Twarda pieczeń
iziona/gotujmy.pl
Newsy

Mięso znów wyszło za twarde? Następnym razem włóżcie do brytfanny ten owoc. Wcale nie chodzi o jabłko...

Pieczenie mięsa to nie przelewki. Co zrobić, by znowu nie wyszło za twarde? Podpowiemy wam dzisiaj jedną sztuczkę z wykorzystaniem pewnego owocu.

Schab, szynka, a nawet karkówka – niezależnie od tego, jakie mięso wybierzecie do pieczenia, może okazać się, że wyjdzie wam za twarde.

Tego typu kłopoty mają swoje źródło w zbyt krótkim albo zbyt długim pieczeniu. Ten ostatni przypadek należy jednak do rzadkości i dotyczy głównie chudych drobiowych piersi.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nie tylko peklowanie

Sztuka kuchenna ma na to wszystko sposoby. Najpopularniejszym z nich jest oczywiście stosowanie soli peklującej.

Proces suchego peklowania polega na wchłanianiu mieszanki przez mięso i rozprzestrzenianiu się jej cząsteczek wewnątrz kawałka.

Zobacz także
czy moczyć mięso do rosołu

Czy mięso na rosół powinno się wcześniej moczyć w zimnej wodzie? Większość kucharzy mówi, że…

Mięso z rosołu

Polacy nagminnie dodają to do rosołu. Ten składnik może prowadzić do wielu groźnych schorzeń!

Peklowanie mokre zachodzi wówczas, gdy mięso zostaje włożone w roztwór soli peklowej, czyli po prostu specjalnej solanki.

Czym właściwie jest sól peklująca? To nie tylko znana z lekcji chemii NaCl, czyli zwykła sól kuchenna.

Ten związek wzbogacony jest szeregiem innych składników. Są to m.in. azotyny potasu, fosforany, cukry, cytryniany, kwasy askorbinowe, karageny, białka sojowe itd.

Zamiast „szprycowania”

Przyznacie, że taka mieszanka może zrobić nienajlepsze wrażenie. Zwłaszcza na zwolennikach zdrowej, naturalnej kuchni.

Jeżeli nie chcecie „szprycować” swojej pieczeni chemiczną mieszanką wybuchową tego rodzaju, poszukajcie rozwiązań alternatywnych.

Czymś takim może być umieszczenie w brytfannie z piekącym się mięsem kawałków, bardzo dojrzałego banana. Tylko nie zapomnijcie wcześniej obrać go ze skórki!

Taka sztuczka to nie tylko gwarancja większej miękkości pieczonego mięsa, ale także ciekawy powiew egzotyki.

Tania egzotyka

Tego rodzaju triki stosują w swoich narodowych kuchniach mieszkańcy odległych od Polski wysp położonych na Pacyfiku.

Kreolskie pomysły na pieczenie mięsa nie są już dziś dla nas niedostępne. Wszystko to za sprawą naprawdę atrakcyjnych cen bananów.

Owoce te w promocjach w marketach i innych sklepach spożywczych, otrzymacie już w granicach 3-4 zł za kg.

Nie skąpcie więc grosza i wypróbujcie pieczeni z bananem, a raz na zawsze skończycie już próby z peklowaniem pieczeni!

Jak wybrać mięso
Christophe Fouquin/Adobe Stock
Newsy
Mięso króluje na naszych stołach. Jak wybrać najlepsze w sklepie? Podpowiadamy
Na śniadanie kanapki z szynką. Na obiad kotlety mielone albo schabowe. Na kolację maleńki plasterek boczku albo kawałek kiełbasy. Mięsa jemy dość dużo. Warto wybierać to najbardziej wartościowe.

