Zupa chińska
Shutterstock.com
Newsy

Niewyobrażalna tragedia. Dziewięć osób nie żyje po zjedzeniu makaronu. Rodzina zjadła pechowy posiłek

To miało być zwykłe śniadanie w gronie najbliższych. Niestety, dla dwunastoosobowej rodziny z chińskiej prowincji Heilongjiang, okazało się tragiczne w skutkach. Dziewięć osób zmarło w wyniku zatrucia makaronem. Ten przez ponad rok leżał w zamrażalniku.
Weronika Kępa
listopad 03, 2020
Magda Gessler odpowiada na pytania

Rodzinne śniadanie

Z początkiem października dwunastoosobowa rodzina z Chin spotkała się na wspólne śniadanie. Stół został syto zastawiony. Obok tradycyjnych azjatyckich przysmaków pojawiła się na nim między innymi „Suantangzi”, czyli zupa z domowej roboty grubym makaronem przygotowywanym z fermentowanej kukurydzy. Ten, jak się okazało, leżał w zamrażarce przez ponad rok. Można więc było się domyślać, że po takim czasie nie będzie nadawał się do spożycia. Gospodarz jednak zlekceważył ten fakt. Postanowił nie marnować przysmaku i poczęstować nim przybyłych gości. 

Dziewięć osób nie żyje

Potrawy spróbowało dziewięcioro członków rodziny. Po kilku godzinach każdy z nich zaczął odczuwać silne dolegliwości, jednak nikt nie spodziewał się tak tragicznego obrotu sprawy. Aż ośmiu krewnych zmarło w ciągu tygodnia od śniadania. Siedem dni później walkę o życie przegrała kolejna osoba. W tragedii ocalało tylko trzech członków rodziny, którzy nie skosztowały feralnej potrawy zwanej „Suantangzi”.

Makaron został przebadany

Jak poinformowała lokalna komisja zdrowia, wykonane badania laboratoryjne potrawy wykazały wysokie stężenie kwasu bongkrekowego w makaronie. Jest on wytwarzany przez bakterię zagrażającą życiu ludzi i zwierząt. Ta toksyczna substancja może powodować poważne uszkodzenia wielu narządów, w tym wątroby, nerek, serca, a nawet mózgu. 

Tragedia odbiła się szerokim echem. Komunikat na temat spożywania sfermentowanych i zepsutych produktów z tak popularnej w Chinach mąki kukurydzianej i białych grzybów zamieścił między innymi portal Asia One. Przestrzegał on przed spożywaniem produktów leżących w wilgoci, bądź długo mrożonych oraz tych, na których widoczna jest pleśń.

Źródło: haps.pl

Zdjęcie: Shutterstock

jedzenie papieża Franciszka
ons
Gwiazdy Oto ulubione danie papieża Franciszka - wydaje się wyjątkowo wykwintne, ale tak naprawdę...
Papież Franciszek urodził się w Buenos Aires, czyli stolicy Argentyny. Nic więc dziwnego, że to właśnie dania tej kuchni stały się jego ulubionymi przysmakami.
Weronika Kępa
listopad 30, 2020

Jorge Mario Bergoglio, został wybrany na papieża już ponad 7 lat temu. Argentyński duchowny nigdy nie zdradzał, na czym opiera się jego dieta. W końcu jednak postanowił podzielić się z ludźmi swoimi kulinarnymi preferencjami. Mimo że większość czasu spędza w Watykanie, jego serce pozostało przy smakach dzieciństwa. Papież gotował od dziecka Pochodzący z Buenos Aires papież Franciszek należy do wielodzietnej rodziny . Jest jednym z pięciorga dzieci włoskich imigrantów. Taki stan rzeczy sprawił, że już jako mały chłopiec musiał szybko się usamodzielnić . W kilku wywiadach przyznaje, że kiedy mama nie miała siły gotować, razem z rodzeństwem stawał przy kuchni i wykonywał jej polecenia. W ten sposób bardzo szybko nauczył się przyrządzać ulubione potrawy. Franciszek kocha argentyńską kuchnię Jak wiadomo Argentyna słynie przede wszystkim z dań mięsnych. Należą do nich między innymi empanadas, czyli ciasto nadziewane mięsem, kurczakiem, szynką, serem, mozzarellą i pomidorami. Wśród uwielbianych w Argentynie dań można znaleźć również milanesa, czyli cienki plaster panierowanego i smażonego mięsa. Typowa dla tego regionu jest także bardzo pikantna kiełbasa chorizo oraz przepyszna wołowina przyrządzana na setki sposobów. Jak się okazuje, jednym z ulubionych dań papieża Franciszka jest pieczony na grillu argentyński stek, oryginalnie nazywany „colita de cuadril”. Tak przyrządzone mięso wprost rozpływa się w ustach. Jego smak jest naprawdę oryginalny. Jednak, choć danie wydaje się bardzo wykwintne, w rzeczywistości jest dostępne w każdej argentyńskiej budce z jedzeniem . Ponadto, na co dzień żywi się nim większość mieszkańców tego regionu. W Watykanie jada nieco inaczej Jednak w Watykanie papież rzadko ma dostęp do swoich przysmaków. Oddalony od rodzinnego miasta jada więc...

