Zrazy wołowe
Gotujmy.pl/sylwiach
Newsy

Obłędnie pyszne zrazy wołowe zawijane z tajemniczym dodatkiem. Banalny sposób na szybki obiad

Nie oszukujmy się. Polacy nie są narodem, który słynie z jedzenia wołowiny i przygotowywania jej na dziesiątki różnych sposobów.

Tradycyjnie przyzwyczajeni jesteśmy do wieprzowiny, a także drobiu. Przez wieki nasi przodkowie gustowali w kurach, gęsiach i kaczkach.

Czasy się jednak zmieniają. Polscy producenci coraz lepiej radzą sobie na rynku wołowiny. Mięso pochodzące z krajowych ferm bydła jest coraz lepszej jakości.

Jako że takich miejsc przybywa na mapie Polski, zwiększa się także ilość dobrego produktu na półkach sklepowych.

Wykorzystajcie to. Kawałek wartościowego mięsa, np. antrykotu (rostbefu) może posłużyć do przyrządzenia zrazów. Z jednym, dość nietypowym dodatkiem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Przepis na zrazy wołowe

Składniki:

  • Rostbef wołowy pokrojony na dość cienkie kotlety (ok. 1 kg)
  • 2-3 kiszone ogórki
  • Sól i pieprz
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Ok. 50 g masła
  • Olej
  • Bułka tarta
  • 1 duża cebula
  • Liść laurowy i ziele angielskie
  • Przyprawa „Kucharek”

Przygotowanie:

  1. Mięso rozbijcie tłuczkiem na cienkie placki.
  2. Doprawcie solą, pieprzem, gałką muszkatołową.
  3. Na każdym kawałku mięsa połóżcie pokrojony cienko ogórek kiszony i odrobinę masła.
  4. Zawińcie w ruloniki, obtoczcie w bułce tartej i smażcie do uzyskania ładnego, rumianego koloru na oleju.
  5. Następnie na patelnię wlejcie 1 szklankę gorącej wody w celu przygotowania sosu.
  6. Cebulę pokrójcie, a następnie dodajcie do naczynia z mięsem i sosem.
  7. Dodajcie liść laurowy i ziele angielskie, doprawcie do smaku i gotujcie na wolnym ogniu pod przykryciem.
  8. Po czasie mięso „dojdzie” w środku, a nadmiar wody wyparuje.
  9. W razie potrzeby, możecie zagęścić sos łyżką mąki pszennej.
  10. Podawajcie z ziemniakami lub kluskami i surówką.

Źródło: gotujmy.pl

Przepis na zupę parzybrodę. Wystarczy młoda kapusta, ziemniaki i parę dodatków
Gotujmy.pl
Newsy
Przepis na zupę parzybrodę. Wystarczy młoda kapusta, ziemniaki i parę dodatków
Lubicie proste, smaczne i szybkie zupy? W sezonie na młodą białą kapustę koniecznie spróbujcie ugotować tradycyjną parzybrodę.

Też czekaliście całą zimę na młodą kapustę? Kiedy sezon na to warzywo wreszcie ruszył, nie warto poprzestawać na bigosie , kapuście zasmażanej czy klasycznych gołąbkach . Młoda biała kapusta otwiera znacznie więcej kulinarnych szufladek. Skąd wzięła się nazwa parzybroda? Pamiętacie kuchnię babć i mam? Nie brakowało w niej tanich, szybkich, ale za to smacznych pożywnych zup. Dawniej często robiło się je także z wykorzystaniem młodej kapusty. Takim daniem jest właśnie tak zwana parzybroda. Skąd wzięła się ta dość zabawna nazwa? Być może od dużej ilości dodawanego do smaku pieprzu, który miał parzyć niegdysiejszych smakoszy. Z drugiej strony etymologia może być zupełnie inna – na Kielecczyźnie w ten sam sposób nazywa się inne jednogarnkowe danie . Alternatywną nazwą tego dania jest także „pazibroda”. Przepis na zupę parzybrodę Składniki: 5 skrzydełek z kurczaka lub odpowiednia ilość udek 1 główka młodej kapusty 4 marchewki 2 pietruszki Pół selera Kawałek pora Ok. 5 ziaren ziela angielskiego 1 liść laurowy 4-5 ziemniaków 1 pęczek koperku Sól Pieprz Przygotowanie: Zacznijcie od ugotowania bulionu na skrzydełkach. Zalejcie mięso zimną wodą, dodajcie ziele angielskie i liść laurowy i gotujcie, zbierając szumowiny. Po ok. 40 min gotowania dodajcie obrane i pokrojone warzywa – marchewkę, pietruszkę, selera i pora. Kiedy mięso będzie już miękkie, a bulion aromatyczny, dodajcie do środka obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Po ok. 10 min gotowania dodajcie do środka poszatkowaną drobno młodą kapustę. Kiedy warzywa zmiękną, dodajcie pokrojony drobno koperek, doprawcie do smaku solą i pieprzem. Podawajcie z chlebem. Smacznego! Źródło: gotujmy.pl

