czy pracownicy handlu kasjerzy będą szczepieni na covid
Adobe Stock
Newsy

Obsługa w sklepach spożywczych jest szczególnie narażona na koronawirusa. Czy powinna być pilnie zaszczepiona?

Obok pracowników służby zdrowia i seniorów, to właśnie osoby zatrudnione w sklepach spożywczych są najbardziej narażone na zarażenie koronawirusem. Kiedy zostaną zaszczepione?

Kasjerzy, ekspedientki, magazynierzy – ich praca przez ostatni rok nie należała do najprzyjemniejszych.

Zwłaszcza chodzi tutaj o pierwszy etap pandemii koronawirusa, kiedy to tak na dobrą sprawę nie wiadomo było, czym do końca grozi zarażenie się SARS-COV-19.

Po niemal roku życia w czasach koronawirusa wszyscy przywykli już nieco do panującej atmosfery zagrożenia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Która grupa społeczna jest szczególnie narażona na zakażenie koronawirusem?

Jednak pracownicy obsługi sklepów spożywczych długo z cierpliwością i spokojem godnym buddyjskich mnichów znosili trudności.

Wielogodzinna praca w maseczkach, ciągły kontakt z ogromną liczbą klientów - to dla kasjerów była i  dalej jest norma.

Dla całego społeczeństwa światełkiem w tunelu były szczepionki. Akcja szczepionkowa miała raz na zawsze zakończyć męczarnie Polaków związane z koronawirusem.

Jak można było się domyślać, po rozpoczęciu procedury szczepienia Polaków, rozpoczęły się targi i dywagacje – która grupa społeczna powinna być zaszczepiona w pierwszej kolejności.

Nie ulegało wątpliwości tylko jedno – na pewno w tym ścisłym gronie powinni znaleźć się szczególnie zagrożeni seniorzy, a także lekarze i pielęgniarki.

Kto powinien być zaszczepiony w pierwszej kolejności?

Kto stoi dalej w kolejce? Tutaj dyskusja zaczęła toczyć wokół kolejnych grup zawodowych. Głośno było choćby o artystach.

O swoje upomnieli się także pracownicy handlu, których warunki pracy nie są godne pozazdroszczenia w dzisiejszych czasach.

W przeciwieństwie do dużej części nauczycieli, którzy także „stoją w kolejce” po szczepionki, kasjerzy i magazynierzy nie mogą przejść na tryb pracy zdalnej.

Jakby tego było mało, lokalne stacje epidemiczno-sanitarne coraz częściej alarmują, że dochodzi do coraz większej liczby zakażeń wśród pracowników marketów i innych placówek handlowych.

Kto wnioskuje o dostęp do szczepień dla pracowników handlu?

Wszystkie te klocki złączyły do siebie związki zawodowe, na czele z Krajowym Sekretariatem Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”

Związkowcy wystąpili z wnioskiem o włączenie do programu szczepień zwłaszcza osób powyżej 50 roku życia.

Swoje pismo przedstawiciele „Solidarności” skierowali do ministra Michała Dworczyka, pełnomocnika rządu w sprawie szczepień.

Z podobnym apelem wystąpiła także Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, a więc przedstawicielka handlowców i pracodawców.

Do tej pory rząd nie odpowiedział jeszcze na wezwania organizacji handlowców i związków zawodowych zrzeszających pracowników handlu.

Kasjerzy codziennie narażają życie i zdrowie, byśmy mogli robić zakupy. Teraz żądają przyspieszonych szczepień. Słusznie?
Adobe Stock
Newsy
Kasjerzy codziennie narażają życie i zdrowie, byśmy mogli robić zakupy. Teraz żądają przyspieszonych szczepień. Słusznie?
Szczepienia mają na celu zwiększenie odporności na panującego koronawirusa. Ostatnio o swoją kolejność upomnieli się kasjerzy, którzy jak przyznają znajdują się jako jedyni z nielicznych na pierwszej linii frontu.

