Ziemniaki
Adobe Stock
Newsy

Musisz obrać kilka kilogramów ziemniaków? W ten prosty sposób zrobisz to w błyskawicznym tempie

Obieranie ziemniaków to bardzo żmudna praca. Wiedzą o tym doświadczone gospodynie domowe. Zwłaszcza te z całą armią domowników do wykarmienia. Jak łatwo sobie z tym poradzić?
Hubert Rój
grudzień 14, 2020

Nieprzypadkowo używamy słowa „armia” we wstępie do tego artykułu.
Panowie, którzy odbyli obowiązkową do niedawna służbę w wojsku, na pewno wiedzą już, o co chodzi.

Co takiego? Chodzi tu oczywiście o obieranie kartofli dla kolegów z jednostki.
Służba na kuchni nie należała wcale do ulubionych zajęć żołnierzy. I nie ma w tym nic dziwnego – nikt z nas nie lubi przecież ślęczeć w nieskończoność z nożem w jednej ręce, a z bulwą ziemniaczaną w drugiej.

Jako się rzekło, niektóre panie domu mają podobne przeżycia nie w jednostce wojskowej, a po prostu w swojej kuchni.
Mąż zaraz wraca z pracy, dzieci przebierają nogami czekając na obiad, a ziemniaki same się nie obiorą…

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Ekspresowe obieranie

Mamy na to sposoby. Jednym z nich jest kupno specjalnej obieraczki albo specjalnej maszynki do obierania. Ale zaraz, zaraz. Po co na darmo wydawać pieniądze?

Jest jeszcze łatwiejszy sposób. Aż dziw bierze, że tak rzadko go stosujemy. O co chodzi? Gotujmy ziemniaki w mundurkach!

Spokojnie, nie będziemy musieli zmieniać naszych żywieniowych przyzwyczajeń. Tak ugotowane ziemniaki niezmiernie łatwo później obrać, a później utłuc na puree.

Wystarczy delikatnie zaczepić skórkę nożem, a zejdzie z naszego kartofla praktycznie sama. Nic prostszego.

Mało tego. Kolejną wielką zaletą tego sposobu jest to, że ziemniaki najwięcej wartości odżywczych mają pod samą skórką. Powiedzmy sobie to wprost –  gotowanie ich w mundurkach to doskonały pomysł.

Jeżeli obierajmy je dość grubo przed ugotowaniem, pozbawiamy kartofle wielu cennych minerałów. Przykład? Jeden średniej wielkości młody ziemniak zawiera ok. 15 mg witaminy C. Dla porównania CAŁA cytryna zawiera z kolei 50 mg tej witaminy.

Komentarze
Ziemniaki gotujące się
Adobe Stock
Newsy Trujący składnik w niedogotowanych ziemniakach. Skutki mogą być katastrofalne
Każda doświadczona gospodyni śmiało powie, że na gotowaniu ziemniaków zjadła zęby. Co, jeśli młodszym adeptom sztuki kulinariów zdarzy się błąd?
Hubert Rój
grudzień 11, 2020

W teorii gotowanie ziemniaka jest proste jak drut. To przecież elementarz sztuki przygotowywania potraw. Staramy się cienko obrać kartofle, tak by ocalić choć trochę cennych wartości odżywczych spod ich skórki. Oczywiście najzdrowsze będą gotowane w mundurkach. Wkładamy ziemniaki bardzo ostrożnie do gotującej się już wody. Solimy albo pod koniec gotowania, albo najlepiej już po ugotowaniu ziemniaków. Uwaga na solaninę Gdzie można się więc wyłożyć? Właśnie zmierzamy do tego momentu. Mianowicie chodzi nam o długość gotowania kartofli. Początkujący, a także ci, którzy się mocno spieszą, mogą czasem nie dogotować bulw wystarczająco długo. Być może taki kartofel przejdzie nam przez gardło, ale skutki jedzenia takiego obiadu mogą być niewesołe. Dlaczego? Wszyscy wiemy o tym, że jedzenie surowych ziemniaków jest groźne. Taka „degustacja” może wywołać gorączkę, ból brzucha i niestrawność. Także te już nieco podgotowane zawierają w sobie niebezpieczną solaninę. To właśnie ta substancja odpowiada za niechciane kłopoty zdrowotne. Toksyczna substancja występuje w większych ilościach także w bulwach, które zaczynają już kiełkować. „Kiedy obiad”? Jedyną opcją, by uniknąć tego problemu jest dokładne ugotowanie ziemniaków. Przy tym działaniu musimy uważać, by jednocześnie nie rozgotować materiału na puree. Takie kartofle będą może bezpieczne, ale za to okropne w smaku! Łatwym sposobem na przyspieszenie gotowania ziemniaków jest po prostu pokrojenie ich w drobną kostkę. Taką metodę warto stosować zwłaszcza przy przygotowywaniu puree. Kiedy więc zniecierpliwione dzieciaki znowu zapytają was  „kiedy będzie obiad?”, po raz kolejny uczciwie i z pełnym przekonaniem będziecie mogli odpowiedzieć im: „aż się ziemniaki...

