"Nie spodziewajmy się cudów". Robert Makłowicz o wysokich cenach nad morzem i mrożonych rybach w smażalniach
ONS.pl, AdobeStock
Newsy

"Nie spodziewajmy się cudów". Robert Makłowicz o cenach nad morzem i mrożonych rybach w smażalniach

Czy wysokie ceny ryb nad morzem to przesada? Makłowicz wcale się im nie dziwi.

Hasło „paragony grozy” będzie się większości kojarzyło z tegorocznymi wakacjami. Po pandemii ceny w restauracjach w miejscowościach turystycznych w całym kraju (a zwłaszcza nad morzem) przyprawiają o zawrót głowy. Rachunki w wysokości 70-80 zł za posiłek dla jednej osoby w smażalni ryb przestaje dziwić – to już normalność. Trudno, żeby było inaczej, skoro ceny za kilogram pieczonej ryby dochodzą do 140 złotych! Na temat „paragonów grozy” swoje trzy grosze wtrącił Robert Makłowicz, który twierdzi, że jego sytuacja w smażalniach wcale nie szokuje.

Magda Gessler odpowiada na pytania

„Ryby są po prostu drogie”

Słynny podróżnik kulinarny w rozmowie z money.pl wyznał, co sądzi o „paragonach grozy”, o których głośno od wielu tygodni. Stwierdził, że ceny ryb są na tyle wysokie, że ludzie nie powinni oczekiwać niskich cen w smażalniach:

Bo ryby są po prostu drogie! Jeśli ktoś myśli, że zje rybę z frytkami za 10 zł, to się po prostu myli

Zobacz także
Maryla Rodowicz poszła po sprawie rozwodowej do restauracji. Nie uwierzycie, co zamówiła

Maryla Rodowicz poszła po sprawie rozwodowej do restauracji. Nie uwierzycie, co zamówiła

Magda Gessler i niedobre mięso z kurczaka

Magda Gessler pilnie ostrzega przed mięsem z kurczaka. Jest niebezpieczne

Makłowicz zwrócił również uwagę na fakt, że ceny w restauracjach wynikają z wielu czynników, a nie – jak się niektórym wydaje – z pazerności właścicieli. Podrożały towary, paliwo, a przez brak chętnych do pracy w gastronomii, wzrosły również pensje:

Nie chodzi tu zresztą tylko o dostępność i ceny samego towaru. Nie ma przecież ludzi do pracy w gastronomii, więc niezwykle podskoczyły pensje – trzeba w końcu jakoś przyciągnąć wszystkich tych, którzy odeszli z branży przez pandemię. Proszę spojrzeć na inflację – jak wszystko drożeje. Jedzenie, prąd, paliwo… Nie wspominając już o tym, że właściciele tych wszystkich restauracji mieli ostatni rok z głowy, jeśli chodzi o dochody. To musi mieć przełożenie na ceny w restauracjach i smażalniach. A jeśli ktoś jedzie do modnego kurortu, to też naprawdę nie powinien się dziwić, że gofry kosztują tam więcej niż w jego mieście.

„Najlepiej jeździć nad Bałtyk zimą”

Zaskoczenie może budzić stwierdzenie Makłowicza o tym, że na ryby nad Bałtyk najlepiej jeździć zimą. Dlaczego? Podróżnik uważa, że wtedy w morzu jest najwięcej ryb, a w miejscowościach nadmorskich najmniej ludzi i właśnie w tym czasie można mieć okazję zjeść rybę naprawdę wyłowioną z Bałtyku. Latem w smażalniach podaje się ryby mrożone i sprowadzane w ogromnych ilościach z różnych miejsc – ale najczęściej wcale nie pochodzą one z Bałtyku.

(…)Jednak dziwię się ludziom, którzy narzekają, że podają im rybę mrożoną w smażalni. A jaką mieli podać? Skąd oni wezmą miliony fląder z Bałtyku? Tylko niech takie smażalnie nie piszą, że oferują świeże ryby. Jednak zaznaczam, że są pewnie miejsca, w których są naprawdę świeże ryby. Na przykład właściciele smażalni mają niekiedy umowy z rybakami – i ci bezpośrednio dostarczają im ryby. Jednak takich miejsc trzeba po prostu poszukać – mówi Makłowicz.

Źródło: money.pl

jakie mięso dla dzieci
AdobeStock
Newsy
To mięso to sama chemia. Trucie siebie i bliskich. Lepiej nie podawaj go dzieciom
Wszyscy dbamy o swoje dzieci. Jednak czy zastanawiacie się czasem nad tym, czy kupowane przez was produkty spożywcze są na pewno zdrowe dla maluchów?

