rosół
gotujmy.pl/bogusia82
Newsy

Nie włoszczyzna, nie liść laurowy. Dodajcie sekretny składnik do rosołu, a jego smak was zachwyci

Wydawać by się mogło, że o rosole wiemy już wszystko. Mięso, włoszczyzna, makaron, kilka godzin gotowania. Mamy dla was jeden nietypowy składnik.

Można śmiało powiedzieć, że każda dobra gospodyni domowa na rosole zjadła już zęby. Panie domu mają swoje patenty i trzymają się ich, by przygotować ulubioną zupę swoich domowników. Zupa na bazie wywaru z mięsa i warzyw to nie tylko polski wynalazek. Podobnymi daniami z dodatkiem makaronu objadają się do syta także w dalekiej Azji.

I tak w Wietnamie niezwykle popularna jest zupa pho. Czym „wietnamski rosół” różni się od naszego? Azjaci dodają do niego mnóstwo kolendry i limonki lub cytryny.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego do rosołu warto dodać jabłko?

Z kolei na Bliskim Wschodzie panują podobno jeszcze inne zwyczaje związane z gotowaniem mięsnych wywarów. Kto z nas by pomyślał, że na przykład w Iranie dodają do gotującego się wywaru jabłka? Ponoć tego typu dodatek może poprawić smak także i naszego rosołu.

Delikatna słodkość i kwasowość jabłka świetnie uzupełni atrybuty naszej obgotowywanej włoszczyzny, a więc marchewki, pietruszki i selera. Spróbujcie dodać jabłka do rosołu zwłaszcza, kiedy gotujecie rosół na tłustym mięsie. Takim jak na przykład gęś czy kaczka.

Smak jabłka świetnie będzie współgrał z mocniejszym i intensywniejszym w smaku mięsem drobiowym. W podobny sposób jabłko pomoże w pewien sposób zredukować nadmiar tłuszczu naszego bulionu.

Zobacz także
Niektórzy dodają do rosołu tę aromatyczną przyprawę. Niesamowite, co to daje

Niektórzy dodają do rosołu tę aromatyczną przyprawę. Wzmocni smak i nada mu walorów zdrowotnych

Rosół

Kiedy dodać sól do rosołu? Najlepsze kucharki i najlepsi kucharze robią to źle

Co jeszcze warto dodać do rosołu, by wzmocnić jego smak?

Tak czy owak, jabłko to jedynie dodatek do prawdziwego rosołu. Nie obędzie się on bez mięsa dobrej jakości, włoszczyzny i makaronu.

A najlepszy makaron to oczywiście ten własnej roboty. Oprócz tego garść ziół – np. najbardziej lubianej pietruszki i lubczyku.

Zapomnijcie o kostkach rosołowych – najlepszy rosół to smak natury, a nie chemii i innych polepszaczy smaku wyprodukowanych w laboratorium!

Rosół
Gotujmy.pl/Netka
Newsy
Na jakim mięsie ugotować rosół? Wyjdzie idealny w smaku, jeśli wybierzecie ten rodzaj
Rosół to jedna z najczęstszych zup, którą Polacy serwują w swoich domach. Na zjedzenie rosołu dobra jest każda okazja.

