Jak sprawdzić czy miód jest naszprycowany cukrem? Wystarczy szklanka wody
Pixabay
Newsy

Biały nalot na miodzie to oznaka dodania do niego polepszaczy? Rozwiewamy ten miodowy mit

Miód, to słodki przysmak produkowany przez pszczoły, który jest obecny w każdej kuchni. Skąd wiadomo, że jest prawdziwy i naturalny? I co tak właściwie oznacza osad na miodzie?

Istnieje wiele mitów związanych z miodem. Na przykład, że prawdziwy miód nie ulega krystalizacji, że nie wolno jeść go metalową łyżeczką, że nie powinny go jeść dzieci i osoby chore na cukrzycę oraz, że nie ma lepszego lekarstwa na przeziębienie, niż gorąca herbata z miodem.

I jak to z mitami bywa, większość z nich nie ma wiele wspólnego z faktami. No to po kolei. Naturalne miody rzeczywiście krystalizują. Nie ma za to znaczenia jaką łyżeczka go nakładamy. Co ze słodyczą miodu? Słodycz podnosi stężenie glukozy we krwi, co nie jest korzystne dla cukrzyków, ale akurat miód nie wywołuje efektu hipoglikemicznego, glukoza wzrasta równomiernie.

Małe dzieci nie powinny go jeść, bo to produkt naturalny i może być nieznacznie skażony. Co z piciem herbaty z miodem? Dobrze jest nią pić, ale nie gorącą, bo w temperaturze powyżej 40 st. C miód traci większość cennych właściwości.

Jednym z popularniejszych miodowych mitów jest ten związany z białym osadem. Czy jest oznaką dodania do miodu polepszaczy lub wody? Albo czy świadczy o tym, że miód się zepsuł? Sprawdzamy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy biały nalot na miodzie jest szkodliwy?

Od razu odpowiadamy: biały nalot ani nie jest oznaką „chrzczenia” miodu czyli dodawania do niego polepszaczy, ani nie jest objawem jego zepsucia. To efekt naturalnego procesu, który powoduje, że z miodu wytrąca się glukoza, która ulega krystalizacji.

Podczas zmiany konsystencji miodu, może też wydobywać się i tworzyć na powierzchni biała piana. Także ona nie jest powodem do niepokoju. Piana to nic innego jak pęcherzyki powietrza, które dostały się do środka, podczas produkcji. Ani biały nalot, ani piana nie są też szkodliwe i nie trzeba wyrzucać słoiczka, w którym się zbiorą.

Czy miód się psuje i kiedy należy go wyrzucić?

Oczywiście, miód może się zepsuć. Prawidłowo zebrany i przechowywany, może stać w słoiku nawet kilka lat. Trzeba go jednak przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu. Po otwarciu wcale nie trzeba go trzymać w lodówce. W takich warunkach, ze względu na wilgotność, ulegnie szybszemu scukrzeniu.

Do jedzenia nie nadaje się natomiast ten, który zacznie fermentować. Fermentację można poznać po tym, że w słoiku przybywa miodu, jego powierzchnia powiększa się. Do tego pojawia się owocowy zapach i pęcherzyki wielkości 1-2 mm. Taki miód najlepiej wyrzucić. Nie nadaje się już do jedzenia.

Jak odróżnić sztuczny miód od naturalnego?

Istnieje prosty sposób na sprawdzenie czy miód został wytworzony przez pszczoły. Wystarczy rozlać łyżkę miodu na talerz. Ten naturalny utworzy stożek. Jeśli miód rozleje się płasko po talerzyku, to znak, że jest sztuczny.

Jeśli po kilku tygodniach od zakupu, miód zaczyna się krystalizować, to także wyraźna oznaka, że miód jest naturalny. Dodatkowo, naturalny miód nie ma idealnego wyglądu. Tworzą się na nim smugi, dodany do wody czy herbaty rozpuszcza się nierównomiernie. I wreszcie, to właśnie na naturalnym miodzie tworzy się piana i nalot.

Ostatnim i chyba najważniejszym testem na to czy miód, który widzicie w sklepie lub na straganie jest naturalny, jest jego cena. Miód naturalny jest droższy. Średnia cena miodu wielokwiatowego, kupowanego w kilogramowych opakowaniach, wynosi 30 zł. Jeśli kupujecie go w małych słoiczkach, za kilogram zapłacicie około 40 zł. Najdroższy jest miód spadziowy. Kosztuje 55-65 zł oraz wrzosowy, którego cena za kilogram przekracza 80 zł.

Źródło: onet.pl, lyson.com.pl, pasieka24.pl

miod
unsplash.com/@storiesbysoph
Newsy
Jak rozpoznać dobrej jakości miód? Zwróćcie uwagę na te 3 szczegóły
Miody powinny wam towarzyszyć przez cały sezon jesienno-zimowy. Rozgrzewają, podnoszą odporność i dodają słodyczy wieczornej herbacie.

