zaburzenia węchu koronawirus
Adobe Stock
Newsy

Nietypowy skutek koronawirusa. Kiedy wąchają jedzenie czują zapach…

Mimo iż pandemia trwa już niemal rok, wszystkie objawy i skutki koronawirusa wciąż nie są znane. Praktycznie każdy miesiąc przynosi nowe informacje na jego temat. I tak okazuje się, że wiele osób zmagających się z tzw. długotrwałym COVID-em skarży się na parosmię, czyli nietypowe problemy z węchem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Długotrwały COVID

Choć u części chorych na koronawirusa objawy po prostu znikają, większość zmaga się z tzw. długotrwałym COVID-em. Eksperci twierdzą, że zarówno na świecie, jak i w Polsce, nie brakuje pacjentów, którzy pierwsze objawy wirusa zaobserwowali u siebie w marcu i walczą z nimi do dziś.

To właśnie te osoby są najbardziej podatne na różne dolegliwości. Okazuje się bowiem, że mutacja koronawirusa, którą obecnie obserwujemy w Wielkiej Brytanii, jest skutkiem właśnie długotrwałego zakażenia SARS-CoV-2. Nie inaczej jest w przypadku wyniszczającego zmęczenia i parosmii, na którą skarżą się przede wszystkim medycy i młodzi ludzie.

Nietypowe zaburzenia węchu

Parosmia to zaburzenie węchu polegające na odczuwaniu nieprawdziwych zapachów. Osoby cierpiące z powodu długotrwałych skutków COVID, coraz częściej skarżą się na prześladujący ich zapach… ryb, spalenizny lub siarki. 

Czuję palący zapach siarki między innymi z koszy na śmieci. Inne rzeczy często pachną jak tosty – zdradza 24-letni Daniel Saveski z Londynu.

W marcu pewnego dnia obudziłam się kompletnie bez smaku i węchu. Ten stan utrzymał się do końca maja. W czerwcu węch mi wrócił, ale większość rzeczy pachnie obrzydliwie. To taki mdląco słodki zapach, który trudno opisać, bo nie spotkałam się z nim wcześniej – tłumaczy Lynn Corbett z Sussex.

W grupie ryzyka medycy i młodzi ludzie

Ekspertów niepokoi fakt, że dolegliwości coraz częściej dotykają konkretnych grup społecznych - medyków i młodych ludzi. Póki co, nie potrafią oni wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Przypuszczają jedynie, że objawy te mają podłoże neurologiczne i nie są bezpośrednio zależne od zmian zapalnych zachodzących w nosie. 

Niestety, nie ma leku, który byłby w stanie w szybki sposób odwrócić wszelkie zaburzenia węchu. Należy jednak pamiętać, że to nie żarty. Jeśli macie podobne objawy, koniecznie skontaktujcie się z neurologiem. 

koronawirus węch
AdobeStock
Zdrowie
Jednym charakterystycznym znakiem możesz odróżnić COVID-19 od grypy. Naukowcy przeprowadzili badania
Jeden z możliwych skutków zakażenia koronawirusem SARS-Cov2 to m. in. utrata węchu. Zaburzenia w tym obszarze w przypadku zachorowania na COVID-19 są jednak inne. Jak rozpoznać tę różnicę?

