Nagrywał rozmowy polityków u „Sowy i Przyjaciół”. Teraz otwiera restaurację. Kto się odważy tam zjeść?
Pixabay
Newsy

Nagrywał rozmowy polityków u „Sowy i Przyjaciół”. Teraz otwiera restaurację. Kto się odważy tam jeść?

Wielu z was na pewno pamięta słynną „aferę taśmową” z 2014 roku. Jej bohater - menadżer Łukasz Nurzyński, który nagrywał polityków w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, właśnie ruszył z własnym biznesem. Domyślacie się już, jakim?
Anna Borkowska
czerwiec 01, 2021

W 2014 roku całą Polską wstrząsnęła tzw. afera taśmowa. Chodzi o materiały, na których nagrano kontrowersyjne rozmowy polityków. Zdarzenie miało miejsce w ekskluzywnej warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele”, w której to jeden z pracujących wówczas w lokalu kelnerów – Łukasz Nurzyński – potajemnie nagrał rozmowę polityków PO i PSL. Czy Nurzyński odpowiedział za swoje czyny? Mężczyzna uniknął więzienia tylko dlatego, że od razu poszedł na współpracę ze służbami i był objęty programem ochrony świadków. Czym się dziś zajmuje? Nie uwierzycie!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Bohater „afery taśmowej” otworzył własną restaurację

Po latach od słynnej afery taśmowej, Nurzyński znów daje o sobie przypomnieć. Mężczyzna właśnie otworzył restaurację w Krakowie.

Na początku lutego Nurzyński wystawił w internecie ogłoszenie, że poszukuje kucharzy oraz kelnerów do swojej nowej restauracji. W kwietniu w sieci ponownie pojawiła się taka oferta.

Zobacz także

Dzień dobry wszystkim! Poszukujemy ogarniętych kelnerek i kelnerów! Startujemy po świętach z ogródkiem! - napisał.

Chcemy oferować jak najświeższe produkty, a więc truskawki, szparagi, to co Polska ma najlepszego i na tym chcemy opierać nasze menu – dodał w rozmowie z TVP.

Zapytany przez dziennikarzy portalu Onet.pl o swój nowy biznes, Nurzyński odpowiedział z wyraźnym zdenerwowaniem w głosie:

A co to pana obchodzi? A jestem mordercą albo gwałcicielem, żebym miał się kryć? Do widzenia!

Wybierzecie się do lokalu Nurzyńskiego?

Źródło: Onet.pl

Czytaj też: 

Komentarze
napiwek w USA
Adobe Stock
Newsy Kupił w restauracji tylko jedno piwo. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon
Mimo że restauracja liczy sobie już 55 lat, taka sytuacja wydarzyła się w niej po raz pierwszy. Jeden z przybyłych gości postanowił napić się piwa. Wychodząc zostawił ogromny napiwek!
Weronika Kępa
listopad 26, 2020

Jak wiadomo, szalejąca na całym świecie pandemia w sposób szczególny dotknęła osoby pracujące w gastronomii. Koronawirus dał się we znaki między innymi właścicielowi jednej z amerykańskich restauracji. Brendan Ring, z uwagi na brak gości, postanowił na pewien czas zawiesić swoją działalność.  Kupił tylko jedno piwo Ostatniego wieczoru przed planowanym zamknięciem w lokalu pojawił się mężczyzna, który zamówił tylko jedno piwo . Po opróżnieniu szklanki poprosił o rachunek. Na paragonie widniała kwota 7 dolarów , co w przeliczeniu wynosi ok. 26 złotych. Mężczyzna postanowił jednak zapłacić za tę usługę o wiele więcej. Napiwki w Polsce i w USA W Polsce dawanie napiwków nie jest obowiązkowe, jednak coraz częściej spotykane. Zwykle nie są to duże pieniądze. Polacy przyjęli bowiem wygodną formę zaokrąglania danej kwoty do pełnych dziesiątek . Oczywiście niekiedy, zdarzy się, że klient zostawi więcej pieniędzy, ale to należy do rzadkości. Z kolei w Stanach Zjednoczonych dawanie napiwków to tak zwany „dobrowolny obowiązek” . Zarówno dla gości, jak i pracowników restauracji jest to sprawa na tyle oczywista, że na rachunkach jest nawet specjalne miejsce na wpisanie jego ilości. Przyjmuje się, że napiwek nie powinien być niższy niż 15 proc. kwoty, za którą zjedliśmy, bądź wypiliśmy. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon Biorąc pod uwagę tę zasadę ów mężczyzna powinien dać zaledwie 1 dolar napiwku. Jednak kwota, którą wpisał na paragonie była czterocyfrowa! Z początku kelner myślał, że jest to 300 dodatkowych dolarów, więc bardzo się ucieszył. Kiedy jednak założył okulary okazało się, że nie zauważył jednego zera. Gość zostawił bowiem aż 3 tysiące dolarów napiwku, czyli ok. 11 tysięcy złotych!...