Rosół to zupa, która nie ma sobie równych. Może być serwowany jako samodzielne danie, ale i stanowić bazę do zup, które z niego powstaną. Rosół, mimo iż wydaje się prosty, kryje w sobie kilka tajemnic. Ich rozwikłanie, szczególnie to dotyczące doboru mięsa, pozwoli wam na ugotowanie go w prawidłowy sposób. Wywar mięsno-warzywny Rosół najczęściej sporządza się z drobiu , najczęściej z kury. Niektóre gospodynie dodają też wołowinę lub baraninę. Domowy rosół najlepiej smakuje z kluskami lanymi i makaronem typu wstążki. To tłusta potrawa, która pasuje na wszystkie okazje. To także zupa, którą zje nawet największy niejadek. Rosół a inne zupy Zrobienie dobrego rosołu to nie lada wyzwanie. Wymaga wkładu pracy i cierpliwości. Rosół jest bowiem zupą, którą gotuje się stosunkowo długo. Jego przygotowanie polega na gotowaniu mięsa wraz z zestawem jarzyn – włoszczyzną. Aby przygotować smaczny i esencjonalny rosół należy gotowanie składników rozpocząć od zimnej wody, powoli doprowadzając do lekkiego wrzenia. Taki sposób gotowania sprawia, że większość składników zawartych w mięsie i warzywach przechodzi do wywaru, który po doprawieniu staje się rosołem. Rosół można też potraktować jako półprodukt. Będzie doskonała bazą pod pomidorówkę, krupnik czy ogórkową. W Polsce PRL rosół należał do dań typowo tradycyjnych, podawano go zaraz przed równie klasycznym schabowym. Sprawdzał się podczas ważnych uroczystości.  Gotowanie rosołu jako rodzinny rytuał Rosół kojarzy się z domem babci. Nie od dziś wiadomo, że właśnie babcie gotują najlepiej. Właśnie one gotują go kilka godzin, dodając mnóstwo przypraw i serca. Najpyszniejszy  ...

rosół, zupa, zupa z makaronem
rzelkazag
Newsy
Solisz rosół w trakcie gotowania? To błąd, przez który twoja zupa jest...
Rosół to tylko pozornie zupa łatwa w przygotowaniu. Jeżeli chcemy osiągnąć fantastyczny i satysfakcjonujący nas smak, warto wziąć sobie do serca kilka zasad, o których wcześniej nawet nie słyszeliśmy.

W staropolskiej kuchni „prawdziwy rosół” gotowało się na kościach wołowych i cielęcych z obowiązkowym dodatkiem kilku różnych gatunków mięsa. Dzisiaj zwykle ograniczamy się do jedynie jednego rodzaju mięsnej podstawy naszej zupy. Zwieńczona makaronem i tak dalej jest kochaną potrawą większości Polaków. Filary smacznego wywaru Oprócz tego ważna jest także włoszczyzna i przyprawy. Każda pani domu ma swoje własne proporcje i dokładnie opracowane kolejne czynności podczas przygotowywania swojego rosołu. Bez mięsa i włoszczyzny możemy zapomnieć o smacznym wywarze, którego zapach będzie przyciągał do kuchni domowników. Oprócz tego ważne jest także powolne, mozolne wręcz gotowanie rosołu na maleńkim ogniu przez nawet kilka godzin. Mało osób wie, że do rosołu warto wlać nieco spirytusu lub nawet wódki. Zapytacie – a to w jakim celu? Odpowiedź jest prosta. Alkohol sprawi, że rosół nie straci swojego wyjątkowego smaku w kolejnych dniach po ugotowaniu, a przede wszystkim będzie bardziej klarowny i przejrzysty. Dajmy mu czas Ważne jest także zbieranie z powierzchni gotującego się rosołu tak zwanych szumów, czyli struktur białkowych, które wytrącają się podczas gotowania z naszego mięsa. Gotując rosół zalewamy mięso zimną wodą i spokojnie dajemy mu wystarczająco dużo czasu na oddanie nam całego swojego smaku i aromatu. Warto jednak nie solić mięsa zbyt wcześnie. Jeżeli dodamy sól zbyt wcześnie, nasze warzywa i mięso nie oddadzą pełni smaku, który w nich drzemie. Dlatego w tym miejscu udzielimy wam małej, ale przydatnej wskazówki – rosół posólmy dopiero pod koniec jego gotowania!

Rosół
Flickr/fotoport
Newsy
Gigantyczny błąd podczas gotowania rosołu. Całość psuje jeden niepotrzebny składnik
Gigantyczny błąd podczas gotowania rosołu. Całość psuje jeden niepotrzebny składnik

