Niedzielski: „Mamy już 4 falę pandemii w Polsce”. Czy ponownie zamkną restauracje?
AdobeStock_
Newsy

Adam Niedzielski: „Mamy już czwartą falę pandemii w Polsce”. Czy rząd znów zamknie restauracje?

Według słów ministra zdrowia, czwarta fala pandemii stała się faktem. Czy czeka nas kolejny już lockdown i ponowne zamknięcie restauracji?

Sytuacja pandemiczna w Polsce bardzo niepokoi ekspertów do spraw zdrowia. Liczba zakażeń rośnie, a chętnych na szczepienie przeciwko COVID-19 dalej brakuje. Jeszcze w lipcu minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w połowie sierpnia czeka nas czwarta fala pandemii. Jego słowa niestety się potwierdziły, ponieważ liczba zakażeń koronawirusem w Polsce rośnie.

Liczba zakażonych zdecydowanie rośnie. Dynamika tydzień do tygodnia przekracza już 20 proc. W kolejnych tygodniach, pod koniec sierpnia, na początku września będziemy mieli przyspieszenie, a liczba zakażonych może zbliżać się do 1 tys., a nawet go przekraczać – powiedział Niedzielski.

Jeśli liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniesie 1000 zakażeń dziennie, minister nie wyklucza wprowadzenia obostrzeń, które najpierw miałyby w pierwszej kolejności dotknąć regiony z najniższą liczbą szczepień, takich jak m.in. Podlasie, Podkarpacie i Lubelszczyzna:

Tereny, gdzie jest niski poziom zaszczepienia, będą w pierwszej kolejności podlegały wprowadzaniu obostrzeń, bo tam jest większe ryzyko transmisji koronawirusa - dodał Niedzielski.

Zobacz także
Czy wrócą godziny dla seniorów w sklepach spożywczych? Minister zdradził, kiedy mogą wrócić obostrzenia

Czy wrócą godziny dla seniorów w sklepach spożywczych? Minister zdradził, kiedy mogą wrócić obostrzenia

GIS wycofuje olej, który zawiera niedozwolony ekstrakt. Nie spożywajcie go

GIS alarmuje: groźne bakterie wykryte w partii żółtych serów. Sprawdźcie, czy macie je w lodówkach

Magda Gessler odpowiada na pytania

„Mamy czwartą falę pandemii”

Wczoraj minister zdrowia powiedział wyraźnie, że możemy już mówić o początku czwartej fali pandemii.

Jeżeli falę zaczniemy definiować od samego dołu, czyli minimum, które było osiągnięte po trzeciej fali, to my już faktycznie mamy czwartą falę. Te najniższe poziomy zakażeń odnotowywaliśmy 3-4 tygodnie temu. Wtedy średnia 7-dniowa była poniżej 100. W tej chwili ona już jest na stałe powyżej 100, a w zasadzie zbliża się do 200. Ta czwarta fala praktycznie idzie – powiedział Niedzielski w rozmowie w RMF FM.

Liczba dziennych zakażeń koronawirusem rośnie a rząd bezskutecznie próbuje zachęcić Polaków do szczepień. Jak dotąd liczba osób w pełni zaszczepionych wynosi zaledwie ok. 17 milionów. Co gorsza, w Polsce szaleje bardziej zakaźny wariant koronawirusa o nazwie Delta. Niedzielski poinformował, że przekroczyliśmy barierę 80 proc. udziału w zakażeniach wariantu Delta. Wariant Alfa, czyli wariant brytyjski - stanowi obecnie zaledwie 10 proc. przypadków.

Realizuje się ten scenariusz dominacji wariantu Delta, który jest realnym zagrożeniem pod kątem generowania nowych zakażeń, pod kątem pewnej niewiadomej, która dotyczy tego jak zjadliwa jest ta mutacja wirusa i czy przełoży się ona na zwiększoną liczbę hospitalizacji - powiedział minister zdrowia.

Czy znowu czeka nas lockdown i zamknięcie restauracji?

Zamknięcie restauracji wiązało się z ogromnymi stratami nie tylko dla właścicieli tego typu lokali, ale również dla całego państwa. Wiele jednak wskazuje na to, że restauratorzy nie pozwolą się ponownie „zamknąć”. Zamierzają pracować i apelują o wprowadzenie nowych rozwiązań, takich jak m.in. możliwość wstępu do restauracji tylko dla osób zaszczepionych lub dalsza praca, tylko w reżimie sanitarnym.