Organizm człowieka został przystosowany w drodze ewolucji do spożywania mięsa, warzyw i roślin. Od czasów prehistorycznego łowcy-zbieracza upłynęło sporo lat, ale miłość do wieprzowiny, drobiu i innych gatunków mięs nie przeminęła. Człowiek-mięsożerca? Taki, a nie inny rodowód człowieka jest jednak dość mylący. Wbrew pozorom, tradycja diety tak obfitej w mięso nie jest zbyt długa. Nie wracajmy już do prapoczątków gatunku ludzkiego. Nawet nasi dziadowie jedli znikome ilości mięsa w porównaniu do nas. Przyczyną była oczywiście bieda. Na ucztę złożoną z pieczystego i innych mięs mogli sobie pozwolić przez długie lata tylko bogaci ludzie. Polskie społeczeństwo, które w swojej ogromnej masie wywodzi się z ubogiego chłopstwa, dopiero w ostatnich latach dostąpiło możliwości jedzenia mięsa niemalże w nieograniczonych ilościach. Echem tych dziejowych zawirowań jest historia kotleta schabowego. Cienko rozbity placek miał imitować sznycla wiedeńskiego. W ten sposób w PRL-u władze chciały dać ludowi namiastkę luksusu. Dzisiaj to już codzienność, a regularne jedzenie schabu przestało być już symbolem wysokiego statusu społecznego. Sytuacja zmieniła się nawet do tego stopnia, że coraz bardziej popularna staje się dieta bezmięsna, czyli wegetariańska, a nawet wegańska, czyli taka, w której w ogóle unika się spożywania produktów odzwierzęcych. Na to wszystko wpływ ma coraz większa troska człowieka o los zwierząt. Zmieńmy nasze przyzwyczajenia Nie dajmy pogrążyć się jednak w poczuciu winy – zamiast rezygnować z mięsa, zacznijmy kupować je po prostu z większą rozwagą. Zrównoważone spożycie mięsa pomoże nie tylko przyrodzie, ale także i naszym organizmom. Oto kilka praktycznych rad, jak kupować mięso. Dokładnie sprawdzajmy daty ważności na...

Salceson
Wikimedia Commons/MOs810
Przepisy
Tani przepis na salceson domowy skradnie wasze serca. Po zjedzeniu uśmiech na twarzy gwarantowany
Nic nie dorówna domowemu jedzeniu. Salceson przygotowany samodzielnie? Tak, to możliwe!

Jeśli macie zacięcie do przepisów, ten powinien przypaść wam do gustu. Jeżeli za to gotowanie to kolejna pozycja w zestawieniu waszych hobby, przekonacie się tym bardziej. Przedstawiamy przepis na mięsny i pyszny - domowy salceson wieprzowy. Salceson jako wyrób kulinarny głównie jest robiony z głowizny wieprzowej, wołowej lub cielęcej z dodatkiem tłuszczu i przypraw. Odpowiednie peklowanie mięsa zapewni mu właściwą konsystencję i smak nieporównywalny do niczego innego.  Salceson, ze względu na swój skład, przybiera różne nazwy handlowe. W sklepowych ladach możemy znaleźć włoski, czarny, brunszwicki, saksoński, ozorkowy, wiejski, podrobowy. Każdy wymaga innego rodzaju mięsa i dodatków w postaci przypraw.  Żeby zrobić domowy salceson, potrzebujecie: 3 duże golonki z kością (około 3 - 4 kg ) zalewa na 2 litr wody 100 g peklosoli 1 główka czosnku 4 liście laurowe , 3 ziela, kilka kulek pieprzu  osłonki do salcesonu                                  1 łyżka soli lub trochę więcej 1 łyżka z czubkiem żelatyny 2 łyżki majeranku 1 łyżka czosnku suszonego 1 łyżka kolendry mielonej 1 łyżka pieprzu 1 mała łyżeczka gałki muszkatołowej 1 mała łyżeczka ziela angielskiego, mielonego 1 mała łyżeczka kminu rzymskiego, mielonego Sposób przygotowania: Początkowym etapem przygotowania salcesonu jest oddzielenie golonek od kości. Mięso tak przygotowane należy zapeklować, a kości włożyć do lodówki. W kubku mieszamy peklosól, 1 szklankę wrzątku,...

pieczony kurczak
Adobe Stock
Newsy
Zastanawiasz się, ile czasu piec mięso? Wszystko zależy od dwóch czynników
Zastanawiasz się, jak upiec pieczeń idealną? Wystarczy trzymać się tych kilku prostych zasad!

