Ziemniaki
Adobe Stock
Newsy

Musisz obrać kilka kilogramów ziemniaków? W ten prosty sposób zrobisz to w błyskawicznym tempie

Obieranie ziemniaków to bardzo żmudna praca. Wiedzą o tym doświadczone gospodynie domowe. Zwłaszcza te z całą armią domowników do wykarmienia. Jak łatwo sobie z tym poradzić?

Nieprzypadkowo używamy słowa „armia” we wstępie do tego artykułu.
Panowie, którzy odbyli obowiązkową do niedawna służbę w wojsku, na pewno wiedzą już, o co chodzi.

Co takiego? Chodzi tu oczywiście o obieranie kartofli dla kolegów z jednostki.
Służba na kuchni nie należała wcale do ulubionych zajęć żołnierzy. I nie ma w tym nic dziwnego – nikt z nas nie lubi przecież ślęczeć w nieskończoność z nożem w jednej ręce, a z bulwą ziemniaczaną w drugiej.

Jako się rzekło, niektóre panie domu mają podobne przeżycia nie w jednostce wojskowej, a po prostu w swojej kuchni.
Mąż zaraz wraca z pracy, dzieci przebierają nogami czekając na obiad, a ziemniaki same się nie obiorą…

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ekspresowe obieranie

Mamy na to sposoby. Jednym z nich jest kupno specjalnej obieraczki albo specjalnej maszynki do obierania. Ale zaraz, zaraz. Po co na darmo wydawać pieniądze?

Jest jeszcze łatwiejszy sposób. Aż dziw bierze, że tak rzadko go stosujemy. O co chodzi? Gotujmy ziemniaki w mundurkach!

Spokojnie, nie będziemy musieli zmieniać naszych żywieniowych przyzwyczajeń. Tak ugotowane ziemniaki niezmiernie łatwo później obrać, a później utłuc na puree.

Wystarczy delikatnie zaczepić skórkę nożem, a zejdzie z naszego kartofla praktycznie sama. Nic prostszego.

Mało tego. Kolejną wielką zaletą tego sposobu jest to, że ziemniaki najwięcej wartości odżywczych mają pod samą skórką. Powiedzmy sobie to wprost –  gotowanie ich w mundurkach to doskonały pomysł.

Jeżeli obierajmy je dość grubo przed ugotowaniem, pozbawiamy kartofle wielu cennych minerałów. Przykład? Jeden średniej wielkości młody ziemniak zawiera ok. 15 mg witaminy C. Dla porównania CAŁA cytryna zawiera z kolei 50 mg tej witaminy.

Zmęczona kobieta w kuchni
Adobe Stock
Newsy
Przestańcie to robić w kuchni jak najszybciej - marnujecie tylko czas
Pichcenie smacznych obiadów i deserów to wspaniała pasja. Czasem zdarza się jednak, że spędzamy w kuchni za wiele czasu. I to niekonieczne na przyjemnych czynnościach.

Uporządkowanie pracy w kuchni, skrócenie czasu pewnych kulinarnych zabiegów, czy po prostu unikanie zbędnych robót – warto wziąć sobie to wszystko do serca i czerpać pełnię przyjemności z gotowanie. Jak ukrócić kuchenne męki? Najbardziej znienawidzonym zadaniem w każdej kuchni jest zapewne zmywanie naczyń. Nic w tym dziwnego, że żony często zlecają tę „brudną robotę” swoim mężom… Pierwszym krokiem, by ulżyć nieco cierpienia swojemu współmałżonkowi albo także i sobie samemu, jest rozsądne gospodarowanie sztućcami i naczyniami podczas przygotowywania posiłków. Do mieszania zupy wystarczy tylko jedna łyżka. Podobnie będzie z nożem czy deską do krojenia, które spokojnie można użyć przecież do różnych warzyw. Warto także zmywać szczególnie mocno zabrudzone naczynia od razu, póki zanieczyszczenia łatwo mogą odejść z powierzchni garnka czy talerza. Pozostawianie w zlewie sterty naczyń „do namoknięcia” tylko utrudni wam później zadanie. Rodzinny kompromis Często panie domu rozpieszczają członków swoich rodzin. Głowa domu woli bigos, dzieci przepadają za pierogami, a babcia czy dziadek preferuje galaretę. Dość! Musicie podejmować czasem trudne decyzje i gotować jedno danie dla całej rodziny – nie odkryjecie w ten sposób Ameryki, ale tylko w ten sposób uda wam się zaoszczędzić olbrzymią ilość czasu pracy. Jeżeli już domownicy uparli się na kilka dań, warto strategicznie wybrać np. upieczenie kilku dań podczas jednego włączenia piekarnika. Zaoszczędzicie nie tylko czas na rozgrzanie pieca, ale też sporo energii. Powiedzenie o dwóch pieczeniach na jednym ogniu nie wzięło się znikąd! Przygotowanie produktów Zdarza się, że marnujecie czas także w czasie zwykłego gotowania....

