lidl bony
Adobe Stock
Newsy

Nie tylko Biedronka. Lidl także rozda wkrótce bony. Jaki trzeba spełnić warunek?

Zbliżają się święta wielkanocne, toteż wiele firm chce nagrodzić swoich pracowników i wspomóc ich w tym okresie. Jak się okazuje, Lidl podobnie jak Biedronka, przekaże swoim pracownikom bony. Aby je otrzymać, należy spełnić pewien warunek.

Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, a to oznacza intensywne przygotowania do tych dni. Wielkanoc w tym roku wypada 4 kwietnia. Dla wielu osób, ten przedświąteczny czas kojarzy się głównie ze sprzątaniem, gotowaniem i duchowym nastawieniem na Zmartwychwstanie Chrystusa. Jednak nie wszyscy spokojnie przechodzą ten okres. Pracownicy sklepów i marketów, mają ręce pełne pracy. Przełożeni postanowili nagrodzić ich specjalnymi bonami. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pracowity czas przed Wielkanocną

Okres przedświąteczny to nie tylko czas oczekiwania na Zmartwychwstanie Jezusa, ale również dla wielu osób to większa ilość pracy. Do tej grupy zdecydowanie należą pracownicy wszelkich sklepów oraz marketów spożywczych.

Przed świętami zazwyczaj zostają wydłużone godziny otwarcia supermarketów, a to dlatego, by ludzie mogli zrobić spokojnie zakupy, a jednocześnie zachować wszelkie zasady ostrożności w czasie pandemii. To niewątpliwie wielki plus dla klientów, ale dla pracowników niekoniecznie, gdyż ich czas pracy się zwiększa na niekorzyść dni wolnych.

Bony Biedronki

Dyskont spożywczy Biedronka ze względu na zbliżającą się Wielkanoc, postanowił rozdać swoim klientom bony na zakupy o wysokości 15 złotych. Będzie można je uzyskać na drodze konkursu poprzez rozwiązanie testu. Wygrane kupony zostaną wysłane na podany numer telefonu komórkowego. Bony z Biedronki będą  jednorazowego użytku. To zdecydowanie okazja, z której warto skorzystać.

Wyróżnienie pracowników

Nieco inną formę rozdania bonów wykorzysta sieć sklepów Lidl. W związku ze zbliżającymi się świętami wielkanocnymi oraz trwającą od ponad roku pandemią, podczas której pracownicy wykazują się niezwykłym zaangażowaniem w pracę, przełożeni zdecydowali się nagrodzić ich dodatkowymi bonami. Lidl postanowił wynagrodzić zatrudnionych za ten cięższy okres. Podobnie jak przed Bożym Narodzeniem, tak i przed Wielkanocą, pracownicy otrzymają pewne karty. 

Warunki otrzymania świątecznych bonów

Niedawno pojawiła się informacja o przekazaniu bonów świątecznych przez sieć sklepów Lidl. Jednak, aby je otrzymać należy spełniać pewne warunki. Wśród nich są, takie jak:

  • trzeba być pracownikiem danej sieci sklepów,
  • należy być zatrudnionemu na umowę o pracę,
  • staż pracy nie powinien być krótszy niż pół roku,
  • nie ma znaczenia zajmowane stanowisko.

Spełniając powyższe kryteria, każdy z zatrudnionych dostanie przed Wielkanocą bon w wysokości 300 złotych. Jeśli dane zasady nie są spełnione to dodatkowe wynagrodzenie zmniejsza się o połowę. Lidl chce poprzez taką akcję podziękować swoim pracownikom za oddanie w tym okresie, jak i w ciągu ostatniego roku, kiedy praca była utrudniona przez pandemię koronawirusa.
 

Komentarze
Kaufland bony
Pixabay, Adobe Stock
Newsy Kaufland rozdał pracownikom świąteczne bony. To całkiem spory zastrzyk gotówki
Zbliżają się święta. Kaufland, a także inny firmy, rozdają swoim pracownikom tradycyjne prezenty. Wśród nich paczki, bony i premie...
Hubert Rój
grudzień 10, 2020

