Kupujecie taką glazurowaną kostkę rybną? W ten sposób producenci robią w konia klientów od lat
AdobeStock
Newsy

Kupujecie taką glazurowaną kostkę rybną? W ten sposób producenci robią w konia klientów od lat

Przy kupowaniu mrożonych ryb trzeba być bardzo czujnym i dokładnie czytać informacje podane na opakowaniach - w przeciwnym razie możecie się niemiło zdziwić po zakupie.

Jeżeli kupujecie mrożone ryby, pewnie nie raz zdziwiliście się, gdy po rozmrożeniu ryba „pływała” w wodzie z roztopionej glazury. Choć warstwa lodu na rybie mrożonej nie jest niczym dziwnym, to zdecydowanie powinna nas zaniepokoić w sytuacji, gdy stanowi dużą część finalnego produktu - a tak niestety czasami bywa. Sprawdźcie, ile glazury powinno być w rybie mrożonej i na co zwracać uwagę przy zakupie. 

Ile glazury powinno być w mrożonej rybie?

Ryba, jak każde mięso, jest produktem szybko psującym się. Ze względu na to, że złowione ryby często muszą być transportowane setki kilometrów, pokrywa się je grubą warstwą lodu zwaną glazurą. Zabezpiecza ona mięso zarówno przed zepsuciem się, jak i wysychaniem oraz sprawia, że po rozmrożeniu ryba nadal jest soczysta. Glazura ma też pomóc zachować jak najwięcej wartości odżywczych w mrożonym mięsie z ryby. 

Przyjmuje się, że glazura nie powinna przekraczać 10 procent masy ryby, a jeszcze lepiej, gdy wartość ta wynosi mniej. Tyle wystarczy, by można było bezpiecznie przechowywać rybę przez około 4 miesiące w temperaturze -20 stopni Celsjusza. Niestety, producenci ryb nierzadko stosują o wiele grubszą warstwę glazury, co odbija się na jakości mięsa, a przede wszystkim - można to odczuć w cenie. 

Zobacz także
Jak rozpoznać dobrą rybę w sklepie? Jeżeli wygląda tak, absolutnie jej nie kupujcie

Jak rozpoznać dobrą rybę w sklepie? Jeżeli wygląda tak, absolutnie jej nie kupujcie

ryby z hormonami niedobre i z nowotworami

Polacy na potęgę kupują tę tanią rybę. Lepiej unikać jej jak ognia

Jak sprawdzić, ile jest glazury w rybie?

W sklepach można się więc spotkać z mrożonymi rybami, w których wartość glazury wynosi od 30 do nawet 45 procent masy produktu. Jak to sprawdzić, by nie zapłacić przy kasie praktycznie za sam lód?

Każdy producent jest zobowiązany do podania na opakowaniu informacji na temat glazurowanej ryby - musi się tam znaleźć nazwa gatunku ryby (zarówno po polsku, jak i po łacinie) oraz procentowy udział masy ryby w całym produkcie. Jeżeli więc na opakowaniu jest napisane, że ryba stanowi 55% tego, co za płacicie, oznacza to, że pozostała część, czyli około 45% to glazura. 

Co z tym fantem zrobić? Wybierając się na zakupy warto wziąć do ręki kalkulator. Szybkie działanie matematyczne pozwoli wam rozstrzygnąć, co się bardziej opłaca - czy kilogram ryby w 40-procentowej lodowej glazurze za ok. 20-30 zł, czy też taka sama ilość ryby świeżej, w postaci fileta przechowywanego w sklepach w lodówkach, o znacznie krótszym terminie przydatności do spożycia. 

Co oznaczają symbole na opakowaniach z rybami?

Na opakowaniach z mrożonymi rybami możecie często spotkać tajemnicze skróty - sprawdźcie, co oznaczają:

  • IQF - informuje o tym, że ryba jest glazurowana. W takim wypadku dokładnie sprawdźcie zawartość mięsa w całym produkcie. 

  • IWP - tak pakowane są ryby w pojedyncze opakowania, bez glazury.

  • SHP - to ryby pakowane w bloki, także bez glazury. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Została wam smażona ryba lub kotlety? Lepiej ich nie zamrażajcie
Flickr
Newsy
Została wam smażona ryba lub kotlety? Lepiej ich nie zamrażajcie 
Zamrażanie jedzenia to doskonała metoda konserwacji, wydłużająca żywotność produktów. Jeżeli kupimy większą ilość chleba czy mięsa, możemy włożyć je do zamrażarki i wykorzystać w późniejszym terminie. Istnieją jednak produkty spożywcze, których nie powinno się mrozić, do tej grupy zaliczają się m.in. potrawy smażone.

Wiele osób, gdy nie może czegoś zjeść od razu, po prostu wkłada to do zamrażarki i trzyma tam miesiącami. To błąd, nie każdy produkt się do tego nadaje. Zamrażanie jest świetnym i ogólnodostępnym sposobem przechowywania żywności, o ile wiemy, co i w jaki sposób możemy w ten sposób utrwalać. Po prostu trzeba pamiętać, że nie wszystkie produkty spożywcze się do tego nadają.  Dlaczego nie wszystkie produkty można mrozić?  Niektóre produkty pod wpływem niskiej temperatury w zamrażarce tracą smak, konsystencję i walory odżywcze. Po rozmrożeniu nie odzyskują już wyjściowej postaci, a ich jakość ulega drastycznemu obniżeniu. Następuje duży wyciek soków, który powoduje, że takie produkty tracą swoją wartość odżywczą.   Dlaczego smażone mięso lub ryba nie nadaje się do mrożenia?  Zamrażanie negatywnie wpływa na smak i wygląd smażonych potraw. Zmienia się ich konsystencja. Tracą swoją chrupkość, która wynikała ze smażenia. Stają się gąbczaste i mogą się rozpadać. Jedzenie ich będzie dla was raczej wątpliwą przyjemnością, szczególnie jeśli jesteście smakoszami i lubicie dobrze zjeść. Dlatego, jeżeli planujecie usmażyć rybę czy kotlety, usmażcie je w takiej ilości, by zjeść od razu lub w ciągu kilku najbliższych dni.  Walory smakowe i estetyczne to mniej istotny powód. Jest jeszcze drugi, o wiele ważniejszy, mogący rzutować na wasze zdrowie. Mrożenie smażonego jedzenia nie jest bezpieczne, ponieważ olej nie zamarza. W efekcie nawet w minusowej temperaturze ryba lub mięso mogą zacząć się psuć. A wówczas ich spożycie skończy się poważnym zatruciem pokarmowym. Dlatego lepiej nie ryzykować i trzymać smażone jedzenie z dala od zamrażarki. Których produktów nie powinno się mrozić?  O części z nich zapewne wiecie, ale część może was zaskoczyć....