rosół
Adobe Stock
Newsy

Rosół z cebulą w łupinie czy bez? Tylko jedna z tych opcji to gwarancja cudownego smaku

Przepis na rosół zna każdy, niektórzy starają się go modyfikować i dodać coś od siebie. Jednak wszyscy są zgodni, że niezbędnym składnikiem jest cebula, która nadaje zupie aromat.

Rosół to najbardziej klasyczna i najpopularniejsza zupa w Polsce. Wiele osób nie wyobraża sobie niedzielnego obiadu bez tego dania. Jego sekret tkwi w szczegółach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Tradycyjny wywar z włoszczyzny

Bulion przygotowuje się przede wszystkim z włoszczyzny, czyli do gotowania należy przygotować marchewkę, korzeń pietruszki oraz seler.  Do rosołu niezbędne jest również dobre jakościowo mięso. Większość osób przyrządza wywar jedynie na mięsie drobiowym, jednak część podczas gotowania dodaje również inny rodzaj, przykładowo wołowinę. Taki mix zapewnia zupie większą wartość odżywczą, a także bogatszy smak. Aby zupa miała wyjątkowy aromat, nie wolno oszczędzać na składnikach. W tym przypadku idealnie sprawdza się powiedzenie, im więcej, tym lepiej. Dzięki sporej ilości warzyw oraz mięsa rosół będzie jeszcze bardziej intensywny w smaku. Nie należy również zapominać o ziołach, które podkręcają cały smak zupy. Pamiętajcie, że obowiązkowym składnikiem, bez którego bulion nie może się obejść to cebula przypalana nad ogniem. Tutaj pojawia się wiele sprzecznych opinii, w jakiej formie powinna być dodana do wywaru, w łupinie czy bez. 

Niezwykła zupa

Wywar mięsno-warzywny nie jest zwykłą zupą. Dzięki wielu wartościowym składnikom oraz odpowiedniemu przygotowaniu zawiera wiele cennych właściwości. Rosół pomaga przy:

  • przeziębieniu,
  • osłabieniu organizmu,
  • stanach zapalnych,
  • schorzeniach jelit,
  • słabych kościach,
  • działa odżywczo na skórę,
  • a także idealnie rozgrzewa w chłodniejsze dni.

Poprzez sporą zawartość warzyw jest bardzo odżywczy.

Złocisty kolor bulionu

Rosół swój piękny złocisty kolor zawdzięcza właśnie cebuli, która powinna być dodana do wywaru w łupinie. To właśnie ta skorupka zapewnia zupie intensywną barwę. Wówczas należy obrać jedynie wierzchnią barwę, która zazwyczaj jest zanieczyszczona. Prawda jest taka, że im więcej łupinek doda się do wywaru, tym jego kolor będzie bardziej złocisty. Pamiętajcie, że przed włożeniem jej do garnka, trzeba ją opalić na ogniu bądź podpiec w piekarniku. Wtedy wzbogaci smak rosołu i nada mu delikatnie dymnego aromatu.

Rosół
Flickr/fotoport
Newsy
Gigantyczny błąd podczas gotowania rosołu. Całość psuje jeden niepotrzebny składnik
Gigantyczny błąd podczas gotowania rosołu. Całość psuje jeden niepotrzebny składnik