Miód to naturalny produkt spożywczy, który znalazł szerokie zastosowanie w medycynie i kosmetyce. Jego lecznicze właściwości są wykorzystywane od wieków. W starożytności służył jako maść.  Miód daje siłę, zdrowie i długowieczność Taki pogląd głosili starożytni Grecy. Kleopatra dbała o swoją urodę, zażywając kąpieli w kozim mleku i miodzie. Stosowano go jako lek, ale także jako produkt do słodzenia oraz wytwarzania napojów alkoholowych. Obecnie wraca się do właściwości miodu pszczelego. I to nie tylko w kosmetyce! Kaloryczność 100 gramów miodu powala. W jego małej porcji można znaleźć aż 304 kalorii. Jeśli chcecie posłodzić herbatę, wystarczy dodać małą łyżeczkę. Miodem można zastępować cukier. Naturalny miód zawiera bowiem dużo cukrów redukujących, głównie fruktozę i glukozę, w mniejszej ilości sacharozę.  Miód można być spożywany przez ludzi z cukrzycą. Organizm diabetyków łatwo przyswaja fruktozę. Właściwości miodu hamują też powstawanie próchnicy. Nasze babcie radziły smarować rany miodem. Wiedziały, co robią! Miód wykazuje także właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i odnawiające. Naturalny miód ma szerokie zastosowanie Prawdziwy miód chroni przed powstaniem pęcherzy i blizn pooparzeniowych. Zwiększa odporność organizmu i chroni układ oddechowy przed rozwojem zakażenia. Zaleca się go w leczeniu kaszlu, chrypki, zapalenia gardła, suchości w gardle, kataru, dreszczy, podwyższonej temperatury i zapalenia zatok. Jak wybrać właściwy miód? Oferta handlowa dotycząca miodów jest obszerna i zróżnicowana. Najlepiej sięgać po miody, które pochodzą ze sprawdzonych źródeł. Duże i kolorowe słoiki mogą kusić. Wielość opcji może być prawdziwie wyczerpująca. Aby...

Miód
Flickr/Artur Nowacki
Zdrowie
Włącz go do swojej diety a zobaczysz niesamowite zmiany w organizmie. Efekt powala
Nasze nawyki żywieniowe w dużej mierze decydują o naszym zdrowiu i samopoczuciu. Dzięki pewnym produktom, włączonym do diety, sytuacja może ulec znacznej poprawie!

Niektóre przysmaki niosą za sobą nie tylko rozkosz podniebienia, ale i szereg właściwości pomocnych organizmowi. Imbir działa na odporność, cytryna uzupełni niedobory witaminy C. Jak jest z miodem? Lipowy, gryczany, spadziowy, każdy naturalny miód jest produkowany przez pszczoły. Zazwyczaj ma słodki smak i gęstą konsystencję. Jest stosowany jako dodatek do alkoholu, leków, a nawet kosmetyków.  Właściwości miodu są badane i szerzej znane od starożytności. Mimo że nie każdy przepada za jego smakiem, przyda się w diecie każdego z nas. Wszak miód, przede wszystkim, leczy. Medycyna naturalna  Miód to nie tylko słodki przysmak. Miód to także dobra baza syropów na przeziębienie i dodatek do zimowej, rozgrzewającej herbaty. Działanie miodu działa dobroczynnie na nasze serce i mózg. Dzięki niemu szybciej goją się trudno gojące rany.  Ten pszczeli produkt daje też skuteczne efekty bakteriobójcze . Głównie dzięki znajdującym się w nim enzymom i nadtlenkowi wodoru. Obydwie substancje osiągają duże sukcesy w walce z bakteriami.  Miodowy antybiotyk  Dzięki pszczołom w miodzie znajdziemy substancje o działaniu antybiotycznym . Mowa o lizozymie i apidycynie. Ponadto, miód pomaga w infekcjach wywołanych laseczkami wąglika, prątkami gruźlicy, rzęsistka pochwowego i grzybami znanymi pod nazwą Candida. Mikroelementy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W miodzie znajdziemy ich co najmniej kilka. Należą do nich:  potas, fosfor, chlor, żelazo, wapń, magnez, molibden, kobalt, i mangan oraz witaminy A, B1, B2, B6, B12, C. Leczniczy jad Oprócz miodu lecznicze właściwości znajdziemy również w jadzie pszczół, który jest niezwykle zdrowy. Wpływa w korzystny sposób na cały nasz organizm....

zakwas do barszczu jak zrobić
Gotujmy.pl
Newsy
Jak poznać, że zakwas na barszcz wigilijny jest już dobry? Jest na to 1 genialny sposób 
Szykujecie na wigilię barszcz z własnego zakwasu? Dowiedzcie się, jak sprawdzić czy już jest gotowy!

