Możecie jeść makaron i chudnąć! Zawsze jedzcie go z dodatkiem tego składnika
Pixabay
Newsy

Możecie jeść makaron i chudnąć! Zawsze jedzcie go z dodatkiem tego składnika

Odchudzacie się, ale macie ochotę na makaron? Nie musi być tuczący. Róbcie go w ten sposób, a będzie wręcz dietetycznym daniem.

Wydaje wam się, że bycie na diecie musi oznaczać bardzo ścisłe ograniczenia i restrykcje? Nic bardziej mylnego. Będąc na diecie, chcąc schudnąć lub zadbać o sylwetkę można jeść dosłownie wszystko. Chodzi o umiar i zachowywanie zdrowych nawyków na co dzień. Jednym z demonizowanych produktów jest makaron. Okazuje się, że nawet makaron można jeść na diecie i nie tyć. Trzeba tylko pamiętać o jednej rzeczy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Makaron na diecie

Makaron to produkt mączny, który jest stosunkowo kaloryczny. Może być on jednak jak najbardziej składnikiem zdrowej i zbilansowanej diety, nawet takiej odchudzającej! Koniecznie musicie jeść go jednak z dodatkiem warzyw. Tłusty makaron z boczkiem, serem, w śmietanowym sosie, nie będzie was odchudzał, ale już makaron ze szpinakiem lub makaron w sosie pomidorowym jak najbardziej.

Polacy wciąż jedzą za mało warzyw. Dietetycy i lekarze załamują ręce. Minimalna ilość warzyw i owoców, którą każdy musi zjeść codziennie dla zdrowia to 400 g. To dosłownie minimum, im więcej warzyw w diecie, tym lepiej.

Makaron z dodatkiem warzyw

Zawsze dodawajcie do makaronu warzywa, nie róbcie nigdy wyjątków. Dobrymi pomysłami są na przykład:

Zobacz także
brzuch, jedzenie

Ta potrawa powoduje otłuszczenie brzucha. Pod żadnym pozorem jej nie jedzcie. Tuczy na potęgę

Ziemniaki

Co zrobić, by ziemniaki nie tuczyły? Takich bezwzględnie unikaj

Jak zrobić niskokaloryczny makaron?

Makaron sam w sobie jest dobrym, zdrowym produktem. Mogą jeść go nawet cukrzycy i osoby z insulinoopornością. Wtedy warto jednak zadbać o to, żeby makaron nie był rozgotowany i wybierać razowy makaron lub makaron z pszenicy durum.

Inne wskazówki dotyczące przygotowywania makronu, który nie tuczy:

  • Kontrolujcie ilość dodawanego sera, to on ma zazwyczaj najwięcej kalorii
  • Jeśli przygotowujecie makaron ze śmietanką, wybierajcie śmietanę 12% tłuszczu zamiast 30%
  • Poznajcie alternatywne makarony ze strączków, które możecie dostać w Lidlu i Biedronce. Mają więcej białka i lepiej sycą.

Czytaj także:

Ten makaron gotuje się 5 minut i jest dużo zdrowszy od tradycyjnego. Kupicie go w Biedronce i Lidlu
AdobeStock
Newsy
Ten makaron gotuje się 5 minut i jest dużo zdrowszy od tradycyjnego. Kupicie go w Biedronce i Lidlu
Koniecznie musicie wypróbować! To produkt, który warto kupić i lepiej poznać.

