Spot Mateusza Morawieckiego
Facebook/Mateusz Morawiecki
Newsy

NIEZWYKŁY gest Morawieckiego! Wziął torbę z zakupami i zapukał do jej drzwi! To wideo to prawdziwy HIT sieci!

Ponad 13 tysięcy reakcji, blisko 9,5 tysiąca komentarzy i ponad trzy tysiące udostępnień – post wrzucony na facebookowy profil premiera zyskał ogromną popularność w sieci!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ocieplanie wizerunku

Po fali nienawiści wylanej w ostatnich tygodniach na polski rząd przyszedł czas na ocieplenie wizerunku, a przecież nikt nie potrafi robić tego tak dobrze, jak nasi politycy.

Tym razem tę trudną sztukę postanowił zgłębić premier Mateusz Morawiecki. Na jego Facebooku pojawiło się wideo, na którym widać jak puka do drzwi starszej kobiety i obdarowuje ją zakupami spożywczymi. Nie zabrakło oczywiście wzruszającego opisu:

"(…) Pani Alicja, którą dziś odwiedziłem, ma 86 lat i jest jedną z setek tysięcy samotnych seniorów, którzy potrzebują teraz tej uwagi mocniej, niż kiedykolwiek. Wszystkim nam jest trudno, ale samotność w starości jest jedną z najgorszych rzeczy, jaka może przytrafić się człowiekowi. Epidemia koronawirusa nie zwolniła nas z obowiązku bycia przyzwoitym. Wręcz przeciwnie - trudne czasy wymagają od nas więcej i stanowią test solidarności (…)".

Niezawodni obserwatorzy

Komentujący nie pozostawili na premierze suchej nitki. Ich uwadze nie umknął między innymi fakt, że Mateusz Morawiecki nie wniósł zakupów samodzielnie. "Cudotwórca! Torby zmaterializował dopiero pod drzwiami. Na ulicy i po schodach żwawo myka bez niczego, a pod drzwiami pstryk i są torby! Wy nawet ustawkę spieprzycie!"

Morawiecki został również posądzony o granie na uczuciach i hipokryzję. „Jak można mówić o przyzwoitości, kiedy ignoruje się głos ludzi na ulicach? Jak można? Ilu seniorów Pan odwiedził? W moim otoczeniu kilkoro umiera bez opieki medycznej. Jaką trzeba mieć czelność?”, "Epidemia koronawirusa nie zwolniła nas z obowiązku bycia PRZYZWOITYM". Absolutnie tak! Zatem proszę łaskawie sprawdzić sobie znaczenie tego słowa, wziąć to do serca i chociaż raz zachować się przyzwoicie i zejść z politycznej sceny (żeby nie powiedzieć że ludziom z oczu)”.

Źródło: Facebook
Zdjęcie: Mateusz Morawiecki

supermarket
Adobe Stock
Newsy
Nowe obostrzenia od 28 grudnia. Jakie sklepy będą otwarte? Co z godzinami dla seniorów?
Kiedy na horyzoncie pojawiła się akcja szczepienia Polaków przeciwko COVID-19, rząd ogłosił kolejne obostrzenia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił jeszcze przed świętami, że Polaków znów czeka „narodowa kwarantanna”. Powoli można zacząć już się gubić we wszystkich określeniach kolejnych restrykcji, którymi raczą nas członkowie rządu Mateusza Morawieckiego. Politycy obozu rządzącego uściślili zapowiedzi Niedzielskiego i Morawieckiego. Narodowa kwarantanna ma być przede wszystkim przedłużeniem tzw. etapu solidarności. W każdym razie nazwa nadana przez rządzących nie ma znaczenia. Istotniejszy jest cel wprowadzonych obostrzeń i utrzymania starych restrykcji, a także ich wymiar. Mateusz Morawiecki i jego ministrowie podkreślają, że chodzi tutaj o utrzymanie stabilnej liczby dziennych zakażeń koronawirusa. Wszystko po, by udało się sprawnie przeprowadzić akcję szczepienia. To z kolei wymusiło na rządzie wprowadzenie nowych obostrzeń od 28 grudnia. W handlu nowe restrykcje potrwają przynajmniej do 17 stycznia. Restrykcje od 28 grudnia 2020 Galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe pozostaną otwarte, ale za to w ścisłym reżimie sanitarnym. W sklepach będą obowiązywały limity klientów. 1 osoba na 10 metrów kwadratowych – to ograniczenie będzie dotyczyło małych sklepów, tych z powierzchnią do 100 mkw. Z kolei w dużych sklepach, z większą powierzchnią do 100 mkw, limit będzie wyglądał następująco: 1 osoba na 15 mkw. Podobnie jak przed okresem świątecznym, działalność galerii będzie mocno ograniczona. O zakupach w sklepach odzieżowych będziemy mogli zapomnieć. Otwarte pozostaną tylko niektóre punkty usługowe, takie jak np. usługi fryzjerskie, kosmetyczne, medyczne, a także apteki, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości. Otwarte pozostaną także sklepy z artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt,...

