Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje
Pixabay/AdobeStock
Newsy

Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje

Żarty się skończyły. Mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Ile wynosi kara?

Koronawirus kontratakuje. Kiedy w lecie zeszłego roku nawet państwowe władze zapewniały, że pandemia jest już w odwrocie, nikt nie wyobrażał sobie, że sytuacja sprzed roku się powtórzy.

Tymczasem jest i niemal całkowity lockdown kraju, i znowu bezwzględny nakaz noszenia maseczek w przestrzeni publicznej.

Wszystko po to, by powstrzymać choć trochę transmisję koronawirusa między Polakami w autobusach, sklepach czy kościołach.

Jest to niestety konieczne w obliczu gwałtownego wzrostu zakażeń. To z kolei ma bezpośredni wpływ na liczbę wolnych łóżek i respiratorów na szpitalnych oddziałach.

Polska jest o krok od załamania systemu ochrony zdrowia i nie ukrywają już tego nawet politycy najwyższego szczebla.

Nic więc w tym dziwnego, że władze imają się już wszelkich sposobów, by wpłynąć na zachowanie Polaków i zmusić ich do przestrzegania pandemicznych zasad bezpieczeństwa.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jakie są podstawowe zasady bezpieczeństwa w trakcie pandemii?

Od miesięcy do wszystkich kierowany jest jasny przekaz, czyli trzy główne zasady, które Polacy mieli sobie wziąć do serca na czas epidemii:

  • Dystans
  • Dezynfekcja
  • Maseczki

Z ostatnim punktem tej krótkiej wyliczanki bywało jak do tej pory najwięcej zamieszania. Jeszcze na początku pandemii ich noszenie było jedynie rekomendowane.

Po niedługim czasie noszenie maseczki kryjącej usta i nos, stało się już obowiązkowe. W lutym tego roku ministerstwo zdrowia i doradcy premiera, postanowili wprowadzić kolejne innowacje.

Co zmieniło się od marca w kwestii maseczek?

Chodzi oczywiście o rekomendację noszenia specjalnych maseczek chirurgicznych i zakaz wybierania na zasłonę ust i nosa wszelkiego rodzaju chust, szmatek, bandan i przyłbic.

To jednak nie wszystko. Do tej pory podstawa prawna mandatów wystawianych przez policję za brak maseczki, była kwestionowana.

Proceder odmawiania przyjęcia mandatu, rozlał się na cały kraj. Nic w tym dziwnego – ukarany mandatem mógł dowieść przed sądem, że mandat został wystawiony nielegalnie.

Chodziło o nieodpowiednie umocowanie zakazu w systemie prawnym przez stronę rządową. Sejm postanowił wreszcie naprawić ten błąd i uchwalił specjalną ustawę o zmianie… innych ustaw w związku ze zwalczaniem skutków pandemii.

Jak wysoki mandat grozi za brak maseczki?

Obowiązek noszenia maseczek już teraz jasno wynika z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 marca 2021 r., wydanego już na podstawie nowej delegacji ustawowej.

To prawda, w tym prawniczym wywodzie można się już zacząć gubić. Krótko mówiąc, w tej chwili mandaty będą wystawiane prawomocnie, bez realnej możliwości odmowy przyjęcia mandatu i wygrania ewentualnego procesu w sądzie.

Co to oznacza? Na pewno więcej kontroli tego, jak Polacy noszą maseczki i czy w ogóle to robią, przez służby. Na ulicach polskich miast widać wyraźnie, że wiele osób nosi takie maseczki na brodzie, jednym uchu lub w ogóle ją zdejmuje, aby przykładowo - zjeść na ulicy posiłek.

To zapowiedziała już jasno policja. Patrole będą przechadzały się po ulicach i w razie nieprawidłowości, będą wystawiały mandaty w wysokości do 500 zł.

policja
AdobeStock
Newsy
Policjanci patrolowali galerie handlowe. Posypała się masa mandatów
Centra handlowe są znów otwarte, jednak pod pewnymi warunkami. Klienci i pracownicy sklepów muszą przestrzegać bardzo ścisłych zasad. Okazało się, że nie wszyscy się do nich stosują - w niektórych przypadkach musiała interweniować policja.

