flaki jak łajno gessler restauracja
ONS.pl/Adobe STock
Newsy

Magda Gessler porównała flaki z restauracji do „łajna”. Kucharka odpowiedziała, że zrobiła je według jej przepisu

Magda Gessler znów daje o sobie znać. Tym razem nie pozostawiła suchej nitki na flakach wołowych w jednej z knajp w Słupsku.

Czego jak czego, ale fantazji w wymyślaniu Magdzie Gessler nigdy nie brakowało. Tym razem dostało się pewnej kucharce, która usiłowała ugotować jak najlepszą zupę dla restauratorki.

Wszystko zaczęło się tak, jak zwykle w programach 67-latki. „Kuchenne rewolucje” przyjechały do Słupska.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dokąd pojechała z „Kuchennymi rewolucjami” Magda Gessler?

W jednej z zabytkowych kamienic tego pomorskiego miasta swoją siedzibę ma restauracja  „Mikołajek”.

Od około roku właścicielką lokalu jest pani Jolanta, która postanowiła wezwać Magdę Gessler, by ta nieco pomogła w rozwoju i promocji tego miejsca.

Dawna marka „Mikołajka” jeszcze z czasów PRL-u już dawno przeminęła i właścicielka notowała co miesiąc same straty z tytułu prowadzenia restauracji.

Nic więc dziwnego, że na miejscu pojawiła się osoba od zadań specjalnych, czyli słynna Magda Gessler.

Jakie danie wypróbowała Magda Gessler?

Co wynikło z jej wizytacji? Na początku było tak jak zwykle. Gessler wprawnym okiem ogarnia restauracyjną salę i okolicę i zaraz każe sobie przygotowywać podstawowe pozycje z karty dań.

Już od początku „telewizyjnej inspekcji” Magda Gessler nie była pozytywnie nastawiona do miejsca, w którym się znalazła.

Na pierwszy ogień dostało się stronie wizualnej restauracji – słynnej blondwłosej restauratorce nie spodobał się choćby szyld „Mikołajka”.

W końcu doszło do tego, na co wszyscy pracownicy knajpy czekali z niecierpliwością, ale i z dużym niepokojem.

Pierwsza, próbna degustacja. W lokalu pani Jolanty ze Słupska padło na flaki. Klasyka kuchni polskiej, danie absolutnie podstawowe, która szanująca się restauracyjna kuchnia musi przygotowywać na tip-top.

Co nie pasowało Magdzie Gessler we flakach z jej przepisu?

Co wyszło z tej próby? Jak to u Magdy Gessler. Istne trzęsienie ziemi. Właścicielka restauracji „U Fukiera” nie pozostawiła suchej nitki na podanym sobie talerzu zupy:

 – No, siano z całej łąki przerobione w placek krowi. Nigdy ich nikt nie czyścił. Łajno! – tak Gessler spuentowała podane jej flaczki.

W tym miejscu oliwy do ognia dolała kucharka, która danie przygotowywała. Pracownica lokalu powiedziała, że flaki przygotowała z przepisu samej Magdy Gessler!

A przepis to nie byle jaki. Gicz cielęca, imbir, seler – ciekawych dodatków do samych flaczków w nim nie brakuje.

Jeśli chcecie sprawdzić, jak dokładnie wygląda receptura na flaki według Magdy Gessler, przeczytajcie jeden z naszych poprzednich artykułów.

Znajdziecie go klikając w tym miejscu: Magda Gessler na początku gotowania flaków wrzuca do nich 1 składnik. Jej trik jest genialny. Flaki nabierają niesamowitego smaku

Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
ONS.pl
Newsy
Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magdę Gessler czekało spore wyzwanie – jak uratować restaurację w trakcie pandemii koronawirusa?

