Nie uwierzycie własnym oczom! Ta kobieta formuje lody jak z maszyny gołymi rękami!
TikTok/khaby.lame
Newsy

Nie uwierzycie własnym oczom! Ta kobieta formuje włoskie lody jak z maszyny... gołymi rękami!

Niesamowity sposób na przygotowanie lodów. Niektórzy twierdzą, że obrzydliwy. Spróbowalibyście?

Dzięki powszechności Internetu, z łatwością możecie sprawdzić przepis na dowolną zupę, przeczytać o ciekawych przyprawach do gołąbków, lub poznać najlepsze metody na zaparcia. To jednak nie wszystko. Teraz możecie zobaczyć, jak kobieta robi lody

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ciekawe pomysły kulinarne z sieci

Fakt, że Internet działa globalnie i dociera w większość miejsc na świecie, pozwala na obserwowanie ludzi żyjących zupełnie inaczej niż wy. Jednym z ciekawszych aspektów poznawania innych kultur jest obserwowanie nawyków żywieniowych na świcie. W dalekiej Japonii przygotowuje się bulion podobny do rosołu, w Korei jada się kiszoną kapustę przygotowaną w nieco inny sposób.

Oprócz tego możecie dowiedzieć się, jakie są tradycyjne metody na walkę z przeziębieniem na Jamajce albo odkryć, że niektórzy mrożą jajka przed ich smażeniem. Niektóre z tych informacji są pomocne, a inne dosłownie szokują. Jeszcze inne dostarczają rozrywki. To właśnie ten przypadek. Zobaczcie, jak w odległym kraju pewna kobieta serwuje lody. Wychodzi jej to niesamowicie. Efekt jest spektakularny.

Zobacz także
Straciła węch przez COVID. Wypiła kieliszek tego produktu i go odzyskała

Straciła węch przez COVID. Wypiła kieliszek tego produktu i go odzyskała

Ten sposób odcedzania makaronu to prawdziwy hit sieci. „Jak mogłam na to nie wpaść?”

Jak szybko odcedzić makaron? Prosty i skuteczny sposób

Lody formowane za pomocą rąk

TikTok to znana platforma społecznościowa, której używa duża część młodzieży. Pojawiają się tam różnorodne pomysły na potrawy, tańce, albo filmiki relacjonujące przechodzenie koronawirusa. Tym razem jeden z mężczyzn opublikował film, na którym można zobaczyć, jak formowane są lody za pomocą rąk. Trzeba przyznać, że robi to wrażenie.

@khaby.lame

Mine is better than yours 🤣 🍦 Il mio è meglio del tuo 🤣🍦##learnfromkhaby ##ImparaConTikTok ##LearnWithTikTok

♬ suono originale - Khabane lame

Kobieta nakładająca masę lodową, formuje ją w ten sposób, że lody są nie do odróżnienia od włoskich lodów z maszyny. Niektórzy twierdzą, że filmik przyprawia ich o mdłości. Nie chcieliby jeść lodów dotykanych przez kogoś całą dłonią. Zwracają oni też uwagę na to, że lody same w sobie są już wystarczająco dużym zagrożeniem mikrobiologicznym.

Wiele osób docenia jednak ogromną kreatywność. Jeszcze większą popularność zdobył jednak drugi filmik, na którym mężczyzna parodiuje metodę nakładania lodów, robiąc to... w tradycyjny sposób. 

Źródło: TikTok

Czytaj także:

Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
ONS.pl, lodykoral/Instagram
Newsy
Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
Dziennikarka Katarzyna Bosacka przyjrzała się lodom Ekipy by sprawdzić, czy są dobre dla waszego zdrowia. Zobaczcie, co napisała.