Najpierw chcieliśmy wnioskować o obsługę tylko osób zaszczepionych, które byłyby przyjmowane w ogródkach. Nie wszystkie lokale jednak nimi dysponują, co oznaczałoby straty dla wielu przedsiębiorców. W związku z czym zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania na rzecz działania w reżimie sanitarnym. Sprzedaż na wynos nie jest dla nich alternatywą - powiedział przedstawiciel Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, który przygotowuje obecnie odpowiednią petycję do rządu.

Źródło: biznes.gazetaprawna.pl

supermarket
Adobe Stock
Newsy
Nowe obostrzenia od 28 grudnia. Jakie sklepy będą otwarte? Co z godzinami dla seniorów?
Kiedy na horyzoncie pojawiła się akcja szczepienia Polaków przeciwko COVID-19, rząd ogłosił kolejne obostrzenia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił jeszcze przed świętami, że Polaków znów czeka „narodowa kwarantanna”. Powoli można zacząć już się gubić we wszystkich określeniach kolejnych restrykcji, którymi raczą nas członkowie rządu Mateusza Morawieckiego. Politycy obozu rządzącego uściślili zapowiedzi Niedzielskiego i Morawieckiego. Narodowa kwarantanna ma być przede wszystkim przedłużeniem tzw. etapu solidarności. W każdym razie nazwa nadana przez rządzących nie ma znaczenia. Istotniejszy jest cel wprowadzonych obostrzeń i utrzymania starych restrykcji, a także ich wymiar. Mateusz Morawiecki i jego ministrowie podkreślają, że chodzi tutaj o utrzymanie stabilnej liczby dziennych zakażeń koronawirusa. Wszystko po, by udało się sprawnie przeprowadzić akcję szczepienia. To z kolei wymusiło na rządzie wprowadzenie nowych obostrzeń od 28 grudnia. W handlu nowe restrykcje potrwają przynajmniej do 17 stycznia. Restrykcje od 28 grudnia 2020 Galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe pozostaną otwarte, ale za to w ścisłym reżimie sanitarnym. W sklepach będą obowiązywały limity klientów. 1 osoba na 10 metrów kwadratowych – to ograniczenie będzie dotyczyło małych sklepów, tych z powierzchnią do 100 mkw. Z kolei w dużych sklepach, z większą powierzchnią do 100 mkw, limit będzie wyglądał następująco: 1 osoba na 15 mkw. Podobnie jak przed okresem świątecznym, działalność galerii będzie mocno ograniczona. O zakupach w sklepach odzieżowych będziemy mogli zapomnieć. Otwarte pozostaną tylko niektóre punkty usługowe, takie jak np. usługi fryzjerskie, kosmetyczne, medyczne, a także apteki, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości. Otwarte pozostaną także sklepy z artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt,...

Dwa polskie województwa zagrożone lockdownem
Pixabay/LionFive
Newsy
Próg zakażeń został przekroczony. Dwa polskie województwa spełniają kryteria lockdownu. Zostaną zamknięte?
Stan epidemii nie zwalnia w Polsce ani na krok. Na ten moment, już nad dwoma regionami wisi widmo narodowej kwarantanny.

Na środowej konferencji premier Mateusz Morawiecki podał informacje o nowym wskaźniku, jaki ma opisywać aktualny stan epidemii. Co to oznacza dla niektórych województw?   Kryteria narodowej kwarantanny  Średnia liczba zakażeń nie może przekroczyć 70 osób na 100 tys. mieszkańców. W przeciwnym wypadku kraj zostanie objęty środkiem ostatecznym, kwarantanną narodową. Jak się okazuje, na wykluczenia kolejnych miejsc nie trzeba będzie długo czekać. Aktualnie już dwa polskie województwa przekroczyły kryteria surowego zamknięcia.   - Okazuje się, że dwa województwa: wielkopolskie i kujawsko-pomorskie, spełniają już kryteria lockdownu. Wspomniany próg bezpieczeństwa został tam przekroczony - powiedział Wirtualnej Polsce Piotr Tarnowski, niezależny analityk danych o epidemii. Stan zakażeń koronawirusem w Polsce Na razie uśredniona liczba zakażeń dla całej Polski wynosi 53 osoby na 100 tys. mieszkańców. Kilka województw odnotowało wolniejszy przyrost liczby chorych. Trudność w pomiarach polega jednak na rzeczywistej ocenie sytuacji, którą komplikuje wykonywanie zbyt małej ilości testów. Kolejne tygodnie powinny przynieść odpowiedź na najbardziej nurtujące nas pytania.  Czy krzywa zakażonych zacznie spadać, czy kwarantanna narodowa stanie się faktem i w końcu, czy początek końca pandemii to realność najbliższych kilku miesięcy?   Źródło: Wiadomości WP      

Koronawirus i opłatek, świeta
Pixabay, Adobe Stock
Newsy
WHO wypuściła zalecenia dotyczące Bożego Narodzenia. Nie uwierzysz, kiedy to przeczytasz...
Od jakiegoś już czasu wiadomo, że te święta będą inne niż wszystkie do tej pory. Tymczasem światowa Organizacja Zdrowia szokuje w swoich zaleceniach bardziej niż polski minister zdrowia.