„Zjedz mięso, a ziemniaki zostaw” – kto nie słyszał tych słów jako dziecko? Zdaniem każdej mamy i babci, dzieci powinny jeść jak najwięcej i jak najzdrowiej, dlatego pilnowały, czy nie zostawiamy mięsa na talerzu i denerwowały się, gdy grymasiliśmy przy obiedzie. Pewnie wielu z nas już jako rodzice zachowuje się dokładnie tak samo i nie ma się czemu dziwić – chcemy dla swoich dzieci jak najlepiej! A czy zastanawialiście się czasem, jakie mięso kupujecie swoim dzieciom? Okazuje się, że nie wszystkie jego rodzaje są szczególnie zdrowe lub polecane w przypadku maluchów. Istotne jest także to, jak je przyrządzamy! Dieta dla malucha Gdy nasza pociecha rośnie i można zacząć wprowadzać do jej diety różne produkty, musimy pamiętać o podstawowych zasadach: Kupuj z pewnych źródeł – podejrzanie wyglądające mięso z supermarketu i chleb z głęboko mrożonego ciasta? To nie brzmi, jak dobre składniki dziecięcej diety! Kupuj tylko takie produkty spożywcze, co do których jesteś pewien ich pochodzenia i składników. Kurczaki kupuj tylko z ekologicznych hodowli – te sprzedawane w supermarketach pełne są chemii i antybiotyków! Bez konserwantów – nie chcemy tego w kółko przypominać, ale niestety wielu rodziców wciąż nie pamięta, że składy produktów wydrukowane na opakowaniu trzeba czytać. Tam znajdują się informacje dotyczące składników, w tym konserwantów, które dla dzieci są bardzo niebezpieczne. Powodują problemy ze zdrowiem i mogą wywoływać alergie pokarmowe. Myśl, co kupujesz – chcesz kupić plastry szynki powycinane w zabawne kształty lub parówki tylko dlatego, że na opakowaniu napisano „dla dzieci”? Uważnie czytaj skład! I pamiętaj o tym, że nie każdy rodzaj mięsa jest wskazany dla dzieci – o tym...

Jarosław Kaczyński i uczta
Paweł Kibitlewski/ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Stać go nawet na największe rarytasy. Wiemy, ile zarabia prezes Jarosław Kaczyński
Kryzys koronawirusowy trwa, Polacy muszą często zaciskać pasa. Inaczej jest w przypadku prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński ze swoimi zarobkami nie musi sobie niczego odmawiać.

Kto jak kto, ale politycy nie muszą polować na okazję w sklepach i rozważać, czy na obiad lepsza będzie gęś, czy tańszy kurczak. Głośno było przed laty o kulinarnych upodobaniach polityków. Ogólnonarodowa dyskusja przetoczyła się w Polsce wokół sprawy ośmiorniczek i tzw. podsłuchowej. Głos obecnego wicepremiera nie znalazł się ostatecznie na nagraniach z restauracji „Sowa i przyjaciele”. Wystarczy jednak zajrzeć do oświadczeń majątkowych Kaczyńskiego, by dojść do prostych wniosków – bieda prędko prezesowi w oczy nie zajrzy. Prezes śpi spokojnie Serialowe gwiazdy od dawna już narzekają w mediach na trudności finansowe. Zwykli Polacy z kolei z pokorą muszą znosić ekonomiczne trudy pandemii COVID-19. Na swój los nie uskarża się szef PiS-u. Przestanie to dziwić, gdy dowiemy się, ile zarabia… Rzut oka na regularnie składane oświadczenie majątkowe przez posła Kaczyńskiego i sprawa jest jasna. W 2019 roku prezes deklarował łączne roczne zarobki w wysokości niemal 200 tys. złotych. Na tę kwotę składają się diety poselskie, emerytura wypłacana z ZUS-u i inne przychody. Miesięczne zarobki Jarosława Kaczyńskiego to więc ok. 17 tys. złotych. Dla przeciętnego zjadacza chleba to kwota wprost astronomiczna. Kawior, żabie udka, wykwintne mięsne pieczenie – dla prezesa Kaczyńskiego nie są to dania niedostępne. Możni tego świata Druga strona medalu jest jednak taka, że obecny wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego słynie raczej z mało wystawnego trybu życia. Jeszcze inne światło na zarobki szefa Prawa i Sprawiedliwości rzucają pieniądze, które pobierają co miesiąc głowy innych państw. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zarabia rocznie 275 tys, ale za to w twardej, brytyjskiej walucie. Zarobki Angeli Merkel to jeszcze inna, znacznie wyższa półka –...

delicje przepis
Gotujmy.pl
Newsy
Masz ochotę na coś słodkiego, ale nie masz nic pod ręką? Te delicje robią się same, a smakują lepiej niż te ze sklepu
Zjadłabyś coś słodkiego, a w domu skończyły się wszystkie łakocie? Przedstawiamy przepis na delicje domowej roboty - jest banalnie prosty i pozwala wykazać się kreatywnością!