Koronawirus rozprzestrzenia się z szybkością światła. Mimo ponad rocznej walki z wirusem nie ma skutecznego leku na wyleczenie się z tej choroby. Na razie jedynym sposobem są szczepienia, jednak kolejka do nich jest zhierarchizowana. O swoją kolei upomnieli się również kasjerzy ze sklepów spożywczych, gdyż każdego dnia są narażeni na styczność z osobami zakażonymi.  Koronawirus Jeszcze rok temu społeczeństwo wierzyło, że walka z koronawirusem będzie trwała maksymalnie dwa tygodnie i po tym okresie będzie można normalnie wrócić do swoich obowiązków. Dziś, kiedy mija rocznica od wykrycia pierwszego przypadku zachorowania, to wszyscy widzą, jak bardzo się mylili. Wbrew pozorom koronawirus dość szybko oraz dynamicznie się rozprzestrzenia, co utrudnia jego opanowanie. Mimo nałożenia szeregu obostrzeń coraz więcej ludzi przeszło tę chorobę z objawami lub bez.  Walka z koronawirusem Mimo iż wirus pojawił się w Polsce na początku marca ubiegłego roku to nadal nie wynaleziono odpowiedniego antidotum, aby go zwalczyć. Wszystkie państwa europejskie zgodnie współpracują, by w jak najszybszym okresie nabyć zbiorowej odporności i powrócić do normalności. Obecnie jedyną bronią są szczepionki.  Narodowy program szczepień Koronawirus to walka z czasem oraz różnymi przeciwnościami, jednak udało się stworzyć szczepionki, które mają za zadanie uchronić przed zachorowaniem. Powstało kilka rodzai, a każda z nich składa się z dwóch etapów szczepienia. Cały proces ruszył na świecie już pod koniec grudnia ubiegłego roku i trwa nadal. W tym czasie udało się zaszczepić miliony ludzi na kuli ziemskiej. Mimo wszystko to kropla w morzu potrzeb, więc narodowy program szczepień jest kontynuowany, a koronawirus nadal zbiera swoje żniwo i rozprzestrzenia się dość dynamicznie....

koronawirus obostrzenia 2021
AdobeStock
Newsy
Rząd rozważa wprowadzenie dużych obostrzeń zaraz po świętach. Podano jakie
Prawdopodobnie czekają nas nowe obostrzenia zaraz po świętach. Rządzący zdradzają, które branże dotkną nowe ograniczenia.

Choć wydawać by się mogło, że najgorsze już za nami i pandemia koronawirusa bardzo powoli, ale jednak się zmniejsza, to rządzący twierdzą wręcz przeciwnie. Z tego powodu szykują nowe obostrzenia, które mają obowiązywać po świętach. Mamy się czego bać? Nowe obostrzenia Powody, dla których rząd chce dodatkowo zaostrzać obowiązujące już zasady są dwa. Pierwszy to fakt, że aktualne obostrzenia utracą ważność z dniem 27 grudnia. Zostały ustalone z myślą o świętach, dlatego po zakończeniu tychże przepisy tracą ważność. Z tego też powodu rząd zastanawia się nad obostrzeniami na Sylwestra (choć można zapytać dlaczego nie zrobił tego wcześniej i nie przedłużył ich do końca roku). Natomiast drugą kwestią jest fakt, że jesteśmy coraz bliżej szczepień przeciwko koronawirusowi. Rząd twierdzi, że aby szczepionka była skuteczna, to społeczeństwo musi być zdrowe przed jej przyjęciem i właśnie dlatego szykuje dla nas nowe obostrzenia. Szczepionka na Covid Plan rządu to zaszczepienie jak największej liczby ludzi tak, by nasze społeczeństwo zyskało odporność na koronawirusa. Aby tak się stało, osoby przyjmujące szczepionkę muszą być całkowicie zdrowe w chwili podawania zastrzyku (tak, jak ma to miejsce w przypadku innych szczepień). Tak właśnie rządzący argumentują swoje plany na nowe przepisy, które mają obowiązywać po świętach. A te zakładają całkowite zamknięcie branży hotelarskiej i być może powrót ograniczeń w handlu. Dotychczas można było skorzystać z hotelu podając jako powód przyjazdu podróż służbową. Rząd chce ukrócić takie praktyki i być może zamknąć hotele całkowicie. Dla kogo szczepionka? W pierwszej kolejności zaszczepieni zostaną pracownicy służb medycznych i wojska oraz osoby najbardziej zagrożone zarażeniem koronawirusem, czyli mieszkańcy domów opieki oraz...

zakaz handlu w niedzielę
AdobeStock
Newsy
Zakaz handlu w niedzielę jest niezgodny z Konstytucją? Sprawą zajmie się Trybunał. Czy zakaz wreszcie zostanie zniesiony?
Niedawno minęły 3 lata od momentu, gdy zaczął obowiązywać w Polsce zakaz handlu w niedzielę. Choć minęło tyle czasu, przepisy wciąż wzbudzają wątpliwości – zwłaszcza wśród przedsiębiorców.