choinka
unsplash.com/@frostroomhead
Newsy
Polacy chcą spędzić święta z rodziną. Wpadli na zaskakujący pomysł
To było do przewidzenia. Polacy mają dość samoizolacji, kwarantanny i koronawirusa w ogóle. Nie zabraknie takich, którzy chcą spędzić święta z rodzinami.

Święta jak dawniej. O tym właśnie marzy w tym momencie zdecydowana większość Polaków. Po wiosennym „odwołaniu” świąt wielkanocnych, po zamknięciu cmentarzy 1 listopada, teraz rządowe obostrzenia uderzyły w tradycję bożonarodzeniową. Nakaz czy zalecenie? Przypomnijmy. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosili, że święta Bożego Narodzenia będziemy mogli spędzić w towarzystwie jedynie 5 osób spoza domu. Oznacza to, że wszelkie duże zjazdy rodzinne są po prostu niezgodne z prawem. O tej sprawie pisaliśmy już w artykule, który znajdziecie pod tym linkiem: KLIK!  Oburzenie Polaków na decyzję rządu było zrozumiałe. Postanowienia rozporządzenia skomentował szybko rzecznik rządu, Piotr Muller, który uspokoił, że to tylko rodzaj zalecenia. Do domów Polaków nie zapukają podczas Wigilii kolędnicy w mundurach. I całe szczęście. Jednak poruszenie w narodzie nie minęło. Wielu z nas szuka sposobów, by przy wigilijnym stole myśleć tylko o rzeczach związanych ze świętowaniem, a nie z koronawirusowymi restrykcjami. Pomysł Polaków Wielu Polaków nie chce narażać na zarażenie starszych członków swoich rodzin. Szczególnie tych, którzy cierpią już na inne choroby i ewentualne zakażenie mogłoby skończyć się tragedią. Dlatego, dla pewności, niektórzy zdecydują się na wykonanie prewencyjnych testów na obecność COVID-19 w organizmie. Czy w takiej sytuacji ograniczenia do 5 gości spoza domu będą dalej obowiązywały? Niestety tak. Posiadanie negatywnego wyniku testu na koronawirusa nie zwalnia z obowiązku zachowania zasad ostrożności wprowadzonych przez rząd. Jak mówią eksperci, to nie tylko kwestia nieścisłej treści samego rozporządzenia. To także sprawa niepewności samych testów,...

Czy czeka nas "narodowa kwarantanna"?
Pixabay/soumen82hazra
Newsy
Jest prawdopodobna data lockdownu. Czeka nas “narodowa kwarantanna”?
Jeśli sytuacja się nie poprawi, kolejne obostrzenia to tylko kwestia czasu. Premier straszy lockdownem!