Przeczytaj
gessler
ONS
Newsy Magda Gessler rozdaje zupę za złotówkę. Trzeba jednak spełnić pewien warunek
Sławna restauratorka wymyśliła świetną akcję dobroczynną, którą zorganizowała w swojej warszawskiej restauracji. Wystarczy spełnić jeden warunek, by móc skorzystać z oferty.
Katarzyna Wyborska
grudzień 06, 2020

Sławna restauratorka Magda Gessler znana jest z ostrego języka – w prowadzonym przez siebie programie „Kuchenne rewolucje” nie szczędzi uczestnikom słów krytyki. Jednak tak surowa Magda jest tylko na ekranie, ponieważ kolejny raz pokazała, że tak naprawdę ma bardzo dobre serce – szczególnie dla potrzebujących. Pomoc w czasach pandemii Przez koronawirusa wiele osób znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Ludzie tracą pracę i środki na życie. Dotknięte pandemią zostały także starsze osoby, które jeszcze przed wybuchem choroby, żyły bardzo skromnie. Wyższe rachunki za prąd, jedzenie i leki odbiły się mocno na ich i tak skromnych finansach. Restauratorka Magda Gessler postanowiła wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku najbardziej potrzebujących i zorganizowała dobroczynną akcję! Ciepły posiłek na święta Kościoły oraz organizacje dobroczynne co roku rozdają żywność i posiłki najuboższym. Ponieważ przez pandemię bardzo przybyło osób potrzebujących, wolontariaty nie są w stanie wszystkim pomóc. Dlatego szczególnie doceniany jest gest Magdy Gessler, która ogłosiła, że w jej restauracji „U Fukiera” w Warszawie będzie można codziennie, od poniedziałku do piątku, kupić ciepłą zupę za złotówkę. Oferta skierowana jest tylko do osób po 60. roku życia.   To nie pierwszy raz, gdy Gessler angażuje się w społeczne akcje. Niedawno w tej samej restauracji zajęła się osobistym wydawaniem jedzenia przez okienko – ta decyzja była spowodowana zakazem goszczenia ludzi w środku restauracji.

Przeczytaj
Magda Gessler Zakopane
Wikipedia
Newsy BURZA wokół restauracji Magdy Gessler! Zbluzgali ją i zagrozili sądem!
Restauratorka Magda Gessler ma poważne kłopoty! Odmówiła poddania się karze i sprawa jest w sądzie. O co poszło?
Katarzyna Wyborska
listopad 04, 2020

