Niezaszczepiony kasjer będzie się liczył z konsekwencjami? Wiemy, co planują pracodawcy
AdobeStock
Newsy

Niezaszczepiony kasjer będzie musiał liczyć się z konsekwencjami? Wiemy, co planują pracodawcy

Czy właściciele sklepów spożywczych będą wyciągać konsekwencje wobec niezaszczepionych kasjerek i kasjerów? Wygląda na to, że tak. Co planują?

Pandemia koronawirusa dała się we znaki wielu branżom, a część z nich walczy o przetrwanie do dziś. W dosyć dobrej sytuacji, jak na „koronawirusowe realia", były sklepy spożywcze, które mimo iż chwilowo miały limity klientów, przez cały czas były i są otwarte.

Lekarze i eksperci nie mają złudzeń – czwarta fala koronawirusa jest w natarciu i najprawdopodobniej uderzy w Polskę już w drugiej połowie sierpnia. Sytuację z pewnością pogarsza fakt, że wielu Polaków jest w dalszym ciągu bardzo niechętnych do szczepień.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Polacy nie chcą się szczepić

Liczba Polaków zaszczepionych przeciw COVID-19 w Polsce przekroczyła 18 milionów. Zdaniem ekspertów, aby uzyskać odporność populacyjną i wygasić pandemię koronawirusa, powinno się zaszczepić od 40 do 70 proc. obywateli naszego kraju. Niestety, w porównaniu do sytuacji z maja czy czerwca, dziś zbyt wielu chętnych na szczepienie nie ma.

Zobacz także
Zakaz wstępu do restauracji dla niezaszczepionych? Połowa Polaków popiera wprowadzenie restrykcji

Zakaz wstępu do restauracji dla niezaszczepionych? Połowa Polaków popiera wprowadzenie restrykcji

Będzie zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów w spożywczakach u naszych sąsiadów? Zdecyduje parlament

Będzie zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów w spożywczakach u naszych sąsiadów? Zdecyduje parlament

Czy niezaszczepieni kasjerzy poniosą konsekwencje?

Rząd nieustannie próbuje zachęcić Polaków do szczepień. W tym celu poprosił nawet o wsparcie Kościół. Mimo to, szczepienia jakby stanęły w miejscu. Wirtualna Polska przeprowadziła ostatnio ankietę, w której zapytano Polaków, co sądzą o wprowadzeniu restrykcji dla niezaszczepionych. Okazuje się, że ponad połowa respondentów chce, żeby osoby, które nie przeszły szczepienia, nie miały wstępu do restauracji, kawiarni i wielu innych miejsc. Konsekwencje wobec osób niezaszczepionych zamierzają również wprowadzać właściciele sklepów spożywczych, którzy będą odsuwać od pracy z ludźmi kasjerki i kasjerów, którzy nie zaszczepili się przeciwko COVID-19.

Tygodnik „Wprost” donosi z kolei, że na kolejnym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 11 sierpnia, zostanie przedstawiony specjalny projekt w którym jest mowa o tym, że pracodawca będzie mógł zweryfikować czy jego pracownik jest zaszczepiony. Nie oznacza to jednak, że kasjer czy kasjerka zostaną zmuszeni do szczepienia, tylko, że pracodawca będzie mógł odsunąć ich od kontaktu z klientami i przydzielić im inne zadania, w których będą mieli ograniczony kontakt z drugą osobą.

Pracodawcy będą mogli wymagać od pracowników dowodów szczepienia. Jeśli okażą się niezaszczepieni, będą mogli przesunąć ich na inne stanowisko – mówi „Wprost” osoba z rządu.

Do tej pory nie było podstaw prawnych, by wymagać dowodu szczepienia. Dzięki temu projektowi w zakładach pracy, które wcześniej często były ogniskami koronawirusa, będzie można powstrzymać transmisję wirusa – dodaje.

Źródło: wprost.pl

Szczepienia na koronawirusa w Lidlu i Biedronce. Kto może się zaszczepić?
AdobeStock
Newsy
Szczepienia na koronawirusa w Lidlu i Biedronce. Kto może się zaszczepić?
Niedługo ruszą szczepienia w zakładach pracy – w tym w dużych sieciach handlowych. Sprawdźcie, kto będzie mógł się zaszczepić.

