Minister Przemysław Czarnek daje przykład, jak oszczędzać. "Można jeść trochę mniej i trochę taniej"
ONS.pl, AdobeStock
Newsy

Minister Przemysław Czarnek daje przykład, jak oszczędzać. „Można jeść trochę mniej i trochę taniej"

Tanie wakacje w Polsce? O to coraz trudniej, ale jeśli nie chcecie rezygnować z urlopu, dalej da się go zorganizować tak, by nie wydać na to fortuny. A przykład idzie z góry - o swoich planach urlopowych opowiedział w „Super Expressie” minister edukacji Przemysław Czarnek.

Przy szalejącej inflacji każda rada dotycząca oszczędzania jest cenna. O portfele Polaków zatroszczył się minister edukacji Przemysław Czarnek, który w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o tym, jak spędzi w tym roku wakacje. Będzie oszczędnie - zwłaszcza ze względu na ceny paliwa. Sprawdźcie, jak wygląda tanie podróżowanie ministra edukacji. 

Jak drogie są wakacje w Polsce?

Nie ma co się oszukiwać - urlop w Polsce od kilku lat jest coraz droższy. Do tego stopnia, że niektórzy... rezygnują z wakacji nad Bałtykiem i wolą polecieć samolotem do ciepłych krajów. Taka wycieczka wbrew pozorom może kosztować tyle samo, a nawet mniej niż wakacje w kraju. 

Wystarczy spojrzeć na przykładowe ceny. Gofry po 25 złotych, pizza za 40 złotych czy w końcu litr paliwa za prawie 8 złotych - wszystko to składa się na bardzo słony rachunek za wakacje. Dla wielu osób oznacza to całkowitą rezygnację z wyjazdu w tym roku lub spędzanie urlopu znacznie oszczędniej. 

Zobacz także
Stanisław Karczewski nie dostrzegł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6  zł”

Stanisław Karczewski nie odczuł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6 zł”

Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty

Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty

Oszczędzają nawet celebryci

Sposobów na tanie wakacje szukają nie tylko zwykli Polacy, ale nawet celebryci i politycy. Niedawno pisaliśmy o Ewie Minge, która wybrała się nad polskie morze i jeziora. Nie zabrakło nostalgicznego akcentu - projektantka pochwaliła się w mediach społecznościowych, że na wakacjach kupowała sobie mielonkę tyrolską, pasztet, a do tego wiejski chleb.

Kolejną osobą publiczną, która nie wstydzi się przyznać, że w tym roku będzie oszczędzać na wakacjach jest minister edukacji Przemysław Czarnek. Polityk w rozmowie z „Super Expressem” podzielił się swoimi planami urlopowymi i powiedział, że zamiast do hotelu, wybiera się na wakacje do znajomych:

– Dlatego (przez wysokie ceny – przyp. red.) jadę do znajomych, nie jadę na wypoczynki w hotelach – wyjaśnił minister.

Polityk obozu rządzącego dodał też, że planuje czasami coś ugotować, zamiast stołować się w restauracji:

– Czasami coś będziemy pichcić, znajomi zaproszą na obiady, ale bez przesady, drożyzna nie oznacza, że nie można jeść. Można jeść trochę mniej i trochę taniej – dodał.

Dobry sposób na zaoszczędzenie na wakacjach?

Źródło: polityka.se.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty
Facebook
Newsy
Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty
W ten sposób miał motywować uczniów do walki z otyłością. Jak mu poszło?