potrawka gołąbkowa
gotujmy.pl/mniam1
Newsy
Genialny sposób na ekspresowy obiad. Potrawka gołąbkowa do słoików
Kiedy w tygodniu nie mamy czasu na codzienne pichcenie, musimy skorzystać z alternatywnych rozwiązań. Takich jak choćby ugotowanie potrawki gołąbkowej na zapas.

Wczesna pobudka, ciężka praca, potem późny powrót do domu. Do tego jeszcze sprzątanie, prasowanie, pranie – obowiązki każdej gospodyni domowej nie należą do najłatwiejszych. Czasem przy tym nawale spraw nie ma już nawet chwili na gotowanie codziennych obiadów. By nie zostać w środku tygodnia z samymi kanapkami, warto pomyśleć strategicznie. Jednym z pomysłów na szybki obiad w tygodniu jest przygotowanie potrawki gołąbkowej w słoikach. Nasze danie nie będzie zawierało w sobie ryżu – ten dogotujecie „na bieżąco”. Oczywiście w naszych „gołąbkach” wszystko odbędzie się bez zawijania. Szybkość wykonania i nienaganny smak w jednym. Tak przygotowane danie śmiało możemy poddać pasteryzacji. Zakonserwowane słoiczki będą naszą „deską ratunku” przez dłuższy czas. Zawsze wtedy, gdy cierpimy na brak czasu i brak pomysłu na wykarmienie całej rodziny. Do przygotowania naszego „długoterminowego” dania będziemy potrzebowali jednej kapusty, nieco mięsa i trochę pomidorów. Smak? Po prostu doskonały Potrawka gołąbkowa do słoików – przepis Składniki: 1 kapusta średniej wielkości Ok. 25 dag boczku Ok. 50 dag kiełbasy 2 cebule 10 dag koncentratu pomidorowego Pieprz i sól Liść laurowy i ziele angielskie Opcjonalnie: oregano, papryka w proszku, tymianek Przygotowanie: Kapustę drobno szatkujemy, wkładamy do garnka, dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Zalewamy 1-2 szklankami wody i dusimy do miękkości. W tym czasie pokrojony boczek podsmażamy na patelni. Cebulę kroimy w kostkę i dodajemy na patelnię. Następnie dodajemy na patelnię pokrojoną w „talarki” kiełbasę. Kiedy kapusta będzie miękka, a mięso z cebulą odpowiednio zrumienione, dodajemy je do garnka. Doprawiamy kapustę...

rosół
Adobe Stock
Newsy
Zawsze dodawajcie kawałek tego warzywa do rosołu. Nada mu wyjątkowo wyrazisty żółty kolor. Zawsze działa
Uważacie, że na rosole zjedliście już zęby? Złocisty wywar nie ma przed wami żadnych tajemnic? Jeśli tak, to czy słyszeliście o dodawaniu innych warzyw, niż tradycyjna włoszczyzna?