Okres świąteczny to chyba ulubiona pora wszystkich pracowników. Zasłużony wypoczynek z rodziną, święta przy suto zastawionym stole, a wcześniej zasłużona premia od pracodawcy. Nie inaczej jest w przypadku osób zatrudnionych w sklepach spożywczych. Największe sieci, jak co roku postanowiły wynagrodzić zatrudnionych. Nie tylko bony Każdy pracownik sieci Kaufland otrzymuje od firmy na święta Bożego Narodzenia i na święta wielkanocne bony zakupowe. Takie vouchery pracownicy mogą zrealizować wyłącznie w sklepach tej sieci. Jak to wygląda w praktyce? Kasjerzy i magazynierzy otrzymują w prezencie na święta coś w rodzaju karty prepaid (karta płatnicza zasilona środkami). Kartę mogą wykorzystywać aż cztery lata od jej trzymania. Ile w tym roku otrzymają pracownicy Kauflandu? W podziękowaniu za trudny rok 2020, kiedy to kasjerzy byli wystawieni na ciężką, koronawirusową próbę, władze sieci postanowiły uhonorować wysiłek swoich ludzi kwotą 700 zł. Oprócz tego w ręce pracowników Kauflandu trafią specjalne kosze podarunkowe z takimi produktami jak słodycze, wędliny, kawa i herbata. Co z Lidlem i Biedronką? Upominki trafią lub już trafiły do ponad 16 tys. osób zatrudnionych w sieci sklepów.  Łącznie w Polsce funkcjonuje ponad 200 placówek tej marki. A jak sytuacja z premiami wygląda w przypadku innych supermarketów? W Lidlu będzie podobnie jak w Kauflandzie – to za sprawą tego samego właściciela obydwu marek. W Biedronce kwota premii będzie zależała od wysokości dochodów danego pracownika. Z kolei w Tesco kasjerzy i kasjerki mają dostać aż 1050 zł w bonach, a do tego zniżki na produkty  w ich sklepie i specjalne paczki upominkowe.    

Przeczytaj
biedronka pensje
AdobeStock
Newsy Większe zakupy dla pracowników Biedronki. Od stycznia dostaną podwyżki
Wygląda na to, że w trakcie pandemii najlepszym miejscem, w jakim można pracować jest... sklep! Sieć Biedronka zaplanowała niezłe podwyżki dla swoich pracowników.
Katarzyna Wyborska
grudzień 23, 2020

Przez pandemię koronawirusa dużo ludzi straciło pracę, a reszta martwi się o swoje zatrudnienie. Okazuje się, że w tych trudnych czasach najlepiej zostać… pracownikiem sklepu! Sieci spożywcze najmniej ucierpiały w trakcie pandemii – nie dotknęły ich żadne ograniczenia poza godzinami dla seniorów i zmniejszeniem liczby osób, jaka może znajdować się w sklepie. Są oczywiście w trudniejszej sytuacji niż zwykle, ale nie można tego porównywać do innych branż, które już ogłaszają, że czeka je upadłość. Mowa o klubach fitness, kinach czy hotelach, które są zamknięte przez większość okresu trwania pandemii.   Podczas gdy w wielu firmach obniża się wynagrodzenie wszystkim pracownikom, by zapobiec zwolnieniom, to jedna z sieci spożywczych zaplanowała podwyżki na 2021 rok! Mimo trwającej pandemii koronawirusa, radzi sobie całkiem dobrze i z tego powodu postanowiła wynagrodzić swoich pracowników. Podwyżki dla kasjerów i nie tylko Tak szczodrym pracodawcą okazała się być sieć sklepów Biedronka. Pracownicy będą mogli liczyć na podwyżki od przyszłego roku w wysokości średnio 200 zł miesięcznie brutto. Objęci nimi zostaną wszyscy pracownicy sklepów Biedronka. Ile będą teraz zarabiać?   Od 2021 pracownik Biedronki za swoją pracę dostanie od 3250 zł (małe miasta) do 3600 zł brutto miesięcznie. Co więcej, osoby zatrudnione w sklepach sieci dostają premię stażową za czas pracy i mogą liczyć na wyższą pensję po przepracowaniu 1 pełnego roku, a następną po 3 latach od momentu zatrudnienia. I tak, wliczając premię stażową, pracownicy Biedronki będą mogli liczyć na wynagrodzenie od 3400 zł do 3850 zł brutto. Dostają także premię za wyniki sklepu i dodatek za obecność w pracy.   Docenieni zostaną także pracownicy magazynów. Na podwyżki mogą liczyć...

