https://newsy.gotujmy.pl/newsy/najadal-sie-w-restauracji-do-syta-i-nigdy-nie-placil-za-posilek-znanym-i-bogatym-wolno-wiecej-9519-r1/
Adobe Stock
Newsy

Najadał się w restauracji do syta i nigdy nie płacił za posiłek. Znanym i bogatym wolno więcej?

Dla normalnego człowieka taka sytuacja byłaby powodem do wstydu. Czyżby w przypadku niektórych bogaczy nie istniało coś takiego jak zawstydzenie czy kultura?

W marcu 2022 wyszła książka Monika Sobień-Górskiej „Polscy miliarderzy. Ich żony, dzieci, pieniądze". Autorka opisuje w niej między innymi przypadek popularnego celebryty, który notorycznie pojawiał się w eleganckiej restauracji, zamawiał, zjadał i… nie płacił. Właściciel rozkłada ręce.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Bogatym można więcej w restauracjach?

Autorka opracowania o skandalach związanych z najzamożniejszymi Polakami, udzieliła wywiadu dziennikarzom Polityki, w którym skomentowała kilka opisanych historii. W książce poruszony jest przypadek rozpoznawalnego człowieka, który podjeżdża na rowerze do popularnych restauracji, zjada w nich posiłek, po czym odjeżdża nie płacąc.

Takie zachowanie tego jednego człowieka powtórzyło się już kilkakrotnie. I pewnie będzie się powtarzać, dopóki ktoś gwałtownie nie zareaguje.

Monika Sobień-Górska zbierając materiały do książki i prowadząc wiele rozmów nie raz natrafiała na szokujące zachowania bogaczy. I ma pewne podejrzenia, z czego one wynikają:

- Jeden z moich rozmówców, robiący interesy z najbogatszymi, mówi, że wielkie pieniądze wygumkowują coś takiego jak wstyd czy ogłada i dają poczucie, że bogatemu wolno więcej, bo pieniądze czyszczą wszystkie grzechy świata - powiedziała autorka.

- Wiele kompleksów odreagowują właśnie pogardą wobec biedniejszych od nich. Ich kobiety mówią, że w jakimś sensie rozumieją, że oni się tacy stali, bo żyją w nieprawdopodobnym stresie. To są faceci po kilku zawałach, którzy nie śpią, nie dojedzą. Fajnie jest mieć pieniądze, ale jeżeli dochodzi się do ekstremalnego poziomu, to jak w każdej skrajności wkrada się patologia – podsumowuje Sobień-Górska.

Zobacz także
Kolejny skandal z udziałem Małgorzaty Rozenek. Fani zarzucają jej ogromne marnotrawco żywności

Kolejny skandal z udziałem Małgorzaty Rozenek. Fani zarzucają jej ogromne marnotrawstwo żywności

Tomasz Strzelczyk krytycznie o daniach gotujących celebrytów: „Potrawy wyszukane i na pokaz”

Tomasz Strzelczyk krytycznie o daniach gotujących celebrytów: „Potrawy wyszukane i na pokaz”

Dlaczego nie reagujemy na skandaliczne zachowania celebrytów?

Media nierzadko donoszą o zachowaniach gwiazd, na które nie pozwoliłby sobie nikt inny. Co jakiś czas słyszymy, że jakaś piosenka prowadziła samochód pod wpływem alkoholu, prezenter od lat prowadził nie mając prawa jazda, a aktorka parkuje swój luksusowy samochód w niedozwolonym miejscu i biegnie do sklepu zastawiając innych, a nawet autobus wiozący wielu pasażerów.

Czy powodem powtarzania się takich incydentów jest to, że nie reagujemy wystarczająco zdecydowanie? Może zarówno ludzie obserwujący to jak i władze, w których rękach jest karanie za wykroczenia, są zbyt pobłażliwi dla znanych twarzy?

Monika Sobień-Górska zapytała właściciela restauracji, dlaczego nie żąda zapłaty. Co myślicie o takich powodach?

- Pytałam nawet właściciela tej restauracji, co on na to, ale tylko bezradnie rozkłada ręce. Tłumaczy, że nie wypada mu się domagać pieniędzy, że to znany człowiek, celebryta, że można to uznać za promocję restauracji, że tacy ludzie tu jadają.

Źródło: pudelek.pl

Szokujące wyznania kelnerek i kelnerów. Niesmaczne żarty i poniżające traktowanie to codzienność
Pixabay
Newsy
Szokujące wyznania kelnerek i kelnerów. Niesmaczne żarty i poniżające traktowanie to codzienność
Flirtują z obsługą, dotykają pośladków i robią im zdjęcia. Część kelnerek i kelnerów przez takie sytuacje rezygnuje z pracy w restauracji.

