Tomasz Sekielski
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy

Niesamowita metamorfoza Tomasza Sekielskiego. Schudł już 70 kg, bo zaczął jeść takie produkty

O Tomaszu Sekielskim głośno w ostatnim czasie z racji wydawania filmów dokumentalnych o problemach w polskim Kościele Katolickim. Teraz mówi się o nim także z innego powodu.

Reporter tropił w swoich produkcjach filmowych proceder seksualnego wykorzystywania małoletnich, a także ukrywanie tych przestępstw przez hierarchów kościelnych. Po głośnym „Tylko nie mów nikomu”, a także „Zabawie w chowanego”, w 2020 roku Sekielski wypuścił kolejny film: „Rok we mgle”.

Patrząc na pana Tomka, możemy śmiało przyznać, że ostatni okres był udany nie tylko pod względem wymiernych sukcesów w pracy dokumentalisty. Sekielski postarał się także o zrzucenie zbędnych kilogramów.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dieta cud Tomasza Sekielskiego

Przemiana reportera jest oszałamiająca. Ponad rok temu były dziennikarz TVN-u ważył aż 185 kg. Tomasz Sekielski wziął się w końcu za siebie i postanowił ostro powalczyć o poprawę swojego zdrowia. Jakie są efekty jego diety?

Nie uwierzycie. Reportażysta schudł aż 70 kg! Jak sam przyznaje – wreszcie może wbić się w swoje ubrania sprzed 12 lat. Zero alkoholu, słodyczy, a także takich produktów jak drób i wieprzowina – to były twarde postanowienia Sekielskiego. Oprócz tego nieodzowne było silne wsparcie żony, pani Anny.

Wyrzeczenia to nie wszystko. Reporter zdecydował wraz z lekarzami o operacji zmniejszenia żołądka. Oprócz tego zmienił nie do poznania swój jadłospis.

Jak wygląda dieta Tomasza Sekielskiego?

Tradycyjne słodycze Sekielski zamienił na nieprzetworzone produkty zawierające naturalne cukry w swoim składzie. Na śniadania jada choćby ryż z miodem czy po prostu słodkie daktyle. Jak zdradził dziennikarz na swoim Instagramie, obiad to z kolei często łosoś i wybrane warzywo – np. szpinak lub sałatka z oliwą.

Na podwieczorek redaktor wybiera orzechy włoskie lub migdały, a na kolację chleb razowy z ziarnami, ser żółty i jajka gotowane na twardo. Oprócz tego Sekielski radzi pić dużo wody. Nawet do 4 litrów dziennie. Wszystkie dania reportażysta zaleca jeść niezwykle wolno.

Delektowanie się potrawami bardzo dobrze wpływa na proces trawienia i pozwala na optymalne zaspokojenie głodu bez najadania się ponad miarę. Na koniec jeszcze jedna rada od pana Tomka dla osób ze zbędnymi kilogramami. Wszelkie zmiany w diecie koniecznie skonsultujcie ze swoim lekarzem!

Tomasz Sekielski
#wybierameurope/Wikipedia Commons
Gwiazdy
Spektakularna metamorfoza Tomasza Sekielskiego. Mieści się w ubrania sprzed 12 lat. Wszystko dzięki jednej osobie
Dziennikarz dokonał niebywałego. Sekielski schudł aż 65 kg w ciągu roku! Brzmi to niebywale. Jak do tego doszło?