Podczas zbliżającej się wigilijnej kolacji absolutnie nie może zabraknąć barszczu z uszkami! Czysty, jarski barszcz to pozycja obowiązkowa na świątecznym stole. By osiągnąć idealny smak zupy stosuje się zakwas do barszczu. Ponieważ jego przygotowanie jest bardzo czasochłonne, część osób decyduje się na kupienie gotowego zakwasu w formie koncentratu. Jednak wciąż jest sporo ludzi, którzy nie wyobrażają sobie jeść w wigilię barszczu „z gotowca” i przygotowują zakwas sami. Jest to spore wyzwanie i szczególnie początkujący zwykle nie wiedzą po czym poznać, że zakwas jest już gotowy do przyrządzenia barszczu. Problemy z zakwasem Wykonanie zakwasu do barszczu to nie jest wcale taka prosta sztuka i wie to każdy, kto choć raz w życiu go przygotowywał! Sama procedura zajmuje bardzo dużo czasu – zakwas przyrządza się co najmniej tydzień przed tym, jak zużyjemy go do barszczu. Sztuka polega na tym, że trzeba po prostu ukisić buraki, ale tak, by nie wyszła na nich pleśń i były idealne w smaku – nie za kwaśne i nie za łagodne. Częstym problemem jest właśnie pojawienie się pierzynki z pleśni w słoiku z zakwasem. Jeżeli kusi was, by wybrać ją ze środka i kisić buraki dalej, to natychmiast o tym zapomnijcie! Pojawienie się pleśni na wierzchu jest oznaką tego, że procesy gnilne postępują w środku i wszystko w słoiku jest już skażone. W takiej sytuacji pozostaje wyrzucić zakwas i kupić gotowy – albo zrobić nowy, jeżeli macie jeszcze trochę czasu. A skąd pleśń? Najczęściej winne jest niedokładne zakręcenie słoika oraz złe warunki przechowywania. Zakwas powinien być odstawiony w suche, zimne i ciemne miejsce. Jeśli będzie stał w cieple i do tego w miejscu, na które padają promienie słoneczne, to najpewniej się zepsuje. Jak rozpoznać gotowy zakwas? Najprościej jest po prostu sprawdzić kolor zakwasu. Gdy będzie...

miod
unsplash.com/@arwinneil
Newsy
Kupiliście słoik miodu, ale coś z nim nie tak? Sprawdźcie, czy nie jest podrobiony
Zakup miodu to nie jest tak prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. Uważajcie, by nie popełnić tych kilku błędów.

Miód sztuczny to wynalazek z okresu I wojny światowej, kiedy to niedobory wymusiły podawanie żołnierzom namiastki wykonanej z przetworzonych cukrów. Taki „miód” przetrwał na rynku do dziś. Pół biedy, gdy zakupujemy go z pełną premedytacją za odpowiednią kwotę. Gorzej, gdy płacimy fortunę za słoik miodu, który dopiero w dom okazuje się tym sztucznym! Miodowi oszuści Mamy złą wiadomość dla osób oszczędnych. Zakup miodu sztucznego wiążę się z tym, że nie skorzystamy z leczniczych, zapachowych, a przede wszystkim smakowych walorów produktu pracy pszczół. „Miód” sztucznie otrzymany z rozkładu cukrów różnego pochodzenia to nie jedyna miodowa pułapka. Niestety częstą praktyką jest także podawanie pszczołom cukru i tzw. inwertów pszczelarskich, które skracają pracę owadów, ale psują smak otrzymywanego miodu. Jest to najczęstsza praktyka „psucia” miodu. Oprócz niej stosuje się niestety takie praktyki jak podgrzewanie miodu i rozpuszczanie go, by ukryć dodane uprzednio „cukrowe wkładki”. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że podgrzanie miodu to utrata jego zdrowotnych właściwości. Jak wykryć "podejrzanego"? Pierwszą rzeczą na którą warto zwrócić uwagę podczas kupowania miodu to etykieta. Powinna jasno wskazywać skąd dany miód pochodzi, jaki jest jego rodzaj itd. Unikajmy miodów oznaczonych jako te spoza Unii Europejskiej albo z domieszką miodów spoza UE. Tego rodzaju produkty zwykle pochodzą z Chin i są najgorszej jakości. To właśnie w nich stosuje się wspomniane praktyki „dosładzania” miodów. Nie warto także ufać do końca tanim mieszankom miodów. Jak to zwykle bywa, często najłatwiejszym wyznacznikiem jakości...