Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci
Adobe Stock
Newsy

Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci

Pandemia koronawirusa spowodowała dramatyczną sytuację na rynku gastronomicznym. Na przestrzeni ostatniego roku, właściciele restauracji mieli możliwość gościć klientów jedynie w sezonie letnim. Obecnie możliwa jest jedynie sprzedaż na wynos, ale niektóre lokale postanowiły złamać te obostrzenia…

Według obecnych zaleceń premiera i Ministra Zdrowia, wszelkie obiekty gastronomiczne mogą prowadzić sprzedaż na wynos. Coraz częściej słychać jednak dramatyczne apele restauracji, które nie otrzymują wsparcia rządowego i są na skraju bankructwa. Spowodowało to masowe łamanie obostrzeń przez restauratorów – niektórzy z nich postanowili otworzyć swoje lokale pomimo zakazu.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Otwarta restauracja w Puławach

Restauracja Central Park Bistro w Puławach to pierwszy lokal w mieście, który zdecydował się na otwarcie na przekór rządzącym. Właściciele otworzyli restaurację już w lutym i goszczą klientów w formie stacjonarnej. Transmitowane były także mecze, które gromadziły większą ilość gości. 

Chociaż lokal regularnie odwiedzany jest przez policjantów i pracowników sanitarnych, nadal pozostaje otwarty. Pierwsza wizyta spowodowana łamaniem obostrzeń zakończyła się mandatem w wysokości 10 tysięcy złotych. Niedawno odbyła się także kolejna kontrola, w wyniku której najprawdopodobniej zostaną zastosowane podobne środki. O pomoc w opłaceniu kar restauracja poprosiła jednak… klientów!

Zrzutka na karę za łamanie obostrzeń

Chociaż powiat puławski zmaga się z natarciem trzeciej fali koronawirusa, mieszkańcy miasta rozumieją decyzje restauratorów, dla których nielegalne otwarcie jest jedyną szansą na zachowanie biznesu – nawet po otrzymaniu kary.

Zobacz także
Restauracje i galerie zamknięte a TVP organizuje koncert wielkanocny w Wielki Piątek. Co o tym sądzicie?

Restauracje i galerie zamknięte a TVP organizuje koncert wielkanocny w Wielki Piątek. Co o tym sądzicie?

Narzekacie na zamkniete restauracje? Może być gorzej! Godzina policyjna, zakaz wychodzenia z domu i opuszczania kraju

Narzekacie na zamknięte restauracje? Może być gorzej! Godzina policyjna, zakaz wychodzenia z domu i opuszczania kraju

Właściciele Central Park Bistro opublikowali zrzutkę na opłacenie kar Sanepidu. Do wtorku udało się uzbierać już ponad 5,5 tysiąca złotych. W zamian za pomoc restauracja oferuje bony na zamówienia ze swojego menu.

Menedżer lokalu podkreśla, że kary, które otrzymuje restauracja są niezgodne z Konstytucją, a placówka jest regularnie dezynfekowana i utrzymywana w rygorze sanitarnym. Liczba gości została obniżona, pracownicy mają obowiązek nosić maski, a stoliki i inne powierzchnie powszechnego użytku są odkażane. Chociaż kary muszą zostać opłacone,  restauratorzy odwołują się do wojewódzkiego Sanepidu i wnioskują o ich anulowanie.

Zarządzający restauracją zgłosili także niedopełnienie obowiązków funkcjonariuszy kontrolujących lokal. Policjanci odmówili wylegitymowania się podczas wizyty kontrolnej przed świętami. Menedżer zaznacza jednak, że skoro wymaga się od niego przestrzegania prawa, on również będzie pilnował obowiązków funkcjonariuszy. 

Czytaj też:

Polscy restauratorzy: „Nie damy się więcej zamknąć”. Nie boją się 4 fali koronawirusa?
Pixabay
Newsy
Polscy restauratorzy: „Nie damy się więcej zamknąć”. Nie boją się 4. fali koronawirusa?
Mimo ostrzeżeń przed zbliżającą się czwartą falą pandemii, restauratorzy jasno deklarują, że nie dadzą się ponownie zamknąć.