Upodobanie do rosołu jest dosyć powszechne. Zresztą nie ma co się dziwić. To właśnie on stawia na nogi, uzupełnia kalorie i pomaga przejść bez szwanku przez pierwsze objawy przeziębienia. Udowodniono, że rosół wspomaga w walce z chorobą Zupa na bazie wywaru z warzyw i mięsa, potrafi zdziałać cuda. Szczególnie, jeśli chcecie się uporać z infekcją, o którą w sezonie jesienno-zimowym nie trudno. Wystarczy dłuższy spacer, przemoknięcie albo wyskoczenie do osiedlowego sklepu bez czapki.  Przeziębienie osłabia układ immunologiczny. Przez infekcję górnych dróg oddechowych możemy czuć się ospali i nadwrażliwi. Jeżeli zauważycie u siebie pierwsze objawy choroby, nie ma na co czekać. Poproście mamę lub partnera o rosół. Postawi was na nogi szybciej niż apteczne specyfiki! Zasady gotowania rosołu Głównym wyznacznikiem dobrego wywaru jest dobór składników. Jedna rzecz jest nawet ważniejsza. Chodzi o czas gotowania zupy. Rosół nie lubi pośpiechu. Powinien pyrkać na ogniu dobrych kilka godzin. Taki czas pozwoli wydobyć z niego aromat i sprawi, że nie zapomnicie jego smaku. Często popełnianym przez początkujących kucharzy błędem jest też dolewanie do rosołu podczas gotowania zimnej wody. To karygodny błąd kulinarny, który zmieni smak waszej zupy i w bezpośredni sposób wpłynie na jego konsystencję.  Jeśli gotujecie rosół, nie używajcie piersi z kurczaka Jeszcze jedna rzecz może zepsuć wasz domowy rosół. Chodzi o dodanie do zupy piersi z kurczaka. Mięso bez kości nie da smaku, którego oczekujemy po rosole. Mięso, którego używacie do zupy powinno być z kością i najlepiej mieć odrobinę tłuszczyku.  Koniecznie zacznij gotowanie od zimnej wody Każda gospodyni powie wam to samo. Gotowanie rosołu zaczynamy od...

zupa grzybowa przepis
AdobeStock
Newsy
Mamy najlepszy przepis na klasyczną wigilijną zupę grzybową. Goście będą błagać o dokładkę
Czy w waszym domu jada się zupę grzybową na święta? Wypróbujcie ten przepis - wychodzi niesamowita!

Choć z wigilijną wieczerzą jednoznacznie kojarzy się jarski barszcz z uszkami, to nie wszędzie jest on tradycyjną świąteczną potrawą! W wielu polskich domach zupą, którą przygotowuje się na Wigilię Bożego Narodzenia jest wywar z suszonych grzybów. Można do niego dodać fasolę albo makaron. Najważniejsze są jednak grzyby, którym zupa zawdzięcza wyjątkowo wyrazisty smak i aromat! Zupa grzybowa na święta Zwyczaj gotowania zupy z suszonych grzybów na Wigilię jest bardzo popularny w południowej części naszego kraju – szczególnie w okolicy województwa małopolskiego. W górskich miejscowościach tradycyjnie na wigilię podaje się zupę grzybową, a barszcz jest tam rzadkością. Dziś, gdy jesteśmy znacznie bardziej mobilni, zwyczaje i tradycje mieszają się ze sobą w różnych regionach Polski. Dlatego warto wypróbować na święta coś nowego i przygotować potrawy typowe dla różnych części naszego kraju! Przepis na wigilijną zupę grzybową z łazankami W gotowaniu wigilijnego wywaru z grzybów trzeba się kierować jedną prostą, ale bardzo ważną zasadą – na tej zupie nie wolno oszczędzać! Powinna być zawiesista i gęsta. Do jej przygotowania potrzebujecie poniższych składników: 1,5 l jarskiego rosołu 70 g suszonych prawdziwków i podgrzybków 4 łyżki śmietany 18% 3 łyżki mąki pszennej Sól Łazanki Przygotowanie Grzyby włóżcie do letniej wody i odstawcie do namoczenia na kilka godzin. Po tym czasie delikatnie odciśnijcie je z wody, włóżcie do garnka i zalejcie rosołem. Wywar powinien się gotować na małym ogniu do momentu, aż grzyby zmiękną. Następnie za pomocą sitka odcedźcie zupę i przelejcie do drugiego garnka. Do wywaru dodajcie śmietanę i zagęśćcie go mąką, a następnie wrzućcie...

barszcz czerwony przepis
AdobeStock
Newsy
Co zrobić, żeby barszcz miał wyjątkowo głęboki czerwony kolor? Oto, co należy do niego dodać
Święta już za pasem! Niedługo będziemy lepić uszka i gotować barszcz na wigilijny wieczór. Co zrobić, by ta świąteczna zupa miała zawsze bogaty i intensywny kolor?