Przeczytaj
królowa elżbieta ciekawostki
ONS
Newsy Jaka jest ulubiona świąteczna potrawa królowej Elżbiety II? Przyklaśniecie z wrażenia
Brytyjska monarchini może sobie pozwolić na najbardziej wykwintne dania podczas świąt! Dowiedzcie się, jaka jest jej ulubiona bożonarodzeniowa potrawa.
Katarzyna Wyborska
grudzień 22, 2020

Brytyjska rodzina królewska jest prawdziwym światowym fenomenem. Nie ma drugiej takiej monarchii, w której władająca rodzina byłaby tak popularna. I to na całym świecie! Ludzie z chęcią śledzą życie członków królewskiej rodziny. Kochali księżną Dianę, a dziś uwielbieniem cieszy się książę William, jego żona księżna Kate i ich dzieci. Jednak największą gwiazdą pozostaje królowa Elżbieta II! Swoje decyzje konsultował z nią jeszcze Winston Churchill, a podczas jej panowania Stany Zjednoczone miały aż 11 prezydentów – oczywiście każdego z nich poznała. Jakie są ulubione bożonarodzeniowe potrawy brytyjskiej monarchini? Sprawdźcie! Dzieci jedzą osobno W Wielkiej Brytanii nie świętuje się Wigilii i Boże Narodzenie zaczyna się tam 25 grudnia. Królewska rodzina rozpoczyna ten dzień od świątecznego śniadania, które w całości składa się tylko z potraw podawanych na ciepło! Później udają się na bożonarodzeniową mszę. Następnie rodzina wraca na lunch, na który tradycyjnie podaje się pieczonego indyka. Jeden z dworskich kucharzy zdradził, że na święta zawsze przygotowywano aż trzy indyki – dwa dla rodziny i gości, a jeden dla dzieci, które obiad jadły w osobnym pomieszczeniu. Ten zwyczaj praktykowany jest u Windsorów od bardzo dawna. Tam nie do pomyślenia jest, by małe dzieci jadły wraz z dorosłymi! Dopóki nie nauczą się spokojnie siedzieć przy stole i jeść zgodnie z zasadami dobrych manier, posiłki spożywają w pokoju dziecięcym w towarzystwie niań. Ulubione świąteczne danie królowej Elżbiety Kolejnym punktem dnia jest obowiązkowa herbata równo o godzinie piątej po południu. Do herbaty podaje się ciasteczka i ciasto w kształcie polana drewna, o nazwie „Yule log”. To czekoladowa rolada z ciasta biszkoptowego w polewie z czekolady....

Przeczytaj
Ania Starmach w ciąży
ons
Newsy Gwiazda "MasterChefa" jest zachwycona. "Nasza rodzina się powiększy"
Znana kucharka, blogerka i jurorka programu MasterChef, Ania Starmach, spodziewa się drugiego dziecka! Radosną nowiną podzieliła się ze swoimi fanami przy pomocy Instagrama!
Weronika Kępa
grudzień 09, 2020

