otwarcie restauracji 2021
Pixabay
Newsy

Kiedy nastąpi otwarcie restauracji? Szok, poczekacie na to aż do końca...

Czy restauratorzy będą mogli niebawem wznowić działalność? Niestety, niewiele na to wskazuje.

Większość Polaków 2020 rok żegnała z westchnieniem ulgi, z nadzieją wkraczając w nowy, 2021 rok. W końcu pandemia koronawirusa nie może trwać wiecznie i każdy tylko czeka, aż będzie można wrócić do dawnego życia. Najbardziej niecierpliwi są przedsiębiorcy i trudno im się dziwić – przez nałożone przez rząd obostrzenia zakazujące działalności większości branż, nastroje są naprawdę kiepskie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zamknięte restauracje w 2021

Mogłoby się wydawać, że restauracje jakoś sobie radzą. Dowożą przecież zamówienia na wynos, więc interes się kręci. Ale czy na pewno? Najgorzej jest w lokalach, które przed pandemią rzadko dowoziły zamówienia albo w ogóle nie oferowały nawet takiej usługi, ponieważ żyły z klientów stołujących się na miejscu. Mowa tutaj zwłaszcza o restauracjach w centrach miast oraz lokalach w miejscowościach turystycznych. Mimo możliwości dostarczania jedzenia na wynos, restauracje są zmuszane redukować zatrudnienie albo w ogóle są zamykane z powodu braku wystarczających dochodów. Nie dziwi więc, że ta branża z utęsknieniem czekała na koniec lockdownu, który miał mieć miejsce 17 stycznia. Niestety, rząd nie ma dla nich dobrej wiadomości.

Przedłużona kwarantanna

Minister zdrowia Adam Niedzielski kilka dni temu poinformował, że obowiązujący od 28 grudnia do 17 styczna lockdown zostaje przedłużony o dwa tygodnie i potrwa do 31 stycznia. Właściciele i pracownicy lokali gastronomicznych są załamani. Liczyli na to, że już niebawem będą mogli otworzyć restauracje i obsługiwać klientów. Co więcej, nieoficjalnie się mówi, że restauracje będą musiały być zamknięte aż do końca marca!

Bunt przedsiębiorców

Ponieważ sytuacja dotycząca obostrzeń i zakazów działalności jest wciąż niejasna, a do tego przedsiębiorcy o decyzjach rządu dowiadują się z dnia na dzień, postanowili się zbuntować i otwierać swoje lokale pomimo obowiązujących zakazów. Właściciel restauracji Qlturalni Qlinarni Q&Q Maciej Adamski poinformował na swoim profilu na Facebooku, że otwiera lokal i zaprasza całe miasto. Zresztą nie jest jedyny – do protestu dołącza coraz więcej przedsiębiorców, w tym głównie właścicieli restauracji.

 

Dłużej czekać nie będziemy. Rozmawiałem dzisiaj z właścicielami wielu Restauracji w Legionowie, każdy z nas ma dosyć...

Opublikowany przez Macieja Adamskiego Poniedziałek, 11 stycznia 2021
które restauracje są otwarte
AdobeStock
Newsy
W Polsce otwarto już... nawet 20 tysięcy restauracji? Wiceminister rozwoju Olga Semeniuk nie przebierała w słowach
Mimo obowiązujących obostrzeń, aż 20 tysięcy restauracji normalnie działa. Przedstawicielka rządu zabrała głos.

