Monika Zamachowska
ONS
Newsy

Monika Zamachowska pokazała zdjęcie z zakupów. Internauci natychmiast zmieszali ją z błotem

Pandemia zdominowała 2020 rok. Obostrzenia związane z koronawirusem zmieniają się dosyć dynamicznie. W zeszły weekend ruszyły galerie handlowe. Wszyscy ruszyli na zakupy, m.in. dziennikarka Monika Zamachowska.
Aleksandra Jaworska
listopad 30, 2020

Zakupy w czasie COVID-19 przeszły w dużej mierze do strefy online. Zamiast robić je stacjonarnie, zamawiamy większość rzeczy przez Internet. Z prezentami świątecznymi nie będzie już tak łatwo. To jeden z powodów, dla którego w zeszły weekend otworzono polskie galerie handlowe. 

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Z dostawą do domu

Pandemia zrewolucjonizowała nasze nawyki konsumenckie. Zamknięcie niektórych obszarów handlu zmusiło nas do przestawienia się względem zakupów. W ostatnich miesiącach kupowaliśmy głównie w sieci. Ze względu na wszechobecne obostrzenia, ale też bezpieczeństwo.

Przez pandemię ucierpiało wiele biznesów. Niektóre musiały pogodzić się z porażką i zniknąć z rynku. Apele przedsiębiorców niewiele wskórały. Rosnąca liczna chorych na COVID-19 zmusiła rządzących do wielu restrykcyjnych zmian w obszarze gospodarki. 

Siedzieliśmy w domu i większość rzeczy zamawialiśmy z dostawą do niego. Czas nadchodzących świąt zapowiadał jednak zmiany. W weekend 28-29 listopada otworzono wielkopowierzchniowe galerie handlowe. Wedle przewidywań na zakupy ruszyliśmy tłumnie.

Dziennikarskie zwiady

Wśród zakupowych ochotników znalazła się Monika Zamachowska, która chętnie dzieli się swoim życiem prywatnym na profilach społecznościowych. Prywatnie jest córką córką architekta Jerzego Pietkiewicza i dziennikarki Barbary Trzeciak-Pietkiewicz.

Jej bratem ciotecznym jest Piotr Kraśko. 3 maja 2014 wyszła za aktora Zbigniewa Zamachowskiego i po ślubie przyjęła nazwisko męża. W 2009 uczestniczyła w dziewiątej edycji programu TVN Taniec z gwiazdami. Jej partnerem tanecznym był Krzysztof Hulboj, z którym zajęła 4. miejsce.

We wspomniany, ostatni weekend listopada wybrała się do jednego z dużych, warszawskich supermarketów. Zdjęcie umieszone na Instagramie opatrzyła jednym, wymownym komentarzem.

Monika Zamachowska na zakupach
Instagram/Monika Zamachowska

Święto promocji

Ostatni weekend listopada okazał się prawdziwym świętem zakupów. Nie tylko ze względu na poprzedzający go Black Friday. Polacy ruszyli tłumnie do sklepów, co skomentowała sama Zamachowska. Zdjęcie, które zamieściła na swoich social mediach po prostu szokuje!

Na zdjęciu widać ludzi na ruchomych schodach w galerii. Przy takiej liczbie osób ciężko o dystans społeczny. Internauci zauważyli jednak, że naśmiewanie się z innych jest w tym przypadku co najmniej nie na miejscu. Dziennikarka była bowiem częścią tłumu, który skrytykowała chwilę wcześniej.

Jak myślicie, szykuje się trzecia tura pandemii?

Komentarze
Woda po gotowaniu makaronu
marcobir/Adobe Stock
Newsy Już nigdy nie wylejesz wody po zagotowaniu makaronu. Nie bez powodu jest ona nazywana „złotą wodą”
Odcedzanie makaronu to zwykła codzienna czynność, po której wylewamy wodę po makaronie do zlewu. Okazuje się, że być może robimy to zbyt pochopnie.
Hubert Rój
listopad 30, 2020

Spaghetti, tagiatelle, tortellini, a także nasze tradycyjne nitki rosołowe i wiele wiele innych – makarony uwielbiamy od zawsze. Moda na nowe, różnorodne wzory przyszła oczywiście z Włoch. Z Italii płynie jeszcze jedno ważne przesłanie w kwestii gotowania makaronu. Włoskie zwyczaje Włosi mawiają, że nie ma nic gorszego na tym świecie od przegotowanego makaronu. Pozostaje nam wierzyć Włochom na słowo. Podobnie warto postąpić w kwestii wody po makaronie. Naród żyjący na Półwyspie Apenińskim nie wylewa go do zlewu tak, jak my. Mało tego. Włosi nazywają słony płyn po makaronie „złotą wodą”. Do czego we Włoszech wykorzystuje się ten osolony wrzątek? Spokojnie, nie chodzi tu o parzenie kawy ani herbaty… Po pierwsze - taka woda może zostać wykorzystana do zagęszczenia sosu. Zamiast przyrządzania mącznej zawiesiny w szklance, wykorzystajmy wodę po makaronie – zawarta w jej skrobia pomoże w nadaniu eleganckiej, gładkiej konsystencji naszemu sosowi. Nie tylko do sosów Woda po makaronie nada się nie tylko do gotowania sosów. Także zupa ugotowana na takiej nietypowej bazie będzie miała ciekawszy, wyraźniejszy smak. Spróbujcie ugotować wasz bulion i wywar w ten sposób, a z pewnością nie pożałujecie. Zamiast natychmiastowego wylewania wody po makaronie, warto zostawić ją garnku. Pochodząca z mąki skrobia to nie tylko świetny zagęszczacz, ale także naturalny środek myjący – pomaga usuwać niektóre mocne zabrudzenia. „Złota woda” ma także bardziej nietypowe zastosowania. Można wykorzystać ją do przygotowania ciasta drożdżowego, zamiast zwykłej ciepłej wody. Nasz wypiek stanie się wtedy jeszcze bardziej puszysty. Fasola, ciecierzyca, soczewica – wszystkie strączki przed gotowaniem moczymy w wodze. Jeżeli zamiast zwykłej wody użyjemy płynu po makaronie...

Przeczytaj