Bakalie
Adobe Stock
Newsy

Kupujecie te produkty na święta? Uważajcie, bo mają mnóstwo szkodliwych substancji

Bakalie jemy przez cały rok, ale szczególnie dużo zużywamy ich do świątecznych dań i wypieków. Uważajmy, by nie wybrać tych niebezpiecznych dla naszego zdrowia.
Hubert Rój
grudzień 21, 2020

Czym byłby makowiec bez solidnej dawki bakalii? Czy kutia może obyć się bez orzechów włoskich? A sernik bez rodzynek sułtańskich?

Odpowiedź może być tylko jedna. Oczywiście, że nie. Dlatego też przed świętami ruszamy do sklepów w poszukiwaniu bakalii.

Zwykle kierujemy się czynnikiem ekonomicznym. Czyli jak najwięcej za jak najmniej. Takie postępowanie na dobre wyjdzie naszym portfelom.

Ale czy nam samym i naszym organizmom również? Bakalie tradycyjnie należały zawsze do drogich produktów. W dawnych czasach przemierzały długą i daleką drogę z Bliskiego Wschodu lub z innych ciepłych krajów i dopiero trafiały na polskie stoły.

Dzisiaj cena za daktyle, suszone figi czy morele jest już znacznie niższa. Po pierwsze jest to zasługą lepszego transportu, a po drugie jest to spowodowane użyciem konserwantów, które przedłużają przydatność bakalii do spożycia.

Konserwanty i inne dodatki utrzymują także właściwości różnego rodzaju bakalii, a także powodują, że te nie tracą swojego smaku i gdy trafiają do naszych kuchni są dalej świeże i nie zwietrzałe.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Szkodliwe konserwanty i dodatki

O jakich substancjach mówimy? Lepiej uważnie czytać etykiety bakaliowych opakowań. Zwróćcie uwagę, czy na przykład na waszych rodzynkach nie ma takich substancji jak:

  • Dodatkowy cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy
    Dosładzanie samo w sobie nie jest poważnym zagrożeniem dla naszego organizmu, ale nie po to kupujemy przecież daktyle czy morele, by dodatkowo zaśmiecać nasze ciało kolejnymi cukrami prostymi.
  • Sztuczne barwniki
    Niektóre bakalie zawierają w sobie groźne barwniki, które mogą wywoływać reakcje alergiczne. Uważajmy na produkty oznaczone w składzie literką E.
  • Oleje
    Zdarza się, że bakalie są spryskiwane olejami w celu poprawy ich wyglądu. To jednak może utrudniać wchłanianie mikroelementów z nich pochodzących.
  • Dwutlenek siarki
    Ta substancja świetnie spełnia rolę konserwanta naszych bakalii, ale za to równie skutecznie pozbawia je wartościowych witamin. Oznaczany jest często jako E220.
  • Sorbinian potasu
    Rzadziej spotykany konserwant. Także może wywoływać reakcje alergiczne organizmu.
  • Benzoesan sodu
    Szybko wydalany jest z organizmu, ale może za to łatwo podrażnić przewód pokarmowy. Niewskazany dla osób cierpiących na problemy z jelitami i żołądkiem.
Komentarze
Sernik
wikipedia commons
Newsy Będziecie piec sernika na święta? Takich serów pod żadnym pozorem nie kupujcie do swoich wypieków 
Jakie ciasta upieczemy na Boże Narodzenie? Na pewno makowiec, obowiązkowo piernik. Do kompletu brakuje jeszcze sernika.
Hubert Rój
grudzień 20, 2020