Pandemia koronawirusa odcisnęła ogromne piętno na restauratorach oraz właścicielach pubów i barów. Z powodu szalejącego w Polsce koronawirusa, byli oni zmuszeni zamknąć na kilka miesięcy swoje lokale. Nie wszyscy jednak zdecydowali się na ten krok. Byli tacy, którzy działali mimo pandemii i ogłaszanych przez rząd obostrzeń. Jak na tym wyszli? Niektórzy do dziś walczą w sądzie z sanepidem. Jak się jednak okazuje, większość restauratorów wygrywa tę batalię. Nic dziwnego, że teraz, gdy eksperci wyraźnie mówią o zbliżającej się wielkimi krokami 4 fali koronawirusa, restauratorzy głośno zapewniają, że nie dadzą się ponownie zamknąć. Restauratorzy wygrywają z sanepidem? W trakcie pandemii, wielu polskich restauratorów działało normalnie i przez cały czas miało otwarte restauracje, w których przyjmowało gości. Przedsiębiorców bardzo szybko namierzał sanepid , co skutkowało tym, że sprawa trafiała do sądu. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej poinformowała, że jedna z takich osób, pani Ewa z Radomia, właśnie wygrała wielomiesięczną walkę z sanepidem. Kobieta mimo obostrzeń zdecydowała się otworzyć swoją restaurację i gościć w niej klientów. Do jej lokalu wielokrotnie przychodziła policja a sprawa została przekazana sanepidowi. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej poinformowała, że pani Ewa ostatecznie wygrała jednak proces. Ponad trzymiesięczna postawa obywatelska doprowadziłaby tę pizzerię do bankructwa, ponieważ wszystkie swoje oszczędności zainwestowała w biznes gastronomiczny, a tzw. tarcza nie została przyznana Pani Ewie. Wreszcie 1 lutego 2020 roku, gdy zaczęto luzować obostrzenia w galeriach handlowych, podjęła decyzję, aby przeciwstawić się organom władzy Państwowej i otworzyć swoją pizzerię stacjonarnie - donosi Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej....

otwarte restauracje 2021
AdobeStock
Newsy
Polski restaurator idzie na całość. Mimo 30 tysięcy złotych kary, nadal otwiera lokal. Popieracie?
Pomimo nałożonej wysokiej kary, ten przedsiębiorca nie zamierza zawieszać swojej działalności. Co o tym myślicie?

Przedłużający się lockdown popycha wielu przedsiębiorców na skraj desperacji. Niektórzy pomimo obowiązujących obostrzeń i widma kary w postaci aż 30 tysięcy złotych do zapłacenia, otwierają swoje lokale. Tak właśnie zrobił pan Dawid Zmyślony z Ostrowa Wielkopolskiego, który jest właścicielem restauracji Black Dave Restaurant. Co więcej, przedsiębiorca podkreśla, że nie ma zamiaru zamykać swojego lokalu i będzie nadal przyjmował gości. Przeczytajcie ten artykuł, by dowiedzieć się więcej! Zamknięcie restauracji Obowiązujący od 28 grudnia całkowity lockdown miał potrwać do 17 stycznia, jednak rządzący wydłużyli ten czas do 31 stycznia. To nie uspokoiło w ogóle przedsiębiorców, ponieważ zabrakło konkretnych informacji na temat tego jak długo ta sytuacja jeszcze potrwa i które branże będą mogły wznowić działalność po 31 stycznia. Restauratorzy już od dłuższego czasu mają utrudnioną sytuację, ponieważ nie mogą przyjmować gości w lokalach – dozwolona jest tylko sprzedaż jedzenia na wynos oraz z dowozem. Lokale, które dotychczas zarabiały dużo na dostawach (np. pizzerie) jakoś sobie radzą. Gorzej jest z tymi restauracjami, które zarabiały przede wszystkim na gościach przyjmowanych w lokalu. Dotyczy to chociażby klimatycznych restauracji na miejskich starówkach. Restauracje na skraju bankructwa Nie można też zapominać o kosztach prowadzenia restauracji. Właściciel musi co miesiąc płacić wysoki czynsz, opłacać dostawy produktów, pensje pracowników oraz wynajem maszyn używanych w kuchni. To są ogromne koszty każdego miesiąca i dla wielu restauracji kara 30 tysięcy złotych, nie jest tak wielkim ciosem, jak całkowity brak przychodów przy stałych, wysokich opłatach. Z tego powodu wielu przedsiębiorców zapowiedziało, że po 17 stycznia (wtedy miał się skończyć...

