Nawet w PRL-u było go pod dostatkiem. Zgadnijcie czego teraz brakuje w sklepach
Wikimedia Commons
Newsy

Nawet w PRL-u było go pod dostatkiem. Zgadnijcie, czego teraz brakuje w sklepach poza cukrem 

Przyszło nam żyć w dziwnych czasach. Na półkach sklepowych wciąż zmieniają się ceny, pojawiają limity i nalepki antykradzieżowe. A do tego znikają niektóre towary. Obecnie zaniepokojeni klienci hipermarketów donoszą w sieci, że w sklepach zaczyna brakować kolejnego artykułu. Zgadniecie jakiego? 

Do niedawna jednym z trudnodostępnych i poszukiwanych produktów był m.in. cukier. Teraz pojawia się kolejny problem, gdyż w sklepach wielkopowierzchniowych zaczyna brakować octu. Produkcja tego towaru jest taka sama jak we wcześniejszych latach, a jednak na półkach często go nie ma. 

Czy sytuacja z octem jest pod kontrolą? 

Czy też zauważyliście braki tego produktu? Na razie sieci handlowe zaprzeczają, że występują problemy na większą skalę. Cytowana przez portal businessinsider.com.pl Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska, twierdzi: 

 - We wszystkich naszych sklepach klienci mają dostęp do pełnego asortymentu. 

Problem natomiast zauważają hurtownicy, których zastanawiają nagłe braki towaru. W rozmowie z businessinsider.com.pl tak komentują ten stan: 

- O tej porze roku, jak już są ogórki, zwykle zwiększa się popyt na ocet. To nie dziwi. Dziwi, że w tym roku zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne. 

Zobacz także
Polacy kradną masło? Kaufland ma sposób na złodziei

Polacy kradną masło na potęgę? Kaufland znalazł sposób na złodziei

Jacek Kawalec donosi z Rumunii o cenach cukru. Zobaczcie, jak żartuje z „cukrowej paniki”

Jacek Kawalec donosi z Rumunii o cenach cukru. Zobaczcie, jak żartuje z „cukrowej paniki” 

Co może być przyczyną braków octu w polskich sklepach? 

Skoro systemowych problemów nie ma i produkcja utrzymuje się na tym samym poziomie jak w zeszłym roku, a sezonowość nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem, co zatem może być powodem znikającego szybko octu? 

Przyczyny problemów z octem są w dużej mierze analogiczne do tych z cukrem. Po pierwsze zapotrzebowanie na artykuły spożywcze jest ogromne, po drugie ludzie boją się, że któregoś z artykułów zacznie brakować i zaczynają robić duże zapasy. Panika i wykupywanie towarów na zapas równają się pustym półkom i wzrostowi cen. 

Jeden z anonimowych menedżerów branży handlowej, w rozmowie z portalem tak próbuje tłumaczyć całą sytuację: 

- Być może jest tak, że ludzie przygotowują się już na zimę. A przecież słyszą, że ta będzie wyjątkowo trudna. Robią więc zapasy, zwłaszcza tych produktów, które można długo magazynować. 

Źródło: businessinsider.com.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy w Polsce wkrótce zabraknie chleba? Istnieje taka możliwość
Flickr
Newsy
Czy w Polsce wkrótce zabraknie chleba? Istnieje taka możliwość
Jeszcze niedawno minister rolnictwa Henryk Kowalczyk zapewniał, że jesienią chleb nie będzie kosztować 10 zł za bochenek. Teraz okazuje się, że już niedługo chleba może niestety brakować.  