Praca w gastronomii do łatwych nie należy . Duży stres, wiele obowiązków, zmiany nawet po kilkanaście godzin, a do tego przez większość czasu nie ma kiedy usiąść. Do tego dochodzi bardzo złe traktowanie obsługi przez niektórych klientów. Portal Onet.pl opublikował fragmenty rozmów z osobami, które pracują lub pracowały jako kelnerki i kelnerzy. Ich doświadczenia są szokujące. „Pokaż więcej, to zrobię ładniejsze” Najczęściej ofiarami seksistowskich i niesmacznych żartów oraz odzywek, padają kelnerki. Dziewczyna pracująca w restauracji w Ustce opowiedziała o tym, jak podczas sprzątania stolików przyłapała jednego z klientów na robieniu jej zdjęć telefonem. Poprosiła, by tego nie robił, a mężczyzna odpowiedział: No chyba ci to schlebia. Pokaż więcej, to zrobię ładniejsze. Takich historii jest o wiele więcej. Starsi i bardziej doświadczeni pracownicy są dość odporni na tego typu sytuacje, jednak najbardziej zagrożeni są młodzi kelnerzy i kelnerki – zwłaszcza, że nierzadko klientów obsługują osoby bardzo młode, które niedawno skończyły 18 lat. Byłam kelnerką w dużej restauracji, która organizowała też wesela. Jak można się domyślić, nie brakowało na nich alkoholu, więc i durnych odzywek. Wystarczyło zwykłe "przepraszam", kiedy chciałam, żeby gość zrobił mi miejsce, a słyszałam "taka ślicznotka nie ma mnie za co przepraszać". Nie mówiąc już o tym, jak coś mi upadło, a za plecami słyszałam "ooo jakie widoki!" – powiedziała Monika, która przez takie sytuacje zrezygnowała z pracy w gastronomii. Menedżerowie próbują zapobiegać takim sytuacjom Krzysztof, który od ponad 10 lat pracuje w gastronomii mówi, że zawsze starał się przygotować młody zespół i...

Szokujące wyznanie kasjerki ze sklepu: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
AdobeStock
Newsy
Szokujące wyznanie kasjerki: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
Według pracowników sklepów podczas pandemii koronawirusa klienci w sklepach są jeszcze bardziej nerwowi niż przedtem. Też to zauważyliście?

Pandemia koronawirusa daje się wszystkim we znaki. Do tego stopnia, że ludziom zaczynają już puszczać nerwy i dopuszczają się czynów, które wcześniej były nie do pomyślenia. Portal kobieta.wp.pl porozmawiał z kilkoma kasjerkami, które opowiedziały o tym jak z ich perspektywy zmieniły się zachowania Polaków przez pandemię koronawirusa. Niebezpieczne sytuacje w sklepach Jeszcze przed pandemią nie brakowało ludzi awanturujących się w sklepach. Zawsze znalazł się ktoś, kto przy kasie kłócił się o miejsce w kolejce czy nienaliczony rabat. Jednak według kobiet pracujących w sklepach w trakcie pandemii koronawirusa takie zachowania są znacznie częstsze. Ich zdaniem ludzie przez noszenie masek czują się o wiele bardziej anonimowi i częściej się awanturują: Są bardziej roszczeniowi i traktują nas na zasadzie „ja klient, twój pan”. Myślą, że osoba pracująca w sklepie jest w czymś gorsza od nich. Mają do nas pretensje o wysokie ceny, promocje, brak towaru. Nie zachowują żadnego dystansu, tłoczą się. Gdyby mogli, staliby sobie na plecach Niedawno pisaliśmy o bulwersującym wydarzeniu , jakie miało miejsce w jednym ze sklepów w Lesznie. Jeden z klientów stojących w kolejce do kasy nie miał maseczki na twarzy, więc stojąca za nim starsza kobieta zwróciła mu uwagę. Na udostępnionym w sieci nagraniu ze zdarzenia widać, że mężczyzna w odpowiedzi uderzył kobietę w twarz tak mocno, że ta przewróciła się na podłogę. Jeszcze bardziej szokujący jest fakt, że dookoła było pełno ludzi i nikt jej nie pomógł! Dochodzi już do tego, że niektóre pracownice sklepów przyznają się do stosowania ziołowych środków na uspokojenie, żeby móc jakoś funkcjonować w pracy. Nerwowi klienci Kasjerki twierdzą, że z daleka są w stanie rozpoznać klienta,...

Monika Mrozowska z Rodziny Zastępczej świętuje urodziny w nowo otwartych ogródkach restauracji. Co zamówiła?
ONS.pl
Newsy
Monika Mrozowska z Rodziny Zastępczej świętuje urodziny w nowo otwartych ogródkach restauracji. Co zamówiła?
Aktorka świętowała swoje urodziny w Sopocie. Sprawdźcie, jakie miejsce wybrała.