Można by się spodziewać, że restauracje działające w nadmorskich miejscowościach koniecznie powinny mieć w swoim menu dania z ryb. Dotyczy to zwłaszcza trójmiejskich lokali! Jednak w ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” okazało się, że ryby na stole wcale nie muszą być regułą. Przeczytajcie, jak przebiegła wizyta Magdy Gessler w bistro „Neptun” w Gdyni. Zdeterminowani właściciele Prowadzenie restauracji w trakcie pandemii koronawirusa jest ogromnym wyzwaniem. Niektórzy nawet się zastanawiali, czy program „Kuchenne rewolucje” nie zostanie w związku z tym zdjęty z ramówki ! Jednak mimo wielu utrudnień, Magda Gessler wciąż jeździ po Polsce i ratuje upadające lokale w 22. już sezonie popularnego show. W ostatnim odcinku wybrała się do trójmiejskiej restauracji „Neptun”, której właścicielka poprosiła Gessler o pomoc. W Gdyni dawniej funkcjonowało kino „Neptun”, a dziś w tym miejscu znajduje się bistro o tej samej nazwie. Pani Klaudia, właścicielka lokalu wyznała, że była zmuszona zamknąć swoją restaurację przez pandemię koronawirusa, jednak była tak zdeterminowana, że spróbowała ponownie otworzyć bistro. Niestety, miejsce przynosiło same straty. Trudny los restauracji „Neptun” Bistro radziło sobie tak fatalnie, że obecnie funkcjonuje tylko dzięki mężowi Pani Klaudii, który każdego miesiąca dokłada z własnej pensji 3 tysiące złotych do interesu. Takie poświęcenie nie zrobiło jednak wrażenia na Magdzie Gessler która stwierdziła, że skoro męża nie ma nigdy na miejscu, to nie kocha on swojej żony. „Rosół z kury przemysłowej” i brak ryb w menu Jak w każdym odcinku, Magda Gessler odwiedziny restauracji rozpoczyna od spróbowania kilku dań z karty. Była nimi ogromnie rozczarowana –...

Magda Gessler 25 lat temu
ons
Newsy
Magda Gessler zszokowana postawą restauratorki w „Kuchennych rewolucjach”. „Dla mnie to jest oszustwo”
Sprawdźcie, co tym razem zszokowało Magdę Gessler w restauracji, którą odwiedziła.

Magda Gessler to znana restauratorka i celebrytka. Znana jest z niewyparzonego języka i tego, jak bezpośrednio wypowiada się o potrawach, których próbuje w odwiedzanych restauracjach. Magda Gessler od wielu lat prowadzi kultowy program „Kuchenne rewolucje” w ramach którego pomaga restauratorom z całej Polski w prowadzeniu biznesów gastronomicznych. Wiele razy Magda pokazała, że kilka trafnych rad, potrafi naprawdę zmienić oblicze danego lokalu. Nie zawsze się to jednak udaje. Chociaż Gessler ma na koncie wiele wspaniałych i udanych rewolucji, wiele z nich okazuje się klapą. Tak było też tym razem, gdy Magda odwiedziła Łódź. Magda Gessler w Łodzi Lokale gastronomiczne w obecnej sytuacji lockdownu i restrykcji sanitarnych, nie mają łatwego życia. Właściciele niejednokrotnie wydają oszczędności swojego życia, by uratować swoje lokale przed klęską. Tak też było w przypadku Pani Beaty, która jest właścicielką lokalu „Palce lizać” w Łodzi. Ostatni rok nie był łatwy dla jej biznesu. Remont pobliskiej drogi i pandemia koronawirusa sprawiły, że Magda Gessler była ostatnią szansą ratunku dla jej lokalu. Podczas pierwszej wizyty, Magda Gessler zazwyczaj próbuje wielu dań. Gwiazda od razu wyczuła, że coś jest nie tak z podawanymi w restauracji pierogami. Okazuje się, że właścicielka zamawia je z zewnętrznej firmy. Gessler jasno powiedziała, co o tym myśli: Dla mnie to oszustwo – dobitnie skomentowała takie zachowanie. Pozostałe dania też nie zrobiły specjalnego wrażenia na Magdzie. Barszcz wyglądał obiecująco, ale według restauratorki, był zbyt mało intensywny w smaku. Bardzo smakowały jej natomiast ziemniaki. Gessler nie pochwaliła też gołąbków i bitków wieprzowych. Te były według niej niesmaczne, a gołąbki niedoprawione. Dobrze wypadł za to sernik....

Najgorsza rewolucja w historii programu. Magda Gessler była oburzona
ONS.pl
Newsy
Najgorsza rewolucja w historii programu. Magda Gessler była oburzona
W ciągu 10 lat trwania programu „Kuchenne rewolucje” jeszcze nie zdarzyło się, by Magda Gessler natrafiła na takie problemy w trakcie ratowania restauracji. Największy problem był z… właścicielką lokalu, która sama wezwała Magdę Gessler do pomocy.