Polskę ogarnął szał na lody Ekipy. Do tego stopnia, że w jednym ze sklepów Lidl już o 6 rano rozpoczął się szturm na lodówki z lodami , które niektórzy wynosili całymi kartonami ze sklepu. Dlaczego te lody są tak popularne i czy warto w ogóle je kupować? Dziennikarka Katarzyna Bosacka, która od wielu lat uświadamia Polaków w kwestii zdrowego żywienia, postanowiła sprawdzić lody Ekipy pod względem ich składu i wpływu na zdrowie. Sprawdźcie! Lody Ekipy – o co tu chodzi? Kto z was ma dzieci, ten na pewno już słyszał o lodach Ekipy. Ten smakołyk jest szalenie popularny wśród najmłodszych, co budzi ogromne zdziwienie wśród rodziców. O co tutaj dokładnie chodzi? „Ekipa” to grupa bardzo popularnych wśród dzieci i młodzieży youtuberów. Regularnie udostępniają nagrywane przez siebie filmiki w serwisie YouTube, a także są obecni w innych serwisach społecznościowych, takich jak Instagram czy TikTok, gdzie obserwują ich miliony użytkowników. Niedawno Ekipa nawiązała współpracę z firmą Koral, która rozpoczęła produkcję lodów z logo Ekipy. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę – młodzi fani Ekipy zrobią wszystko, żeby zdobyć te lody. Po co? Niektórzy przyznają, że „dla fejmu”, o czym informują zdumieni rodzice : Powiedziała mi, że to jest jej marzenie, żeby zrobić sobie zdjęcie na Instagram z tym lodem w kolorowym papierku z logiem Ekipy albo nagrać filmik na TikToka z recenzją smaku. Potem oznaczy influencerów i będzie czekać, czy udostępnią to u siebie na profilach. Wtedy, jak to sama nazwała, będzie miała "fame". Staram się iść z duchem czasu i nadążać za moją córką, ale przyznam, że bardzo mnie zdziwiła jej odpowiedź. Do tego momentu nie zdawałam sobie sprawy z tego, że...

Te lody wyprzedają się w chwilę po otwarciu sklepów. Ale ich skład nie zachwyca
lodykoral/Instagram
Newsy
Te lody wyprzedają się w chwilę po otwarciu sklepów. Ale ich skład nie zachwyca
Lody Ekipy cieszą się gigantyczną popularnością wśród najmłodszych. Ale czy na pewno te lody są zdrowe?

Polskę ogarnął szał na lody Ekipy – popularnej grupy YouTuberów. Dzieci marzą o kupieniu tych lodów i wraz z rodzicami szturmują sklepy, z których lody znikają w mgnieniu oka. Ale czy rzeczywiście warto je kupować? Sprawdźcie, jaki jest skład tych popularnych lodów. Papierki po lodach za 200 tysięcy złotych Dziś najpopularniejszym produktem wśród dzieci zdecydowanie są lody Ekipy – zwyczajne lody wodne na patyku z polewą. Ich popularność jest tak ogromna, że niektórzy wystawiają papierki (!) po tych lodach na aukcjach internetowych za zawrotne kwoty – rekordzista sprzedaje papierki po 200 tysięcy złotych . Czy warto? Dlaczego lody Ekipy są tak popularne? Wielu z was zastanawia się pewnie, na czym polega fenomen lodów Ekipy. Ekipa to grupa YouTuberów, którzy nagrywają filmiki i wrzucają je na serwis YouTube. Są ogromnie popularni wśród najmłodszej widowni – profile członków Ekipy na Instagramie są obserwowane przez miliony ludzi. O tym, jak bardzo dzieci pragną kupić lody Ekipy, opowiada Magdalena Piórkowska, matka 9-letniej dziewczynki. Odwiedziła z córką kilka supermarketów, w tym mały sklep oddalony od ich miejsca zamieszkania o 30 kilometrów – wszystko po to, by zdobyć choć jednego loda Ekipy. Gdy kobieta zapytała córkę, dlaczego aż tak jej zależy na tych lodach, ta szczerze odpowiedziała: Powiedziała mi, że to jest jej marzenie, żeby zrobić sobie zdjęcie na Instagram z tym lodem w kolorowym papierku z logiem Ekipy albo nagrać filmik na TikToka z recenzją smaku. Potem oznaczy influencerów i będzie czekać, czy udostępnią to u siebie na profilach. Wtedy, jak to sama nazwała, będzie miała "fame". Staram się iść z duchem czasu i nadążać za moją córką, ale przyznam, że bardzo mnie zdziwiła jej...

Jakub Piątkowski
AdobeStock
Newsy
Porównał kobietę do... „brudnej szklanki”! To video z księdzem to prawdziwy hit sieci!
Młodzi księża idą z duchem czasu i teraz głoszą słowo Boże w sieci. Jednak ten kapłan posunął się nieco za daleko!

