Jedzenie
Pixabay/CYNICALifornia
Newsy

Niektórym Polakom ledwo starcza na chleb. Będzie jeszcze gorzej, jeśli nie wyrejestrowali...

Pandemia zmieniła rzeczywistość nie do poznania. Niektórzy mogą sobie pozwolić jedynie na podstawowe zakupy.

COVID-19 zmienił realność i postrzeganie świata na przestrzeni całego, zeszłego roku. Zamiast wyjechać na wakacje, Polacy ustawiali się w kolejce do aptek i sklepów spożywczych. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pandemia ukształtowała nowe nawyki zakupowe

Na początku roku, kiedy media po raz pierwszy donosiły o koronawirusie Polacy wpadli w uzasadnioną panikę. Kolejki do sklepów zdawały się nie mieć końca. Pierwsze produkty, po które sięgali Polacy obejmowały leki, chleb, ryż, konserwy, makaron i środki ochrony osobistej.

Polacy robili zakupy na zapas, ale niekoniecznie wydali na produkty spożywcze więcej. Najważniejsze było to, żeby zabezpieczyć siebie i swoich bliskich. Nie wszyscy mieli podczas pandemii tyle samo szczęścia. Szczególnie, że niektóre biznesy nie miały szansy przetrwania.

Polska gospodarka ucierpiała przez koronawirusa

Pewne przedsiębiorstwa poddały się w walce z pandemią już na starcie. Branża turystyczna cierpi do dziś. Do co najmniej 17 stycznia nie można podróżować w celach rekreacyjnych. Zostały jedynie podróże służbowe, choć tylko dla medyków i służb mundurowych.

Podobne straty odnotowali artyści. Zamknięte kina i teatry przyniosły kulturze nic dobrego. Od jakiegoś już czasu słyszy się, że aktorzy nie mają za co żyć, a w niektórych przypadkach nie stać ich nawet na chleb. Jak długo potrwa obecna sytuacja, na razie nie wiadomo. 

Wezwania do zapłaty zaległego abonamentu

Jakby wszystkiego związanego z pandemia było mało, musicie wiedzieć jeszcze o jednej rzeczy. Wchodzi nowy sposób ściągania zadłużeń od obywateli. Wezwanie do zapłaty zaległości dostaną tylko te osoby, które nie wyrejestrowały odbiorników radiowych i telewizyjnych, a przestały za nie płacić.

Do dłużników abonamentowych Poczta Polska już wysyła wezwania do zapłaty. Jak można w nich przeczytać, na uregulowanie całej zaległości, adresat ma 7 dni. Jeśli to się nie wydarzy w czasie, egzekwowanie zadłużenia następuje na podstawie tytułu wykonawczego przekazanego do właściwego urzędu skarbowego, któremu podlega osoba mająca zadłużenie.

Zaległy abonament RTV fiskus może ściągać z rachunku bankowego, poprzez komornika, z emerytury, a nawet pensji. Zaległość w opłatach abonamentowych składa się z należności głównej oraz odsetek za zwłokę, które naliczane są na dzień dokonania wpłaty RTV. Mogą dojść jeszcze koszty egzekucji. 

Na tę chwilę, najwyższy dług z tytułu abonamentu może wynieść aż 1500 zł.

Galeria handlowa
Pixabay/Przemysław Krzak
Newsy
Opłata za wejście do galerii handlowej? Ten kontrowersyjny pomysł może nas słono kosztować
Ostatni weekend pokazał, że Polacy tęsknią za zakupami. Do tej pory pandemia nie pozostawiała im większego wyboru. Galerie handlowe były zamknięte do 28 listopada. Właśnie w ich sprawie pojawiło się nowe rozwiązanie ze strony PiS.