Początkujące gospodynie domowe często zadają sobie wiele trudu, by dojść do mistrzostwa pod względem gotowania rosołu . Kiedy już udaje im się uzyskać odpowiedni smak i zapach zupy, często pozostaje kwestia niesatysfakcjonującego wyglądu ich bulionu. Na jakim mięsie gotować rosół? Często w takich wypadkach ratunku szuka się w „magicznej” kostce rosołowej . Nie tędy droga. Nie ma w niej nic poza sztucznymi barwnikami, chemią, tłuszczami i solą. Lepiej postawić na sprawdzone, naturalne sposoby uzyskiwania idealnej barwy zupy. Podstawą jest oczywiście dobrze dobrane mięso. Wspaniała, złocista barwa zupy bierze się przede wszystkim z tłuszczu wiejskiej, zagrodowej kury , na której powinno się gotować klasyczny rosół. Jeżeli zamiast tego, będziecie silić się na ugotowanie rosołu z kawałka chudego mięsa rodem z przemysłowych ferm, o pięknym rosole można zapomnieć. Dodatki do rosołu Ogromny wpływ na kolor rosołu ma także długość gotowania. Musicie pozwolić mięsu na oddanie wszystkich swoich skarbów w gotującym się garnku . Nieraz jednak zdarza się, że i problem z barwą jest zbyt trudny do przeskoczenia. W takich wypadkach trzeba poszukać rozwiązań alternatywnych. Jednym z nich jest ugotowanie rosołu z dodatkiem kawałka świeżej dyni . Taki właśnie pomysł podsunęła nam jedna z naszych czytelniczek, pani Jadwiga. Inną opcją jest dodanie do rosołu nieobranej cebuli – będziecie mogli liczyć wtedy na efekt podobny jak podczas gotowania wielkanocnych kraszanek. Dla porządku przypomnimy teraz specjalnie dla was klasyczny przepis na rosół z jednym nietypowym dodatkiem. Oczywiście w postaci dyni. Przepis na rosół Składniki: Kawałek mięsa drobiowego z kością 2 marchewki 2 pietruszki Ćwierć selera Ok. 10 dag dyni Cebula...

rosół
AdobeStock
Newsy
Podczas gotowania rosołu dolewacie wrzątek czy zimną wodę? Jedna z tych metod ma fatalny wpływ na jego smak
Gotowanie rosołu przez długie godziny bez przykrycia wiąże się z nieuniknionym parowaniem. Czym uzupełniać braki?

Rosół to potrawa, która lubi cierpliwość gotującego. Podczas przygotowywania tej zupy pośpiech jest niewskazany. Wybór mięsa, przygotowanie włoszczyzny i spokojne gotowanie wywaru na naprawdę maleńkim ogniu przez kilka godzin. Każda gospodyni domowa wie o tym, że bez takiego podejścia do sprawy nie ma mowy o smacznym i esencjonalnym bulionie. To właśnie długie gotowanie jest kluczem do osiągnięcia pięknego koloru zupy. Oczywiście pod warunkiem, że do gotowania wybierzecie kawałek wiejskiej, tłustej kury. Uzupełnianie braków Powszechnie znaną wiedzą jest także to, że mięso należy zalać zimną wodą. W przeciwnym wypadku zamiast powolnie gotowanej zupy, otrzymacie gotowaną sztukę mięsa. Zupełnie inaczej będzie wyglądała sprawa z dolewaniem wody podczas gotowania rosołu. Kiedy garnek z waszą zupą przez dobrych kilka godzin stoi na małym gazie, można być pewnym, że ilość wywaru z czasem mocno się zredukuje. W takim wypadku konieczne jest uzupełnienie braków wyparowanej wody. Jaką wodę wybrać w takim wypadku? Tutaj nie ma już miejsca na lodowatą wodę. Do garnka powinniście dolewać tylko i wyłącznie wrzątek z czajnika. Dolanie zimnej wody do gotującego się rosołu przyniesie fatalne skutki. W ten sposób zatrzymacie po prostu proces gotowania zupy i będzie ona fatalna w smaku. Przepis na rosół Składniki: Mięso z kury wraz z kośćmi (lub kawałek innego mięsa drobiowego) Marchew Pietruszka Kawałek selera Cebula Liść laurowy, ziele angielskie Lubczyk i pietruszka (zioła świeże lub suszone) Sól i pieprz Makaron – nitki Przygotowanie: Mięso zalejcie zimną wodą i gotujcie przez ok. 40-50 min, zbierając tzw. szumy. Cebulę opalcie nad ogniem, a następnie dodajcie ją wraz z pozostałymi obranymi jarzynami do...