Ania Starmach już w młodości związała swoje życie z kulinariami. Mimo ogromnej sympatii do historii sztuki , którą zresztą zaczęła studiować, odkryła, że jej miejsce jest w kuchni i to właśnie tam powinny powstawać cieszące oko, a zarazem pyszne dzieła.  Kariera Starmach nigdy nie zwalniała tempa Wszystko zaczęło się od kursu w paryskiej szkole Le Cordon Bleu, którą ukończyła z wyróżnieniem. Wtedy była już pewna, że to właściwa droga. Zaczęła więc tworzyć bloga, na którym do dziś dzieli się swoimi przepisami, trikami, życiem prywatnym i zawodowym. Nie można jednak zapomnieć, że Starmach jest również autorką wielu książek kulinarnych i jurorką znanego programu dla dzieci i dorosłych - MasterChef. W swojej wieloletniej karierze gwiazda odbyła liczne staże u najlepszych kucharzy, między innymi we francuskiej Lameloise, posiadającej trzy gwiazdki Michelin . Pędzące życie zawodowe sprawiło, że Starmach nie miała zbyt wiele czasu na założenie rodziny. Jednak 3 lata temu wszystko się zmieniło. Gwiazda MasterChefa spodziewa się kolejnego dziecka W 2017 roku jurorka MasterChefa wzięła ślub z Piotrem Kuskiem. Niespełna rok później para ogłosiła, że spodziewa się pierwszego dziecka. Z kolei kilka dni temu, wstawiając na Instagram zdjęcie w świątecznej aranżacji zdradziła, że jest w drugiej ciąży . Dwuletnia Jagna doczeka się więc młodszego rodzeństwa!  "Nasza trójka. A tak naprawdę czwórka, bo już za kilka miesięcy nasza rodzina się powiększy! Miłość i jeszcze więcej miłości". Fani oniemieli z zachwytu. Post Ani Starmach zyskał niemal 80 tysięcy polubień! W komentarzach nie zabrakło gratulacji. „Gratulacje Aniu!!! Prezent na święta udany. Trzymaj się”, „Ojej serdeczne gratulacje”,...

Przeczytaj
coca-cola gasi pożary
Adobe Stock
Newsy Zawsze warto mieć butelkę Coca-Coli w lodówce. Może nam uratować życie
Okazuje się, że Coca-Cola potrafi nie tylko gasić pragnienie, ale również… pożary. Nawet jeśli nie jesteś jej fanem, dla własnego bezpieczeństwa zawsze powinnaś mieć ją pod ręką.
Weronika Kępa
grudzień 09, 2020

Coca-Cola to światowy hit Receptura orzeźwiającego napoju gazowanego jakim jest Coca-Cola została opracowana ponad 130 lat temu przez farmaceutę z Atlanty, niejakiego Johna Pembertona. Mężczyzna za pewne nie miał jeszcze wtedy pojęcia, że produkt zyska tak ogromną popularność . Napój szybko stał się hitem na skalę światową. Pokochali go nie tylko Polacy, ale również Amerykanie, a nawet Chińczycy. Mity na temat Coca-Coli Na przestrzeni lat pojawiało się wiele mitów dotyczących tego brązowego płynu z bąbelkami. Wśród nich znalazły się między innymi te o rozpuszczających się zębach, osłabionych kościach, ogromnych ilościach cukru i tuczących właściwościach. Oczywiście wszystkie wymienione zostały już dawno obalone przez ekspertów. Coca-Cola gasi pożary Wśród licznych błędnych teorii znalazły się również i takie znajdujące potwierdzenie w rzeczywistości. Bowiem okazuje się, że Coca-Cola gasi pożary! To nie żart. Sposób został przetestowany przez strażaków i naprawdę działa.  Wystarczy, że widząc zagrożenie chwycisz butelkę coli, odkręcisz korek, a następnie z całej siły potrząśniesz i skierujesz strumień w stronę ognia. Napój w mig się z nim rozprawi. Można powiedzieć, że ten mały, niewinnie wyglądający produkt może uratować ci życie! Warto więc mieć w domu kilka zapasowych butelek. Należy jednak pamiętać, że Coca-Cola to produkt stworzony do picia, a nie gaszenia pożarów . To, że działa nie znaczy, że w samochodzie możesz nie mieć gaśnicy w zamian za butelkę napoju. Z tego sposobu warto skorzystać w sytuacjach kryzysowych, bez wyjścia, kiedy pod ręką nie masz ani gaśnicy, ani butelki wody. Wtedy nie wahaj się ani chwili! Użyj coli!  Zobacz, jak strażak gasi pożar, przy pomocy coli.

Przeczytaj