Barszcz z uszkami to nieodłączny element każdej Wigilii! W niektórych regionach Polski w Boże Narodzenie przyrządza się zupę z suszonych grzybów z dodatkiem fasoli, jednak większość rodaków w Wigilię je właśnie czysty, czerwony, jarski barszcz z uszkami. Podpowiadamy, jak go przygotować, by nie tracił koloru! Wigilijny barszcz Tradycyjny barszcz przygotowywany w Wigilię jest inny od tego, który gotujemy przez cały rok. Różnica polega na tym, że bożonarodzeniowy barszcz przyrządza się bez dodatku mięsa! Gotowany jest tylko na jarzynach i nie dodaje się do niego śmietany. Wigilijny barszcz powinien być przejrzysty i krwistoczerwony, z dodatkiem uszek wypełnionych grzybowym farszem. Dlaczego barszcz blednie? Buraki mają bardzo intensywny kolor, który z łatwością barwi nasze ubrania i obrusy i jak na złość trudno go sprać. Dlaczego więc tak trudno jest utrzymać jego mocną barwę w zupie? Wszystkiemu winna jest betanina, której buraki zawdzięczają swój kolor. Pod wpływem gotowania ten związek chemiczny zaczyna się rozpadać i właśnie przez to barszcz łatwo traci swoją barwę. Sposób na czerwony barszcz Kto próbował gotować same buraki ten się pewnie zdziwił, że woda z gotowania nie jest szkarłatnoczerwona. Ma ona niezbyt ładny, bury kolor. Co więc zrobić, by barszcz był czerwony? Jest na to kilka sposobów! Podczas gotowania buraków na barszcz, dodaj do wywaru około 100-150 ml octu winnego lub jabłkowego. Gdy zupa będzie już prawie gotowa, wrzuć do niej świeżo pokrojonego, ugotowanego buraka. Nada jej to lepszego koloru! Wyciśnij sok z dwóch cytryn i dodaj go do zupy. Staraj się nie przegotować warzyw! Gotujemy je tak długo, aż zmiękną i wyłączamy Zbyt długo gotowany barszcz będzie bledł i nie wyglądał zbyt smacznie. Nie doprowadzaj barszczu do...

sposób na mętny rosół
Adobe Stock
Newsy
Znowu wyszedł wam mętny rosół? Nie wylewajcie. Podpowiadamy, jak go uratować
Mętny rosół to nie koniec świata. Istnieje bowiem kilka banalnych sposobów na jego uratowanie. Od tej pory każdy niedzielny obiad będzie smakować wybornie!

Rosół to nie tylko przepyszna zupa. Uwarzony na bazie warzyw i mięsa bulion to również podstawa wielu polskich dań. Przy jego pomocy można przecież stworzyć między innymi aromatyczne sosy, wspaniałe kotlety, a także rozpływające się w ustach risotto.  Zdarza się jednak, że podczas gotowania rosół zmętnieje, przez co całkowicie zmieni swój wygląd i zapach. Na szczęście istnieje sposób, by temu zaradzić. Jak uratować mętny rosół? Jeśli jednak popełniliście któryś z tych błędów i na waszym rosole pojawiła się nieestetyczna szarawa piana, to nie koniec świata. Istnieje kilka prostych sposobów na uporanie się z tym problemem. Pierwszym i najprostszym sposobem jest wyłowienie piany przy pomocy zwykłej łyżki stołowej, łyżki cedzakowej, bądź sitka. Ten trik z pewnością sprawi, że szybko uporacie się z problemem. Jeśli jednak łowienie piany wydaje wam się zbyt czasochłonne istnieje inny sposób, który uratuje waszą zupę. Wystarczy, że do mętnego rosołu dodacie obranego i pokrojonego na ćwiartki ziemniaka. Warzywo w ciągu 30 minut przywróci bulionowi klarowność. Z racji, że ziemniaki to towar deficytowy, który w każdym domu szybko się kończy, proponujemy jeszcze jeden sposób na mętny rosół. Do usunięcia piany możecie bowiem użyć również goździków, a w zasadzie jednego goździka. Problem zniknie, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Jak prawidłowo gotować rosół? Gotując rosół musicie zadbać o kilka ważnych spraw. Problemy w kuchni nie biorą się przecież znikąd. Warto znać ich źródło, a jeszcze lepiej im zapobiegać.  Przede wszystkim pamiętajcie, że mięsa, na bazie którego będziecie gotować rosół, pod żadnym pozorem nie powinno się wkładać...