COVID-19 i grypa - mylące objawy Nadal można spotkać osoby, które twierdzą, że COVID-19 to "trochę groźniejsza grypa". Nie brakuje również tych, które twierdzą, że COVID-19 to wymyślony twór polityczny, na którym zyskają wszyscy oprócz nas. W gąszczu domysłów, ale już i mnogości faktów, zgodzić można się co do jednego. Obie choroby są zakaźne i atakują układ oddechowy. Zakażenie jest przenoszone drogą kropelkową, ale możliwe jest także zakażenie poprzez kontakt osobisty jak i również ze skażonymi przedmiotami. Wszędzie apeluje się o mycie rąk i unikanie dotykania twarzy. Czy słusznie? Mając na uwagę dbałość o siebie i innych, a także znane "lepiej zapobiegać niż leczyć", zasadne wydaje się każdy z proponowanych środków ostrożności. Szczególnie, że podobne mogą być pierwsze objawy zakażenia: kaszel, gorączka, bóle gardła, biegunka. Do tego z czasem dochodzą duszności płytki oddech, przy COVID-19. Przy przeziębieniu zauważamy coś innego - katar i zatkany nos. Obydwa zakażenia mogą jednak przebiegać także  bezobjawowo. Nie znaczy to jednak, że nie mając objawów, nie zarazimy innych. Utrata węchu przy COVID-19 różni się od tej charakterystycznej dla grypy  Światowa Organizacja Zdrowia wymienia utratę węchu (anosmię) jako mniej powszechny objaw zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Zaburzenia powonienia wystąpić mogą również w przypadku grypy i przeziębienia. Jak zaznacza BBC, utrata węchu towarzysząca koronawirusowi różni się od tej, która występuje przy znanej bardziej powszechnie grypie. Rodzaj utraty węchu niejako decyduje o rodzaju zakażenia, którą może być COVID-19 (nagła utrata węchu, swobodne oddychanie) lub sezonowe przeziębienie (stopniowa utrata węchu,...

szczepionka koronawirus
AdobeStock
Newsy
Te osoby mogą zapomnieć o szczepieniu na COVID-19. Lekarze będą  wypraszać z gabinetu tych, którzy spożyli...
Zanim pójdziecie się zaszczepić na koronawirusa pamiętajcie, że nie wolno wam spożywać wcześniej tego produktu!

Prawdopodobnie już niebawem rozpoczną się masowe szczepienia Polaków przeciw koronawirusowi. Dzięki szczepionce będzie można wrócić do normalnego życia i być może za jakiś czas, pandemia będzie tylko przykrym wspomnieniem. Jednak aby móc zostać zaszczepionym, trzeba spełnić kilka warunków. Za przestrzeganie zwłaszcza jednego z nich każdy jest sam odpowiedzialny, a osoby nie stosujące się do tego nie zostaną zaszczepione. O co dokładnie chodzi?   Bardzo wiele osób zainteresowanych jest szczepionką. Chyba jeszcze nie przeprowadzono tak masowych szczepień wśród dorosłych ludzi – w końcu zaszczepione ma być prawie całe społeczeństwo z wyłączeniem osób, które nie mogą dostać szczepionki ze względu na różne przeciwwskazania. Ponieważ większość dorosłych była ostatnio szczepiona jako dzieci, nie zdają sobie sprawy z tego, jak należy się przygotować przed dostaniem zastrzyku. Zakazane substancje Światowa Organizacja Zdrowia przypomniała, że absolutnie nie wolno spożywać alkoholu przed przyjęciem szczepionki na COVID-19. Może on bowiem wywoływać następujące komplikacje: Osłabienie organizmu Skoki ciśnienia tętniczego Zaburzenia oddychania Wszystkie te objawy są przeciwwskazaniem do szczepienia i osoby będące pod wpływem alkoholu będą wypraszane z gabinetów. Abstynencja Co więcej, by dostać szczepionkę na koronawirusa nie wystarczy przyjść trzeźwym na szczepienie. Lekarze zalecają, by zachować abstynencję przez co najmniej 42 dni przed podaniem szczepionki. Zwracają też uwagę na fakt, że alkohol nie sprzyja rekonwalescencji, a wręcz przeciwnie – około 16% osób trafiających do szpitali z powodu ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem, to ludzie otyli i cierpiący na cukrzycę. 30% spośród tych pacjentów umiera, a wielu z...

Czy dzieci pójdą do szkoły po Wigilii, Boże Narodzenie
Pexels/Nicole Michalou
Newsy
Czy dzieci wrócą do szkoły? Zaskakująca wypowiedź doradcy premiera tuż przed Wigilią
Szkolnictwo przeżywa podczas pandemii prawdziwy wywrót rzeczywistości. Niekoniecznie jest on dobry. Narzekają nauczyciele, narzekają rodzice. Jak będzie wyglądać sytuacja dzieci po świętach?