jak zrobić puree
Pixabay
Newsy
Dzięki tym składnikom, który każdy ma w lodówce, tłuczone ziemniaki to będzie niebo w gębie
Jak zrobić ziemniaki, które będą puszyste, kremowe i smaczne? My znamy odpowiedź!

Ziemniaki to nieodłączny element polskiej kuchni. Wyobrażacie sobie niedzielny obiad bez tłuczonych kartofli? My też nie! Dziś mamy dla was ciekawe sposoby na doprawienie ziemniaków tak, by wyszły niezwykle smaczne i aksamitne. A może i wy macie swoje własne sekrety na przyrządzenie idealnych ziemniaków? Polski ziemniak Może nie wszyscy wiedzą, ale ziemniaki królują w naszych kuchniach od bardzo niedawna! To warzywo przypłynęło do nas wraz z innymi zdobyczami Nowego Świata kilkaset lat temu, na statkach pierwszych zdobywców Ameryki. Sycące i łatwe w uprawie ziemniaki szybko podbiły Europę, która do tego czasu żywiła się głównie kaszą i zbożami. Wcześniej podstawą polskiej kuchni była właśnie kasza z różnymi dodatkami – najczęściej z warzywami, ponieważ mięso było rarytasem zarezerwowanym dla zamożnych i lepiej urodzonych. Pruski król Fryderyk II Wielki do dziś jest nazywany „królem ziemniakiem”, ponieważ za jego rządów kartofle rosły dosłownie wszędzie – nawet przed królewskim pałacem! Jego celem było rozpowszechnienie uprawy tego warzywa, co niewątpliwie mu się udało. Do dziś na jego grobie w Poczdamie układane są ziemniaczane bulwy. Sposoby na ziemniaki Metod przyrządzania kartofli jest bardzo dużo. Najczęściej spożywane są w formie dodatku do dania głównego i zwykle przygotowuje się je na poniższe sposoby: Tłuczone ziemniaki z masłem, czyli puree, Krojone na ćwiartki ziemniaki gotowane w osolonej wodzie, Ziemniaki w mundurkach, czyli nieobrane i gotowane w całości, Pieczone ziemniaki w piekarniku. Można piec surowe ziemniaki i wtedy będą bardziej suche lub wcześniej je ugotować, pokroić w plastry i upiec z dodatkiem oliwy, Smażone na patelni plastry ziemniaków (zwane talarkami), Domowe chipsy – surowe ziemniaki należy...

Mity kulinarne
skumer/Adobe Stock
Triki kulinarne
6 największych mitów kulinarnych, w które nadal wierzy większość z nas
Z kuchnią tak samo jak z normalnym życiem. I tu, i tam panują pewne zasady, przyzwyczajenia i prawdy. To samo z przesądami – czas obalić kilka kuchennych mitów.