Wzięła cię ogromna chęć na słodycze, a w domu nic nie ma? A może masz ochotę na słodycze domowej roboty, które są o wiele zdrowsze od tych ze sklepu? Spróbuj naszego przepisu na delicje, które możesz zrobić sama w domu – ich wykonanie jest bardzo proste! Słodkie wspomnienia Historia znanych wszystkim delicji sięga lat 70. XX wieku. Wtedy produkowała je firma Wedel i przez blisko dwadzieścia lat były sprzedawane pod nazwą „Delicje Szampańskie”. Co ciekawe, od 1991 właściciele marki kilkukrotnie się zmieniali, jednak obowiązywało cały czas prawo, które zmuszało ich do umieszczania logo Wedla na opakowaniach. Logo zniknęło w końcu w 2011 roku. Mimo wielu zmian, biszkopty z galaretką polane czekoladą do dziś są nazywane przez wszystkich Polaków delicjami. Nazwa ta weszła do języka potocznego tak samo jak „ptasie mleczko”. Przepis na delicje Przygotowanie domowych delicji jest bardzo proste i wymaga minimalnej ilości składników. Warto spróbować zrobić je samodzielnie – smak takich własnoręcznie robionych delicji będzie naprawdę wyjątkowy! Możemy wybrać galaretki o dowolnym smaku, biszkopty tradycyjne lub kakaowe oraz zdecydować jakim rodzajem czekolady polejemy ciastka. Gorzka, mleczna? A może biała? Możliwości są nieograniczone! Do przygotowania domowych ciasteczek delicje potrzeba: 1 opakowanie okrągłych biszkoptów Galaretkę o dowolnym smaku (polecamy wiśniowy!) 1 opakowanie polewy czekoladowej Przygotowanie Przyrządź galaretkę zgodnie z instrukcjami podanymi na opakowaniu. Następnie wylej ją do dużej, płytkiej formy – np. na talerze obiadowe. Wstaw do lodówki. W tym czasie ułóż biszkopty spodem do góry. Gdy galaretka stężeje, wyjmij ją z lodówki i najlepiej za pomocą kieliszków wycinaj okrągłe...

Izabela Trojanowska też jest na diecie pudełkowej! Wiemy, ile już na niej schudła
ONS
Gwiazdy
66-letnia Izabela Trojanowska schudła 15 kg dzięki popularnej diecie. Gwiazda płaci krocie za jedzenie
Znana polska aktorka i piosenkarka idzie z duchem czasu. W trosce o swoje zdrowie i figurę postanowiła przejść na… dietę pudełkową!

Diety pudełkowe w ostatnim czasie zyskały ogromną popularność w Polsce. Zapracowane kobiety i nieumiejący gotować mężczyźni to główny, ale nie jedyny powód, dla którego pokochało je tak wiele osób. Fenomen diety pudełkowej Sama nazwa „dieta pudełkowa” wzięła się oczywiście od pudełek, w których dostarczane są posiłki. Każdy z nich jest spakowany osobno i dokładnie opisany. W ich wnętrzu znajdziemy wszystko, czego dusza zapragnie, między innymi owoce, warzywa, mięso, ryby oraz nabiał. W zależności od wyznaczonego celu - schudnięcie, przytycie lub utrzymanie wagi – możecie dowolnie modyfikować swoje jedzenie. Każdy cel cechuje inna liczba dostarczanych kalorii, a nawet posiłków. Niektórzy więc mogą jeść ich aż 5, a inni 3. Dieta pudełkowa daje również możliwość wyeliminowania produktów, których nie lubimy, bądź nie możemy jeść. I tak jeśli jesteśmy wegetarianami, możemy uwzględnić ten fakt w swojej diecie. Z kolei, jeśli kochamy mięso, a nie lubimy ryb, również warto to zasygnalizować. W ten sposób eksperci dobierają idealnie zbilansowane i zdrowe posiłki, które codziennie zostają dostarczone prosto pod nasze drzwi. Dzięki takiej diecie nie musimy więc codziennie martwić się o to, co zjemy i czy będzie to zdrowe. Nie musimy też spędzać czasu na gotowaniu. Warto jednak zaznaczyć, że tego typu dieta to opcja raczej dla bogaczy. Miesiąc takiego jedzenia to koszt ok. 1500-1800 złotych za osobę! Izabela Trojanowska na diecie pudełkowej Ten fakt nie przeraził jednak znanej aktorki i piosenkarki, Izabeli Trojanowskiej. Zabiegana 66-latka postanowiła zadbać o siebie bardziej niż kiedykolwiek i oddać swoje zdrowie w ręce ekspertów. W jej pudełkowym jadłospisie nie brakuje pełnowartościowych...