Wakacje nad polskim morzem można praktycznie uznać za „nieodbyte”, jeżeli nie wstąpiło się choć raz do smażalni ryb na obiad. W sezonie niestety trudno o ryby złowione w Bałtyku, jednak poza nim (a zwłaszcza zimą) sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Jeżeli w tym czasie będziecie nad polskim morzem, w wielu miejscach będziecie mogli kupić złowione w nim ryby. Na przykład dorsza, śledzia, szprotki oraz turbota. Ta ostatnia ryba jest znacznie mniej znana, a równie smaczna jak inne, bardziej popularne gatunki.  Na przykład na turbota.

Jak smakuje turbot i czy warto go jeść?

Turbot, zwany również skarpem, to płastuga (ryba flądrokształtna). Jej ciało ma dość charakterystyczny kształt i jest całkowicie spłaszczone, podobnie jak tusza flądry. Turbot występujący w bałtyku może mieć nawet 50 cm długości, zaś w Morzu Północnym można się nawet natknąć na dwukrotnie większe osobniki. 

Ryba ta ma bardzo soczyste i delikatne mięso, o lekko słodkim posmaku. Jest średniotłusta i nie zawiera wiele kalorii, dlatego śmiało można ją jeść nawet na diecie. Mięso turbota jest bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy, w tym witaminę A, D i witaminy z grupy B. Zawiera także fosfor, selen, potas, żelazo czy magnez. 

Zobacz także:

Turbot jest droższy od podobnej do niego flądry, ale ma to swoje uzasadnienie. Uważa się, że mięso turbota jest bardzo szlachetne - prawie nie zawiera ości, jest mięciutkie i aksamitne. Prawdziwi smakosze ryb z pewnością od czasu do czasu skuszą się na taki przysmak. 

Przepis na pieczonego turbota

Składniki:

  • 1,5 kg patroszonego turbota
  • 1 duża cytryna
  • kilka liści laurowych
  • kilka gałązek tymianku
  • pół szklanki białego wina
  • ⅓ szklanki oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz 

Przygotowanie:

  1. Wyłóżcie blaszkę papierem do pieczenia. Ułóżcie na niej plastry cytryny, parę gałązek tymianku i liście laurowe. Posypcie ją też solą i pieprzem.
  2. Zanim umyjecie rybę, sprawdźcie, czy jest dobrze wypatroszona - należy zrobić nacięcie pod głową i zobaczyć, czy nie pozostała tam ikra. 
  3. Umytego i osuszonego turbota połóżcie na blaszce do pieczenia. Polejcie go z wierzchu oliwą i posypcie solą oraz pieprzem. Połóżcie na nim resztę tymianku i plastrów cytryny.
  4. Wstawcie blaszkę do pieca rozgrzanego do 220 stopni Celsjusza i pieczcie przez 15 minut w górnej części piekarnika. 
  5. Po tym czasie, gdy mięso zacznie odchodzić, polejcie rybę białym winem, odrobiną oliwy i pieczcie jeszcze maks. 10 minut. Podajcie z pieczonymi ziemniakami. Smacznego!