Monika Mrozowska to polska aktorka, która znana jest ze swojej roli w kultowym serialu Rodzina zastępcza. Odgrywała tam rolę Majki, najstarszej córki małżeństwa Kwiatkowskich, granych przez Piotra Fronczewskiego i Gabieli Kownackiej. Rodzina zastępcza to serial emitowany na antenie Polsatu w latach 2004-2009. To jeden z najdłużej emitowanych i najbardziej popularnych polskich seriali. Łącznie ma 329 odcinków, które ukazały się aż w 18 sezonach. Kariera Moniki Mrozowskiej To właśnie rola Majki wciąż przynosi Monice Mrozowskiej rozpoznawalność. Monika gra też w innym serialu „Sprawiedliwi- Wydział Kryminalny”, który emitowany jest na antenie TV4. Serialowa Majka próbowała też zyskać popularność pojawiając się w innych programach rozrywkowych: była gościem „Rozmów w toku”, brała udział w „Jak oni śpiewają”, „Agent – Gwiazdy” i „Celebrity Splash!”. Urodziny Moniki Mrozowskiej Monika Mrozowska niedawno świętowała swoje 41. urodziny. Z tej okazji wybrała się z przyjaciółmi do smażalni ryb w Sopocie. Została tam przyłapana przez paparazzich. Monice towarzyszyła też inna aktorka z Rodziny zastępczej, Misheel Jargalsaikhan, która wcielała się w serialu w postać Zosi Kwiatkowskiej. Monika miała szczęście, 15 maja otworzyły się restauracyjne ogródki . Dzięki temu mogła ona zjeść urodzinowy posiłek przy lokalu, bez konieczności brania jedzenia na wynos. Gwiazda zamówiła flądrę i piwo. Aktorka została przyłapana przez paparazzich w restauracji, w której karmiła jednocześnie piersią swojego niedawno urodzonego syna. Komentarz Moniki Mrozowskiej Monika przyłączyła się do Zofii Zborowskiej, która niedawno skomentowała podobną sytuację u siebie na Instagramie. Także wstawiła post ze...

napiwek w USA
Adobe Stock
Newsy
Kupił w restauracji tylko jedno piwo. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon
Mimo że restauracja liczy sobie już 55 lat, taka sytuacja wydarzyła się w niej po raz pierwszy. Jeden z przybyłych gości postanowił napić się piwa. Wychodząc zostawił ogromny napiwek!

Jak wiadomo, szalejąca na całym świecie pandemia w sposób szczególny dotknęła osoby pracujące w gastronomii. Koronawirus dał się we znaki między innymi właścicielowi jednej z amerykańskich restauracji. Brendan Ring, z uwagi na brak gości, postanowił na pewien czas zawiesić swoją działalność.  Kupił tylko jedno piwo Ostatniego wieczoru przed planowanym zamknięciem w lokalu pojawił się mężczyzna, który zamówił tylko jedno piwo . Po opróżnieniu szklanki poprosił o rachunek. Na paragonie widniała kwota 7 dolarów , co w przeliczeniu wynosi ok. 26 złotych. Mężczyzna postanowił jednak zapłacić za tę usługę o wiele więcej. Napiwki w Polsce i w USA W Polsce dawanie napiwków nie jest obowiązkowe, jednak coraz częściej spotykane. Zwykle nie są to duże pieniądze. Polacy przyjęli bowiem wygodną formę zaokrąglania danej kwoty do pełnych dziesiątek . Oczywiście niekiedy, zdarzy się, że klient zostawi więcej pieniędzy, ale to należy do rzadkości. Z kolei w Stanach Zjednoczonych dawanie napiwków to tak zwany „dobrowolny obowiązek” . Zarówno dla gości, jak i pracowników restauracji jest to sprawa na tyle oczywista, że na rachunkach jest nawet specjalne miejsce na wpisanie jego ilości. Przyjmuje się, że napiwek nie powinien być niższy niż 15 proc. kwoty, za którą zjedliśmy, bądź wypiliśmy. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon Biorąc pod uwagę tę zasadę ów mężczyzna powinien dać zaledwie 1 dolar napiwku. Jednak kwota, którą wpisał na paragonie była czterocyfrowa! Z początku kelner myślał, że jest to 300 dodatkowych dolarów, więc bardzo się ucieszył. Kiedy jednak założył okulary okazało się, że nie zauważył jednego zera. Gość zostawił bowiem aż 3 tysiące dolarów napiwku, czyli ok. 11 tysięcy złotych!...