Galerie handlowe nareszcie otwarte! Polacy tłumnie ruszyli do sklepów na zakupy i nie ma co im się dziwić – za chwilę święta i każdy chce kupić prezenty dla najbliższych. Nie wiadomo, czy niedługo centra handlowe znów nie zostaną zamknięte. Można co prawda zamówić prezenty pocztą, jednak wszyscy wiemy, że w okresie przedświątecznym dostawy mają ogromne opóźnienia i istnieje ryzyko, że przesyłki nie dotrą na czas.   Choć sklepy są otwarte, to wciąż obowiązują różne ograniczenia i surowe zasady. Aby sprawdzić, czy na pewno się do nich stosujemy, Komenda Główna Policji zarządziła kontrole w galeriach handlowych. Jak wypadliśmy? Zakupy w czasach pandemii Okazało się, że pandemia czegoś nas nauczyła. Zarówno obsługa sklepów jak i klienci stosują się do narzuconych zasad. Policjanci skontrolowali ponad 18 tysięcy punktów w całej Polsce i stwierdzili, że rodacy naprawdę się pilnują – w większości placówek były dostępne płyny do dezynfekcji, a klienci przestrzegali nakazu zasłaniania nosa i ust. Co więcej, policjanci podobno uważają, że są naprawdę pozytywnie zaskoczeni dyscypliną, z jaką Polacy przestrzegają nowych przepisów. Zachowują dystans społeczny, noszą maseczki, dezynfekują ręce i grzecznie czekają w kolejkach przed wejściem do sklepu. Wygląda na to, że dzięki pandemii wiele się nauczyliśmy jako społeczeństwo!   Jak można przeczytać na wielu portalach informacyjnych, jednak znalazło się trochę osób, które miały problem z przestrzeganiem zasad. Co może dziwić, ponieważ informacje o nakazie noszenia maseczek są rozwieszone w każdym sklepie. Policjanci musieli pouczyć ponad 200 osób, by założyło maseczkę i wystawili aż 2666 mandatów! Natomiast niemal 290 osób nie przyjęło mandatu, w związku z czym sprawy...

Koronawirus w pracy
Adobe Stock
Newsy
Poważne zmiany dotyczące koronawirusa. Nawet w firmowej kuchni trzeba będzie…
Liczba zakażeń koronawirusem w Polsce powoli spada. Rząd pozwolił już na niemal pełne otwarcie galerii. Nie zabrakło jednak także kolejnych dolegliwych obostrzeń.

Między innymi pracownicy biurowi nie będą zachwyceni postanowieniami rozporządzenia rządowego z 26 listopada, które weszło w życie 2 dni później. Odtąd praca w towarzystwie innej osoby będzie wymagała noszenia maseczki. Nawet przez cały dzień pracy. Nie tylko z klientami Do tej pory maseczki w miejscu pracy musieli nosić wyłącznie ci pracownicy, którzy zajmowali się bezpośrednią obsługą klientów w sklepie czy interesantów w urzędzie. Kontakt z przypadkowymi osobami wymagał noszenia na twarzy specjalnej przyłbicy albo właśnie wspomnianej maseczki. Gwałtowny skok liczby zakażeń na przełomie października i listopada wywołał olbrzymie problemy polskiej służby zdrowia. Rząd musiał więc podjąć kolejne trudne decyzje. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski wraz ze swoimi doradcami, zdecydowali się na kolejne obostrzenia. Teraz także w miejscu pracy. Na czym dokładnie będą polegać nowe zasady bezpieczeństwa? Od 28 listopada aż do końca grudnia obowiązek noszenia maseczki w pracy będzie miał każdy pracownik, który przebywa w pomieszczeniu z inną osobą. Szczęściarzami będą więc ci, którzy dysponują luksusem w postaci własnego biura lub pokoju w swojej firmie. Co z drugim śniadaniem? Ograniczenia dosięgną także zakładowych kuchni. Odtąd zrobienie sobie herbaty, czy zaparzenie kubka kawy, będzie wiązało się z obowiązkiem nałożenia maseczki na twarz. Wszystko po to, by pracownicy nie mogli zarazić się koronawirusem od siebie nawzajem. Obowiązek noszenia maseczki obowiązywać będzie przez cały czas także w firmowych kantynach i zakładowych stołówkach. Pojawia się więc szereg pytań i wątpliwości. Jak zjedzą swój codzienny posiłek pracownicy tzw. open space, którzy są skazani na towarzystwo innych osób przez cały czas pracy? Tego nie rząd nie...

Sylwester fajerwerki
Flickr, Adobe Stock
Newsy
Już jutro Sylwester. Czy można będzie odejść od stołu i puszczać fajerwerki?
Zabawa sylwestrowa to nie tylko taniec, muzyka i szampan. Co roku za oknami podziwiać mogliśmy pokazy fajerwerków i sztucznych ogni. Jak będzie jutro?

