Naukowcy z Krakowa pracują nad sztucznym mięsem. „Nadchodzi rewolucja. Chcemy być jej częścią.”
Adobe Stock
Newsy

Naukowcy z Krakowa pracują nad sztucznym mięsem: „Nadchodzi rewolucja. Chcemy być jej częścią”

Do produkcji jednego hamburgera potrzeba 2300 litrów wody. Ekolodzy nie maja złudzeń: hodowla zwierząt i pasz to główny powód karczowania lasów, które są płucami Ziemi. Na jak długo przy obecnym tempie zużycia, wystarczy nam zasobów naturalnych naszej planety? Rozwiązaniem może być sztuczne mięso. Na przykład z Polski.

Rynek spożywczy zmienia się bardzo dynamicznie. W sklepach wciąż pojawiają się nowe produkty, które mają być alternatywą dla mięs i wędlin. Zastanawiacie się kto i po co je kupuje, skoro mięso jest naturalnym pokarmem człowieka i jest go pod dostatkiem w sklepach? Sprawdziliśmy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego ludzie rezygnują z jedzenia mięsa? 

Osoby, które ograniczają mięso, wskazują kilka powodów swoich decyzji:

  • Ekologia, w tym zmiany klimatyczne i degradacja środowiska. Ludzie zaczynają rozumieć, że masowa produkcja mięsa, negatywnie wpływa na środowisko naturalne.
  • Etyka i dobrostan zwierząt. Przemysłowa hodowla zwierząt wpływa na pogarszanie się warunków bytowych zwierząt. Środki masowego przekazu, telewizja, internet, media społecznościowe przyczyniają się do rozpowszechniania tej świadomości wśród ludzi. 
  • Zdrowie. Mięso to produkt zawierający duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych. Nadmierne spożywanie mięsa jest szkodliwe dla zdrowia. A badania pokazują, że w społeczeństwach zamożnych ilość spożywanego mięsa wciąż rośnie i zaczyna być coraz bardziej niebezpieczna dla zdrowia.

Niektórzy wegetarianie i weganie przytaczają jeszcze jeden powód, który można zobrazować następującym cytatem: ”Od dziecka nie lubię mięsa i jego metalicznego posmaku, a babciną troskę wyrażającą się powtarzaniem: zjedz kotlecik zostaw ziemniaczki, wspominam jako koszmar.”

Niektórzy już tak mają, że coś bardzo im nie smakuje, a o gustach nie dyskutuje się. 

Zobacz także
Domowa szynka gotowana

Bez sztucznych dodatków i ulepszaczy. Zrób wędlinę w domowym zaciszu. Jest o wiele smaczniejsza niż sklepowa  

Polski McDonald's wprowadza burgera, jakiego jeszcze nie było! Kupicie?

Sztuczne mięso w burgerach z polskich McDonald'sów. Co na to klienci?

Jak wyżywić wszystkich ludzi na świecie?

8 miliardów dziś, w 2050 roku 10 mld ludzi. Wyżywienie takiej rzeszy ludzi przy dzisiejszych sposobach produkcji żywności w tym mięsa, głównego źródła białka, nie będzie możliwa. Produkcja mięsa wymaga zużycia zbyt dużej ilości wody, hodowla zwierząt oraz paszy do ich wyżywienia wymaga coraz większych powierzchni, które są wylesiane. To z kolei powoduje, że pozbawiamy naszą planetę lasów i przyczyniamy się do degradacji klimatu na Ziemi.

Dlatego naukowcy już dziś głowią się jak wyprodukować więcej wartościowej i taniej żywności. A biznesmeni przeznaczają coraz większe pieniądze na finansowanie badań naukowych i zasilają gotówką startupy rozwijające i wprowadzające do sklepów zamienniki mięsa.

Jak powstaje sztuczne mięso?

Nad mięsem hodowanym w sztucznych warunkach pracują już naukowcy na całym świecie, także ci w podkrakowskich Balicach:

- Najpierw pobieramy komórki, fragment tkanki mięśniowej, od żywego zwierzęcia. Wystarczy bardzo mały wycinek. Później w laboratorium, w kontrolowanej atmosferze, w 37 stopniach, przy dostępie tlenu i dwutlenku węgla, odżywiamy je wszystkim, czego potrzebują do namnażania się: cukrami, tłuszczami, białkami, witaminami, wodą. Komórek jest więcej i więcej - mówi dla Gazety Krakowskiej Profesor Katarzyna Ropka-Molik, biotechnolog z Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego w Balicach.

Kiedy zjemy polską karkówkę wyhodowaną w laboratorium?

Naukowcy z Krakowa obecnie pracują nad hodowlą zbioru pojedynczych komórek mięśniowych, które przypominają mięso mielone i uprzedzają, że hodowla całych tkanek jest znacznie bardziej skomplikowana. Na sztucznego kotleta, którego będzie można rzucić na patelnię czy grilla przyjdzie nam więc jeszcze poczekać.