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przed kilkoma miesiącami rozpoczął krucjatę przeciwko otyłości wśród polskich dzieci. Polityk swoją twarzą firmuje akcję „WF z AWF”. W swoich założeniach ta inicjatywa ma zwiększyć aktywność fizyczną najmłodszych Polaków. Czym zaszokował minister edukacji Przemysław Czarnek? Minister Czarnek nie poprzestał jednak tylko na działaniu. Akcji towarzyszyły różne apele i komentarze czynione przez członka Prawa i Sprawiedliwości w mediach. W jednej z wypowiedzi minister „przejechał się” po dziewczynkach o okrąglejszych kształtach: – Robimy program wsparcia dla dzieci, żeby walczyć z otyłością – opowiadał jeszcze zimą Czarnek. Po czym dodał, że akcja skierowana ma być właśnie w stronę dziewczynek:  – Tu jest większy problem. Co prawda wypowiedź ministra miała rzekomo dotyczyć mniejszej ilości zajęć ruchowych dla dziewczynek w stosunku do chłopców, ale po takich słowach minister nie musiał długo czekać na kontrę ze strony mediów. W końcu sam nie mógł pochwalić się przesadnie atletyczną sylwetką. „Przyciśnięty” przez prasę minister obiecał, że zrzuci w czasie Wielkiego Postu 5 kg. Ostatecznie według jego słów udało mu się zbić wagę nawet o 7,5 kg. Trzeba przyznać, że nie jest to zły wynik. Sęk w tym, że polityka PiS dopadł nieszczęsny efekt jo-jo. W wywiadzie dla jednego z dzienników Przemysław Czarnek wyjawił, że waga skoczyła mu znów o 3 kg. Szans na odwrócenie złej passy minister upatruje we wzmożonym wysiłku fizycznym. Latem polityk ma ciężko pracować w ogrodzie i wybierać się regularnie na rowerowe przejażdżki. Czy minister Czarnek w końcu schudnie na dobre? Eksperci i dietetycy, którzy przypatrywali się posturze Czarnka doszli do...

pilne
Newsy
Rząd luzuje obostrzenia. Co otworzy w pierwszej kolejności: fryzjerów czy restauracje?
Dziś na konferencji rządowej minister edukacji i minister zdrowia przedstawili plan działań na najbliższe tygodnie. Sprawdźcie szczegóły.

W związku z pandemią koronawirusa od 27 marca trwa w Polsce lockdown, który był już przedłużany dwa razy. Nie tylko obostrzenia się przeciągają – zaplanowana na dziś konferencja prasowa ministra zdrowia była przekładana kilka razy. Najpierw z 12:30 na 13:30, a później na godzinę 15:00. W końcu konferencja rozpoczęła się o 15:20. Czyżby rządzący do ostatniej chwili ustalali komunikaty dla mediów? Sprawdźcie, co minister ogłosił na konferencji. Egzaminy ósmoklasisty i matury 2021 Uczniowie i rodzice są bardzo zaniepokojeni tegorocznymi egzaminami na koniec szkoły podstawowej oraz szkół średnich. Od roku dzieci i młodzież uczą się zdalnie, co bardzo mocno wpłynęło zarówno na ich zdrowie psychiczne, jak i osiągnięcia w nauce. Z tego powodu martwią się, czy poradzą sobie teraz na egzaminach. Minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że egzaminy odbędą się normalnie, w zaplanowanych terminach, a dzieci i młodzież nie będą przechodzić testów na koronawirusa przed przystąpieniem do egzaminu: W 2021 roku egzaminy maturalne i ósmoklasisty odbędą się zgodnie z terminami. Nie ma żadnych zagrożeń. Przypominamy, że egzamin ósmoklasisty odbędzie się w dniach 25-27 maja, a egzaminy maturalne rozpoczną się 4-20 maja. . #egzaminósmoklasisty będzie na podstawie wymagań egzaminacyjnych z grudnia 2020 r. #egzamin pic.twitter.com/9as0sfauSj — Ministerstwo Edukacji i Nauki (@MEIN_GOV_PL) April 21, 2021 Minister dodał też, że egzaminy odbędą się w uproszczonej formule. Ogólna liczba zadań na egzaminach będzie mniejsza, a egzaminy ustne zostaną przeprowadzone tylko z tymi uczniami, którzy będą przechodzili rekrutację na wyższe uczelnie za granicą. . #matura2021 będzie na podstawie wymagań egzaminacyjnych z grudnia 2020 r. #egzamin...

Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?
Wikipedia Commons
Newsy
Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?
Stało się. Przyspieszone wybory na prezydenta Rzeszowa wygrał Konrad Fijołek. Kandydat popierany przez niemal całą opozycję i… Roberta Makłowicza nie dał szans konkurentom. Co z obietnicą podróżnika?