Zbliżające się święta do doskonała okazja do przygotowania popisowych dań mięsnych. Pieczony indyk czy kaczka są hitem każdego rodzinnego spotkania! Jednak ich przygotowanie stanowi często wyzwanie dla wielu osób. Jak piec mięso, żeby było soczyste, miękkie i aromatyczne? Często zamiast wymarzonej, pachnącej pieczeni wychodzi nam wysuszone na wiór i nieapetycznie wyglądające mięso, które smakuje jak trociny i pachnie węglem. Poznajcie sekret idealnej pieczeni! Uważnie wybieraj mięso Aby potrawa się udała, bardzo ważny jest odpowiedni wybór bazy, czyli samego mięsa! Niestety, kurczak czy indyk może być większym wyzwaniem ze względu na to, że jest bardzo chudym mięsem. A to tłuszcz niesie smak i odpowiada za soczystość pieczeni! Kolejny warunek to oczywiście świeżość składników. Mięso stare, twarde i pełne wody będzie po prostu niesmaczne. Wybierajmy świeże kawałki i z lekką warstwą tłuszczu. Najlepsze do pieczenia są udka z kurczaka, wieprzowa karkówka i boczek, a w przypadku wołowiny – rostbef. Jeżeli decydujemy się na upieczenie gęsiny lub kaczki, to najlepiej piec je w całości. Zwróć uwagę na… wagę! Nie wszyscy o tym wiedzą, a to podstawa dobrej pieczeni! Istnieje zasada mówiąca o tym, że mięso piecze się odpowiednio godzinę na każdy jego kilogram. Czyli przykładowo ważącą 4 kilogramy gęś należy piec przez 4 godziny. Prawda, że proste? Mięso pieczemy w około 180 stopniach, jednak należy pamiętać o tym, że jeżeli mamy naprawdę duży kawał mięsa, to trzeba go piec w niższej temperaturze. W przeciwnym razie wyschnie! Bezpieczny zakres temperatur to 150 – 180 stopni Celsjusza. Patrz, co pieczesz To wbrew pozorom bardzo ważna wskazówka! Rodzaje mięsa mocno różnią się między sobą i każde z nich wymaga innej temperatury i czasu pieczenia. Gdybyśmy ustawili...

Karp
Ag.Zetka/gotujmy.pl
Newsy
Fenomenalna marynata do wigilijnego karpia. Błyskawicznie zlikwiduje mulisty, nieprzyjemny posmak ryby
Wigilijny karp wcale nie musi stać się „zakałą” wigilijnego stołu. Dzięki temu sposobowi, wasi domownicy przestaną narzekać na mulisty posmak!

Z karpiem wielu z nas ma poważny ból głowy. Z jednej strony długoletnia tradycja i charakterystyczny smak, z drugiej cała masa ości i często mulisty zapach. Mimo tego, że na rynku dostępnych jest wiele innych ryb, wielu z nas woli zakupić tradycyjnego żywego karpia i poradzić sobie z nim na własną rękę. Karp na terapii Pół biedy z patroszeniem i filetowaniem – gorzej gdy za nic w świecie nie możemy pozbyć się nieprzyjemnego posmaku mułu w naszej rybie. Na pewno przeżywaliście to już na własnej skórze. Tyle pracy, tyle czasu poświęconego na przygotowanie tej ryby, a na koniec niewybredne komentarze wigilijnych gości. Czas z tym skończyć. Rozwiązaniem będzie użycie nietypowej marynaty. Chodzi nam po prostu o kąpiel karpia w mleku! Taka „terapia” może przynieść tylko pozytywne efekty dla smaku naszej ryby. W ten sposób nie tylko sprawimy, że karp pozbędzie się zapachu mułu, ale także nadamy mu nieco więcej delikatności. Przygotowanie „mlecznej kuracji” dla karpia będzie niezwykle proste. Jedyne o czym musimy pamiętać, to dodanie do marynaty 2 łyżeczek soli na pół litra mleka. Wszechstronna marynata Karpia należy zanurzyć w mleku tłustym, najlepiej takim o zawartości tłuszczu 3,2%.  Zanurzamy rybę w mleku w całości, najlepiej w jakimś głębokim naczyniu z pokrywką. Karp powinien spoczywać w tego rodzaju marynacie przez całą noc, a przynajmniej parę godzin. Od długości marynowania będą zależały efekty i stopień „odmulenia” ryby. Do jakiej obróbki termicznej nada się tak przygotowany karp? Tutaj mamy dla was świetną odpowiedź. Nasz delikatny karp zamarynowany w mleku będzie nadawał się: do smażenia do pieczenia a nawet do obgotowania przed podaniem go w galarecie!