Powszechnie wiadomo, że makaron nie jest zbyt dietetycznym produktem. Jest on dość mocno kaloryczny, zrobiony jest z białej mąki, która szybko podnosi poziom cukru we krwi. Nie nadaje się zbyt dobrze dla cukrzyków. Są sposoby na zmniejszenie kaloryczności tradycyjnego makaronu oraz jest wiele metod na poprawienie jego pożywności. Głównie opiera się to na zmianie dodatków do makaronu . Zamiast śmietany można stosować sos pomidorowy, zamiast boczku dodać niskokalorycznego kurczaka. Zdrowszy, lepszy makaron Ta porada jest jednak zupełnie inna. Prezentujemy wam makaron, którego być może nie znacie. Chodzi o makaron ze strączków. Na rynku występuje kilka rodzajów takiego makaronu: Makaron z groszku (najczęściej zielony) Makaron z soczewicy (najczęściej czerwony, ale też żółty lub czarny) Makaron z ciecierzycy Choć produkt ten brzmi dość egzotycznie, makarony z roślin strączkowych dostaniecie łatwo w większości sklepów. Są dostępne na przykład w Biedronce i Lidlu. Zalety makaronów z roślin strączkowych Makarony ze strączków są o wiele bardziej pożywne niż te ze zbóż. Zawierają też więcej białka i błonnika, który wspomaga trawienie. Oprócz tego w makaronach z roślin strączkowych znajdziecie też minerały: Żelazo Potas Wapń Makarony z roślin strączkowych biją na głowę zwykły makaron pszenny pod praktycznie każdym względem. Makaron ze strączków jest dodatkowo bardzo praktyczny. Jest gotowy praktycznie w 5 minut. Na opakowaniu możecie znaleźć nawet informacje, ze gotuje się go od 3 do 5 minut. Najlepiej gotować ten makaron trochę krócej, by pozostawał al dente. Makarony z roślin strączkowych mają też o wiele niższy Indeks Glikemiczny niż zwykle makarony z mąki zbożowej. Mogą je jeść...

Jak "odchudzić" tradycyjne polskie potrawy? Nie musicie z nich rezygnować na diecie
AdobeStock
Newsy
Jak „odchudzić" tradycyjne polskie potrawy? Nie musicie z nich rezygnować na diecie
Pierogi i schabowe na diecie? Czemu nie! Wystarczy, że przyrządzicie je nieco inaczej.

Typowe polskie potrawy, które pojawiają się na stołach w większości domów, są bardzo smaczne, choć niestety większość z nich nie nadaje się dla osób na diecie! Panierowane kotlety schabowe smażone w głębokim tłuszczu, kluski w gęstym sosie czy pierogi mają mnóstwo kalorii, a jedzone regularnie mogą się przyczynić do wzrostu wagi. Czy to oznacza, że osoby na diecie odchudzającej muszą całkowicie zrezygnować z ulubionych, polskich potraw? Niekoniecznie! Dietetyczne wersje polskich dań Przejście na dietę nie musi wcale oznaczać katowania się wymyślnymi daniami. Jeśli lubicie polskie jedzenie, to na diecie nadal możecie je jeść – ważne, by robić to z głową, a w trakcie przygotowania nieco zmienić niektóre składniki, by obniżyć kaloryczność posiłku! Sprawdźcie sami, jak możecie zmodyfikować ulubione przepisy: Kotlety schabowe – zarówno rodzaj mięsa, jak i sposób jego przygotowania sprawiają, że kotlety schabowe z ziemniakami to jedna z bardziej kalorycznych potraw w polskiej kuchni. Ale przecież schab można jeść nawet na diecie! Wystarczy, że zamiast panierki użyjecie ziół, a ziemniaki zastąpicie na przykład kalafiorem. Dobrze też jest wybierać jak najchudsze części schabu. Pierogi – składają się głównie z ciasta, a dodatek okrasy lub podsmażanie ich na oleju sprawiają, że są jeszcze bardziej tuczące! Zamiast tego, warto zrobić pierogi z ciasta drożdżowego z lekkim farszem ze szpinaku lub kapusty i grzybów, a następnie zapiec je w piekarniku. Palce lizać! Zabielane zupy – wydawałoby się, że zupy są bardzo dietetyczne i nie trzeba ich „odchudzać”. Nic bardziej mylnego! Zupy gotowane na mięsnym bulionie, z dodatkiem śmietany, sporej ilości makaronu i do tego zagęszczane mąką dostarczają organizmowi sporo kalorii. Zupa będzie bardziej...

czy makaron tuczy
AdobeStock
Newsy
Czy makaron tuczy? Nie, jeśli zrobicie tą jedną rzecz
Czy na diecie można jeść makaron? Oczywiście, ale pod jednym warunkiem!