Słynny telewizyjny showman przez lata stronił raczej od polityki. W ostatnim czasie 57-latek uznał jednak, że miarka się przebrała. Dziennikarz uznał, że jego wsparcie dla Konrada Fijołka będzie głosem sprzeciwu dla postępującej centralizacji kraju i redukowania znaczenia samorządu: – Nie włączam się w politykę, choć oczywiście polityka włącza się w nasze życie. Wszystko jedno, czy tego chcemy, czy nie. Uważam, że chyba najważniejszą zmianą, jaka nastąpiła po 1989 roku i tak naprawdę jedyną wielką reformą z kilku, które wówczas przeprowadzono, która nie została zwinięta całkowicie - to reforma samorządowa – powiedział Robert Makłowicz w jednym z prasowych wywiadów. Co obiecał rzeszowianom Robert Makłowicz? W ostatnią niedzielę rzeszowianie wybrali w końcu w przyspieszonych wyborach swojego nowego kandydata. Fotel prezydenta miasta opuszczony przez 81-letniego Tadeusza Ferenca zajął 44-letni działacz samorządowy, Konrad Fijołek. Ogłoszenie wyniku wyborczego przyniosło rzeszowianom jeszcze jedną nowinę. Zgodnie z obietnicą wyborczą złożoną przez Roberta Makłowicza wspólnie z Fijołkiem, w tym wojewódzkim mieście zostanie zorganizowany festiwal kulinarny. Tak jeszcze przed kilkoma tygodniami mówił na ten temat Robert Makłowicz: – Jeśli wygra pan Konrad, to zrobimy razem coś podobnego do rzeczy, którą od kilkunastu lat mam przyjemność współorganizować we Wrocławiu. To jest największy festiwal kulinarny w Polsce „Europa na widelcu”. Jak może smakować festiwal Roberta Makłowicza w Rzeszowie? Mieszkańcom Rzeszowa pozostaje mieć nadzieję, że obietnica Makłowicza nie przejdzie do historii jako typowa „kiełbasa wyborcza”, którą raczą Polaków od lat politycy wszystkich opcji. Jakich dań będą...

Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. Wygląda na to, że polityków PIS nie interesują rosnące ceny.
Instagram/TVN24/Pixabay
Newsy
Marek Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. „Nie znam cen, bo są paski”
To kolejny polityk partii rządzącej, który nie interesuje się tak zwykłymi sprawami, jak rosnące ceny żywności w sklepach. Jego tłumaczenie jest niedorzeczne.

Nie uważamy, że politycy muszą znać cenę każdego produktu, pewnie zakupy żywnościowe i tak robią ich żony. Jednak jeśli nie wiedzą ile trzeba zapłacić za chleb czy masło , jak bardzo rosną ceny i z jakimi problemami borykają się zwykli ludzie, to czy potrafią skutecznie rządzić i wyprowadzić kraj z rosnącej inflacji? Znajomość każdej ceny nie jest konieczna, ale brak orientacji o pogarszającej się sytuacji, w jakiej znalazły się polskie gospodarstwa domowe, to już poważny problem . Suski jak Morawiecki, kompletnie nie zna cen  Inflacja galopuje . Według Głównego Urzędu Statystycznego ceny w sierpniu wzrosły o 5,4% i inflacja jest w tej chwili najwyższa od 20 lat. Ceny żywności szybują także i na przykład zwykły, powszedni chleb w lipcu był najdroższy tego lata i kosztował aż 4,99zł, to najwyższa cena chleba od 10 lat. Do tego, choć przedstawiciele rządu uspokajają, że wzrost cen zahamuje na przełomie roku, to ekonomiści nie są już takimi optymistami i zapowiadają że spodziewane podwyżki kosztów paliw i energii, dalej pociągną ceny w górę. Premier Mateusz Morawiecki zapytany o ceny chleba, kluczył z odpowiedzią i widać było, że kompletnie nie wie ile trzeba zapłacić za bochenek. Wywołał przy tym wściekłość opinii publicznej, bagatelizując rosnące ceny i mówiąc, że nie ma się czym martwić, bo pensje rosną szybciej i Polacy mają na chleb. Tym razem poseł PiS Marek Suski został zapytany, w programie Gość Radia Zet, o cenę masła. Poseł nie tylko nie znał odpowiedzi, ale też w absurdalny sposób wyjaśniał, dlaczego. Suski: „Nie znam cen, bo są paski” Poseł PiS tłumaczył swoją nieznajomość cen tym, że nie kupuje pojedynczych produktów, tylko realizuje zakupy z całej listy przygotowanej przez żonę. Dodał też dość zaskakujący argument, że...