Program „Kuchenne rewolucje” od ponad 10 lat cieszy się ogromną popularnością wśród Polaków. Niektórzy nawet zastanawiają się, czy Magdzie Gessler nie znudziło się już ratowanie restauracji . Jak tu się jednak nudzić, gdy niektóre rewolucje są tak emocjonujące, że sama prowadząca czuje się wyprowadzona z równowagi? Przypominamy najbardziej kontrowersyjną i nieudaną rewolucję w historii programu. Odcinek, który przeszedł do historii Widzowie programu „Kuchenne rewolucje” widzieli już niejedno. Jednak to, co się działo w odcinku poświęconemu bistro „Le Papillon Noir” zdecydowanie przejdzie do historii! Właścicielka lokalu Justyna poprosiła Magdę Gessler o pomoc, ponieważ nie radziła już sobie z prowadzeniem swojej restauracji. I to pomimo świetnej lokalizacji w samym centrum Katowic – z jakiegoś powodu ludzie omijali to miejsce szerokim łukiem. Nawet pracownicy lokalu przyznali się Magdzie Gessler, że przygotowywane przez nich potrawy nie są zbyt apetyczne. W menu można było znaleźć duszone ślimaki i żabie udka, czyli typowe francuskie specjały, jednak nikt nie miał ochoty ich spróbować.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez silesia smakuje (@silesiasmakuje) Arogancka właścicielka Oglądając odcinek o „Le Papillon Noir”, można było odnieść wrażenie, że właścicielka niespecjalnie miała ochotę na jakąkolwiek rewolucję. Od samego początku była nastawiona negatywnie do wszelkich zmian i zachowywała się wręcz arogancko w stosunku do Magdy Gessler. Sama nie miała sobie nic do...

Oświadczenie restauracji po Kuchennych Rewolucjach. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Oświadczenie restauracji po „Kuchennych rewolucjach”. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
Nie każda Kuchenna Rewolucja jest udana. Niektóre ujawniają brak pasji właścicieli i talentu kucharzy. Jak było w Grodzisku Mazowieckim?

To już 21 lat, gdy można oglądać w telewizji program „Kuchenne rewolucje”. Program jest polską adaptacją amerykańskiego formatu Kitchen Nightmare, prowadzonego przez popularnego angielskiego szefa kuchni i restauratora Gordona Ramseya. Polską edycję od początku prowadzi celebrytka i restauratorka, Magda Gessler. Z jednego z ostatnich odcinków dowiadujemy się, na czym polega pomoc Magdy Gessler i jak wygląda jej współpraca z restauracjami. Ratowana restauracja wydała  niecodzienne oświadczenie. Na czym polega program „Kuchenne rewolucje”? Do programu zgłaszają się restauracje, które mają problem z ilością klientów, dochodami i którym zaczyna grozić bankructwo. Prowadząca wraz z ekipą pojawia się w restauracji i diagnozuje, na czym polega źródło problemów. Przygląda się pracy lokalu, ocenia współpracę właścicieli z personelem, kontroluje czystość  w kuchni, jakość używanych składników, a przede wszystkim próbuje podawanych tam potraw. W ciągu kilku dni restauratorka nie tylko ocenia aktualną sytuację, ale też przedstawia plan naprawczy. Zmienia wystrój, menu i uczy załogę przygotowywania nowych potraw. Pierwszy etap rewolucji zawsze kończy się kolacją wydaną dla mieszkających w okolicy klientów. Po kilku tygodniach restauratorka wraca do reformowanej restauracji i ocenia czy właścicielom udało się wdrożyć wszystkie jej zalecenia i wyprowadzić swój lokal z zapaści. W tym czasie wydaje recenzję naprawianej restauracji. Zachęca widzów do odwiedzenia jej albo wręcz przeciwnie, odradza jedzenie w tym miejscu. Niektóre wizyty Magdy Gessler w restauracji bywają burzliwe. Restauratorka rzuca talerzami i wyrzuca nieświeżą czy złej jakości żywność. Jak zakończyła się rewolucja w Grodzisku Mazowieckim? Kuchenne...