Do tego dochodzi sytuacja związana z koronawirusem. Ekonomiści apelują do rządu o uwolnienie handlu ze względu na kulejącą gospodarkę. Niewykluczone, że dojdzie do zmiany decyzji w kwestii zakazu handlu w niedzielę! Sprawdźcie szczegóły. Kontrowersje wokół zakazu Od samego początku, pomysł zakazania handlu w niedzielę był w Polsce krytykowany. Zwracano uwagę głównie na zasadność wprowadzenia takich ograniczeń – szczególnie w kraju, który nadal się rozwija i nie może sobie pozwolić na ograniczanie handlu. Głównym bowiem argumentem Solidarności, która najmocniej walczyła o wprowadzenie zakazu, było „uwolnienie” pracowników handlu od pracowania w niedzielę. Każdy pewnie słyszał o „niedzieli dla rodziny” i innych hasłach. Szybko jednak pojawiły się głosy sprzeciwu. Zwracano uwagę na fakt, że jedna grupa zawodowa nie może być uprzywilejowana – a właśnie to robi zakaz handlu w niedzielę. W końcu nie tylko pracownicy sklepów pracują w weekendy. Co więcej, wiele osób pracuje całą dobę, także w święta! Mowa oczywiście o lekarzach, policjantach, strażakach, ale też ludziach pracujących w transporcie publicznym, energetyce czy dużych zakładach przemysłowych, które pracują całą dobę. Sprzeciw przedsiębiorców wobec handlu w niedzielę O tych nieprawidłowościach, niesprawiedliwym traktowaniu różnych grup zawodowych oraz niejasnych przepisach od dłuższego czasu mówi Konfederacja Lewiatan, która reprezentuje przedsiębiorców. Dyrektor departamentu prawnego KL Krzysztof Kajda tak wypowiedział się na temat obowiązujących przepisów w jednym z serwisów internetowych: Zakaz handlu wywołuje skutki, które nie dają się pogodzić z obrazem demokratycznego państwa prawa, czyli prowadzi do grupowych...

Pracownik sklepu covid
pixbay/Adobe Stock
Newsy
Związkowcy najpopularniejszej sieci sklepów chcą wysokiej podwyżki dla swoich pracowników. Wszystko przez pandemię
Po pracownikach służby zdrowia, czas na kasjerów. Czas docenić bohaterów walki z pandemią. Pracownicy sklepów spożywczych domagają się specjalnego dodatku covidowego.

Pandemia koronawirusa uderzyła niemal we wszystkie branże. Na placu boju dzielnie trwają jednak sprzedawcy, kasjerzy, magazynierzy i inni pracownicy sklepów spożywczych. Bez ich dzielnej postawy z pewnością mielibyśmy spore problemy z zaopatrzeniem w najważniejsze produkty. Tak było wiosną i tak samo jest teraz, jesienią, podczas trwania drugiej fali zarazy. Nagroda za poświęcenie Bez względu na okoliczności pracownicy Biedronki, Lidla i innych mniejszych sieci i prywatnych sklepów dzielnie stawiali czoła wyzwaniu i trwali na posterunkach. Ryzyko zarażenia COVID-19 w ich przypadku było niezwykle wysokie.  Dobrze wiedzą o tym sami pracownicy. Dodatkowo pracodawcy często wydłużają i zmieniają  godziny pracy kasjerów, ze względu na nocne otwarcia sklepów. Dlatego też pracownicy postanowili poprzez związki zawodowe walczyć o specjalny dodatek pieniężny na czas pandemii. Pracownicy sieci Biedronka swoje żądania określili w specjalnym apelu, który skierowali do swojego pracodawcy. Jakie mają oczekiwania? W treści listu podpisanego przez związkowców z „Solidarności”, „Sierpnia 80” zrzeszonych w obrębie koncernu Jeronimo Martins czytamy: Wnosimy (…) o rozważenie wprowadzenia dodatku do pensji w kwocie 1500 PLN brutto na każdy etat, na okres trwania pandemii, dla pracowników świadczących pracę w obecnym, trudnym czasie epidemii, narażając swoje zdrowie i życie podczas wypełniania obowiązków. Premia nie dla każdego Czy szefostwo portugalskiego koncertu przychyli się choćby częściowo do słusznych propozycji pracowników? Tego jeszcze nie wiemy. Związkowcy są świadomi możliwego oporu w tej sprawie i w pierwszej kolejności żądają po prostu dialogu z władzami firmy. W ostatnim czasie głośno było o polityce niemieckiego właściciela sieci Lidl i Kaufland,...