Rok temu pewnie nikt się nie spodziewał, że dziś będziemy w tym samym punkcie w kwestii pandemii. Trwa lockdown w całym kraju, nie można wyjść do kina, teatru, restauracji ani nawet sklepu budowlanego – wszystko, poza sklepami spożywczymi i kościołami, jest zamknięte. Chorych jest tak wielu, że szpitale odmawiają przyjęć ze względu na brak miejsc. Ale pocieszające jest to, że w miarę sprawnie idzie program szczepień. Teraz został rozszerzony o szczepienia w zakładach pracy. Sprawdźcie szczegóły. Szczepienia dla pracowników Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk zapowiedział, że możliwe będzie szczepienie pracowników w zakładach pracy. Poinformował o tym na konferencji prasowej: Wprowadzamy rewolucyjną możliwość. Uruchomimy możliwość szczepienia dla pojedynczych ratowników medycznych i pielęgniarek. Wprowadzimy również punkty drive thru, a na pewnym etapie, jeszcze w drugim kwartale, uruchomimy szczepienia w zakładach pracy. Później pełnomocnik dodał, na jakiej zasadzie miałyby działać szczepienia w zakładach pracy: Całość odpowiedzialności za organizację szczepień będzie spoczywała na pracodawcy. Szereg nowych zawodów zostało dopuszczonych do kwalifikacji i przeprowadzania szczepień. Pracodawca będzie musiał podpisać umowę z takimi osobami, zorganizować i zabezpieczyć miejsce oraz złożyć zamówienie na dostarczenie szczepionek w Agencji Rezerw Strategicznych. Szczepionki dla Lidla i Biedronki By szczepienia w zakładzie pracy mogły dojść do skutku, trzeba spełnić jeden wymóg – co najmniej 500 pracowników musi wyrazić chęć do szczepienia. Wiadomo już, że szczepieniami dla pracowników zainteresowane są sieci Lidl i Biedronka. Dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w Biedronce, pan Tomasz Dejtrowski, wyjawił szczegóły całej...

Zakaz wstępu do restauracji dla niezaszczepionych? Połowa Polaków popiera wprowadzenie restrykcji
Pixabay
Newsy
Zakaz wstępu do restauracji dla niezaszczepionych? Połowa Polaków popiera wprowadzenie restrykcji
Czwarta fala koronawirusa jest już w natarciu. Czy znowu czeka nas lockdown i zamknięcie gospodarki? A może da się ją choć częściowo uratować poprzez specjalne przywileje dla osób zaszczepionych?

Kilka dni temu minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że kolejna fala epidemii koronawirusa SARS-CoV-2, może do nas dotrzeć już w drugiej połowie sierpnia. Wszystkiemu winna jest niechęć Polaków do szczepień . Liczba osób zaszczepionych przeciw COVID-19 w Polsce przekroczyła właśnie 18 milionów. Według ekspertów, aby uzyskać odporność populacyjną i wygasić pandemię koronawirusa, powinno się zaszczepić od 40 do 70 proc. obywateli naszego kraju. Niestety, chętnych na szczepienie wciąż brakuje. Zbliża się czwarta fala pandemii koronawirusa Zdaniem ekspertów, czwarta fala koronawirusa jest już nieunikniona. Wszystkiemu winne jest to, że w Polsce jest tylu niechętnych do szczepień. Wirtualna Polska przeprowadziła ostatnio sondaż dotyczący COVID-19. Zapytano Polaków, czy są za wprowadzeniem restrykcji dla osób, które nie zaszczepiły się na koronawirusa. Połowa respondentów jest za takim rozwiązaniem. Straty związane z kolejną falą koronawirusa, tak jak w przypadku 1., 2. i 3. fali, będzie można liczyć w miliardach. Eksperci już zdążyli wyliczyć, że następstwem 4. fali będą straty dla gospodarki w wysokości 37 mld zł. Nic dziwnego, że już teraz planowane są różne rozwiązania. Jednym z nich jest możliwość wprowadzenia ograniczeń dla niezaszczepionych, by nie mogli oni m.in. korzystać z dostępu do restauracji , ale by były one dalej otwarte dla tych, którzy przeszli szczepienie na COVID-19. Za takim rozwiązaniem jest ponad połowa Polaków. Według obliczeń ekspertów, mogłoby to zredukować straty wywołane przez nadchodzący lockdown nawet o 70 procent. Badanie Wirtualnej Polski – będą restrykcje dla niezaszczepionych? Z badania dla Wirtualnej Polski wynika, że ponad połowa Polaków chce, żeby niezaszczepieni byli poddawani...

czy pracownicy handlu kasjerzy będą szczepieni na covid
Adobe Stock
Newsy
Obsługa w sklepach spożywczych jest szczególnie narażona na koronawirusa. Czy powinna być pilnie zaszczepiona?
Obok pracowników służby zdrowia i seniorów, to właśnie osoby zatrudnione w sklepach spożywczych są najbardziej narażone na zarażenie koronawirusem. Kiedy zostaną zaszczepione?

