do czego służy korek od szampana
AdobeStock
Newsy

Nie wyrzucajcie korka od szampana. Będziecie żałować, że nie znaliście tego triku wcześniej

Co można zrobić z korkiem od szampana? Na pewno nie znaliście tej sztuczki!

Zbliżający się sylwester to idealna okazja do tego, by nauczyć się różnych imprezowych trików! Z pewnością zaszokujecie swoich gości popisując się sztuczkami, z których słyną barmani. Większość z nich jest trudna i wymaga wielu miesięcy ćwiczeń, ale niektórych można się nauczyć bardzo szybko. Doświadczony barman ma w zanadrzu kilka trików, które niekoniecznie muszą być efektowne, ale są bardzo praktyczne. Dziś przedstawiamy wam jeden z nich, który na pewno przyda się nie tylko w trakcie noworocznego przyjęcia, ale i innych uroczystości na których pije się szampana!

Być może czasami zastanawialiście się, do czego służy charakterystyczna kolorowa zatyczka w korku od szampana. W końcu reszta win ma tradycyjny korek, dlaczego więc wino musujące (czyli szampan) jest sprzedawany w butelkach z plastikowym korkiem? Odpowiedź może was naprawdę zdziwić!

Opakowania wielu produktów są wyposażone w różne udogodnienia, które mają ułatwić korzystanie z nich – choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Nie inaczej jest w przypadku szampana! Musujące napoje, jeśli po otwarciu nie zostaną ponownie zamknięte za pomocą nakrętki lub korka, szybko tracą bąbelki i stają się niezbyt smaczne. Jeśli pijecie napoje z plastikowej butelki, to nie jest to jakiś duży problem. Niestety, korek od szampana dość trudno wciska się do butelki i otwiera z powrotem. Wyjścia są dwa – albo wypijecie wino szybko, by od razu wyrzucić butelkę, lub wykorzystacie ten prosty trik!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Sprytna zawleczka

Wiecie, do czego służy kolorowa „czapeczka” z wierzchu plastikowego korka od szampana? Do bezproblemowego otwierania i zamykania butelki! Wystarczy odciąć dolną część korka za pomocą noża, wsadzić go do butelki, a kolorową zawleczkę po prostu ściągnąć. Teraz z łatwością możecie nalewać szampana bez wyciągania korka z butelki! Dokładną instrukcję obejrzycie na filmiku poniżej.

wino jak schłodzić
AdobeStock
Newsy
Super trik na szybkie schłodzenie butelki - niezbędna wiedza przed sylwestrem
Jeżeli potrzebujecie prędko schłodzić wino lub szampana przed przyjściem gości, to koniecznie skorzystajcie z tego prostego wynalazku!

Niedługo goście, a wy zapomnieliście schłodzić alkohole? Pewnie niektórym z was przyszedł do głowy pomysł, by wstawić butelkę do zamrażarki, dzięki czemu schłodzi się ekspresowo. Ale takie rozwiązanie może być naprawdę zgubne w skutkach! Jeśli zrobicie tak z butelkami z piwem, to lepiej nie zapomnijcie o nich – jeżeli będą leżały w zamrażalniku zbyt długo, to dosłownie eksplodują! Co więc zrobić, by uniknąć przykrej niespodzianki? Polscy naukowcy znaleźli na to sposób! Z pomocą przychodzi nowatorski pomysł polskich naukowców. Grupa o nazwie Omni Calculator wymyśliła aż kilkaset rodzajów kalkulatorów, które obliczą dosłownie wszystko – także czas schładzania alkoholu! Wystarczy określić dokładne parametry zawartości butelek, które wstawicie do zamrażarki lub lodówki i gotowe! Kalkulator poprosi was o podanie poniższych informacji: Rodzaj napoju, który będziecie schładzać – do wyboru jest woda, napoje, piwo, wino, soki i mocne alkohole. Rodzaj opakowania – butelki i puszki we wszystkich rozmiarach. Temperatura wyjściowa napoju – należy określić, w jakiej temperaturze wcześniej stało opakowanie z napojem. To bardzo ważne, ponieważ czas schładzania napoju stojącego na dworze w letni, upalny dzień będzie inny niż tego trzymanego w chłodnej spiżarni. Miejsce, w którym schłodzicie napój – kalkulator zapyta was o to, czy zamierzacie wstawić opakowanie z napojem do zamrażarki, lodówki, lodu itp. Pożądana temperatura – należy określić jaka temperatura napoju będzie dla was satysfakcjonująca. Lekko schłodzony czy lodowaty? Następnie w ciągu kilku sekund kalkulator odpowie wam, ile czasu zajmie schłodzenie wybranego napoju do pożądanej temperatury. Dostarczy wam także wykres, dzięki któremu będziecie wiedzieli w jakim...