Tymczasem, gdy naukowcy mierzą się z projektowaniem dla nas jedzenia przyszłości, my mamy czas żeby zastanowić się na praktycznymi i etycznymi aspektami jedzenia mięsa z próbówki. Jak będzie smakowało, czy będzie nie do odróżnienia od zwykłego mięsa i wreszcie czy w ogóle będziemy chcieli je jeść?

Źródło: gazetakrakowska.pl, proveg.pl, viva.org.pl

„Globalistyczna" dieta zagraża nie tylko zdrowiu, ale też planecie. Naukowcy ostrzegają
Adobe Stock
Newsy
„Globalistyczna" dieta zagraża nie tylko zdrowiu, ale też planecie. Naukowcy ostrzegają
Czego wystrzegać się, żeby odżywianie można było uznać za zdrowe? I dlaczego warto to zrobić?

Mówi się, że to, co jest najlepsze w życiu, jest szkodliwe, albo tuczące. I to niestety prawda, że właśnie te produkty i dania, które mają najwięcej zwolenników, nie są raczej zalecane przez lekarzy. Podobnie jest w przypadku diety, którą naukowcy nazywają „globalistyczną”. Wiemy, o co w niej chodzi. Wpływ przetworzonej żywności na organizm człowieka Produkty, o których mowa, to przetworzona żywność, taka jak mrożona pizza, hamburgery, białe pieczywo z supermarketów i dania gotowe. To jedzenie może wywoływać stany zapalne w organizmie, sprzyja gromadzeniu się w ciele toksyn i innych szkodliwych substancji. W rezultacie powoduje choroby cywilizacyjne jak otyłość, wysoki cholesterol, nadciśnienie, cukrzyca, zawały, udary czy nowotwory. To, co w takich produktach jest najbardziej niebezpieczne dla zdrowia, czyli polepszacze, duża ilość cukru i soli, konserwanty powoduje jednocześnie, że taka żywność tak bardzo ludziom smakuje. Jej produkcja i sprzedaż rosną więc każdego roku, a społeczeństwa na całym świecie coraz bardziej tyją. Z jedzenia tych produktów najlepiej zrezygnować, a na pewno warto ograniczyć. Oto dlaczego to jest tak ważne, żeby unikać z przetworzonej żywności: Działa jak narkotyk. Przyzwyczajacie się od niej, jecie coraz częściej i coraz bardziej szkodzicie swojemu zdrowiu Powoduje nadwagę i otyłość obecnych i kolejnych pokoleń. Jedząc fast foody i dania gotowe nie tylko wpływacie na własną sylwetkę. Taka żywność modyfikuje układ genetyczny i wpływa na nawyki żywieniowe, co powoduje także predyspozycje do tycia, które przekazujemy dzieciom Zaburza pH organizmu. Regularne spożywanie przetworzonej żywności zaburza równowagę kwasowo-zasadowa organizmu i powoduje zakwaszenie krwi Oprócz tego negatywnie wpływa na prace jelit, powoduje...

Reduktarianizm zdobywa popularność. Na czym polega i czym rózni sie od innych "...tarianizmów"?
Adobe Stock
Newsy
Reduktarianizm zdobywa popularność. Na czym polega i czym różni się od innych „izmów”?
Złościcie się słysząc o kolejnych „izmach” i gubicie się już w tym, kto czego nie jada? Dodatkowo, choć sami ograniczacie mięso, wcale nie chcecie się czuć wegetarianami? W takim razie to artykuł dla was.

Coraz częściej dieta i sposób odżywiania się wyraża poglądy ludzi na świat. To dlatego wegetarianie nie jedzą mięsa, a weganie wykluczają nawet nabiał. Zmiany w nawykach żywieniowych są tak nasilone, że restauracje wprowadzają do menu bezmięsne potrawy, a znani producenci wyrobów mięsnych wypuszczają na rynek całkiem nowe pozycje bazujące na roślinnych zamiennikach mięsa. Jeśli czasem kupujecie te produkty i zastanawiacie się, czy można być tylko trochę wegetarianinem, to się zdziwicie: nie tylko można, ale jest ich wśród nas coraz więcej. Czym jest reduktarianizm? Reduktarianie, jak sama nazwa wskazuje, to osoby, które nie eliminują, tylko redukują mięso. Starają się jeść go mniej.  Zwani są inaczej fleksitarianami. Ta nazwa także dosłownie oddaje ich wybory żywieniowe. To osoby „fleksi”, czyli elastyczne w zakresie wyborów żywieniowych. Nie jedzą mięsa na co dzień, lub ograniczają się do jedzenia „od czasu do czasu”, jednak gdy mają ochotę na boczek czy kurczaka pieczonego, to sięgają po nie. Gdy są w restauracji, wybierają stek, u cioci na imieninach lub na weselu, zjedzą flaczki czy strogonowa. To osoby, które nie chcą deklarować, że nie jedzą mięsa. Jedzą je, gdy mają ochotę lub wygodniej jest je wybrać np. w podróży. O fleksitarianach mówi i pisze się coraz więcej. To bardzo duża grupa ludzi. Jest ich więcej niż wegetarian czy wegan i jako liczniejsza społeczność ostatecznie mogą mieć większy wpływ na ochronę środowiska z powodu mniejszej produkcji zwierzęcej, niż całe rzesze wegetarian. To też osoby, które może nie zrezygnują z jedzenia jajek, ale wybierają droższe, od kur z wolnego wybiegu troszcząc się o dobrostan kur. Z powodu swojej liczebności mogą mieć też większy wpływ w skali światowej na poprawę warunków zwierząt...