Pandemia to nieodłączny towarzysz 2020 roku. Najwięcej poszkodowanych odnotowała branża handlowa. Wiele firm musiało zrezygnować z dalszej działalności. Galerie handlowe mogły złapać oddech już w zeszły weekend. Na zakupy wybrały się tabuny Polaków. Weekend z promocjami 28 listopada nastąpiło otwarcie galerii handlowych. Od teraz można również zrobić odwiedzać salony meblowe. Ludzie wpadli w prawdziwy szał przedświątecznych zakupów. Jeśli nie macie jeszcze prezentów, to najlepszy czas żeby zacząć kolekcjonowanie upominków dla bliskich. Weekend otwarcia galerii zbiegł się z poprzedzającym go "Black Friday". To okres największych promocji w roku. Polacy uznali, że to najlepszy moment na wybranie się do supermarketu. Jak się jednak okazało, podczas pierwszych zakupów wielu osobom zabrakło rozsądku. W wielu miastach Polski szturmowano nawet Ikeę. W kilku miejscach kolejka ustawiała się od samego rana. Zapał do zakupów ma związek także z nadchodzącym końcem roku. Do tej pory z domu mogliśmy wychodzić tylko w wyjątkowych sytuacjach. Wygląda na to, że nadchodzi luzowanie obostrzeń. Walka z COVID-19 Rozporządzenia nakładane przez rządzących zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Pojawiają się różnorakie  pomysły dotyczące handlu. Po ostatnim szale zakupowym Polaków, politycy wpadli na pomysł, który miałby znaleźć zastosowanie w galeriach handlowych. To rozwiązanie proponowane przez jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości. Uważa on, że obowiązek zapłaty wysokiej sumy ograniczyłby niepotrzebne wycieczki do sklepów, a tym samym pomógł w walce z epidemią. Szokujący pomysł od razu wywołał wiele dyskusji. Co o nim myślicie? Poseł PiS Bartosz Kownacki uważa, że tylko takie rozwiązanie może przynieść wymierne...

sprzedaż alkoholu w czasie pandemii
Adobe Stock
Newsy
Podczas pandemii ten produkt zdrożał o niemal 40%. Kupujecie go regularnie?
Pandemia koronawirusa wpłynęła na wybory Polaków w sklepach spożywczych. Dość mocno zmieniły się także ceny niektórych produktów.

Informowaliśmy już o jednym z dość ciekawych skutków zamknięcia Polaków w domach w czasie pandemii COVID-19. Polacy szturmem ruszyli przed rokiem do sklepów i na gwałt wykupili nie tylko papier toaletowy, ale także produkty niezbędne do pieczenia ciast i chlebów. Pisaliśmy o tym tutaj: Nieoczekiwany skutek pandemii. Te produkty żywnościowe są prawdziwym hitem sprzedaży Co jeszcze Polacy chętniej kupowali w dobie pandemii koronawirusa? Jeszcze innym produktem, który stał się hitem „ery koronawirusa”, jest gorzka czekolada. Skąd nagły wzrost sprzedaży tego rodzaju łakoci? Tutaj historia ze wzrostem popularności pieczenia ciast w domu łączy się z większym popytem na gorzką czekoladę – gospodynie potrzebowały jej po prostu więcej do wyrobu słodkich pyszności! Więcej przeczytacie o tym klikając w ten link: Nie makaron i nie papier toaletowy. Podczas pandemii Polacy na potęgę wykupują jeden produkt Jak koronawirus wpłynął na sprzedaż alkoholi? A jak pandemia koronawirusa wpłynęła na sprzedaż alkoholu?  W 2020 roku Polacy wydali na trunki blisko 40 milardów dolarów. Ta kwota może wywołać  niemały szok. Kwota wydana przez Polaków na napoje wyskokowe wzrosła o 7% w stosunku do poprzedniego roku. Co ciekawe, nie miało to bezpośredniego przełożenia na ilość kupionych butelek z alkoholem. Dlaczego? Polacy po prostu więcej wydali na wódki, whisky i inne mocne trunki. Spadła sprzedaż piwa.  Branżowi eksperci tłumaczą to faktem, ze sprzedaży i konsumpcji piwa sprzyjają konkretne sytuacje i spotkania. Chodzi m.in.o rozgrywki sportowe do wspólnego oglądania, spotkania w plenerze – a tych w zeszłym roku przecież zabrakło. Czy w 2021 roku alkohole znowu podrożeją? Jak wyglądał będzie rynek alkoholi w Polsce w tym roku? Jest to o...

polska lockdown
AdobeStock
Newsy
Rok temu podczas lockdownu Polacy wykupili niemal całe jedzenie ze sklepów. Czy w tym roku sytuacja się powtórzy?
W trakcie pierwszego lockdownu w Polsce, ludzie spanikowali i ruszyli do sklepów po zapasy. Też tak zrobiliście?