Zakupy spożywcze, regały sklepowe
Pixabay/Tariq Abro
Newsy
Od 1 stycznia wchodzi nowy podatek. Ceny popularnych produktów zdrożeją nawet o 40 procent 
Rząd planuje zmiany podatków w branży spożywczej. Wraz z początkiem nowego roku zapłacimy więcej m.in. za napoje.

Nowe prawo ma dotyczyć głównie słodzonych napojów. Podatek od cukru może podnieść ceny popularnych marek. Podatek cukrowy Dodatkowa opłata ma dotyczyć każdego litra słodzonego napoju. Na pewno zdrożeje wszystkim dobrze znana Coca-Cola, a także jej pozbawiony cukru odpowiednik czyli Coca-Cola Zero. Pierwsze prognozy szacują, że cena podobnych produktów może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Efekty wzrostu cen odbiją się przede wszystkim na klientach. Marka produkująca sławny, ciemny napój ubolewa nad takim obrotem spraw. Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy przygotowanej przez ministra zdrowia. Zakłada ona nałożenie dodatkowego podatku na napoje zawierające cukier. Małe małpki, duża cena Oprócz napojów z zawartością cukru, których cena ma wzrosnąć nawet o 1,2 zł, podrożeją też „małpki”. Kupowane przez Polaków mini alkohole mogą być od stycznia droższe o prawie 2 zł na sztuce. W przypadku marek najtańszych wzrost cen może osiągnąć nawet 100%. Opłata będzie naliczana na poziomie 50 groszy od każdego litra plus 5 groszy na każde 100 ml, jeśli będzie w nich więcej niż 5 gramów cukru. Przykładowo oznacza to, że zamiast 4,99 zł zapłacimy za Coca-Colę aż 6,79 zł. Oczywiście cena zależy także od regionu kraju, choć podwyżka dotknie wszystkich. Słodzone słodzikiem Podatek cukrowy dotyczy również napojów słodzonych słodzikiem. Przewidywany wzrost ceny wyniesie 1,20 zł, tak więc za dwulitrową butelkę zapłacimy 6,19 zł. Podrożeją również napoje w mniejszych butelkach. Za mniejsze butelki 0,33 l zapłacimy 30 groszy więcej. Ostatnim rodzajem napojów, których nie ominie styczniowy podatek, są napoje energetyczne. Głównie ze względu na dodatek substancji aktywnej, takiej jak kofeina czy tauryna....

sposoby na kaca
AdobeStock
Newsy
Po tym alkoholu nie będzie was boleć głowa po Sylwestrze. Dobre samopoczucie murowane
Jedyny sposób na całkowite uniknięcie kaca to abstynencja. Ale możecie go nieco złagodzić uważnie wybierając drinki!