Skoro przystępujemy do pieczenia sernika, warto zacząć od sprawy kluczowej, a zatem od samego sera. Bez dobrego twarogu nie uda się ani sernik z pianką, ani pozbawiony spodu sernik wiedeński, ani popularny w wielu domach sernik z brzoskwinią. Czasem zdarza się, że przez zły biały ser zmarnujemy sporo wysiłku, a także drogie składniki – tak bywa choćby podczas wpadki z sernikiem na białej czekoladzie. Twaróg górą Jaki ser wybrać zatem, żeby wyszedł tak jak należy i smakował obłędnie? Naszym faworytem jest zwykły tłusty twaróg. Dlaczego? Spieszymy z odpowiedzią. Twaróg na sernik powinien być jak najbardziej naturalny. Właśnie to gwarantuje zakupiony w kostce ser biały. Wybierzmy nasz ulubiony słodki twaróg ze sporą zawartością tłuszczu. Taki właśnie ser powinniśmy zmielić w domowej maszynce przynajmniej trzykrotnie. Jest z tym trochę roboty, ale nic nie zastąpi smaku zwykłego twarogu w serniku. Po dodaniu do takiego twarogu dodatków w postaci jaj i choćby wspomnianej białej czekolady, pozostaje przyłożyć się do pieczenia w piekarniku i efekty będą idealne. Uważajmy na chude, a nawet półtłuste twarogi – sernik z takich serów będzie po prostu zbyt chudy i przez to niesmaczny. Warto poszukiwać w sklepach i na targach jak najświeższych serów białych. Te z późną datą ważności mogą być nieco kwaśnawe w smaku. Co z „wiaderkami”? W sklepach spotkać możemy całe zastępy twarogów sernikowych w kubełkach i wiaderkach. Są wygodne i niezbyt drogie, ale mają różnego rodzaju wady i zalety. Część z nich zawiera w sobie niepotrzebne składniki takie jak m.in. skrobia ziemniaczana, mleko w proszku czy różnego rodzaju polepszacze i zagęszczacze. Kiedy wiemy, że możemy nie wyrobić się z mieleniem twarogu i zdecydowaliśmy...

Przeczytaj
Kobieta na zakupach
Adobe Stock
Newsy Tych 5 produktów spożywczych nigdy nie kupuj w supermarkecie lub dyskoncie
Sklepy wielkopowierzchniowe przyzwyczaiły nas do szerokiego asortymentu i względnie niskich cen. Nie wszystko, co znajdziemy na ich półkach, jest dobre dla naszego zdrowia.
Aleksandra Jaworska
grudzień 12, 2020

Supermarkety potrafią kusić swoich klientów promocjami, sposobem ekspozycji towarów i korzystnymi dla kieszeni cenami. Często dajemy się nabrać, patrząc jedynie oczami. Niestety często zapominamy o jakości. Od kilka lat alarmuje się o czytaniu etykiet. Nie można bezmyślnie wkładać produktów do koszyka. Dopiero przeczytanie składu produktu może dać nam odpowiedź, czy dany serek jest wartościowy i warto go kupić. Na etykiecie znajdują się szczegółowe informacje dotyczące składu, kalorii i terminu przydatności do spożycia. Mimo ostrzeżeń nie większość osób nie patrzymy na skład. To ogromny błąd! Właśnie tam znajdziemy wszystkie przydane informacje. Jeśli nie macie tego w zwyczaju, przedstawiamy listę produktów, które nie powinny się znaleźć w waszym koszyku z zakupami . Z czego można bez żalu zrezygnować? Oto nasza lista. Jedzenie z minimalną zawartością owoców Na słodkie bułki nabieramy się dosyć często. Mamy na myśli te różnymi, sztucznymi nadzieniami. Na sklepowych półkach znajdziemy całą masę smaków, w tym truskawkowy, malinowy, a nawet egzotyczny i wieloowocowy. Niestety w przypadku takich produktów, prawdziwe owoce występują tylko w nazwie. Są po brzegi wypchane konserwantami, wypełniaczami i dodatkami smakowymi. Zawartość owoców w tych produktach wynosi nie więcej niż kilka procent. Mielone przyprawy Wszystko, co mielone łatwo wymieszać z tańszymi, mniej wartościowymi dodatkami . Pieprz może przez to być słaby i bez ostrości, a papryka mało intensywna w kolorze. Znacznie lepiej kupić przyprawy w całości i zmielić je samodzielnie w domu. Dzięki temu będziemy mieli gwarancję, że mamy 100% składnika. Bułki, chleb i wypieki Wyroby piekarskie z supermarketów na ogół są robione z chemicznie wybielanej...

Przeczytaj