Przeczytaj
krokiety z ziemniaków przepis
Pixabay
Newsy Zostały wam ziemniaki po obiedzie? Nie wyrzucajcie ich. Zrobicie z nich wyśmienite danie 
Wbrew pozorom, ziemniaki pozostałe z obiadu nadają się nie tylko do wyrzucenia. Okazuje się bowiem, że można z nich przyrządzić naprawdę wyśmienite danie! Te krokiety ziemniaczane z serem zachwycą każdego smakosza.
Weronika Kępa
grudzień 10, 2020

Nie od dziś wiadomo, że tłuczone ziemniaki czy też puree na drugi dzień nigdy nie smakują tak samo dobrze. Stąd wiele gospodyń wyrzuca je do kosza. To duży błąd! Nawet jeśli wyschły idealnie sprawdzą się jako główny składnik krokietów ziemniaczanych. Wypływający z ich wnętrza ser skradnie serca całej twojej rodziny! Przepis na krokiety ziemniaczane Będziesz potrzebować 750 gramów tłuczonych ziemniaków (najlepiej z poprzedniego obiadu) lub puree 4 średnie jajka 250 gramów bułki tartej 50 gramów mąki pszennej 200 gramów żółtego sera w kawałku (może być np. gouda) 30 gramów tartego parmezanu Świeża natka pietruszki Olej do smażenia Przyprawy: sól, pieprz Przygotowanie  W dużej misce umieść wystudzone tłuczone ziemniaki lub puree, starty parmezan, 1 jajko, 50 gramów mąki pszennej, sól i pieprz. Całość dokładnie wymieszaj. Jeśli masa jest zbyt klejąca dodaj więcej mąki i umieść ją na 30 minut w lodówce. Z gotowej masy ziemniaczanej uformuj średniej wielkości kulki i ułóż je na desce do krojenia, krajalnicy lub blacie kuchennym. Powinno ich wyjść ok. 18. W każdej z przygotowanych kulek umieść jedną niewielką kostkę sera żółtego. Całość dokładnie zaklej, tak by ser nie miał możliwości wypłynięcia podczas smażenia. Trzy jajka umieść w niewielkiej miseczce i rozkłóć. Mąkę pszenną i bułkę tartą wysyp na dwa osobne, płaskie talerze. Gotowe krokiety ziemniaczane obtocz w kolejności – mąka, jajko, bułka tarta. Na rozgrzanej patelni umieść 3 łyżki oleju, a następnie panierowane kulki ziemniaczane. Przysmaki smaż partiami przez ok. 2 minuty z każdej strony, aż do zarumienienia. Możesz do tego użyć również frytkownicy. Tak przygotowane krokiety...

Przeczytaj
Łupiny, obierki ziemniaczane
Wikipedia Commons
Newsy O takim wykorzystaniu skórek ziemniaka jeszcze nie słyszeliście. Super łatwy przepis, który kosztuje grosze
W dawnych polskich domach nie było mowy o marnowaniu jedzenia czy nawet jego resztek. Nasze babcie nie słyszały za to na pewno o chipsach z łupin!
Hubert Rój
grudzień 10, 2020

Wykorzystywanie resztek warzyw, owoców i innych produktów pozostałych po gotowaniu to godna pochwały postawa. Najłatwiej o to oczywiście na wsi. W nowocześniejszych gospodarstwach instaluje się także różnego rodzaju kompostowniki na odpady organiczne. Z kolei w tradycyjnych gospodarstwach, gdzie po podwórzu spacerują sobie swobodnie kury, taki produkt jak obierki po ziemniakach na pewno się nie zmarnuje. Tego typu miejsc w naszym kraju jest niestety coraz mniej. Mimo wszystko starajmy się nie marnować jedzenia, o ile to możliwe. Smaczny sposób na łupiny Utrudnione zadanie z pewnością mają panie domu mieszkające w mieście. Są na to jednak różne sposoby. Dzisiaj podpowiemy wam, jak sprytnie i smacznie można zagospodarować ziemniaczane skórki. Co ważne, to właśnie tuż pod skórkami kryje się najwięcej wartościowych mikroelementów ziemniaka. Zróbmy więc z nich ciekawą przekąskę, czyli chipsy z obierek ! Przygotowanie: Ziemniaki przed obraniem należy solidnie wyszorować i oczyścić z ziemi. Obrane łupiny zalewamy kilkami łyżkami oleju rzepakowego, dodajemy także do naszych obierek nieco soku z cytryny i soli. Mieszamy całość dokładnie. Wykładamy przygotowane ziemniaczane skórki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 stopni C przez około 10 min. Chipsy z łupin będą gotowe, gdy nabiorą złotego, lekko brązowawego koloru.

Przeczytaj