek w sklepie - im dłuższa lista składników, tym można mieć pewność, iż do najzdrowszych one nie należą. Jakiś czas temu naukowcy odkryli kolejną niepokojącą rzecz na temat parówek. Dotyczy ona dzieci i kobiet w ciąży. Co udało im się ustalić? Z badań wynika, że: dzieci kobiet, które w ciąży jadły smażone parówki przynajmniej raz w tygodniu, statystycznie częściej chorowały na nowotwory mózgu u maluchów, którym podawano parówki raz i więcej razy w tygodniu, ryzyko zachorowania na...