Tomasz Sekielski zasłynął ostatnio z wydawania filmów dokumentalnych, w których tropi nieprawidłowości w polskim Kościele Katolickim. Po głośnym „Tylko nie mów nikomu”, przyszedł czas na „Zabawę w chowanego”. Oprócz zadbania o dokonania na gruncie filmu, Sekielski postarał się także o zrzucenie zbędnych kilogramów. Wyniki diety byłego dziennikarza są oszałamiające. Jednak trzeba uczciwie przyznać, że reportażysta miał z czego zrzucać. Jeszcze rok temu ważył aż 185 kg! Teraz udało mu się zejść do wagi 120 kg. Jak sam przyznaje – wreszcie może wbić się w swoje ubrania sprzed 12 lat. Dziennikarz wziął się za siebie i postanowił wreszcie zadbać o swoje zdrowie. Twórca filmów dokumentalnych zrezygnował z alkoholu, słodyczy oraz drobiu i wieprzowiny. – Jem jedną dziesiątą tego co dawniej. Ale mogę niemalże jeść wszystko – powiedział Sekielski w wywiadzie dla czasopisma „Viva” Kto stoi za przemianą jeszcze niedawno ociężałego dziennikarza? Jak zwykle okazuje się, że za sukcesem  mężczyzny musi stać kobieta. Jest nią oczywiście żona Tomasza, pani Anna – To był ostatni dzwonek. Uświadamiałam mu, jak bardzo boje się o jego życie – mówiła żona Sekielskiego we wspólnym wywiadzie. Źródło: „Viva”, instagram.com, kobieta.wp.pl

sekielski dieta
ONS
Newsy
Sekielski chce motywować Polaków do zmian w żywieniu. Pokazał swoją kolejną metamorfozę... Zwala z nóg
Tomasz Sekielski nie przestaje szokować. Najpierw pokazał swoją spektakularną metamorfozę po tym, jak schudł kilkadziesiąt kilogramów i nie zwalnia tempa! Zobaczcie, czym tym razem zaskoczył.

Sławny dziennikarz radiowy i telewizyjny, autor głośnych reportaży „Tylko nie mów nikomu” i „Zabawa w chowanego” znów szokuje. Tym razem nie kontrowersyjnym filmem, a własną metamorfozą! Sekielski zmienił się nie do poznania i wygląda fantastycznie. Sprawdźcie, co zrobił! Dziennikarz od dłuższego czasu nie ukrywa, że zmaga się z otyłością. W jednym wywiadzie wyjawił, że jest to dla niego duży problem, przede wszystkim pod względem psychicznym. Przy tak zaawansowanej otyłości, na jaką cierpiał Tomasz Sekielski zwykła dieta nie wystarczy. Dlatego dziennikarz w 2019 roku przeszedł operację zmniejszenia żołądka. Dzięki temu miał zdrowo i szybko schudnąć, by odciążyć swój organizm i zapobiec niebezpiecznym chorobom związanym z otyłością, takim jak cukrzyca, miażdżyca oraz nadciśnienie i w konsekwencji nawet zawał serca. Tuż przed operacją Sekielski ważył 185 kilogramów! Rok później był już o 70 kilogramów lżejszy i wszystkich motywuje do pracowania nad sobą. Przygotował nawet dwunastoodcinkowy serial „12 wyzwań Sekielskiego”, gdzie dzieli się swoimi zmaganiami w walce o zdrowie. Zaledwie wczoraj Sekielski udostępnił na swoim profilu w mediach społecznościowych zdjęcie, które wywołało prawdziwą furorę! Dziennikarz udokumentował swoją przedświąteczną wizytę u fryzjera. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, że Sekielski… ściął brodę! Bujny zarost od długiego czasu był jego znakiem rozpoznawczym, dlatego fani byli całkowicie zszokowani taką przemianą. Sam dziennikarz wygląda na bardzo zadowolonego. Pod zdjęciem napisał: Świąteczne strzyżenie i golenie zaliczone. Postanowiłem pozbyć się brody św. Mikołaja (został tylko „ostry cień mgły”) Co myślicie o takiej metamorfozie?      ...

wojewódzki i palikot produkują piwo
ons
Newsy
Palikot i Wojewódzki otworzyli wspólny biznes. Będą sprzedawać...
Janusz Palikot i Kuba Wojewódzki postanowili zostać wspólnikami. Od pewnego czasu panowie zajmują się produkcją napojów alkoholowych z dodatkiem CBD, które już niedługo będzie można kupić w jednej z największych sieci handlowych w Polsce.