Upodobanie do rosołu jest dosyć powszechne. Zresztą nie ma co się dziwić. To właśnie on stawia na nogi, uzupełnia kalorie i pomaga przejść bez szwanku przez pierwsze objawy przeziębienia. Udowodniono, że rosół wspomaga w walce z chorobą Zupa na bazie wywaru z warzyw i mięsa, potrafi zdziałać cuda. Szczególnie, jeśli chcecie się uporać z infekcją, o którą w sezonie jesienno-zimowym nie trudno. Wystarczy dłuższy spacer, przemoknięcie albo wyskoczenie do osiedlowego sklepu bez czapki.  Przeziębienie osłabia układ immunologiczny. Przez infekcję górnych dróg oddechowych możemy czuć się ospali i nadwrażliwi. Jeżeli zauważycie u siebie pierwsze objawy choroby, nie ma na co czekać. Poproście mamę lub partnera o rosół. Postawi was na nogi szybciej niż apteczne specyfiki! Zasady gotowania rosołu Głównym wyznacznikiem dobrego wywaru jest dobór składników. Jedna rzecz jest nawet ważniejsza. Chodzi o czas gotowania zupy. Rosół nie lubi pośpiechu. Powinien pyrkać na ogniu dobrych kilka godzin. Taki czas pozwoli wydobyć z niego aromat i sprawi, że nie zapomnicie jego smaku. Często popełnianym przez początkujących kucharzy błędem jest też dolewanie do rosołu podczas gotowania zimnej wody. To karygodny błąd kulinarny, który zmieni smak waszej zupy i w bezpośredni sposób wpłynie na jego konsystencję.  Jeśli gotujecie rosół, nie używajcie piersi z kurczaka Jeszcze jedna rzecz może zepsuć wasz domowy rosół. Chodzi o dodanie do zupy piersi z kurczaka. Mięso bez kości nie da smaku, którego oczekujemy po rosole. Mięso, którego używacie do zupy powinno być z kością i najlepiej mieć odrobinę tłuszczyku.  Koniecznie zacznij gotowanie od zimnej wody Każda gospodyni powie wam to samo. Gotowanie rosołu zaczynamy od...

Zupa pomidorowa
Pexels/Naim Benjelloun
Newsy
Zbyt kwaśna pomidorowa? Uratujecie ją tylko w ten sposób
Przepis na zupę pomidorową to pestka. Wystarczy rosół, kilka łyżek koncentratu pomidorowego i poniedziałkowy obiad załatwiony. Jak nie wyłożyć się na zbyt kwaśnym smaku zupy?

Pomidorówka to klasyka polskiej kuchni. Cenimy sobie jej słodko-kwaśny smak w połączeniu z delikatnością pszennego makaronu. Co jeśli jednak nad słodyczą zacznie górować kwaśność? Wystarczy, że omsknie nam się ręka przy dodawaniu koncentratu i problem gotowy. Jak poprawić smak zupy pomidorowej? Czasami zwykłe „rozwodnienie” zupy nie wchodzi w rachubę. Kiedy dodamy do wywaru nieco więcej wody, możemy pożegnać się z aromatem i smakiem wywaru. Najprostszym rozwiązaniem problemu zbyt kwaśnej pomidorówki jest po prostu odpowiednie zbalansowanie smaków. Cała sztuka doprawiania potraw sprowadza się przecież do ustalenia odpowiednich proporcji między smakami. Ostry, kwaśny, gorzki, słodki. Musimy tak manipulować przyprawami, by uzyskać perfekcyjne połączenie. Gdy zaś przydarzy nam się kuchenna wpadka i zupa stanie się zbyt kwaśna, nic straconego. Wystarczy dodać do garnka trochę cukru. Efekt powinien być wyczuwalny od razu po wymieszaniu wywaru. Pomidorowa z ryżem czy z makaronem? Zupa pomidorowa jest jeszcze bardziej delikatna w wydaniu z ryżem. Co prawda niektórzy nad życie ubóstwiają pomidorówkę z makaronem, ale to właśnie białe ziarenka pomogą zwalczyć zbyt kwaśny smak. Dlatego jeżeli jeszcze nie jest za późno, wybierzmy do naszej zupy ryż. Ostatnim kołem ratunkowym dla naszej za kwaśnej zupy pomidorowej jest soda oczyszczona. Tak, nie bójmy się dodać tego białego proszku do naszego wywaru. Soda oczyszczona charakteryzuje się zasadowym odczynem. Pół łyżeczki sody dodane do wywaru pomoże w wyrównaniu kwasowego charakteru naszej zupy.