Nie wyobrażacie sobie sylwestrowej zabawy bez alkoholowych trunków? Każdy, kto jest amatorem takich imprez dobrze wie, że mile spędzony czas ma swoją cenę i następnego dnia trzeba go odchorować. Okazuje się, że intensywność kaca ma duży związek z tym, jaki alkohol się spożywa. Wiecie, po jakich drinkach kac jest najsilniejszy i które wybrać, by syndrom dnia poprzedniego był jak najlżejszy? Sprawdziliśmy to! Po tym alkoholu kac jest murowany Być może czasami zastanawiacie się jak to jest, że wy po każdej imprezie czujecie się następnego dnia fatalnie, a wasz przyjaciel wygląda jakby tylko trochę za krótko spał. Z czego to wynika? Czyżby miał nieprawdopodobnie szybki metabolizm? Odpowiedź może być o wiele mniej skomplikowana. Po prostu niektóre alkohole wywołują lekkiego kaca, podczas gdy inne powodują bardzo nieprzyjemne dolegliwości następnego dnia. Do tej niepopularnej grupy należą poniższe trunki: Czerwone wino – największy wróg osób cierpiących na migreny. Jednak nie trzeba być migrenowcem, by odczuć przykre skutki przedawkowania czerwonego wina! Jeśli kupujecie wino z niższej półki, to prawie na pewno znajdują się w nim siarczyny. A te powodują gigantyczny ból głowy następnego dnia i bardzo złe samopoczucie. Ciemne piwo – szczególnie to niskiej jakości. Uwielbiane przez Polaków jasne piwo typu lager jest dość tanie, jednak za ciemne trzeba więcej zapłacić. Sporo osób wybiera jednak jak najtańsze produkty, co może się skończyć naprawdę źle! Trunki na lżejszego kaca W idealnym świecie kac by nie istniał, ale niestety – nie żyjemy w bajce! By zminimalizować dolegliwości związane z przedawkowaniem alkoholu warto sięgać po te trunki, które wywołują dość lekkiego kaca. Wybierajcie zatem poniższe alkohole: Srebrna tequila –...

coca-cola gasi pożary
Adobe Stock
Newsy
Zawsze warto mieć butelkę Coca-Coli w lodówce. Może nam uratować życie
Okazuje się, że Coca-Cola potrafi nie tylko gasić pragnienie, ale również… pożary. Nawet jeśli nie jesteś jej fanem, dla własnego bezpieczeństwa zawsze powinnaś mieć ją pod ręką.

Coca-Cola to światowy hit Receptura orzeźwiającego napoju gazowanego jakim jest Coca-Cola została opracowana ponad 130 lat temu przez farmaceutę z Atlanty, niejakiego Johna Pembertona. Mężczyzna za pewne nie miał jeszcze wtedy pojęcia, że produkt zyska tak ogromną popularność . Napój szybko stał się hitem na skalę światową. Pokochali go nie tylko Polacy, ale również Amerykanie, a nawet Chińczycy. Mity na temat Coca-Coli Na przestrzeni lat pojawiało się wiele mitów dotyczących tego brązowego płynu z bąbelkami. Wśród nich znalazły się między innymi te o rozpuszczających się zębach, osłabionych kościach, ogromnych ilościach cukru i tuczących właściwościach. Oczywiście wszystkie wymienione zostały już dawno obalone przez ekspertów. Coca-Cola gasi pożary Wśród licznych błędnych teorii znalazły się również i takie znajdujące potwierdzenie w rzeczywistości. Bowiem okazuje się, że Coca-Cola gasi pożary! To nie żart. Sposób został przetestowany przez strażaków i naprawdę działa.  Wystarczy, że widząc zagrożenie chwycisz butelkę coli, odkręcisz korek, a następnie z całej siły potrząśniesz i skierujesz strumień w stronę ognia. Napój w mig się z nim rozprawi. Można powiedzieć, że ten mały, niewinnie wyglądający produkt może uratować ci życie! Warto więc mieć w domu kilka zapasowych butelek. Należy jednak pamiętać, że Coca-Cola to produkt stworzony do picia, a nie gaszenia pożarów . To, że działa nie znaczy, że w samochodzie możesz nie mieć gaśnicy w zamian za butelkę napoju. Z tego sposobu warto skorzystać w sytuacjach kryzysowych, bez wyjścia, kiedy pod ręką nie masz ani gaśnicy, ani butelki wody. Wtedy nie wahaj się ani chwili! Użyj coli!  Zobacz, jak strażak gasi pożar, przy pomocy coli.