Wojewódzki zna się na wielu branżach Znany dziennikarz, publicysta i satyryk, Kuba Wojewódzki, to zdecydowanie jedna z najbarwniejszych postaci w polskim showbiznesie. W swoim życiu zawodowym pracował dla wielu stacji radiowych i telewizyjnych, portali, a także czasopism. Na tym jednak nie koniec. Od ponad roku Wojewódzki zaczął próbować swoich sił również w innych dziedzinach.  W 2019 roku znany dziennikarz postanowił nawiązać współpracę z restauratorem Józefem Krawczykiem. Jej owocem jest lokal gastronomiczno-rozrywkowy „Niewinni Czarodzieje 2.0” zlokalizowany w Warszawie . Jak się okazuje, idąc za ciosem, celebryta postanowił także rozpocząć wspólny biznes z Januszem Palikotem. Życie zawodowe Palikota ma wiele barw Życie zawodowe Janusza Palikota również przeszło przez wiele etapów. Po latach pracy jako polityk, zadeklarował zakończenie działalności w tym obszarze i zajął się zupełnie innymi sprawami. W 2018 roku postanowił bowiem odkupić Browar Tenczynek.  Wojewódzki i Palikot otworzyli wspólny biznes Wojewódzki i Palikot poznali się poprzez program telewizyjny „Kuba Wojewódzki”. Od tego czasu panowie utrzymują znajomość. Teraz rozkręcają nawet wspólny biznes. Mężczyźni zajęli się bowiem produkcją alkoholu, a dokładniej piwa z dodatkiem CBD , czyli związku występującego w konopiach. Będzie ono warzone w Browarze Tenczynek i już niedługo pojawi się na sklepowych półkach pod nazwą BUH. - Konopiom przypisuje się wiele fantastycznych właściwości, między innymi w leczeniu chorób neurologicznych i cywilizacyjnych. Dają też duże możliwości zastosowania w branży spożywczej i napojów. To ogromny potencjał biznesowy, który postanowiliśmy wykorzystać do produkcji między innymi...

Makłowicz i leczo
ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
Robert Makłowicz to skarbnica wiedzy o kuchni całej Europy. Ostatnio radził internaucie, jak nie należy przygotowywać leczo.

Na początku warto poczynić jedno podstawowe zastrzeżenie. Czym innym jest oryginalne węgierskie leczo, a czymś zupełnie innym polska wariacja na temat leczo . Właśnie na ten fakt zwrócił uwagę ostatnio Robert Makłowicz. Makłowicz podbija internet Słynny podróżnik przeniósł się ostatnio ze swoją działalnością do internetu. To właśnie tam zaczął publikować nowe odcinki swojego programu. Makłowicz zabiera internautów w wycieczkę dookoła Polski. Oprócz tego Robert Makłowicz jest aktywny także na innych internetowych polach. Umieszcza posty w sieciach społecznościowych, takich jak choćby Instagram. Była gwiazda TVP utrzymuje też kontakt z internautami w bardziej bezpośredni sposób. Regularnie prowadzi na żywo tak zwane Q&A z widzami swojego kanału na Youtube. To oczywiście nic innego jak rozmowa w formule „pytania i odpowiedzi”. Ostatnio jeden z widzów programu zapytał pana Roberta o garść cennych wskazówek do gotowania leczo. Co robimy nie tak, gotując leczo? Być może niektórzy po obejrzeniu albo przeczytaniu słów Makłowicza złapią się za głowę. Słynny znawca kulinariów mówi w swoim Q&A wprost: - Leczo to zero pieczarek, zero cukinii, zero tego typu dodatków. Leczo to tylko cebula, papryka, i to nie ta papryka hiszpańska, którą najczęściej możemy kupić w naszych sklepach. Tylko ta podłużna, zielona albo żółta węgierska papryka! Używamy złej papryki do leczo. Oprócz tego jedynymi dodatkami do leczo są według Makłowicza tylko pomidory, czosnek, papryka w proszku, sól i tłuszcz. Nie oznacza to, jednak że nasze polskie „leczo” jest czymś gorszym. Jak podkreśla podróżnik, nasza potrawa z dodatkiem cukinii i innych produktów przypomina bardziej...