Pandemia trwa w najlepsze, z czym trudno dyskutować i nad czym niełatwo przejść do porządku dziennego. COVID-19 wywraca życie do góry nogami  Pandemia udowodniła, że życie człowieka można zmienić w kilka chwil. Właściwie z dnia na dzień trzeba było przejść do zmiany starych nawyków. Od marca nosimy bowiem maseczki, używamy rękawiczek ochronnych i zachowujemy dystans w miejscach publicznych. Zamknięte kina i teatry przeżywają ogromny, ekonomiczny kryzys. Na brak dodatkowych zarobków skarżą się artyści i branża turystyczna. Kolejne obostrzenia, które będą obowiązywały od 28 grudnia do 17 stycznia również nie napawają optymizmem. W tym okresie możliwe będą jedynie podróże służbowe, z których korzystać mogą jedynie medycy i personel wojskowy. Pozostaną zamknięte restauracje, z możliwością odbioru jedzenia na wynos. Nie będzie można korzystać z ośrodków sportowych, w tym basenów i siłowni. Czy dzieci wrócą do szkół? Przedłużający się w nieskończoność stan, w którym dzieci zamiast chodzić do szkoły, siedzą w domu - dają się we znaki wszystkim. Nauczanie online nie zawsze zdaje egzamin, a dzieciom w domowych warunkach trudniej jest skupić się na nauce i wykonywać nawet najprostsze zadania. Cierpią także ich stosunki towarzyskie. Nic bowiem nie zastąpi długich godzin spędzonych na szkolnych korytarzach. Tylko dzięki takiemu porządkowi spraw, dziecko ma okazję się socjalizować, nawiązywać pierwsze przyjaźnie oraz trenować własne umiejętności interpersonalne. Za pójściem dzieci do szkoły przemawia też sposób, w jaki młodzież przechodzi COVID-19. Dzieci chorują w sposób łagodny, niezagrażający życiu. Jak wynika ze słów prof. Andrzeja Horbana, rząd ma na uwadze raczej ochronę nauczycieli i...

pieniadze
Pixabay
Newsy
Ile wydamy w tym roku na święta? Znacznie mniej niż rok temu
Polacy zostali zapytani o to, ile planują w tym roku wydać pieniędzy na prezenty i organizację Świąt. Wyniki są naprawdę zaskakujące!

Tegoroczne święta będą naprawdę wyjątkowe. Planowane są kolejne obostrzenia związane z pandemią, w tym ograniczenia zgromadzeń – będą one dotyczyły także wigilii. Z tego powodu część Polaków prawdopodobnie zmieni swoje świąteczne plany i spędzą tegoroczne święta w gronie najbliższej rodziny. To oznacza też kupowanie mniejszej ilości prezentów niż rok temu. Do tego pandemia koronawirusa mocno nadszarpnęła domowe budżety, co stanowi kolejny powód oszczędzania w tym roku na świątecznych podarunkach. Skromne święta Przeprowadzono niedawno badanie, w którym zapytano Polaków o ich plany dotyczące tegorocznych świąt, a dokładniej tego ile zamierzają wydać na prezenty, czy się ich spodziewają i co chcieliby dostać. Co ciekawe, aż co 10. respondent przyznaje, że nie wie z czego w tym roku sfinansuje prezenty. Osoby w średnim wieku i starsze częściej kupują upominki z bieżących dochodów, natomiast młodzi ludzie zwykle korzystają ze zgromadzonych oszczędności, by kupić prezenty. Taka odpowiedź nie jest wielkim zaskoczeniem – młodzi zarabiają mniej, dlatego po pieniądze na święta sięgają do swoich skarbonek. Ile wydamy w tym roku? Zapytano Polaków o to, ile zamierzają wydać w tym roku pieniędzy na świąteczne prezenty. Z udzielonych odpowiedzi wynika, że przeciętny Polak wyda w tym roku około 700-750 złotych. Dla porównania, rok temu ta kwota wynosiła tysiąc złotych więcej! Widoczne są też różnice między płciami – kobiety deklarują, że wydadzą mniej pieniędzy niż panowie, średnio o 30 złotych. Tegoroczne zmiany wynikają najprawdopodobniej z tego, że przez pandemię sytuacja zawodowa wielu osób jest bardzo niepewna, dlatego ostrożnie planują swoje świąteczne wydatki. Co chcemy znaleźć pod choinką? Respondenci zostali także zapytani o to, co spodziewają się...