Monika Brodka jedzie z foodtruckiem na granicę. Nakarmi głodnych i zmarzniętych Ukraińców
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy

Monika Brodka jedzie z food truckiem na granicę. Nakarmi głodnych i zmarzniętych Ukraińców

Jesteśmy światkami ogromnej fali pomocy, jaką Polacy niosą poszkodowanym w wyniku agresji Rosji na Ukrainę. Pomagają artyści i zwykli ludzie. Pełną para pracują organizacje pomocowe i samorządy. I każdy czuje, że dziś: „wszyscy jesteśmy Ukraińcami”

Monika Brodka, jak wielu polskich artystów bardzo aktywnie włączyła się do pomocy, po tym gdy ukraińskie miasta zwróciły się do Polaków z prośbą o pomoc. Jedni dla uciekinierów z kraju ogarniętego wojną udostępniają swoje domy.

Jeszcze inni pomagają robiąc to, co potrafią najlepiej: organizują koncerty, z których dochód przekazują ukraińskim sąsiadom. Każdy sposób na pomoc jest dobry o ile wsparcie trafia do potrzebujących i nie jest jeszcze jedną metodą na zdobywanie sławy

Magda Gessler odpowiada na pytania

Monika Brodka chce gotować dla uchodźców z Ukrainy

Piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka, jest znana swoim fanom z jeszcze jednego talentu: świetnie gotuje. 34-latka od kilku lat na swoim Instagramie prowadzi bloga kulinarnego, na którym dzieli się pomysłami na szybkie dania z prostych składników, czasem nawet resztek, które znajduje w lodówce.

Jej kuchnia jest zdrowa, pełna warzyw i owoców, a propozycje dań ciekawie zakomponowane i podane. Brodka gotuje w domu i podczas podróży po świecie. Przygotowuje dania dla siebie i dla swoich przyjaciół.

W czasie konfliktu zbrojnego na Ukrainie, widząc koczujących na granicy uchodźców uciekających przed wojną, wpadła na pomysł pomocy, jaką może zaproponować. Chce pojechać na granicę polsko-ukraińską i karmić głodnych zmarzniętych ludzi czekających na przejściu. Potrzebowała tylko food trucka, w którym mogłaby przygotowywać i wydawać żywność:

- Kto wypożyczy food trucka? Na granicy po stronie ukraińskiej są setki głodnych i zmarzniętych ludzi. Chętnie ugotujemy dla ludzi na granicy! Potrzebujemy tylko furę.

Zobacz także
Biedronka przekaże 10 milionów złotych na uchodźców. Dostaną m.in. bony na zakupy

Biedronka przekaże 10 milionów złotych na uchodźców z Ukrainy. Dostaną m.in. bony na zakupy

Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych

Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych. Zatrudni też uchodźców i pomoże im znaleźć mieszkanie

I dodała:

- Kochane gastro ludki. Pomóżcie! Piszcie do mnie. Organizujemy ekspedycje, żeby nakarmić ludzi na granicy!

Pod jej apelem od razu pojawiło się mnóstwo komentarzy:

- Chętnie dołączymy do pomocy, mamy dobrze wyposażonego FT i dodatkowo chłodnię/mroźnię w którą mieścimy kilkaset kg jedzenia.

- Cześć, mamy food trucka i chętnie wyślemy na misję, prosimy o kontakt.

Ci polscy artyści także zaczęli organizować pomoc. Pomagają jak tylko się da

Z jedzeniem na Ukrainę wybiera się też aktor, Wojciech Zieliński

- Przepraszam moich braci z Ukrainy, że zrobię im kanapki z białego pieczywa, którego z zasady nie pochwalam. Przepraszam moich przyjaciół z Ukrainy za tę część świata, dla której "klapki od Gucci" są ważniejsza niż ludzkie życie.

Większość polskich celebrytów przystąpiła do masowej akcji szykowania dla uciekinierów mieszkań. Joanna Jabłczyńska przygotowuje mieszkanie dla rodziny z Ukrainy. Zwróciła się do obserwatorów z prośbą o pomoc w transporcie mebli, na co dostała liczne propozycje wsparcia:

- Załatwimy ich naszą solidarnością — pisze

Maja Bohosiewicz zebrała 30 tys. zł i udostępniła mieszkanie dwóm rodzinom z Ukrainy. Także polscy aktorzy, dziennikarze i artyści zaangażowali się w pomoc wszystkim cierpiącym w wyniku ataku Rosji na Ukrainę:

- Wobec wydarzeń w Ukrainie wyrażamy solidarność z ludźmi dotkniętymi skutkami rosyjskiej agresji. Ukraińskie społeczeństwo stanęło w obliczu zagrożenia przemocą i wojennym terrorem. Jako artyści i artystki oraz osoby z branży muzycznej i kreatywnej chcemy okazać wsparcie tym, którzy potrzebują go teraz najbardziej. Łączną kwotą 935671 PLN wspieramy zbiórkę prowadzoną przez Fundację Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Źródło: horecatrends.pl, radiozet.pl, plejada.pl

Wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu w niedziele? NSZZ „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”
AdobeStock
Newsy
Wojna na Ukrainie przywróci handel w niedziele? „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”
Czy wszystkie sklepy spożywcze powinny być otwarte w niedziele? Zdaniem NSZZ „Solidarność”, zakaz handlu powinien zostać utrzymany. Dlaczego?