Niepewność, czy nie zabraknie podstawowych produktów spożywczych, czy też ich ceny będą przekraczały możliwości przeciętnej polskiej rodziny, męczy społeczeństwo od wybuchu wojny w Ukrainie. Co trochę pojawiają się kolejne informacje o wzrostach cen lub braku towaru na sklepowych półkach.  Od jakiegoś już czasu producenci chleba informują, że również z tym produktem pierwszej potrzeby może być problem. I to już całkiem niedługo, bo nadchodzącej jesieni.  Brak ciągłości dostaw to poważne zakłócenie produkcji  Problemem nie jest na razie brak surowców tylko dostępność energii. Zwiększające się ceny pieczywa to m.in. wynik wysokich rachunków za prąd. Coraz wyższe ceny prądu to kwestia bez wątpienia wpływająca na powstawanie i sprzedaż chleba. Z kolei rosnące ryzyko ograniczenia w dostawach to poważne zakłócenie procesu produkcyjnego. Nie można prowadzić produkcji w sposób planowy, gdy trzeba ograniczać zużycie prądu lub nawet liczyć się z tym, że nagle zostanie odcięty na kilka godzin.  Jacek Górecki, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl, tak odniósł się do całej sytuacji:  – Zgodnie z deklaracjami naszego rządu, żywności nam nie zabraknie, ponieważ pod kątem surowców Polska jest samowystarczalna. Jak jednak branża spożywcza ma ją wyprodukować, skoro grożą nam braki w dostępie do prądu czy gazu? Jeśli staną piece, nie będzie produkcji, a co za tym idzie zabraknie podstawowego produktu, jakim jest pieczywo. Większość zakładów z sektora spożywczego dotyka dokładnie ten sam problem. Jeśli branża nie będzie miała zapewnionej ciągłości dostaw energii, to na półkach sklepowych zrobi się pusto.  Rosnące ceny prądu i gazu wpływają na rentowność produkcji  Rosnące ceny prądu i gazu...

20 lipca Biedronka wprowadziła limit na cukier. 10 kg i do domu
Adobe Stock
Newsy
Biedronka wprowadza limity sprzedaży cukru. Wielu przypomni sobie dawne czasy
Kto poszedł wczoraj do Biedronki, być może zauważył przy półkach z cukrem obowiązujące ograniczenie. O ile oczywiście cukier był. Skąd ta decyzja?

O tym, że w Biedronkach brakuje podstawowych towarów spożywczych, wiecie już z wczorajszego naszego artykułu . Jakby tego było mało, sieć wprowadziła limit na cukier – do 10 kg na jednego klienta na paragon.  W Biedronkach brakuje cukru i innych towarów  W niektórych sklepach Biedronki na terenie całej Polski zauważane są braki różnych towarów spożywczych. Braki dotyczą głównie masła, oleju, mleka, jajek, śmietany i cukru. Jeżeli regularnie zaopatrujecie się w Biedronce i chcecie na przykład upiec ciasto, to możecie mieć z tym problem. W związku z wspomnianymi brakami sieć zaczęła uważniej przyglądać się ich przyczynom. Wczoraj ujawniliśmy, że są to głównie problemy logistyczne. Jednak okazuje się, że nie tylko...  Z Biedronek wywozi się hurtowe ilości cukru  Już od jakiegoś czasu mówi się, że nie tylko osoby prywatne kupują w popularnej sieci. Robią to również firmy. Są to m.in. piekarnie, cukiernie czy restauracje. Kupują cukier i inne potrzebne towary po okazyjnych cenach w hurtowych ilościach.  Potwierdził to w rozmowie z portalem o2.pl Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka:  - Na podstawie analizy paragonów można stwierdzić, że nabywcami są przedsiębiorcy, a nie gospodarstwa domowe. To najlepszy dowód atrakcyjności ceny cukru w sieci Biedronka - od 3,49 zł za kg w obecnej ofercie - jednak naszym celem jest zapewnienie jak największej dostępności tego produktu dla wszystkich klientów.  Trudno nie zgodzić się, że cena 3,49 za kg jest ceną atrakcyjną, szczególnie gdy jako firma musicie kupić większą ilość tego produktu. Niemniej takie zakupy pociągają za sobą pewne konsekwencje. Jak poddaje Marcin Hadaj:  - W celu zapewnienia dostępności naszych klientów do jednego z podstawowych...

W sklepach zabraknie mięsa? Produkcja może stanąć za kilka dni. Sytuacja jest poważna
AdobeStock
Newsy
W sklepach zabraknie mięsa? Produkcja może stanąć za kilka dni. Sytuacja jest poważna
Producenci żywności alarmują - przez brak kluczowego składnika potrzebnego do produkcji mięsa, mogą nas czekać puste półki w sklepach.