Ta informacja spadła na Polaków jak grom z jasnego nieba. Kiedy premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłaszali ograniczenia trwające podczas świąt, łapaliśmy się za głowy. Zalecenia dotyczące ograniczenia przemieszczenia się po kraju, limit 5 gości na kolacji wigilijnej. Wszyscy wiemy już o tym doskonale. I to wszystko właśnie wstrząsnęło nami w ostatnim czasie. WHO zaskakuje jeszcze bardziej Od samego początku pandemii koronawirusa, cierpliwość zwykłych ludzi została wystawiona na ciężką próbę. Zdaliśmy egzamin z odpowiedzialności podczas ostatnich świąt wielkanocnych. Polacy musieli znieść także zakaz odwiedzania cmentarzy podczas Święta Zmarłych. Kolejny cios spadł na nas przed Bożym Narodzeniem. Rzecznik rządu zapowiedział, że mandaty z tytułu przekroczenia limitu gości przy stole wigilijnym to ostateczność. Tak czy owak, sytuacja nie należy do najprzyjemniejszych. Tymczasem  swoje trzy grosze z instrukcjami i zaleceniami dorzuca wciąż Światowa Organizacja Zdrowia. WHO przestrzega przed „bliskim kontaktem” zwłaszcza w krajach, w którym pandemia COVID-19 wciąż daje się we znaki. Koronakryzys w USA Dr Mike Ryan, ekspert tej międzynarodowej organizacji doprecyzował te zalecenia. Jak powiedział dr Ryan, w czasie tych świąt powinniśmy unikać… przytulania się. Szok! Oto słowa specjalisty WHO: – To okropna rzecz, mówić ludziom jako Światowa Organizacja Zdrowia: ''nie przytulajcie się''. To okropne. Ale to brutalna rzeczywistość w miejscach takich jak Stany Zjednoczone w tej chwili  – powiedział dr Mike Ryan. USA to państwo, które najmocniej odczuwa skutki pandemii. Dość powiedzieć w grudniu odnotowano tam już ponad milion zakażeń koronawirusem. Dla porównania w Polsce tę liczbę odnotowaliśmy od...

Rekord zakażeń na koronawirusa w Polsce
Pixabay
Newsy
Padł KOLEJNY rekord zakażeń! Tak źle jeszcze nie było...
Osób chorujących na COVID-19 w Polsce przybywa z dnia na dzień. Ministerstwo Zdrowia podało kolejną rekordową liczbę - 27 875.

Panująca od marca pandemia szerzy się w zastraszającym tempie. Chorych przybywa z dnia na dzień. W szpitalach brakuje miejsc i personelu medycznego. Nowy rekord Dzisiaj (7 listopada) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych zakażeniach. Tylko w ciągu ostatniej doby w Polsce odnotowano aż 27 875 zachorowań na COVID-19. W raporcie znalazła się również informacja o 349 zgonach, z czego 300 zmarłych miało choroby współistniejące. Najwięcej, bo aż 4290 zakażeń odnotowano w województwie śląskim. W pierwszej trójce znalazło się również województwo mazowieckie i wielkopolskie. Ten fakt nie dziwi, wszystkie wyżej wymienione od początku pandemii biły na głowę inne regiony Polski. Najmniej (510) zakażonych w ciągu ostatniej doby odnotowano w województwie lubuskim. Tak źle jeszcze nie było... Choroba postępuje i rozwija się w nieznanym dla większości kierunku. Strach o zdrowie swoje i osób najbliższych staje się coraz większy. Wprowadzone przez rząd restrykcje nie hamują rozwoju pandemii. Tak źle jeszcze nie było... Pandemia od siedmiu miesięcy zbiera ogromne żniwo nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. I choć wielu prognozowało drugą falę jesienią, nikt nie spodziewał się jej aż na taką skalę. Od marca, tylko w naszym kraju chorobę potwierdzono u w sumie ponad pół miliona (521 640) osób. Zmarło na nią już blisko osiem tysięcy (7 636) Polaków. Od kilku dni liczba zakażonych na każde 100 tysięcy obywateli nie spada poniżej 70. To może oznaczać, że w najbliższym czasie czeka nas kwarantanna narodowa, o której mówił premier Mateusz Morawiecki. Źródło: Fakt24