Różnice w obchodach świętowania nadejścia nowego roku wynikają oczywiście z pandemii koronawirsua. COVID-19 zmienił nam nie do poznania i Wielkanoc, i Święto Zmarłych , i ostatnie Boże Narodzenie. Pandemia wciąż nas nie opuszcza i wszystko wskazuje na to, że zapamiętamy zakończenie bieżącego roku na bardzo długo. Ogólnokrajową dyskusję wywołały zapowiedzi członków rządu Mateusza Morawieckiego o tym, że 31 grudnia Polacy powinni zostać w domach i nie przemieszczać się po ulicach. Sylwester inny niż wszystkie Co prawda, rząd zdementował plotki o godzinie policyjnej, ale słowo się rzekło – Polacy powinni nie opuszczać swoich mieszkań tego dnia, aż do 6 rano 1 stycznia. Co to wszystko oznacza? O wielkich galach, balach, ucztach i imprezach w lokalach i restauracjach, mogliśmy zapomnieć już wcześniej. Teraz nadeszła pora, by zastanowić się, czy w tym dziwnym roku będziemy mogli wstać o północy od stołu, by podziwiać fajerwerki przed naszymi domami. Nie mamy dobrych wiadomości dla miłośników pięknych pokazów ogniowych i samych domorosłych piromanów. Tym razem na przeszkodzie do przygotowania świetlnych pokazów na niebie nie stanęli obrońcy praw zwierząt, a władze państwa. Fajerwerki? I tak, i nie Co prawda, używanie fajerwerków ze względu na hałas dozwolone jest odgórnie wyłącznie 31 grudnia i 1 stycznia, premier Morawiecki zaapelował o nieużywanie materiałów wybuchowych i świetlnych podczas tej nocy sylwestrowej. Wezwanie Morawieckiego zrobiło swoje – popyt na materiały wybuchowe w tym roku znacznie zmalał. Cała akcja anty-fajerwerkowa została rozpoczęta po to, by noc sylwestrowa mogła minąć spokojnie, żeby Polacy zachowali zasady nieprzemieszczania się. W ten sposób rząd chce zmniejszyć transmisję koronawirusa miedzy nami w...

koronawirus maseczka
AdobeStock
Zdrowie
Natychmiast wyrzucisz papierową maseczkę do kosza! Sprawdź, czy na pewno cię chroni
Myślisz, że twoja maseczka jest skuteczna? Sprawdź, czy na pewno cię chroni!

Pewnie jeszcze rok temu nikt by nie pomyślał, że będziemy na co dzień nosić chirurgiczne maseczki na twarzy. Takie widoki znaliśmy jedynie ze zdjęć z azjatyckich krajów, gdzie kultura nakazuje nosić maseczkę gdy jesteśmy chorzy. Ale w Polsce? Jednak ten rok zmienił nasze życie o 180 stopni! Dziś każdy z nas ma w domu przynajmniej kilka maseczek i zawsze jedną nosi w kieszeni. Bez maseczki nie wejdziemy do lekarza, apteki, do sklepu czy restauracji. Stale zmieniające się nakazy cały czas regulują to w jakich miejscach musimy zakrywać twarz, jednak wszystko wskazuje na jedno – na pewno przez najbliższy czas maseczka będzie nam wciąż niezbędna. Jaką maseczkę nosisz? Polacy noszą różne maseczki. Od profesjonalnych, przeciwpyłowych masek, przez maseczki stosowane przez lekarzy, aż po maski domowej roboty uszyte z bawełny. Ludzie w swoim wyborze kierują się bezpieczeństwem, wygodą i pieniędzmi. Maski przeciwpyłowe uważa się za najskuteczniejsze – są też niestety najdroższe. Maseczki chirurgiczne dość dobrze chronią przed wirusami, ale trzeba je szybko zmieniać. Na dodatek jesienią i zimą, gdy jest wysoka wilgotność w powietrzu lub pada deszcz szybko robią się wilgotne i nie da się przez nie oddychać. Sporo osób chętnie nosi maseczki bawełniane. Są miłe dla skóry, wygodne, dobrze się przez nie oddycha i są najtańsze – można ich używać wielokrotnie, wystarczy tylko wyprać je w wysokiej temperaturze. Jednak czy zastanawiałaś się jak bezpieczna jest maseczka, którą nosisz? Test maseczek Przeprowadzono test, który miał wykazać skuteczność najczęściej noszonych przez nas masek. Wyniki są zaskakujące! Maseczka chirurgiczna Wydawałoby się, że maski stosowane przez lekarzy będą doskonale chroniły przed wirusem. Jednak badanie wykazało, że to nie do końca prawda! Ten rodzaj maseczek jest stosowany...