Trwająca wciąż wojna na Ukrainie nie pozostaje bez wpływu na gospodarkę. Rekordowe ceny gazu powodują, że hamuje produkcja w różnych branżach - np. nawozowej. Okazuje się, że ta wpływa na kolejną gałąź gospodarki, jaką jest produkcja mięs, napojów gazowanych i innych produktów, do których wytworzenia niezbędny jest dwutlenek węgla. A tego, przez wysokie ceny gazu, brakuje. Do tego stopnia, że produkcja mięs może za kilka dni po prostu zostać wstrzymana, o czym alarmują zrozpaczeni przedsiębiorcy, którzy zwracają się o pomoc do rządu.  Dostępność mięsa w sklepach jest zagrożona?  Dwutlenek węgla, czyli tzw. suchy lód jest niezbędny w branży mięsnej. Stosuje się go między innymi do transportu - jeśli go zabraknie, dostawy mięsa nie będą możliwe. O tym, jak poważna jest ta sytuacja, mówi Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso w rozmowie z Business Insider: – Zakłady mięsne mają zapasy dwutlenku węgla na pięć lub sześć dni. Później stanie ubój trzody, drobiu, bo nikt nie ma dwutlenku węgla Choiński dodaje, że przedsiębiorcy mają związane ręce, ponieważ gazu potrzebnego do produkcji nie ma nawet za granicą.  – Jeśli rząd nic z tym nie zrobi, to 80-90 proc. uboju wieprzowiny i drobiu może stanąć – mówi Witold Choiński.  Zabraknie napojów gazowanych? Gaz, którego tak brakuje jest wykorzystywany nie tylko do produkcji mięs, ale także napojów gazowanych - w tym piwa. Jeśli go zabraknie, to ich produkcja także będzie zagrożona. To może oznaczać, że gazowanych napojów w sklepach po prostu nie będzie. Przedstawiciele branży obawiają się, że podobnie jak w przypadku cukru, konsumenci wpadną w panikę i zaczną wykupywać towar na zapas, co jeszcze bardziej spotęguje problem.  Rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu  Jak podaje Business...

Mięsa i mleka nie zabraknie? Daniel Obajtek: „Anwil wznawia produkcję nawozów i tym samym CO2”
Flickr/Adobe Stock
Newsy
Mięsa i mleka nie zabraknie? Daniel Obajtek: „Anwil wznawia produkcję nawozów i tym samym CO2”
Anwil, spółka należąca w całości do PKN Orlen, zdecydowała o wznowieniu produkcji nawozów azotowych. Czy zatem bezpieczeństwo żywnościowe kraju nie jest już zagrożone? 

Wstrzymanie w zeszłym tygodniu przez Anwil i Grupę Azoty produkcji nawozów i surowego CO2 odbiło się szerokim echem w mediach i wywołało panikę w branży spożywczej.  Część właścicieli przedsiębiorstw produkujących nawozy uznała, że przy tak wysokich cenach gazu ich działalność jest nieopłacalna. Niestety ta decyzja zatoczyła szeroki krąg i spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Pod znakiem zapytania stanęła m.in. produkcja mleka i mięsa.  Co oznacza brak CO2 dla branży spożywczej?  Grupa Azoty i Anwil należą do największych w Europie producentów nawozów, a także innych produktów chemicznych. O tym, jak istotne jest funkcjonowanie tych przedsiębiorstw, można było się bardzo szybko przekonać.  Na efekt domina nie trzeba było czekać. Z powodu braku surowego CO2 produkcję piwa w Polsce wstrzymała szybko Grupa Carslberg. Widmo poważnych problemów padło na całą, krajową branżę spożywczą, a realna groźba wstrzymania produkcji zawisła m.in. na zakładach mięsnych, mleczarskich, jak również na zakładach przetwórstwa owocowo-warzywnego i tych zajmujących się produkcją napoi.  Anwil wznawia produkcję nawozów i surowego CO2  Spółka Anwil należąca do PKN Orlen podjęła jednak decyzję o wznowieniu produkcji nawozów azotowych. Poinformował o tym w poniedziałek, na swoim Twitterze prezes Orlenu Daniel Obajtek:  - Mimo trudnych warunków na rynku gazu, ANWIL wznawia produkcję nawozów i tym samym surowego CO2. Robimy wszystko, aby ten produkt, wykorzystywany w branży medycznej oraz do produkcji żywności był dostępny na polskim rynku - napisał na Twitterze Obajtek. Mimo trudnych warunków na rynku gazu, ANWIL wznawia produkcję nawozów i tym samym surowego CO2. Robimy wszystko, aby ten produkt, wykorzystywany w branży medycznej...