Koral uruchamia dodatkową linię produkcyjną. Będzie produkować milion lodów Ekipy na dobę
Instagram.com/lodykoral/frizoluszek
Newsy

Lody Ekipy podniosły sprzedaż wszystkich lodów. Rozumiecie ten szał?

Lody sygnowane przez grupę YouTuberów pomogły odbić się wynikom sprzedażowym wszystkich produktów marki Koral. Spodziewaliście się czegoś takiego?

Już w miesiąc po wypuszczeniu na rynek lodów Ekipa, wszystkie produkty oferowane przez markę Koral wygenerowały ogromne wzrosty sprzedaży. Wyniki przekroczyły 140 proc. normy, a cała marka wyszła na prowadzenie w sektorze lodów. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Lody Ekipy hitem sprzedaży

Sukces sprzedażowy marki Koral nie wpłynął negatywnie na pozycję konkurencji, ale wpłynął na wzrost sprzedaży tzw. lodów impulsowych. Co to takiego?

Lody impulsowe do kategoria typowo sezonowa. Wartość jej sprzedaży jest ściśle skorelowana z pogodą. Jak się jednak okazuje, popyt na lody można wygenerować również pomimo braku upałów – wyjaśniła Aleksandra Matera z CMR.

Szał na lody sprawił, że przez pewien czas były one bardzo ciężko dostępne, a fani sprzedawali sobie nawet w sieci… opakowania po nich za bajońskie kwoty! Lody te dostępne są w dwóch smakach: sorbetu truskawkowego i sorbetu cytrynowego, z czego obydwa są otoczone polewą z gumy balonowej ze strzelającym cukrem. Pomimo wyjątkowej popularności, eksperci z zakresu żywienia twierdzą, że lody mają dość kiepski skład.

Problemy z dostępnością

W tygodniu 15. udziały producenta Koral w wartości sprzedaży lodów impulsowych osiągnęły poziom ponad 40 proc. w sklepach małoformatowych do 300 mkw., z czego marka Koral Ekipa odpowiadała za 13 proc. W tygodniu 14. pojawiły się przejściowe problemy z dystrybucją, jednak w kolejnych dniach ponownie były dostępne w około 20 proc. sklepach małoformatowych. W drugiej połowie kwietnia zaczęliśmy obserwować wzrost cen powyżej rekomendowanego poziomu 2 zł – poinformowała Matera.

Chwilowe przerwy w dostawach sprawiły, że internauci zaczęli szukać przepisów na domowe lody Ekipy. Aby zaspokoić popyt na produkt, marka Koral musiała uruchomić dodatkową linię produkcyjną, która pozwalała produkować aż... milion lodów na dobę!

Źródło: dlahandlu.pl, CMR

Czytaj też:

donald trump ciekawostki
AdobeStock
Gwiazdy
Oto, co Donald Trump zwykle jada w ciągu dnia! Przetrzesz oczy, gdy poznasz prawdę!
Zastanawialiście się kiedyś co je były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump? Możecie się mocno zdziwić!

Jeśli myślicie, że miliarder i odchodzący prezydent USA na co dzień jada najwykwintniejsze dania, to srogo się zdziwicie! Sprawdźcie, z czego składa się codzienne menu Donalda Trumpa! Trump i zdrowa żywność? Prawdopodobnie jedyną osobą w Białym Domu, która dba o zdrową dietę i nazywa się Trump jest żona Donalda, Melania. Prezydent bowiem jest prawdziwym miłośnikiem amerykańskiej kuchni! Uwielbia frytki i hamburgery – szczególnie z McDonald’s i KFC. Zdradził kiedyś, że jego ulubiona kanapka z najpopularniejszej amerykańskiej sieci fast food to rybny hamburger. Trump nie wyobraża też sobie życia bez steków. Jego idealny stek musi być dobrze wysmażony i koniecznie oblany tłustym sosem. Na liście przysmaków Donalda Trumpa znajduje się również pizza. Jednak, co ciekawe, podobno były prezydent je tylko ser z dodatkami, a ciasto zostawia. Uwielbia także kanapki z mięsem i lody wiśniowo-waniliowe. Tego się nie spodziewaliście! Co ciekawe, mimo zamiłowania Trumpa do pełnego niezdrowych tłuszczów jedzenia, pije on Colę zero. Podobno wypija aż kilkanaście puszek tego napoju dziennie! Co prawda nie zawiera on cukru, ale jest bogaty w kofeinę, która w takiej dawce może powodować poważne problemy z nadciśnieniem. Odnosimy jednak wrażenie, że Trump szczególnie się tym nie przejmuje. Miliarder nie pije także alkoholu. Podobno to dlatego, że jego brat zmarł w wieku 41 lat z powodu alkoholizmu. A czego Trump nie je? Nietrudno się domyślić, że fan burgerów i steków nie będzie miłośnikiem zdrowej kuchni. Trump wyznał w ostrych słowach, że nie wyobraża sobie jak można jeść surową rybę i z tego powodu nigdy nie tknie sushi. Żywi też trudno wytłumaczalny wstręt do warzyw. Mówi się, że kiedyś Donald Trump listownie błagał burmistrza Nowego Jorku, aby „coś...