Wojna na Ukrainie doprowadziła do napływu wielkiej fali uchodźców. Do Polski przybyło ich już prawie 1,8 miliona. Jak wynika z prognoz, atak Rosji na Ukrainę może doprowadzić do przybycia na Zachód nawet 5 mln uchodźców, wśród których najwięcej jest kobiet i dzieci. Tuż po wybuchu wojny i napływu Ukraińców do Polski, Polacy ruszyli z wielką akcją pomocy swoim sąsiadom. Jak podaje „Super Express", aż 75 proc. Polaków zaangażowanych jest - lub było - w pomoc dla uciekinierów z Ukrainy: - To nie tylko relacja sąsiedzka, ale już braterska - skomentował na łamach „Super Expressu" politolog prof. Kazimierz Kik. Zdaniem eksperta, tak wysoki odsetek pomagających „to coś, co w takiej skali nigdzie indziej się nie zdarza, to coś absolutnie niepowtarzalnego". Czy wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu? Tuż po tym, jak do Polski zaczęli napływać uchodźcy z Ukrainy, wiele polskich firm i przedsiębiorstw zaczęło się włączać w pomoc. Przykładowo Biedronka na dzień dobry przekazała na ten cel aż 10 milionów złotych. Zaoferowała też uchodźcom pracę i pomoc w znalezieniu mieszkania. Sieć otworzyła również w niedziele swoje przygraniczne sklepy i obniżyła ceny ok. 50 produktów pierwszej potrzeby, w tym żywności dla dzieci i pieczywa, w 43 placówkach przy granicy z Ukrainą. Poza Biedronką otworzył się także Lidl, Auchan i Aldi, w celu udzielenia wsparcia dla uchodźców z Ukrainy. Ostatnio coraz głośniej mówi się o możliwym otworzeniu w niedziele wszystkich sklepów – aby uchodźcy nie musieli czekać z zakupami do poniedziałku i mogli w każdej chwili zaspokoić swoje najpilniejsze potrzeby. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców chce, żeby sklepy te mogły się...

Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych
AdobeStock/AdobeStock
Newsy
Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych. Zatrudni też uchodźców i pomoże im znaleźć mieszkanie
W obliczu rosyjskiej napaści i agresji wymierzonej w Ukrainę, sieć sklepów Lidl przyłączyła się do pomocy uchodźcom. Przeczytajcie.

Za naszą wschodnią granicą trwa obecnie wojna. W dniu 24 lutego o godzinie 3:45 nad ranem, prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował o rozpoczęciu działań wojennych na Ukrainie. Mimo iż wielu obywateli Ukrainy postanowiło pozostać w swoich domach i bronić swojego kraju, część z nich – głównie kobiety i dzieci – ruszyła w stronę polskiej granicy. Na chwilę obecną do Polski przyjechało już ponad 200 tys. uchodźców z Ukrainy. Swoją pomoc zaoferowało im wielu Polaków, polskich organizacji pomocowych, polskich firm, a także wielkie sieci spożywcze takie jak m.in. Lidl. Lidl przekazuje milion złotych dla Ukraińców Popularna sieć sklepów Lidl poinformowała, że przekaże pomoc produktową o wartości ponad miliona zł na akcje prowadzone przez Caritas i PAH: - Lidl Polska przekazuje ponad 1 000 000 zł wsparcia produktowego na cel działań humanitarnych prowadzonych na rzecz rodzin, kobiet i dzieci doświadczających kryzysu uchodźczego koordynowanych przez Caritas Polska oraz Polską Akcję Humanitarną. Wybraliśmy działanie poprzez wiarygodnych partnerów, aby najskuteczniej nieść pomoc w postaci żywności, napojów, odzieży, tekstyliów domowych oraz innych aktualnie niezbędnych produktów – poinformowała rzeczniczka firmy, Aleksandra Robaszkiewicz. Sieć udzieli pomocy psychologicznej Ukraińcom Lidl zdecydował się też udzielić uchodźcom pomocy psychologicznej: - Z myślą o naszych pracownikach w 2020 roku uruchomiliśmy Program Wsparcia Pracowników, w ramach którego mogą oni skorzystać z profesjonalnej, poufnej, bezpłatnej pomocy udzielanej przez wykwalifikowanych psychologów, prawników lub doradców finansowych. W związku z obecną sytuacją na Ukrainie dla pracowników narodowości ukraińskiej przebywających w Polsce został...