Przed rokiem, gdy koronawirus pokonał długą drogę z Chin do Europy i pojawił się w Polsce, na ludzi padł blady strach. To, co dotychczas było tylko sensacyjną wiadomością w telewizji, stało się faktem. Nikt wówczas nie wiedział jak groźny i zaraźliwy jest koronawirus, a panikę napędzała bezradność lekarzy, którzy również pierwszy raz zetknęli się z tym wirusem i nie byli w stanie skutecznie go wyleczyć. Nikt nie wiedział, jak sytuacja się rozwinie. W sieci plotkowano o zamykaniu kraju, a nawet miast! Ludzie bali się wychodzić z domów i odwiedzać sklepy, w obawie przed zarażeniem się koronawirusem. Dlatego zaraz przed ogłoszeniem pierwszego lockdownu Polacy tłumnie ruszyli na zakupy i wykupili praktycznie cały asortyment. Co wtedy kupowali? Szał zakupowy przed lockdownem Najszybciej ze sklepowych półek znikały produkty, które mają bardzo długi termin przydatności. Pracownicy supermarketów nie nadążali z uzupełnianiem zapasów, dlatego po raz pierwszy od wielu lat Polacy mogli zobaczyć puste półki w sklepach. Makaron na wagę złota Wielkim wzięciem cieszyły się suche produkty, takie jak makarony, kasze i ryż . Nie psują się, są sycące i można z nich zrobić wiele różnych dań, dlatego właśnie te towary zniknęły ze sklepów najszybciej – kto się spóźnił, ten zastał całkowicie puste półki! Prędko zaczęło także brakować mąki i drożdży . Powód jest oczywisty – ludzie postanowili samodzielnie piec w domu bułki i chleb, by maksymalnie ograniczyć wychodzenie do sklepu. Cenne środki do dezynfekcji Ogromną popularnością zaczęły się cieszyć mydła antybakteryjne – nawet te w małych opakowaniach, które można wrzucić do torebki i nosić cały dzień przy sobie! Te produkty zniknęły ze sklepów praktycznie natychmiast, a...

pensja w TVP
Pixabay/ons
Newsy
Wielu Polaków nie ma nawet na chleb. Tymczasem w TVP zarobki sięgają zenitu. Ile wynosi średnia pensja?
Polska jeszcze przez długie lata nie podniesie się z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Jak się jednak okazuje, nawet w tak trudnych czasach, ludzie wciąż dzielą się na „lepszych i gorszych”. Podczas gdy jedni nie mają za co żyć, dochody innych przekraczają… 2 miliony złotych rocznie.

Zamknięte restauracje, szkoły, sklepy, hotele, stoki narciarskie, siłownie, kina, teatry, filharmonie – to właśnie pracownikom tych branż pandemia najbardziej dała się we znaki. Wielu z nich straciło dorobek swojego życia lub zostało całkowicie pozbawione dochodu. Reszta stara się jakoś związać koniec z końcem. Póki co, jest ciężko. Niektórzy wciąż zarabiają Jak się jednak okazuje, nie każdy żyje w biedzie. Nie ma się co oszukiwać – sklepy spożywcze, banki, apteki, przychodnie, kancelarie, a nawet media zarabiają i zarabiać będą. Ci, którzy w nich pracują, mają ogromne szczęście i są wdzięczni, bo choć na koncie nie pojawiają się miliony, praca daje im pewność, że będą mieli co włożyć do garnka. Dochody TVP wprawiają w osłupienie Największe poczucie bezpieczeństwa mają osoby pracujące dla Telewizji Polskiej. Jak wynika z przedłożonego przez instytucję sprawozdania finansowego, zarząd TVP może sobie pozwolić nie tylko na chleb. Jego członkowie ze spokojem mogą codziennie jadać sushi, kawior, steki i inne drogie frykasy. Ile zarabiają gwiazdy TVP? O zarobkach gwiazd TVP krążą legendy. I tak: pensje zwykłych dziennikarzy TVP wynoszą ponoć od 7 do 12 tys. zł, natomiast miesięczne zarobki gwiazd jeszcze przed rekompensatą za abonament miały, wg rozmaitych przecieków publikowanych w mediach, kształtować się następująco: Danuta Holecka - ponad 40 tys. złotych Michał Adamczyk - 40 tys. złotych Adrian Klarenbach - 30 tys. złotych Michał Rachoń - ok. 25 tys. złotych Jarosław Jakimowicz - ok. 18 tys. złotych Wszystko dzięki rekompensacie za abonament RTV Taka sytuacja z pewnością nie dziwi nikogo, kto w ostatnim czasie śledził wydarzenia związane z przekazaniem na rzecz TVP dorocznej kwoty w wysokości 2 miliardów złotych. To nawet więcej, niż...