Zapowiedziany pod koniec grudnia lockdown miał potrwać do 17 stycznia. Zakładał on całkowity zakaz działalności, w tym galerii handlowych i restauracji. Z jednym tylko wyjątkiem – restauracje mogą realizować zamówienia wydawane na wynos. Jednak takie rozwiązanie nie ratuje wielu lokali. Restauratorzy czekali na zniesienie obostrzeń, jednak lockdown postanowiono przedłużyć co najmniej do 31 stycznia i brakuje jasnych informacji co do tego, kiedy restauracje będą mogły znów się otworzyć. Mówi się nawet o przełomie marca i kwietnia, ale przedsiębiorcy nie mogą aż tyle czekać. Bunt restauratorów Właściciele restauracji zaczęli się więc buntować. Na pewno zachęciły ich do tego kolejne wyroki sądów w sprawie otwartych w trakcie lockdownu działalności. Uznano, że zakaz działalności wydany rozporządzeniem, nie jest ważny w świetle prawa i lokale mogą normalnie funkcjonować. Dlatego coraz więcej restauracji się otwiera. Restauratorzy mówią wprost – albo zapłacą karę od Sanepidu i będą pracować, albo zbankrutują siedząc z założonymi rękami. W dodatku mówi się, że w mniejszych miejscowościach służby sanitarne nie wydają tak chętnie mandatów. Niepewność rządu Zdaje się, że rządzący nie wiedzą, jak zachować się w tej sytuacji. Nie potępiają głośno działań niepokornych przedsiębiorców, ponieważ w rządzie mówi się o tym, że większość Polaków (nawet zwolennicy partii rządzącej) nie popiera tak długiego lockdownu. Politycy niechętnie komentują bunt restauratorów. Ostatnio mówiło się o 80 otwartych restauracjach, podczas gdy w rzeczywistości w całym kraju może być otwartych aż 20 tysięcy lokali!   W końcu głos zabrała wiceminister rozwoju Olga Semeniuk. Zapowiedziała pomoc dla przedsiębiorców, którzy w akcie desperacji...

Surowe obostrzenia dla gastronomii
Adobe Stock
Newsy
Restauratorzy otwierają lokale z jedzeniem mimo obostrzeń. Magda Gessler ostro skrytykowała działania rządu
Branża gastronomiczna ma już naprawdę dosyć obowiązujących obostrzeń. Głos w tej sprawie zabrała także Magda Gessler!

Przez trwającą pandemię koronawirusa restauratorzy naprawdę nie mają lekko. Od marca 2020 roku bardzo utrudniono im działalność. Na początku pandemii wszystkie lokale musiały być zamknięte i dostępna była tylko opcja dowożenia zamówień na wynos. Ludzie byli jednak bardzo ostrożni i woleli nie zamawiać jedzenia w lokalach. Sytuacja mocno poprawiła się latem, gdy praktycznie zniesiono większość obostrzeń. Niestety, jesienią powróciły ograniczenia i teraz restauratorzy ratują się zamówieniami na wynos, ponieważ jedzenie w lokalach jest zakazane. Bunt restauratorów Rozpoczęty 28 grudnia 2020 roku lockdown miał potrwać do 17 stycznia 2021. Jednak rząd postanowił przedłużyć ten czas do końca stycznia. Nie udzielił też jasnej informacji co do tego, kiedy różne branże będą mogły wznowić działalność. Nieoficjalnie mówi się o tym, że obowiązujące obecnie zakazy potrwają aż do kwietnia! Trudno się więc dziwić, że restauratorzy mówią „dość!” i coraz więcej lokali ogłasza, że otwierają się dla klientów pomimo obostrzeń. Sytuacja jest bardzo trudna i wielu przedsiębiorców ma wybór – albo zbankrutują z powodu braku dochodów, albo zaczną obsługiwać klientów licząc się z możliwymi mandatami. Wiele jednak wskazuje na to, że nikt ukarany nie będzie – kierowane do sądów kary za nieprzestrzeganie obostrzeń są anulowane ze względu na niezgodność z przepisami. Rząd bowiem może zakazać działalności tylko wtedy, gdy w kraju obowiązuje stan wyjątkowy, a ten w Polsce nie został wprowadzony. W tej sprawie głos zabrała sama Magda Gessler, jedna z najbardziej rozpoznawalnych restauratorek w Polsce. Gwiazda została zapytana o to, co sądzi na temat restauracji otwieranych pomimo obostrzeń. Gessler przyznała, że doskonale rozumie zdesperowanych przedsiębiorców,...

otwarte restauracje 2021
ONS, AdobeStock
Newsy
Ewa Wachowicz powiedziała, co sądzi na temat otwartych restauracji. Jej słowa wywołały burzę w sieci
Zdesperowani restauratorzy zaczynają otwierać swoje lokale. Co sądzi na ten temat Ewa Wachowicz, która sama zarządza restauracją? Celebrytka nie przebierała w słowach.