Przeczytaj
Pracownik sklepu covid
pixbay/Adobe Stock
Newsy Związkowcy najpopularniejszej sieci sklepów chcą wysokiej podwyżki dla swoich pracowników. Wszystko przez pandemię
Po pracownikach służby zdrowia, czas na kasjerów. Czas docenić bohaterów walki z pandemią. Pracownicy sklepów spożywczych domagają się specjalnego dodatku covidowego.
Hubert Rój
listopad 12, 2020

Pandemia koronawirusa uderzyła niemal we wszystkie branże. Na placu boju dzielnie trwają jednak sprzedawcy, kasjerzy, magazynierzy i inni pracownicy sklepów spożywczych. Bez ich dzielnej postawy z pewnością mielibyśmy spore problemy z zaopatrzeniem w najważniejsze produkty. Tak było wiosną i tak samo jest teraz, jesienią, podczas trwania drugiej fali zarazy. Nagroda za poświęcenie Bez względu na okoliczności pracownicy Biedronki, Lidla i innych mniejszych sieci i prywatnych sklepów dzielnie stawiali czoła wyzwaniu i trwali na posterunkach. Ryzyko zarażenia COVID-19 w ich przypadku było niezwykle wysokie.  Dobrze wiedzą o tym sami pracownicy. Dodatkowo pracodawcy często wydłużają i zmieniają  godziny pracy kasjerów, ze względu na nocne otwarcia sklepów. Dlatego też pracownicy postanowili poprzez związki zawodowe walczyć o specjalny dodatek pieniężny na czas pandemii. Pracownicy sieci Biedronka swoje żądania określili w specjalnym apelu, który skierowali do swojego pracodawcy. Jakie mają oczekiwania? W treści listu podpisanego przez związkowców z „Solidarności”, „Sierpnia 80” zrzeszonych w obrębie koncernu Jeronimo Martins czytamy: Wnosimy (…) o rozważenie wprowadzenia dodatku do pensji w kwocie 1500 PLN brutto na każdy etat, na okres trwania pandemii, dla pracowników świadczących pracę w obecnym, trudnym czasie epidemii, narażając swoje zdrowie i życie podczas wypełniania obowiązków. Premia nie dla każdego Czy szefostwo portugalskiego koncertu przychyli się choćby częściowo do słusznych propozycji pracowników? Tego jeszcze nie wiemy. Związkowcy są świadomi możliwego oporu w tej sprawie i w pierwszej kolejności żądają po prostu dialogu z władzami firmy. W ostatnim czasie głośno było o polityce niemieckiego właściciela sieci Lidl i Kaufland,...

Przeczytaj
Biedronka
Adobe Stock
Newsy Rekordowo wysoka kara dla Biedronki – będzie musiała zapłacić grube miliony za stosowanie nieuczciwych praktyk
Jeronimo Martins dostał mocno po kieszeni. Spółka będąca właścicielem sieci sklepów Biedronka będzie musiała zapłacić aż 723 mln zł kary! Czym podpadła UOKiK-owi Biedronka?
Hubert Rój
grudzień 14, 2020

Nie da się ukryć, że Biedronka to w Polsce prawdziwy handlowy hegemon. Blisko 3000 tysiące sklepów, prawie 70 tys. pracowników. Rocznie w sklepach spod znaku sympatycznego owada sprzedaje się towary za około 50 mld zł! Te liczby muszą robić wrażenie na nas, na zwykłych zjadaczach chleba. Nie tylko producenci Swoją niezwykle mocną pozycję na rynku Biedronka wykorzystuje. Czasami dzieje się to kosztem klientów – latem sieci przyznano karę w wysokości 115 mln złotych za wprowadzanie klientów w błąd. Chodziło oczywiście o nieprzyjemną dla kupujących praktykę różnych cen na półkach i przy kasie. Któż z nas nie dał się na nią kiedyś nabrać… Tym razem Jeronimo Martins będzie musiało przełknąć jeszcze bardziej gorzką pigułkę. Wszystko to przez narzucanie swoim dostawcom zbyt twardych warunków kontraktowych. Biedronka narzucała swoim handlowym partnerom duże rabaty przed końcem okresu rozliczeniowego. Działo się tak głównie podczas ustalania warunków współpracy z dostawcami owoców i warzyw. Wina i kara Portugalscy właściciele Biedronki w ten właśnie sposób wykorzystywali swoją monopolistyczną pozycję na rynku i łatwo wymuszali lepsze warunki podczas negocjacji z producentami. Jakby tego było mało, Biedronka wbrew ustalonym warunkom żądała od swoich partnerów rabatów obejmujących część ich zysku. Producenci musieli godzić się na tak nieuczciwe podejście swojego kontrahenta ze względu na strach przed stratą dużych zamówień. Spotkało się to z negatywną oceną Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Prezes urzędu Tomasz Chróstny był bezlitosny – na sieć nałożono drakońską karę w wysokości 723 mln złotych! Sieć sklepów wydała komunikat, w którym wyraża swój sprzeciw wobec...

Przeczytaj