Kasjerzy, ekspedientki, magazynierzy – ich praca przez ostatni rok nie należała do najprzyjemniejszych. Zwłaszcza chodzi tutaj o pierwszy etap pandemii koronawirusa, kiedy to tak na dobrą sprawę nie wiadomo było, czym do końca grozi zarażenie się SARS-COV-19. Po niemal roku życia w czasach koronawirusa wszyscy przywykli już nieco do panującej atmosfery zagrożenia. Która grupa społeczna jest szczególnie narażona na zakażenie koronawirusem? Jednak pracownicy obsługi sklepów spożywczych długo z cierpliwością i spokojem godnym buddyjskich mnichów znosili trudności. Wielogodzinna praca w maseczkach, ciągły kontakt z ogromną liczbą klientów - to dla kasjerów była i  dalej jest norma. Dla całego społeczeństwa światełkiem w tunelu były szczepionki. Akcja szczepionkowa miała raz na zawsze zakończyć męczarnie Polaków związane z koronawirusem. Jak można było się domyślać, po rozpoczęciu procedury szczepienia Polaków, rozpoczęły się targi i dywagacje – która grupa społeczna powinna być zaszczepiona w pierwszej kolejności. Nie ulegało wątpliwości tylko jedno – na pewno w tym ścisłym gronie powinni znaleźć się szczególnie zagrożeni seniorzy, a także lekarze i pielęgniarki. Kto powinien być zaszczepiony w pierwszej kolejności? Kto stoi dalej w kolejce? Tutaj dyskusja zaczęła toczyć wokół kolejnych grup zawodowych. Głośno było choćby o artystach. O swoje upomnieli się także pracownicy handlu, których warunki pracy nie są godne pozazdroszczenia w dzisiejszych czasach. W przeciwieństwie do dużej części nauczycieli, którzy także „stoją w kolejce” po szczepionki, kasjerzy i magazynierzy nie mogą przejść na tryb pracy zdalnej. Jakby tego było mało, lokalne stacje epidemiczno-sanitarne coraz częściej...

biedronka pensje
AdobeStock
Newsy
Większe zakupy dla pracowników Biedronki. Od stycznia dostaną podwyżki
Wygląda na to, że w trakcie pandemii najlepszym miejscem, w jakim można pracować jest... sklep! Sieć Biedronka zaplanowała niezłe podwyżki dla swoich pracowników.

Przez pandemię koronawirusa dużo ludzi straciło pracę, a reszta martwi się o swoje zatrudnienie. Okazuje się, że w tych trudnych czasach najlepiej zostać… pracownikiem sklepu! Sieci spożywcze najmniej ucierpiały w trakcie pandemii – nie dotknęły ich żadne ograniczenia poza godzinami dla seniorów i zmniejszeniem liczby osób, jaka może znajdować się w sklepie. Są oczywiście w trudniejszej sytuacji niż zwykle, ale nie można tego porównywać do innych branż, które już ogłaszają, że czeka je upadłość. Mowa o klubach fitness, kinach czy hotelach, które są zamknięte przez większość okresu trwania pandemii.   Podczas gdy w wielu firmach obniża się wynagrodzenie wszystkim pracownikom, by zapobiec zwolnieniom, to jedna z sieci spożywczych zaplanowała podwyżki na 2021 rok! Mimo trwającej pandemii koronawirusa, radzi sobie całkiem dobrze i z tego powodu postanowiła wynagrodzić swoich pracowników. Podwyżki dla kasjerów i nie tylko Tak szczodrym pracodawcą okazała się być sieć sklepów Biedronka. Pracownicy będą mogli liczyć na podwyżki od przyszłego roku w wysokości średnio 200 zł miesięcznie brutto. Objęci nimi zostaną wszyscy pracownicy sklepów Biedronka. Ile będą teraz zarabiać?   Od 2021 pracownik Biedronki za swoją pracę dostanie od 3250 zł (małe miasta) do 3600 zł brutto miesięcznie. Co więcej, osoby zatrudnione w sklepach sieci dostają premię stażową za czas pracy i mogą liczyć na wyższą pensję po przepracowaniu 1 pełnego roku, a następną po 3 latach od momentu zatrudnienia. I tak, wliczając premię stażową, pracownicy Biedronki będą mogli liczyć na wynagrodzenie od 3400 zł do 3850 zł brutto. Dostają także premię za wyniki sklepu i dodatek za obecność w pracy.   Docenieni zostaną także pracownicy magazynów. Na podwyżki mogą liczyć...