Otwarte restauracje nie dla wszystkich? Ceny w knajpach pójdą ostro w górę
Adobe Stock
Newsy
Otwarte restauracje nie dla wszystkich? Ceny w knajpach pójdą ostro w górę
Okres pandemii i zamknięcia lokali gastronomicznych dał się wszystkim we znaki. Polacy już zaczęli ostrzyć sobie zęby na luzowanie obostrzeń sanitarnych w knajpach, a tymczasem z branży docierają do nas niepokojące informacje. Będzie drożej niż było kiedyś…

Sobota 15 maja to data graniczna. Właśnie na ten dzień minister zdrowia Adam Niedzielski wraz z premierem Mateuszem Morawieckim i całą grupą doradców i współpracowników ustalili termin otwierania branży gastronomicznej. Kiedy zostaną otwarte restauracje? Jak już powszechnie wiadomo, zacznie się dość ostrożnie. Na pierwszy ogień otwarte zostaną tylko te jadłodajnie, które dysponują restauracyjnymi ogródkami, czyli przestrzenią ze stolikami na zewnątrz. Oczywiście obowiązywać będą wszystkim dobrze znane już zasady dystansu społecznego. Dopiero po dwóch tygodniach, czyli 29 maja ma nastąpić pełne otwarcie barów, knajp i garkuchni. Rządzący uzależniali swą decyzję od ilości zakażeń i ogólnie pojętej sytuacji pandemicznej. Wszystko wskazuje jednak na to, że cofnięcia decyzji nie będzie. Jak wyglądało zamknięcie gastronomii w praktyce? Na ten dzień czekali goście restauracji, smakosze i osoby po prostu lubiące jedzenie na mieście. Drugą grupą ludzi, która wręcz przebierała nogami czekając na otwarcie gastronomii, byli oczywiście właściciele restauracji. Na pewno znacie przypadki obywatelskiego nieposłuszeństwa wielu restauratorów,  którzy pomimo zakazów, nakazów, próśb i gróźb płynących ze strony kół rządowych, otwierali swoje knajpy dla gości. Nieraz kończyło się to niemałymi skandalami i aferami, łącznie z interwencjami policji. Te problemy znikną teraz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Obiady w restauracjach mają smakować jak dawniej, obsługa ma podawać jedzenie z takim samym uśmiechem na ustach jak wcześniej – problem może tkwić jednak gdzie indziej. Dlaczego ceny w restauracjach mogą wzrosnąć po pandemii koronawirusa? O co chodzi? To jasne, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...

Już w czerwcu pójdziemy do galerii handlowej i restauracji? Eksperci przekonują, że „czwarty lockdown będzie ostatnim”
Pixabay
Newsy
Już w czerwcu pójdziemy do galerii handlowej i restauracji? Eksperci przekonują, że „czwarty lockdown będzie ostatnim”
Obostrzenia są na przemian wprowadzane i znoszone już od ponad roku. Kiedy to się wreszcie skończy?

Eksperci są zgodni: obecny lockdown może potrwać jeszcze maksymalnie dwa miesiące. Przyspieszający program szczepień oraz coraz większa liczba osób z przeciwciałami, mogą sprawić, że już wkrótce pożegnamy pozamykane sklepy, kina czy restauracje. Chociaż maj ma jeszcze być miesiącem, w którym restrykcje zostaną utrzymane, w czerwcu możemy się już spodziewać odmrożenia handlu i gastronomii.  Kiedy pójdziemy do restauracji i galerii handlowej? Mamy już pewność, że obecne obostrzenia potrwają dłużej niż do 18 kwietnia, jak wstępnie zapowiadał rząd. Sam Minister Zdrowia ostrzegał, że tegoroczna majówka również będzie musiała być spędzona z zachowaniem wyjątkowej ostrożności . Zbliża się jednak sezon ogródkowy, który jest szansą na odrobienie strat dla branży gastronomicznej. Póki co, sprzedaż na miejscu jest nadal zakazana, jednak niektóre lokale obchodzą prawo wystawiając stoliki dla „oczekujących na zamówienie na wynos”. Istnieje jednak duża szansa, że branża gastronomiczna zostanie w pełni odmrożona już w czerwcu.  Obecny lockdown to ostatni Tego typu prognozy podają nie tylko lekarze czy politycy, ale także ekonomiści. Na temat znoszenia obostrzeń wypowiedział się Piotr Bartkiewicz, ekonomista pracujący przy Banku Pekao.   Jest trochę powodów do optymizmu. Widzimy na podstawie danych, że skutki ekonomiczne czwartego lockdownu, będą mniej dotkliwe niż rok temu. Konsekwencje nie będą duże, ale to nam opóźnia moment ożywienia gospodarczego. Może trochę obniża prognozy na cały rok, natomiast gospodarczo nie jest to duża sprawa, na wykresach tego jeszcze prawie nie widać – poinformował ekspert.  Podkreślił także, że znoszenie obostrzeń zależy w dużej mierze od dalszych postępów programu szczepień...