Stwierdzenie, że pandemia koronawirusa dała restauratorom mocno w kość, jest ogromnym niedopowiedzeniem. Od pół roku obowiązuje praktyczny zakaz działalności lokali gastronomicznych, co dla większości restauratorów oznacza mocne zaciskanie pasa albo bankructwo. Niektórzy pomimo wydanych przez rząd rozporządzeń, otwierają swoje lokale. Co na ten temat sądzi jeden z polskich autorytetów kulinarnych - Ewa Wachowicz? Jej opinia wywołała różne reakcje. Problemy restauratorów Na mocy wydanych przez rząd rozporządzeń, restauratorzy mają zakaz prowadzenia swoich działalności. Nie mogą przyjmować gości w lokalu i dozwolona jest jedynie sprzedaż jedzenia na wynos oraz dostawy. Niestety, nie wszystkie restauracje mogą sobie pozwolić. Niektóre do czasu pandemii, praktycznie nie organizowały sprzedaży na wynos. Inne w internecie są zupełnie niewidoczne, ponieważ dotychczas doskonale prosperowały dzięki temu, że znajdują się w centralnych punktach miasta i goście przychodzą do nich z ulicy. Dotyczy to chociażby restauracji usytuowanych na starówkach albo w miejscowościach turystycznych. W dodatku, popularna forma dowozu, oferowana przez dostawców zatrudnianych przez niezależne od restauracji firmy, stanowi dodatkowy koszt dla restauratorów, którzy muszą płacić duże prowizje firmom dostarczającym zamówienia. Wszystko to sprawia, że niektórzy właściciele restauracji decydują się otworzyć swoje lokale. Dzieje się tak coraz częściej, ponieważ sądy umarzają sprawy wytaczane restauratorom przez Sanepid. Sędziowie opierają się na tym, że zakaz działalności restauracji jest niezgodny z obowiązującymi przepisami – zamknięcie lokali jest możliwe tylko przy wprowadzeniu stanu wyjątkowego, który w Polsce obecnie nie obowiązuje. Ewa Wachowicz o restauracjach Lekkie kontrowersje...

byczy burger toruń
AdobeStock
Newsy
Burgerownia w Toruniu zszokowała przechodniów wywieszką. Ludzie są zniesmaczeni. Słusznie?
Właściciel tej restauracji powiedział „dość” i wywiesił na drzwiach lokalu kontrowersyjny plakat. Ma rację?

Wielu ludziom przez pandemię koronawirusa, puszczają już nerwy. Najbardziej zdenerwowani są właściciele restauracji i trudno im się dziwić – rząd wciąż nie dał jasnej informacji co do tego, kiedy lokale będą mogły wznowić działalność. Teraz restauracje mogą realizować tylko zamówienia na wynos, co niestety nie sprawdza się w przypadku tych, które nigdy nie sprzedawały jedzenia z dostawą. Mowa głównie o eleganckich lokalach zlokalizowanych na starówkach większych miast. Z tego powodu, część przedsiębiorców ignoruje obostrzenia i otwiera swoje restauracje. Natychmiast są wówczas odwiedzani przez Sanepid i policję, którzy nakazują zamknąć lokal i nakładają mandaty (które później anulowane są w sądzie, ponieważ nie można w Polsce zakazać prowadzenia działalności gospodarczej, jeśli nie ma stanu wyjątkowego). Właściciele lokalu "Byczy Burger" w Toruniu, powiedzieli „dość!” i wywiesili dość kontrowersyjny plakat na drzwiach. Tych panów nie obsługujemy Jakiś czas temu na profilu restauracji "Byczy Burger" na Facebooku, pojawiło się zdjęcie plakatu, który wisi na drzwiach restauracji. Napis na nim brzmi: W tym lokalu nie obsługujemy funkcjonariuszy policji i ich rodzin! A poniżej dopisano: W podziękowaniu za: Bicie i gazowanie ludzi Nękanie przedsiębiorców Kultywowanie tradycji ZOMO Plakat wywołał skrajne reakcje. Część ludzi popiera taką formę protestu, a inni są nią zniesmaczeni i krytykują restaurację. Stanowisko właścicieli restauracji Załoga "Byczego Burgera" oświadczyła, że nie ma zamiaru ściągać plakatu, ponieważ w ten sposób wyrażają swój sprzeciw wobec działań policji. Pod zdjęciem plakatu na swoim profilu na Facebooku napisali: Dla jasności:...