Newsy
GIS wycofuje kolejny skażony produkt. Macie go w kuchni?
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące talerzy dekorowanych z sieci handlowej TEDi. Badania wykazały, że zawarty w produkcie ołów migruje do żywności, co może stanowić zagrożenie dla życia ludzkiego. Jeśli macie go w swojej kuchni, koniecznie zwróćcie go do sklepu!

Migrujący ołów w talerzach dekoracyjnych Jak informuje GIS, talerze były dostępne w sprzedaży przez niemal 4 miesiące. Klienci, którzy kupili produkt w dniach 21 lipca – 18 listopada zostali narażeni na niemałe problemy zdrowotne. Bowiem badania wykazały, że zawarty w talerzach ołów migruje do umieszczanej na nich żywności. Główny Inspektor Sanitarny został poinformowany o prowadzonym przez TEDi (…) wycofaniu talerzy płaskich z motywem kwiatów ze względu na stwierdzoną w badaniach laboratoryjnych migrację ołowiu z talerzy do żywności. Spożywanie żywności zanieczyszczonej ołowiem ma szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi – czytamy w komunikacie GIS. Objawy zakażenia ołowiem Ołów to jedna z najgroźniejszych dla ludzkiego organizmu trucizn. W fazie początkowej zatrucie tym pierwiastkiem chemicznym może przejawiać się w ślinotoku, bólach głowy i brzucha, zaparciach, nudnościach oraz słodkawym smaku w ustach.  Z godziny na godzinę objawy nasilają się coraz bardziej. W drugiej fazie zatrucie wywołuje spadek ciśnienia krwi, wymioty oraz obniżoną temperaturę ciała.  Z kolei przewlekłe zatrucie ołowiem rozpoznacie po żółtoszarym zabarwieniu skóry, bólach mięśni, osłabieniu oraz objawach świadczących o uszkodzeniu układu nerwowego, takich jak niedowłady, zaburzenia pamięci, bezsenność, bóle i zawroty głowy.  Zatrucie ołowiem jest szczególnie groźne w przypadku  najmłodszych. Bowiem w dzieciństwie podatność na wchłanianie tego związku chemicznego jest o wiele większa niż w życiu dorosłym. Różnice są na poziomie aż 40 proc. W młodym organizmie ołów może wyrządzić największe szkody. Zwróćcie te talerze! Felerne talerze z migrującym ołowiem posiadają numer artykułu –...

pomarańcza
AdobeStock
Newsy
Jak obrać świąteczne pomarańcze w kilka sekund? Genialny trik
Chcesz się popisać przed gośćmi w święta? Naucz się tej prostej sztuczki na obranie pomarańczy!