Powracają zawieszone posiłki. Tym razem mają pomóc ukraińskim matkom z dziećmi
Facebook/Z LIŚCIA
Newsy
Klienci restauracji „zawieszają obiady”. W ten sposób pomagają ukraińskim matkom z dziećmi
Gorący obiad, w cywilizowanym miejscu to ogromna wartość dla ludzi, którzy uciekli przed wojną, a teraz czekają na dalszy etap podróży na dworcach polskich miast. Oto kolejny piękny sposób Polaków na niesienie pomocy.

Już prawie 10 lat temu z dużych zachodnich miast przyszedł do Polski trend „zawieszania kawy” dla osób, których nie stać na gorący napój w kawiarni. Polegał on na kupieniu przez klienta kawy lub całego posiłku dla siebie i zapłaceniu za drugą porcję, dla kogoś potrzebującego. Najczęściej taki właśnie zawieszony posiłek pojawiał się na tablicy korkowej w knajpie w postaci opłaconego paragonu - symbolu wolnego posiłku dla potrzebujących. W czasach wojny na Ukrainie i pojawienia się ogromnej fali uchodźców zza wschodniej granicy idea zawieszonych posiłków powraca. Każdy może się włączyć. Wyjaśniamy jak to dziś działa.  Zawieszone, gorące posiłki dla Ukraińskich uchodźców Chyba nikt dziś już nie wie, która restauracja jako pierwsza wyszła z pomysłem zawieszonych obiadów dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Pierogarnia z centrum Warszawy, do której zaczęły zaglądać Ukrainki koczujące na Dworcu Centralnym w pierwszym odruchu po prostu nie przyjmowała od nich pieniędzy: - Coraz częściej gotując pierogi, łzy ściskają nam gardła. Zwłaszcza gdy po drugiej strony lady zamawiają ciepły posiłek osoby uciekające przed wojną. Nie potrafimy wziąć wtedy choćby symbolicznej złotówki - mówią osoby pracujące w pierogarni. - Gdy podajemy obiad tym osobom i mówimy, że nie weźmiemy za niego pieniędzy, widzimy wzruszenie i łzy - dodają. Jednak pojedyncza restauracja nie udźwignie pomocy finansowanej dla wielu potrzebujących, wcześniej zbankrutuje. Taka pomoc powinna się rozdzielić na więcej osób, dlatego właściciele lokalu „Pierogi Vegan” wyszli do swoich klientów z pomysłem zawieszania posiłków: - Zawieszone rachunki, czyli opłacone zamówienia, chętnie będziemy...

"Ekipa" wycofuje swoje produkty z Auchan. Inni też powinni tak zrobić?
Instagram/Lody Ekipa, Adobe Stock
Newsy
„Ekipa" wycofuje swoje produkty z Auchan. Inni też powinni tak zrobić?
Nie tylko ludzie prywatni, ale także polscy przedsiębiorcy włączają się w pomoc Ukrainie. Do tego podejmują działania związane z bojkotem sieci, które nadal działają w Rosji. Jedną z takich polskich firm jest Ekipa Holding.

Zarząd spółki „Ekipa” podjął konkretne działania w sprawie pomocy Ukrainie, na której terenie toczy się wojna wywołana przez Rosję. Firma uznała, że może mieć wpływ na opinię publiczną i konsumentów, a dzięki temu skutecznie wywoływać presję na sieć, która nie rezygnując z biznesu w Rosji, de facto współfinansuje działania wojenne prowadzone przez rosyjskiego przywódcę, Władimira Putina. Czy presja „Ekipy” pomoże Ukrainie? Wycofanie produktów „Ekipa” ze wszystkich sklepów Auchan Na stronie Ekipaholding.pl możemy zapoznać się z decyzją, jaką firma podjęła w sprawie działania sieci Auchan w Rosji: - Rosyjska agresja na niepodległą Ukrainę stoi w sprzeczności z wartościami wyznawanymi przez nas i podzielanymi przez wszystkich ludzi dobrej woli. W tej sytuacji chcemy wykorzystać wpływ, który posiadamy, aby wzmocnić presję na grupę Auchan w celu wstrzymania jej działalności w kraju będącym agresorem, mając nadzieję, że może się to przyczynić do przyspieszenia zakończenia wojny w Ukrainie. - Zarząd Ekipa Holding S.A., w porozumieniu z twórcami należącymi do Ekipy, podjął decyzję o wystąpieniu do wszystkich partnerów produkujących i dystrybuujących towary sygnowane marką Ekipa o niezwłoczne wycofanie ich z placówek grupy Auchan.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Lody Ekipa 🍋🍓 (@lodyekipa)   Wycofanie ze sklepów produktów firmowanych przez markę „Ekipa” dotyczy: Lodów Ekipa...