Gotowania często uczymy się od starszych od siebie. Zwykle nasze mamy i babcie przekazują nam całą masę ciekawych przepisów, wskazówek i sztuczek. Wraz z nimi do naszych głów trafiają także jednak niekiedy zwykłe, kulinarne mity. Kulinarni pogromcy mitów Nadszedł czas, by rozwikłać kilka kulinarnych zagadek i oddzielić prawdę od fałszu. Za chwilę przeczytacie tych kilka kuchennych stereotypów, które dotąd uznawaliście za podstawowe kuchenne zasady! Solona woda gotuje się szybciej. Nic z tych rzeczy. Co prawda dodanie soli do wody podwyższy temperaturę jej wrzenia, ale taki zabieg jedynie wydłuży gotowanie. Jedyne co osiągniemy tym zabiegiem, to woda gorętsza o kilka stopni… Gotowanie niszczy wartości odżywcze warzyw. Nieprawda. Większość warzyw nie traci witamin podczas obróbki cieplnej. Jedynie gotowanie warzyw bogatych w witaminy rozpuszczalne w wodzie (np. C i B) sprawia, że mała ich część pozostanie w gotowanej wodzie. Słonina jest niezdrowa . Będziecie w ciężkim szoku. Ten wieprzowy przysmak ma w sobie mniej cholesterolu i tłuszczów nasyconych niż masło. Nie bójcie się też używać w swoich kuchniach smalcu! Marynaty zmiękczają mięso. Nie do końca… Często marynujemy twarde mięso (np. wołowina) w nadziei, że po ugotowaniu nieco zmięknie. Kwas (z octu lub z cytryny) rzeczywiście wpływa na strukturę białek mięsa. Jest to jednak działanie wyłącznie powierzchowne. Właściwym powodem dla którego rzeczywiście marynujemy mięso, jest próba wpłynięcia na zachowanie wilgotności w mięsie. Alkohol wyparowuje podczas gotowania. Powszechnie uważa się, że jeżeli dodamy do naszego dania nieco wina, alkohol za chwilę się ulotni i zostanie sam smak. Nie tak prędko! W większości przypadków potrzeba do...

Warzywa
Natalia Breen/Adobe Stock
Triki kulinarne
Wiele osób przechowuje te warzywa razem. Skutki mogą być opłakane!
Co kraj, to obyczaj. Tak samo jest z domami i kuchniami – różnie przechowujemy nasze warzywa. Jakiego błędu nie popełniać?

Jako się rzekło – różne są metody przechowywania warzyw i owoców w kuchni. Jedni mają do tego specjalne spiżarnie, drudzy, szczególnie na wsiach, wykorzystują do przechowywania żywności piwnice albo starodawne ziemianki. Problemy w tym zakresie często mają z kolei mieszczuchy, szczególnie ci nieco mniej doświadczeni… Gdzie by to wszystko upchnąć? Jedni trzymają zakupione warzywa w lodówce, inni chowają je w szafkach kuchennych albo trzymają w skrzynkach, torbach czy pudełkach pochowanych zwykle gdzieś między stołem a drzwiami. Metody bywają przeróżne i nie podejmiemy się w tym miejscu ich oceny. Zamiast tego zdradzimy wam jedną ciekawostkę, o której z pewnością niewielu wcześniej słyszało. O co chodzi? Okazuje się, że ziemniaki i cebula nie należą do najlepszych przyjaciół. Zapytacie, zresztą bardzo słusznie: jak to? Przecież nie ma nic lepszego niż kartoflane puree z podsmażoną cebulką, podane do świeżego kapuśniaku. Otóż chodzi nam o coś zupełnie innego… Jak Paweł i Gaweł Ziemniaki po prostu nie znoszą dobrze przechowywania razem z cebulą. I na odwrót. Ta dziwna przypadłość tych warzyw wiążę się z substancją o nazwie gaz etylenowy. Ten związek wydziela do atmosfery cebula. Z kolei surowe ziemniaki źle znoszą jego obecność i łatwo psują się w towarzystwie powietrza z domieszką takiego gazu. Cebuli źle robi także wilgotność ziemniaka znajdującego się w jej sąsiedztwie. Wnioski są więc proste. Składujcie ziemniaki i cebulę tam, gdzie chcecie, ale oddzielnie! Ten prosty trik pozwoli wam uniknąć ich szybszego zepsucia. Źródło: reluctantgourmet.com