Znacie kogoś, komu pomarańcze nie kojarzyłyby się ze świętami Bożego Narodzenia? My też nie! Dawniej te owoce dostępne były tylko przed Wigilią i każde dziecko dostawało w prezencie pomarańczę, na którą czekało cały rok. Dziś możemy je kupić bez problemu w sklepie, jednak musicie przyznać, że sentyment pozostał. Dlatego w większości domów wciąż na wigilijny deser podawane są pomarańcze. Znaliście trik, który pozwala obrać je dosłownie w mgnieniu oka? Gorączka świąteczna W PRL-u pomarańcze były luksusem, na który wszyscy czekali. Miały być symbolem tego, że jest u nas tak, jak „na Zachodzie” oraz wprowadzić świąteczną, magiczną atmosferę. Niewątpliwie wyjątkowe wówczas w Polsce pomarańcze świetnie spełniały się w tej roli! W latach 70. te owoce były dość łatwo dostępne – można było nawet kupić grecki sok pomarańczowy. Jednak dekadę później, gdy zaczęły się problemy ekonomiczne PRL-u, pomarańcze stały się deficytowym i bardzo wyczekiwanym towarem. W telewizji ogłaszano, że statki wyruszyły już z Kuby lub, że zawijają właśnie do któregoś z polskich portów. Sztuczka na szybkie obranie pomarańczy Wciąż uwielbiamy te owoce i kojarzymy je ze świętami, dlatego w Wigilię większość z nas po wieczornej wieczerzy sięga po pomarańczę na deser. Jeżeli chcecie popisać się przed rodziną, to koniecznie nauczcie się prostego triku na obranie pomarańczy w kilka sekund – gwarantujemy, że szczególnie dzieci będą wniebowzięte! Oto, co wystarczy zrobić: Weź niewielki, dobrze zaostrzony nóż i pomarańczę. Natnij wierzchołek owocu i zacznij ciąć wokół, kierując się ku dołowi. Teraz podważ nacięty wierzchołek kciukiem i zdejmij całą skórkę pomarańczy. I gotowe!

koszyk z zakupami
unsplash.com/@ibilyk
Newsy
Nie tylko Żabka i Abc. Ten sklep też będzie czynny w każdą niedzielę. Również w niehandlową
Zakaz handlu w niedzielę, choć powszechny, wciąż nie dotyczy niektórych placówek. Do tej pory zaliczały się do nich jedynie Żabki i sklepy Abc. Teraz do tego grona dołączy również Stokrotka Express. Wszystko dzięki nawiązaniu nowej współpracy.

Od 2020 roku zakaz handlu objął praktycznie wszystkie istniejące niedziele. Tak naprawdę tylko 8 z ponad 50 zostało oznaczonych jako handlowe, z czego aż 3 przypadły na grudzień . Z racji, że taki stan rzeczy znacznie zmniejszył obroty wielu, szczególnie małych, osiedlowych sklepów, przedsiębiorcy postanowili w sprytny sposób obejść zakaz. Jako pierwsza na pomysł wpadła sieć sklepów Żabka W celu zwiększenia swoich obrotów Żabka postanowiła nawiązać współpracę z firmą kurierską , dzięki której wszystkie należące do sieci sklepy zostały oznaczone jako placówki pocztowe. To sprawiło, że przedsiębiorcy mogą handlować towarem przez 7 dni w tygodniu , niezależnie od tego czy niedziela jest handlowa czy też nie. Ten pomysł spodobał się również innym przedsiębiorcom. W ślad za Żabką rozwiązanie wdrożyli również właściciele sklepów Abc. Teraz do tego grona dołącza również Stokrotka Express. Stokrotka Express będzie otwarta w każdą niedzielę W ostatnich dniach właściciele sklepów postanowili nawiązać współpracę z niemiecką firmą kurierską DHL.  Dzięki wprowadzonej usłudze DHL Parcel, klienci Stokrotki Express będą mogli szybciej i wygodniej odbierać paczki w osiedlowych sklepach, również w niedzielę – czytamy w komunikacie prasowym sieci sklepów Stokrotka. Dodatkowo klienci będą mogli również zrobić szybkie zakupy spożywcze. To dobra wiadomość dla wszystkich zapominalskich i miewających kulinarne zachcianki. Stokrotka Express to nowy format sklepów Stokrotka Do tej pory były one kojarzone przede wszystkim z ogromną powierzchnią. Teraz posiadają od 60 do maksymalnie 120 m2 sali sprzedaży.  Stokrotki Express powoli zaczynają zapełniać...