Większość osób stosujących diety odchudzające kategorycznie wystrzega się makaronu. Uważa się bowiem powszechnie, że makarony bardzo tuczą i nie powinno się ich spożywać na diecie. Ale czy rzeczywiście jest to prawdą? Naukowcy dowiedli, że niekoniecznie! Wystarczy zrobić z makaronem jedną rzecz, by stał się mniej kaloryczny i tuczący. Dlaczego od makaronu się tyje? Makaron ma podobną ilość kalorii na 100 gram, co ryż i kasza. Dlaczego więc uważa się, że jest tuczący? Wszystkiemu winien jest sposób przygotowywania dań z makaronu oraz jego wysoki indeks glikemiczny. Najczęściej spożywa się makaron w dużych ilościach na raz, ponieważ stanowi bazę wielu dań włoskiej kuchni. Zjedzenie porcji spaghetti z tłustym, mięsnym sosem rzeczywiście może sprawić, że nabierzecie dodatkowych kilogramów! Drugi czynnik to indeks glikemiczny. Makaron składa się w większości z węglowodanów, które powodują duży skok insuliny w organizmie, a to przekłada się na szybsze odczuwanie głodu. Czyli można zjeść dużo makaronu, nie będąc wcale najedzonym! A to prowadzi do spożywania go w większych ilościach i tycia. Co zrobić, by makaron był mniej tuczący? Sposobem na to, by nawet osoby na diecie mogły bez wyrzutów sumienia jeść makaron jest jego… ostudzenie! Schłodzenie makaronu sprawia, że zawarta w nim skrobia zamienia się w skrobię oporną. Enzymy trawiennie zawarte w organizmie człowieka nie są w stanie jej przetworzyć w taki sposób, by następowały skoki glukozy. Dzięki temu po zjedzeniu zimnego makaronu będziecie zdecydowanie bardziej syci i dłużej najedzeni, więc nie sięgniecie szybko po kolejne przekąski! Czy jest to jakaś alternatywa dla miłośników makaronu? Niestety, spaghetti nie smakuje zbyt dobrze na zimno, więc do wyboru pozostają tylko makaronowe sałatki. A one też są pełne kalorii, ponieważ...

Gotowanie makaronu bez wody? To możliwe! Wyjdzie pyszny i jędrny
Adobe Stock
Newsy
Gotowanie makaronu bez wody? To możliwe! Wyjdzie pyszny i jędrny
Czy da się ugotować makaron bez wody? Okazuje się, że tak i wcale nie jest to trudne!

Gotowanie makaronu bez wody to cenna kulinarna umiejętność. Chociaż wielu osobom wydaje się to być niemożliwe, tak naprawdę sposób ten sprawia, że makaron jest bardziej jędrny i pełen smaku. Trik ten poleca Harold McGee – amerykański ekspert kulinarny, który twierdzi, że tak przygotowane kluski smakują najlepiej. Zdaniem kucharza, makaron można albo ugotować w bardzo niewielkiej ilości wody albo zupełnie bez niej! Sposób ten można wykorzystać praktycznie na wszystkich rodzajach past, nawet tych z mąki z groszku czy soczewicy:  ten makaron gotuje się 5 minut i jest dużo zdrowszy od tradycyjnego . Gotowanie makaronu bez wody Sekret gotowania bez wody polega na zastąpieniu jej innym płynem, czyli np. w zupie lub sosie do makaronu . Dzięki temu makaron zyskuje bogaty smak potrawy, z którą będzie serwowany i od razu podczas przyrządzania „przegryza się” aromatami.  Jeśli gotujecie makaron od razu w zupie, wydzieli on także trochę skrobi, która zagęści danie i również doda jej smaku. Gotowanie makaronu w ten sposób jest nie tylko smaczniejsze, ale także znacznie bardziej ekologiczne i ekonomiczne. Nie dość, że oszczędzacie wodę i prąd to jeszcze czas. Nie marnujecie także wody, którą po makaronie przeważnie się wylewa. Tego typu podejście do gotowania nazywane jest „zero waste”, co oznacza dosłownie „żadnych odpadów”. Jak ugotować makaron bez wody? Jeśli gotujecie makaron w sosie lub zupie, ważne jest, aby dodać go na samym końcu przygotowywania potrawy, aby kluski nie zdążyły się rozgotować. Unikniecie w ten sposób niesmacznej i mało jędrnej „paćki” makaronowej: Ania Starmach zdradza, ile trzeba gotować makaron, żeby był al dente . Zupa czy sos rzadko muszą być gotowane w bardzo wysokiej temperaturze przez kilka...