Według szacunków portalu Money.pl Polskę od lockdownu dzieli ok. 11 dni. Do sytuacji zamknięcia kraju może dojść już w połowie listopada. Wszystko zależy głównie od zachowania nas samych oraz przekroczenia progów bezpieczeństwa, dzięki którym mamy szacunkowe pojęcie o liczbie zakażeń. - Epidemia jest zagrożeniem dla gospodarki i tysięcy istnień ludzkich - ogłosił w środę premier Mateusz Morawiecki.  Do zestawu już obecnych obostrzeń doszło po środowej konferencji kilka nowych. Wobec zamknięcia wszystkich szkół podstawowych dzieci są od teraz zmuszone wrócić do nauki w trybie zdalnym. Ucierpią też galerie handlowe. Oprócz sklepów spożywczych, aptek i punktów usługowych, sklepy wielkopowierzchniowe mają zostać zamknięte. Podróżowanie? Tylko w celach służbowych. Narodowa kwarantanna. Kiedy? W przemówieniu premiera Mateusza Morawieckiego padło stwierdzenie, że potrzeba kwarantanny na dużą skalę zacznie się w momencie, kiedy w Polsce na każde 100 tys. mieszkańców będzie więcej niż 70 zakażeń.  Z szacunków Money.pl oraz dotychczasowych danych wynika, że do 15 listopada przekroczymy wspomniany próg. Możemy zatem ponownie wrócić do momentu, który miał miejsce wiosną tego roku.  Lepiej zapobiegać niż leczyć Najważniejszym na tym etapie walki z koronawirusem wydaje się być zmniejszenie aktualnej liczby zakażeń przy jednoczesnym zaniechaniu bicia kolejnych rekordów COVID-19. Spadająca liczba zakażeń, która leży również w rękach każdego z nas, pomoże w znaczący sposób oddalić prognozowane przed rządzących, widmo zamknięcia kraju.    Źródło: Money.pl Zdjęcie: Pixabay/soumen82hanza      

Dykiel święta wigilia
ons.pl, wikipedia commons
Newsy
Bożena Dykiel zaapelowała do Polaków. Chodzi o Wigilię
„Koronawirus koronawirusem, ale święta to święta i powinny odbyć się tak jak dawniej” – w ten sposób myśli obecnie duża część z nas.

Obostrzenia ogłoszone przez rząd są jasne – powinniśmy wystrzegać się przed dalekimi podróżami po całej Polsce i wielkimi, rodzinnymi zjazdami. Członkowie rodziny i 5 dodatkowych osób. Na tyle tylko pozwalają nam restrykcje, które ze względu na ciągłe utrzymywanie się dużej liczby dziennych zakażeń koronawirusa, wprowadził premier Mateusz Morawiecki  i minister zdrowia Adam Niedzielski. Część z nas nie wróci w rodzinne strony na uroczystą Wigilię. Inni wykonali test na obecność COVID-19, by móc bezpiecznie spędzić ten czas z rodziną. Są też tacy, którzy zaordynowali sobie samoizolację przed kontaktem zwłaszcza ze starszymi członkami rodziny. Prośba o rozwagę Badania sondażowe wykazały jednak, że pewna część naszego społeczeństwa za nic będzie miała sobie pandemiczne obostrzenia i spędzi święta w dużym gronie. Taka postawa spotkała się z oburzeniem części Polaków. Podobne zdanie wyraziła Bożena Dykiel. Aktorka znana z ról m.in. w „Ziemi obiecanej” czy serialach „Dom” i „Alternatywy 4” apeluje do rodaków o rozwagę w tym nietypowym okresie. Dykiel w jednym z programów śniadaniowych została zapytana o to, jak spędzi tegoroczne święta. Aktorka powiedziała, że spędzi święta w ograniczonym gronie. „Precz z pandemią”! Dodała, że jeżeli stykamy się ze zbyt dużą liczbą osób i stanowimy potencjalne zagrożenie, powinniśmy odpuścić sobie wyjazd do starszych rodziców czy dziadków: – Darujmy sobie to. Przytulmy się do serduszka przez telewizor, Skype’a, cokolwiek (…). Nienawidzimy pandemii. Precz z pandemią! Musimy się starać, żeby tej pandemii nie było. Wobec tego zachowujmy się tak, jak nam mówi dusza. Chrońmy swoich rodziców,...