Gwiazda programów „Kuchenne Rewolucje” i „Masterchef” znana jest ze swojego wybuchowego charakteru. Jednak tym razem to ona padła ofiarą krytyki i niezadowolenia! Kogo tak rozsierdziła? Przedsiębiorcza restauratorka od wielu lat ratuje bistra, bary i restauracje Polaków. Wydawałoby się więc, że skoro ma tak ogromne doświadczenie, to jej własne przedsięwzięcia powinny działać bez zarzutu. Dlatego tak ogromnym zdziwieniem jest najnowsza informacja o tym, że restauracji Magdy Gessler grozi… zamknięcie. Jak to możliwe? Restauracja Gessler do rozbiórki? Jak donosi "Gazeta Krakowska", Magda Gessler naraziła się urzędnikom z Bukowiny Tatrzańskiej. W tej malowniczej, górskiej miejscowości działa restauracja gwiazdy TVN pod nazwą „Schronisko Smaków”. Lokal bardzo dobrze prosperuje, o czym świadczy niedawna rozbudowa budynku oraz otwarcie w nim sklepu ze specjałami restauracji. Jak się jednak okazało, rozbudowa oraz postawienie Spiżarni Schroniska Smaków Magdy Gessler są nielegalne! Nadzór budowlany domaga się wyjaśnień Według "Gazety Krakowskiej", Starostwo Powiatowe w Zakopanem zwróciło uwagę na fakt, że zarówno rozbudowa restauracji jak i postawienie nowego budynku w którym znajduje się sklep nie zostały zgłoszone. Starostwo nie dostało żadnego wniosku o pozwolenie na budowę ani rozbudowę. To oznacza, że przeprowadzone zostały one nielegalnie. Magdzie Gessler grozi rozbiórka nowego budynku oraz zapłata grzywny! Restauratorka jednak odwołała się od tej decyzji i sprawa trafiła do sądu. Źródło: pudelek.pl

Przeczytaj
Magda Gessler restauracje
ons
Newsy Magda Gessler po raz pierwszy zrobiła to na wizji. Fani oszaleli, gdy to zobaczyli
Gwiazda Kuchennych Rewolucji nie boi się stosować nietypowych rozwiązań! A do tego wszystko pokazała swoim fanom.
Katarzyna Wyborska
grudzień 16, 2020

Gwiazda programu „Kuchenne Rewolucje” i „MasterChef” i słynna restauratorka Magda Gessler znana jest w szokowania swoich widzów. Wszyscy wiemy, że nie boi się kontrowersji i nowatorskich rozwiązań! Zobaczcie, co ostatnio pokazała swoim fanom.   Pandemia koronawirusa całkowicie zawładnęła naszym życiem i wymusza na nas zmiany w każdym jego aspekcie. Dotyczy to także znanych i lubianych – Magda Gessler poza występowaniem w telewizji na co dzień jest bizneswoman, która zarządza swoimi restauracjami. Przez pandemię musiała je zamknąć, co utrudniło mocno wiele spraw. Niedawno miał miejsce konkurs, w którym główną nagrodą była kolacja z samą Magdą Gessler w jednym z jej lokali w Warszawie – w restauracji „U Fukiera”. Niestety, przez obostrzenia jest ona teraz zamknięta i gwiazda musiała wziąć sprawy w swoje ręce. W końcu nie mogła pozwolić na to, by zwycięzca stracił swoją nagrodę i się rozczarował!   Dlatego Magda Gessler uznała, że w takiej sytuacji zje kolację ze zwycięzcą konkursu… w swoim własnym domu! Co więcej, wszystko pokazała swoim fanom na żywo – przed kolacją zrobiła „live” na swoim profilu na Instagramie, czyli spotkanie na żywo z obserwującymi. Tam rozmawiała z nimi o swoich upodobaniach kulinarnych, o tym jak przygotowuje się do Świąt oraz oczywiście opowiadała o kolacji, która miała się za chwilę zacząć. Magda zdradziła, kto pomógł jej w gotowaniu i pochwaliła się, że sama przygotowała deser. Później pokazała swoim fanom zakryty do kolacji stół, a relację na żywo zakończyła siadając do stołu ze swoimi gośćmi.   Też chcielibyście zjeść kolację z Magdą Gessler?         Wyświetl ten post na Instagramie....

Przeczytaj