Sztuczne mięso
Adobe Stock
Newsy
Tego jeszcze nie było. Czy w Polsce też doczekamy się takiego mięsa? W Singapurze jest już w sklepach
Prace nad mięsem z laboratorium zaczęły się już dawno. Rewolucyjny produkt powoli wchodzi na rynek. Na początku w Singapurze.

Ewolucja sprawiła, że człowiek jest dziś istotą wszystkożerną. Pozostał w nas gen łowcy – ludzie nadal lubią jeść mięso i potrzebują go w swojej diecie. Także nasze organizmy są przystosowane do trawienia białka zwierzęcego. Nie samym mięsem żyje jednak człowiek. Wiedzą o tym wszyscy zwolennicy diety roślinnej. Wegatarianizm, a także weganizm (zupełne unikanie produktów odzwierzęcych) stają się coraz modniejsze. Wegetarianie i weganie rozwijają swoje kulinarne pomysły i zachęcają do ograniczania spożycia mięsa. I nie jest to postawa pozbawiona słusznych podstaw. Co z tym mięsem? Mięso, które kupujemy najczęściej w supermarketach i innych sklepach spożywczych, jest często produkowane w fatalnych warunkach. Zwierzęta hoduje się na skalę masową, używa się kiepskiej jakości pasz, a także antybiotyków. Obrońcy praw zwierząt walczą także o poprawę bytu krów i świń w oborach, a także o to, by ograniczyć ich cierpienie podczas uboju. W tym momencie z odsieczą mięsożercom i ekologom przybywa nauka. W najbardziej zaawansowanych laboratoriach świata zakończono już pracę nad sztucznym mięsem. „Hamburgery z próbówki”  powstają w dość osobliwy sposób. Na początku dochodzi do pobrania komórek macierzystych od „prawdziwego” zwierzęcia. Następnie umieszcza się materiał genetyczny w specjalnej pożywce. W ten sposób hoduje się mięso, do którego przygotowania nie potrzeba ani obory, ani rzeźni. Sztuczne schabowe Pracę nad przygotowaniem odpowiedniej formuły produkcji sztucznego mięsa zaczęły się już kilka lat temu. Po hucznych zapowiedziach, wreszcie produkt z przyszłości trafi na półki sklepowe. Na początku tego niecodziennego wyrobu spróbują klienci z dalekiego Singapuru. Czy Azjatom przypadnie do gustu wyrób...

Ruszyła pierwsza na świecie restauracja z mięsem wyhodowanym w laboratorium. "To było pyszne"
AdobeStock
Newsy
Ruszyła pierwsza na świecie restauracja z mięsem wyhodowanym w laboratorium. „To było pyszne!"
Pierwsza na świecie restauracja, w której serwuje się wyhodowane w laboratorium mięso, już działa. Czy inne kraje też pójdą za tym przykładem?

W Tel Awiwie (Izrael) otworzono pierwszą na świecie restaurację , w której serwowane są dania ze sztucznie wyhodowanym w laboratorium mięsem . Jak poinformowała agencja AFP, mięso jest produkowane dosłownie „za szybą" – w laboratorium zlokalizowanym tuż obok głównej restauracji, dzięki czemu klienci mogą na żywo obserwować cały proces jego powstawania. To pierwsze miejsce na świecie, w którym można będzie spróbować mięsa wyhodowanego in vitro, obserwując samemu na żywo, jak się je produkuje - tłumaczył Ido Savir, szef restauracji SuperMeat. Na czym polega produkcja sztucznego mięsa? W restauracji w Tel Awiwie produkuje się mięso kurczaka . Jesteście ciekawi, jak ono powstaje? Na początku pobiera się komórki z zapłodnionego kurzego jaja, a następnie umieszcza je w bioreaktorze. Jest to urządzenie, w którym komórki odżywia się bogatą w proteiny, tłuszcze, cukry, minerały i witaminy roślinną substancją. Substancja ta umożliwia komórkom rozrost na poziomie laboratorium. Proces skutkuje powstaniem prawdziwego mięsa – bez potrzeby zabijania zwierzęcia. Zdaniem naukowców, jest to „niezwykle przyjazny dla środowiska sposób na wyżywienie rosnącej populacji świata". Co zaserwowano gościom? Przybyli do restauracji goście jedli hamburgery ze sztucznie wyhodowanym kurczakiem i roladki ryżowe z dodatkiem mielonego mięsa z wyhodowanego w laboratorium kurczaka. Czy im smakowało? Było pysznie, ten smak był wspaniały – powiedziała Gilly Kanfi, samozwańcza „mięsożerczyni” z Tel Awiwu, która zapisała się na posiłek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Gdybym nie wiedział, pomyślałbym, że to zwykły burger z kurczakiem – dodał inny klient. Pomysłodawcy projektu zapewniają, że zależy im na zapewnieniu...