Kościół w Polsce ostatnio nie ma łatwo! Skandale dotyczące księży, kardynałów, a nawet samego papieża zdecydowanie nie wpływają na budowanie pozytywnego wizerunku Kościoła. Swoją cegiełkę do panującego obecnie zamieszania dorzucił ksiądz, który w filmiku udostępnionym w sieci pomysłowo porównywał kobiety do… brudnych szklanek. Promocja wiary na TikToku? TikTok to bijące rekordy popularności medium społecznościowe. Pierwotne założenie twórców aplikacji było takie, że użytkownicy mogą na ten platformie dzielić się z innymi filmikami, na których tańczą do różnych utworów. Początkowo z TikToka korzystały głównie dzieci, jednak ponieważ aplikacja stała się bardzo popularna również wśród starszej widowni, możemy znaleźć tam profile znanych polskich gwiazd, YouTuberów i influencerów. Swoich sił próbują także… księża! Pewien młody ksiądz, Jakub Piątkowski, postanowił spróbować za pomocą TikToka zachęcać młodych ludzi do chodzenia do Kościoła. Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszy się jego filmik, na którym w dość osobliwy sposób tłumaczy zasadność wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem. Kobieta jak "brudna szklanka"? Ksiądz Jakub w swoim filmiku na TikToku trzymając szklankę ,mówi: Szklanka. Kiedyś była pełna, teraz już jest pusta, troszkę brudna. Wiele osób z niej piło. Chcesz się napić? Prawdopodobnie nie. Mówię to dlatego, gdyż pod ostatnim filmikiem niektóre osoby pytały mnie, co sądzę o tej dziewczynie, która na TikToku chwali się swoją czystością przed ślubem. Ona też jest szklanką, ale czystą i pełną. Z tej szklanki piło wielu, zostawili coś po sobie i jest pusta. – stwierdził. Dalej kontynuuje swoje przemyślenia: A ta...

ser
AdobeStock
Newsy
Szwajcarski ser może pomóc w walce z pandemią koronawirusa? Zaskakujące informacje
Ser jako remedium na koronawirusa? Brzmi niewiarygodnie! Dowiedzcie się, o co dokładnie chodzi!

Naukowcy naprawdę dwoją się i troją, aby pokonać koronawirusa. Skuteczne powstrzymanie pandemii to jedyny sposób na to, żebyśmy mogli wrócić do normalnego życia. Najnowsze badania wykazały, że bardzo obiecującą pomocą może być ser szwajcarski – i bynajmniej nie chodzi tu o dziurawy przysmak! Koncepcja sera szwajcarskiego Chodzi tutaj o model stosowany w analizie różnych zdarzeń. Został opracowany już w latach 90. i jest stosowany w branżach obarczonych dużym ryzykiem, np. w lotnictwie i energetyce. Obecnie jeden z wirusologów pracujących nad powstrzymaniem koronawirusa, Dr Ian Mackay, postanowił skorzystać z tej metody. Na czym ona polega? Otóż zakłada ona, że każdy sposób walki z wirusem wygląda jak plaster sera szwajcarskiego – jest w jakiś sposób skuteczny, jednak są w nim dziury, przez co ta skuteczność nie jest całkowita. Jeżeli dodamy do siebie różne zastosowane metody powstrzymywania wirusa i tych dziur będzie naprawdę dużo lub będą się pokrywać, to wówczas efektywność podjętych działań maleje. Natomiast w sytuacji, gdy dziury się nie pokrywają, to skuteczność rośnie.   Dr Ian Mackay w wypowiedzi dla jednego z amerykańskich pism powiedział, że zwłaszcza w przypadku tak poważnego wyzwania jak koronawirus bardzo ważne jest, by na walkę z tym kryzysem składało się jak najwięcej „plasterków”. Co to oznacza w praktyce? Każdy taki „plasterek” w naukowym modelu sera szwajcarskiego to jakieś działanie podjęte w kierunku walki z pandemią. Jest to np. noszenie maseczek, zachowywanie dystansu społecznego, częste mycie rąk czy dodatkowe wydatki na służbę zdrowia. Jedynym, co może zmniejszyć skuteczność modelu jest „mysz”, czyli wszelkie inicjatywy osłabiające pozytywne działania. Może to być na przykład szerzenie nieprawdziwych informacji,...